Skocz do zawartości
Forum

TakaGabi

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez TakaGabi

  1. Lilijka87 Cieszę się że wywołałam te pozytywne wspomnienia! Ja już nie mogę się doczekać mojego dzidziusia - ale to będzie mój pierwszy poród, więc wszystko co najlepsze i najtrudniejsze jeszcze przede mną:) Na razie wzięłam się za gromadzenie informacji o wyprawkach, opiece nad noworodkiem, porodach, a to wszystko takie nowe... Ale dzięki temu coraz bardziej kocham mojego dzidiusia...:)
  2. Hej dziewczyny, Ja trochę z innej beczki bo widzę, że dyskutujecie na temat edukacji w naszym pięknym kraju... Poród w Żeromskim w Krakowie: Więc byłam dzisiaj w Szpitalu Żeromskiego i zgodnie z prośbą Niki32 chciałabym wam trochę opisać czego się dowiedziałam o ich podejściu do porodu (a może jeszcze komuś się ta wiedza przyda). Ogólne wrażenie mam pozytywne - podejście osób, z którymi się zetknęłam było pozytywne, życzliwe. Położna z którą rozmawiałam (tylko jedna) była to kobieta widać, że doświadczona, między 50- 60 więc poznałam tak na prawdę jej podejście do tych spraw. No więc tak, może wypunktuję, będzie łatwiej przebrnąć: - Sala - byłam w jednoosobowej, w której przez pierwszą fazę porodu przebywa się samemu z osobą toważyszącą, oczywiście położne wchodzą pomagają i są obecne podczas finału. - Picie i jedzenie - pić można i trzeba dużo - wody, jeść nie można, jeśli poród trwa długo to kobieta jest podłączana do kroplówki i w ten sposób odżywana. Trochę mnie to zdziwiło zwłaszcza, że w opisach wyprawek w internecie znajdowałam banany, czekoladę, soki itp. - Prysznic i kąpiel - Wanny są ale dyrekcja szpitala nie pozwala z nich korzystać (...rozumiem, że oszczędzają?!!). Prysznic można bez problemu brać. - Rodzić można w dowolnej pozycji, są dostępne sprzęty - piłki, maty, krzesło, drabinki ( nie każda sala zawiera drabinki) i oczywiście łóżko:) - Znieczulenie - jedyne dostępne to znieczulenie zewnątrzoponowe (jeśli nie ma przeciwwskazań) wykonuje się je na życzenie. Należy jednak zgłosić wcześniej, że chce się z tego znieczulenia skorzystać, w izbie przyjeć, po to aby wykonano dodatkowe badanie, bez niego anesezjolog nie może znieczulić, - Nacięcie - nie jest wykonywane rutynowo, tylko na życzenie lub w porozumieniu z położną. Spotkałam się wcześniej z opinią, że pęknięcie lepiej się goi, jednak wg tej Pani położnej tak nie jest - twierdzi ona, że nacięcia są bezpieczniejsze i lepiej się goją. Jak widać co położna to inne zdanie. - Golenie - bywa przydatne, ale równie dobrze pacjentka może być w momencie zszczywania ogolona w miejscu, w którym trzeba. - Lewatywa - na życzenie rodzącej, wg tej Pani jest przydatna dla lepszej higieny dziecka, można ją wykonać w domu przed porodem lub przywieźć ze sobą sprzęt do szpitala (szpital już nie dysponuje) i położna sama go wykona. Ale nie jest konieczna. - Po urodzeniu dzieciątko jest kładzione mamie na piersi na 2 godziny kontkatu skóra do skóry, przystawiane do piersi, po tym czasie jest mierzone i ważone i przechodzi z mamą do sali poporodowej. Może ale nie musi być myte (według uznania mamy). Sale poporodowe są 2, 3 łóżkowe. Może w nich przebywać osoba towarzysząca do godz. 20 tej. - w przypadku porodu pośladkowego i bliźniąt wykonuje się zawsze cesarskie cięcie; wg Położnej to dobrze, bo naoglądała się w swojej karierze sporo niebezpiecznych porodów i uważa, że jest to najbezpieczniejsza droga porodu w tym wypadku. To chyba wszystko czego się dowiedziałam:) Ciekawa jestem czy macie jakieś uwagi, swoje doświadczenia???
  3. Nika32 Dzwoniłam na ten oddział położniczy i owszem można oglądać, ale umówić się można tylko w ten sposób, że przed wyjściem z domu dzwonisz i pytasz czy jest wolny pokój do rodzenia, jeśli tak to można iść. Także będę dzwoniła tam do nich we wtorek rano i zobaczymy czy się uda. Podtrzymuję temat oczywiście i zapraszam wszystkie chętne do oglądania oddziału szpitala Żeromskiego w Krakowie.
  4. Nika32 To nie są dni otwarte. Muszę zadzwonić i się jeszcze umówić. Tam po prostu się przychodzi i oprowadzają po oddziale z tego co czytałam w necie. Jutro zadzwonię i jeszcze potwierdzę czy rzeczywiście tak można sobie przyjść. W każdym razie zapraszam wszystkie chętne z Krakowa:)
  5. Nika 32 Wiem, że to zatłoczony oddział, ale z drugiej strony można rodzić w jakiej się chce pozycji, kładą nacisk na karmienie piersią - dla mnie to ważne i mam zaufanie do takiej kadry. No i rzeczywiście są dosyć blisko mojego miejsca zamieszkania - (chyba, że urodzę wcześniaka, bo na całą zimę wyjechałam z Krakowa na wieś, aby uniknąć smogu i mogę wtedy nie zdążyć na poród w Krakowie). Ale jeśli wszystko odbędzie się w terminie to już będę w mieszkanku w Krakowie. Natomiast nie wiem jakie mają podejście do porodu przez cesarskie cięcie.
  6. Nika 32 Tak chodzę do przychodni przyszpitalniej Siemiradzkiego, ale na szpital w którym chcę rodzić wybrałam sobie Żeromskiego. Mają bardzo dobrą opinię i taki profil mniej więcej podejścia do porodu który mi odpowiada. Nie planuję odwiedzać innych oddziałów w Krakowie.
  7. Hej, Dawno mnie tu nie było. Ale może któraś z Was jest z Krakowa i chciałaby ze mną odwiedzić oddział położniczy w Szpitalu Żeromskiego w przyszły wtorek (17 listopada)? Zastanawiam się w ogóle czy takie odwiedziny mają sens bo do porodu nie da się przygotować- ale z drugiej strony można zobaczyć szpital, pokoje, popytać o to jak u nich wygląda poród, itp. itd.
  8. Ja ostatnio czytałam świetne kryminały, polecam. Moi ulubieni autorzy to Asa Larsson i Zygmunt Miłoszewski Teraz czytam baardzo fajną i baardzo grubą książkę (też w typie kryminału) Eleanor Catton "Wszystko co lśni"
  9. Lekarz prywatny u którego byłam to Wojciech Kowalski. Jest na prawdę przemiły i dba o pacjentkę. http://www.znanylekarz.pl/wojciech-kowalski5/ginekolog/krakow W poradni chodzę do dr Dłużniewskiej. Tak zaczęłam trochę googlować i znalazłam ciekawe informacje na temat szpitala Żeromskiego. Jako jedyny szpital w Krakowie uczestniczą w akcji "Szpital przyjazny dziecku" i wygrali w 2006 roku akcję "Rodzić po ludzku". Może to coś dla mnie...
  10. Nika - Ja chodzę do przychodni przyszpitalnej szpitala na Siemiradzkiego, ale jeszcze nie myślałam o wyborze szpitala... Szczerze mówiąc nie chciałabym rodzić z moją lekarką. Chodze do niej bo na Nfz jest bezpłatnie, ale żeby jakaś fajna opieka była to nieszczególnie. Za to byłam u lekarza prywatnego na jednej wizycie w 7 tygodniu i baardzo mi się spodobał, chciałabym u niego rodzić ale nie wiem czy tak się da...
  11. Ja uwielbiam koty, ale nie mogę mieć bo mój facet ma alergię :( także zazdroszczę, bo piękne są. U nas zwierząt brak, ale marzę o psie, tylko na tego co chciałabym mieć mam za mały metraż. A jeśli chodzi o energię życiową to mam jej ostatnio sporo. Wstaję o 6.50. Nie sypiam w dzień za to kładę się spać jakoś koło 21, a do łóżka to już koło 20 -tej. W ciągu dnia czuję się dobrze:) ostatnio nastrój mi dopisuje, kiedy jestem aktywna w ciągu dnia, spotykam się z ludźmi, pracuję itp!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...