Witam.
My już rozpakowani ;)
Dostałam się do szpitala na obserwacje z powodu niskiej ilości wód plodowych AFI 4. Po standardowych badaniach wyszło ze mam bardzo zniszczoną wątrobę oraz mało płytek krwi i że cisnienie jest stanowczo za wysokie. Zawsze na badaniach miałam sprawdzane cisnienie, nawet w domu sobie mierzylam i było wręcz książkowe. Doktorzy przestraszoni że może być to zespół HELLP (odmienna stanu przedrzucawkowego) wysłali mnie w stanie krytycznym(tak się nie czylam)pogotowiem do szpitala w Bytomiu. Strali się unormować cisnienie i wątrobę , ale wyniki były co raz gorsze aż doszedł ból wątroby nie do wytrzymania. Padła szybka decyzja trzeba ratować życie moje i malucha. 33 tc i 2 dzien ciazy zakończony przez cesarskie cięcie. 3.01.2016 o 11:20 przyszedł na świat nasz syn Filip, 1500g szczęścia. Gdy go wyciągnęli dali mi go pocałować -zaczął głośno płakać. Tak więc płuca zdarzyły się wykształcić dzięki sterydom które dostawałam wcześniej. Dostał 8/9 punktow jako że wczesny wcześniak. Był podłączony do tlenu, ale samodzielnie oddycha. Dziś leży w inkubatorze podłączony do sądy ,nie ma wykształconego odruchu ssania i pomalutku przybiera na wadze. A ja czuje się lepiej, badania mam co raz to lepsze. Wszytsko wraca do normy, nawet moje cisnienie na które brałam 6 tabletek dopegyt'u się reguluje. Możliwe że w czwartek mnie wypiszą, a młodego jak nabierze troszkę masy min.to chyba 2 kg i gdy wszytkie badania wyjdą prawidłowo.
TAK więc dziewczyny nie znacie dnia ani godziny ;) Pozdrawiamy z Filipkiem
PS. Termin był na 26 lutego.