Skocz do zawartości
Forum

Kat_ka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Kat_ka

  1. Gabi85, ja kilka dni temu też tak miałam. Bóle potrwały kilka dni i przeszły. To podobno efekt rozciągania się więzadeł. Trzymaj się dzielnie!
  2. Bombka dzięki za podpowiedź, spróbuję z takimi plastrami, bo leci mi czwarty dzień boleści i kurka rurka ledwo pracuję. Emiii ja mam z kolei odwrotnie- moje małe ma ochotę tylko na nabiał i dżem (nawet mąż mi na zajączka sprezentował...5 słoików dżemu :-) a mięsa w ogóle nie przyjmuje. To dziwne, bo do tej pory nie wyobrażałam sobie życia bez mięsa :-) Cześka26 ja od samego początku biorę Duphaston i NoSpę bo mi się macica nie rozciągała i p. doktor postanowiła, żeby dla bezpieczeństwa nie odstawiać. Na szczęście te leki nie mają skutków ubocznych i dobrze się po nich czuję, więc nie martw się, walcz z macica ;-)
  3. Świadomie. Bo nic innego nie pomaga. Kofeinę zawiera kawa, ale też herbata-także ta najzdrowsza, zielona, kakao, cola i pepsi i szereg napojów popularnie nazywanych energetycznymi. Jedna tabletka ma mniej kofeiny niż kubek kawy. Więc bez przesady. Ponieważ nie chcę, jak powoedziałam, przesadzać pytam o porady, bo trzeciego dnia bólu nie jestem w stanie już funkcjonować.
  4. Ja mam umówione na 28 czerwca- taki prezent na urodziny :-) Powiedzcie mi Dziewczynki czy miewacie też bóle głowy? Ja mam nieznośne, trwają po 2-3 dni. Próbowałam kąpieli, okładów- na chwilę przynoszą ulgę gorące, dopóki się nie ruszę znów zmoczyć kompres. Coś strasznego. Biorę co jakiś czas Apap Ekstra, bo zwykły nie przynosi ulgi, ale nie chcę się faszerować w nieskończoność, bo normalnie się boję o Młode. Podpowiedzcie mi jakie macie sposooby, bo wariuję.
  5. Emii ja jestem dwa tygodnie póżniej- 17 tydzień i ciągle jeszcze nic nie czuję. Dziewczyny mówią, że już im maluszki broją a ja przed snem próbuję się wsłuchać i namacać a tu nic. Wszystko w swoim czasie, jeszcze nam dziecko żebra poobija nie raz ;-)
  6. Em87, myślę, że we wrześniu spokojnie ze wszystkim zdążymy, poza tym unikniemy wydawania pieniędzy na cudne gatki i sukieneczki, które przecież w grudniu na niewiele się zdadzą :-) Poza tym tonuje mnie Mąż, bo się podśmiechuje, że "wiję gniazdko" planując przestawienie mebli :-). Tak naprawdę to dopiero zaczęliśmy się cieszyć, bo żadne z nas nie chciało znów się rozczarować :-) teraz czekamy cierpliwie na (podobno) dziewczynkę.
  7. Cześć Mamusie :-). Czytam Was już od pewnego czasu, aż w końcu zdecydowałam się odezwać. Zdziwiło mnie, że już kompletujecie wyprawki dla maluszków, przecież to dopiero czwarty miesiąc :-). Ale może to wynikać z tego, że pierwszą ciążę poroniłam i dopiero pomału dopuszczam do siebie myśl, że wszystko na razie jest dobrze i że to prawda :-) Też mam problemy ze spaniem- całe życie spałam na brzuchu, a teraz czuję, że mnie gniecie i mam wrażenie, że uciskam dzidzię, męczę się więc strasznie na boku, a gdzie tam koniec :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...