Skocz do zawartości
Forum

ReniaM

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ReniaM

  1. Pewien król Wacław Drugi Wspaniały Miał wielki problem. Dumał dzień cały, Bo jego córka, Jowita mała Zamiast się bawić wciąż chorowała. Katar, kichanie, gorączka, poty, Królewna takie miała kłopoty. Medycy swoje marszczyli czoła, Ale uzdrowić żaden nie zdołał Małej królewny, więc król w rozpaczy Wezwał do siebie kilku siłaczy. „Kto z córki mojej boleść wyciągnie Dostanie złoto, sławę osiągnie!” Rzekł król, lecz żaden potężny siłacz Nic nie mógł zrobić. W kraju tym żyła Wróżka Mirella, co nad strumykiem Mieszkała w chatce ze swym słowikiem. Przyszła do króla i rzekła: „Panie, Daj mi Jowitę na wychowanie. Dwa lata ze mną i będzie zdrowa. Ja dotrzymuję danego słowa.” Wzięła królewnę do swojej chatki. Gdy wyszło słońce, sadziły bratki, Pęłły ogródek, spacerowały I ze słowikiem razem śpiewały. Królewna jajka jadała kurze, Z drzew w sadzie rwała jabłuszka duże I ozdrowiała. Król klaskał w ręce, Kłaniał się nisko wróżce w podzięce I pytał co ma robić Jowita, Żeby nie była już chorowita? Wróżka Mirella tak powiedziała: „Twoja córeczka, Jowita mała, Powinna, królu, gdy tylko może Nie w zamku bywać, ale na dworze, Gdzie słońce grzeje, bo małe dzieci Winny wychodzić, gdy ono świeci. Wytwarza bowiem w nich witaminę, Oj, królu, jaką dziwną masz minę! Czyżbyś nie wiedział, że tak się dzieje Kiedy słoneczko milutko grzeje? D witaminę w skórze wytwarza I chorób mniej nam wówczas zagraża!” Od dnia owego Jowita mała Już aż tak często nie chorowała. Oprócz spacerów, zabaw na dworze, Jeździła często z tatą nad morze. Tam w blasku słonka się wygrzewała, Smaczne pieczone rybki jadała, a gdy do zamku swego wracali jajka i sery pałaszowali, które bogate w D witaminę przed chorobami strzegły dziewczynę. Ot cała bajka. Morał z niej płynie: Pamiętaj wciąż o D witaminie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...