
Capuccino
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Capuccino
-
Cześć :) Łasiczko byłam z wami wrzesnióweczkami, szczególnie pod koniec gdy liczyłyśmy ostatnie dni i stękałyśmy jak nam cięzko..:) a dziś nasze gwiazdy mają już 3 miesiące. Z tym mlekiem( czy jest wartościowe ) to przyjaciólka doradziła mi, żeby sprawdzić w kieliszku czy po jakims czasie nie oddzielili się "śmietanka":) Zobaczymy. A przytulać też Lila ciągle się chce, najlepiej stale na rękach. Nic ostatnio nie mogę zrobić.
-
Cześć dziewczyny. Mam do was pytanie. Czy wy dokarmiacie butlą swoje wrześnióweczki? Ja jeszcze nie, ale zastanawiam się nad tym , ponieważ moja Lila ostatnio śpi po 2- 3 godziny w nocy, a w dzień czasem wcale nie chce spać. Może mleko już za mało wartościowe i się nie najada?:(
-
Cześć Dziewczyny. 13.09. 2009 przyszła ns świat moja Lilusia:) Lekarze w ostatniej chwili pomogli jej przyjsc na świat...po 2 tyg na patologii wspaniale być w domu...Moja gwiazdeczka jest cudowna:)
-
Gratulacje dla Aguli i OLI:) A moja kuleczka ma nas gdzieś....
-
Dziewczyny zastanawiam się, czy jutro jak nic się nie wydarzy, a pewnie się nie wydarzy- zgłosić się profilaktycznie do szpitala, na KTG? Trochę sie martwię....
-
A w Trójmieście świeci słońce ... Dziś mam dobry humor bo sie wyspałam....mam na zmiany..jedną noc nie śpię wcale a drugą pięknie przesypiam ....Ach ta ciąża ....ale tak sobie myśle, że jeszcze jesteśmy 2 w jednej...i to jest piękny czas...ciężko ale wspaniale...a zachwilę to się skonczy i rozpocznie się nowy albo inny świat:)
-
Sekundka- bliżej to chyba tylko na suwaczku:) Ta mała uparciucha chyba zaparła sie w brzuszku nóżkami i rączkami :) Napewno przenoszę tą ciąże...Ale strasznie się cieszę razem z dziewczynami, które już urodziły. Wielka radość i nadzieja:) Z tej okazji upiekłam karpatkę:) Zapraszam
-
Mart ty będziesz miała Lusię a ja Lilusię:) Super:)
-
Serdeczne gratulacje dla Mojry:) A ja czekam dalej na Lilusię:) Jeszcze będę ostatnia:):)
-
Gratulacje dla Aishy:) Gratulacje dla jej synka:) Normalnie jej zazdroszcze:) Moja kuleczka ma jeszcze 2 dni...oznak brak...może oprócz nieprzespanych nocy....dziś nie spałam do 3 ....maskra z dnia na dzień gorzej..siły odchodzą. Teraz leżę i ściemniam....ale chyba zaraz wstanę..dziewczynki kochane trzymajcie się
-
Jaki entuzjazm, że już wrzesień:) Nasz miesiąc:) Tez sie cieszę. Ale z tymi nockami..to masakra....Ostatnio mam takie bóle nie do zniesienia wieczorem i w nocy.. bolą plecy i promieniuje na brzuch, zapominam o spaniu...w ruch idą mp3 i pasjans w telefonie A w dzień nic się nie dzieje...Też tak macie? Pozdrowienia i miłego dnia Kuleczki:)
-
Wróżka:) mówiłam do męża..chyba pójdę do wróżki:) Ta córka moja chyba jest uparta po tacie:) Już do niej mówię- wyjdź malutka...będę cię cały czas przytulac...ale to nie działa, w brzuchu chyba jej lepiej:) Gmera tylko tymi rączkami i nóżkami:) Jak ją złapie za nóżkę to szybko chowa:)
-
Ach jak ten czas sie dłuży...czekam i czekam jakby poród miał być za chwilę....patrzę na zegarek...jakbym czekała na konkretną godzinę:) Nie mogę sobie miejsca znaleźć..kuchnia-lodówka- pokój-kanapa...:) Nie wiem już co z sobą zrobić. Dziś w nocy myślałam, że to już ale niestety..przeszło... Przeglądam torby (spakowane już chyba 2 miesiące temu)...To oczekiwanie jest najgorsze...
-
Ja też się boje...niby nie mogę się doczekać..ale jak jechałam do szpitala to w samochodzie zaczęlam ryczeć, że nie chce tam zostać. Tak sie mądrowałam, że chce żeby było już po wszystkim...ale strach jest niesamowity....sama siebie wczoraj zaskoczyłam swoim zachowaniem...
-
Te nasze kuleczki robią sobie jakies żarty z nas....niby już...a tu nic:) Dziś się z moją kuleczką wyspałyśmy..i czujemy sie nieźle...gdzie zostały te skurcze:)
-
A dzidzia w brzuchu dupkę wypieła na to KTG:)
-
Chyba dziś nie zasnę...rano pobudka o 5..nie wiadomo czemu tak wcześnie...potem jakieś bóle brzucha, kręgosłupa i tak cały dzień...Pod wieczór pojechałam do szpitala bo "robiło się regularnie"....ale nic...rozwarcia nie ma...skurcze przepowiadające...więc teraz czuwam...moglaby się już ukazac ta moja Lilka:) A najlepsze było w szpitalu...leżę podłączona do KTG...przechodzi lekarz i pyta mnie po co tu przyjechałam!!! szok! Jeszcze mnie nie zbadał i pyta po co przyjechałam! Służbę zdrowia mamy niezłą:)
-
Mart 79- masz rację..odzywam się jak mam doła..ale czytam wasze wypowiedzi....często piszecie o tym co i ja czuję. Wiem, że nie jestem z tym wszystkim sama:) Dziś kolejna noc bezsenna...mała gmerała łapkami i nóżkami:) Więc pół nocy zabawy w łapanie za piętkę:) To mi humor poprawiło:) A teraz mam jakieś zadyszki...nie moge oddychac..i juz nie wiem czy to normalne..miało byc lepiej skoro brzuch się obnizył..ale nie jest.
-
Cześć dziewczyny... Mam dziś kryzys..więc piszę ...Jeszcze 12 dni do terminu porodu....a ja już nie mogę...leże i rycze...palcem nie ruszam..czuje się jak by walec po mnie przejechał...skąd wziąść siły...Wszystko czeka na moją kuleczkę..a ja nie potrafię się cieszyć..ach
-
Czy ktoś słyszał o wózkach Baby Merc?? Widzaiłam go na allegro ale nie znam go w ogóle.
-
Ja też teraz strasznie dużo jem:) Do póki ze stołu nie zniknie:) Lodówka u mnie też regularnie pusta:) Teraz leże i znów kopniaczki mojej tancerki:)
-
Czesc Dziewczyny:) A ja termin mam na 4 wrzesień i na 90% Dziewczynka Lilianka:) Dziś podejrzałam ją na USG 4D ale nie chciała pokazać buzi bo zasłaniała się łapkami:) Nogi ma długie po tacie:) Taka modelka tam rośnie...a może tancerka:)
-
Cześć dziewczyny...właśnie się położyłam by odsapnąć od tego koszmarnego dnia... Święta pojutrze...przygotowania w kuchni....piekę sobie ciasto, które robiłam od zawsze.....i zakalec...piekę kolejne ciasto i ....zakalec.....jestem już załamana...jutro idę kupić ciasto...Ponoć w ciąży ciasta nie wychodzą! Wiecie coś na ten temat???
-
Mi też się podoba Nadia. Ja dowiem sie za 3 tyg co będzie. Też rodzina ma pretensję do imion: Antonina..nie...Lilianna nie....Jak będzie baba to Lilianka będzie i już. A jak chłopak to może Krzyś. Niech wszyscy rodzice sami wybierają imiona dla swoich dzieciąteK
-
Cześć. Jestem z Gdyni. Porodówka jest w Redłowie...i tu sie zaczyna problem.....niektórzy mówią, że to umieralnia..oświęcim....więc wybrałam Wejherowo, o którym słyszałam same dobre opinie. Co sądzicie o tych dwóch szpitalach?