
myszunia87
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez myszunia87
-
W Polsce też jesteś pod ochroną dopiero po 12 tygodniu no chyba że wcześniej uciekniesz na L4. Mnie męczą od wczoraj mega mdłości, cycki mam jak donice w staniku mi się nie mieszczą i ktoś mi chce powiedzieć, że coś jest nie tak. Już 4 razy poroniłam i tylko z Olą miałam bolesne piersi i duże:)))) Dzisiaj mów wielki dzień idę oglądać moje wielkie serduszko które na pewno się nie poddało czuje to:))) A co do brzucha to ja mam brzuch jak w 4 miesiącu, chodzę w sukienkach odcinanych po biustem a na dole kloszowane albo w bluzkach bombkach, na szczęście u mnie jeszcze nikt nie zobaczył. W poniedziałek jak będzie wszystko OK to i tak powiem :))))
-
Ja też uważam, że stres tylko pogorszy sprawa co ma być i tak będzie więc sie nie denerwuje i włączyłam pozytywne myślenie ide jutro do swojego lekarza z przekonaniem, że zobaczę swoje malutkie serduszko, które w brew nie którym ludzią będzie jeszcze biło przynajmniej 75 lat w zdrowiu.
-
jestem z Wrocławia i chodzę do Dr. Tomasza Walaska prowadził wszystkie moje ciąże i 3 mojej siostry. Jestem z niego zadowolona. Puki co dziewczyny nic się nie dzieje wziełam Acard - nie mam plamienia , piersi bolą dalej załatwiłam sobie duphaston i czekam do piątku na dobre wieści:))))
-
U mnie nie ciekawie ale cuda się zdarzają. Pani doktor na izbie stwierdziła, że echo dzidziusia jest zbyt małe- zanikowe i dzidziuś tez jest bardzo malutki wszystko jest wielkości 8 tygodni tylko dzidzia nie. Szok dzidziuś, żyje ale szanse na to że przeżyje są marne ALE SĄ więc do kur.............. nędzy dlaczego ktoś chce go od razu skazać na śmierć? Pani doktór zaproponowała że zostawi mnie w szpitalu i zrobi ŁYŻECZKOWANIE :(((( nie poda jakieś leki żeby je wspomóc, cleksane, dupaston czy luteine nie da mu szansy tylko zabije ludzie na jakim my świecie żyjemy:(((((((((((((((((((( Oczywiście się nie zgodziłam będę walczyć o mojego dzitka malutkiego i jej jeszcze pokaże przyjdę do nie w maju z wielkim brzuchem i powiem co o niej myślę. Mam nadzieje, że mój lekarz powalczy ze mną o to maleństwo zrobię wszystkie badania na jakie mnie tylko będzie stać i zrobię wszystko żeby moja dzidzia żyła koniec kropka nikomu nie dam jej skrzywdzić. Głupia Suk.................
-
tak tylko że do 15 jestem sama na salonie i nie mogę go zamknąć więc jestem uwięziona w pracy do 15 :(((( A u mnie w pracy jeszcze nikt nie wie i nie powiem do puki nie będę wiedziała, że dzidzia się dobrze rozwija, czyli do piątku a raczej do dzisiaj jak pojadę do szpitala:))) narazie jest ok. Rozwaliłam się w fotelu na leżąco i jakoś pracuje. Od 6 rano mam 3 brązowe kropi na podpasce to jeszcze nie maskara ale dla mnie każdka kropka to powód do niepokoju:(((( mam nadzieje, że będzie dobrze.
-
Mam taką nadzieje, że to taki ból. Wole chuchać na zimno ja już mam 4 poronienia za sobą i mam już dość dlatego powiedziałam sobie, że wole uważać niż coś przeoczyć i nie żałować.
-
Dziewczyny czy luteina jest na receptę? dzisiaj rano schyliłam się a potem miałam brudny śluz. Boli mnie brzuch zastanawiam się czy nie biec do apteki po luteinę o ile mogę ją kupić bez recepty. Jak mi nie będzie dokuczał brzuch i nic nie będzie się działo to pójdę po pracy na ostry dyżur a jak coś mnie będzie mi dalej dokuczać to się zwolnię wcześniej z pracy i pojadę do szpitala. Robiłam rano test i kreska ciążowa była mega mocniej od testowej trochę mnie to uspokoiło.Trzymajcie kciuki za mojego dzitka, modle się cały czas żeby było dobrze:)))))))
-
rudzielec ja stosowalam tylko oliwkę dla dzieci po kąpieli gdzieś po 20 tygodniu i nie mam prawie w ogóle rozstępów delikatne na bokach i jeden na piersi. Dobra jest też maseczka od czasu do czasu z jajka na brzuch naturalnie i daje dobre efekty:)))))
-
to prawda w każdej następnej ciąży widać brzuch szybciej, ja mam tak wydęty, że muszę zakładać do pracy luźniejsze bluzki a spodnie zapinam na gumkę od włosów hehehe
-
ANIARADZIA jak mogłaś jeść pierogi i się zemną nie podzielić masakra ja chcę pierogi:((((((((((
-
Malutka30 nie denerwuj się, mnie lewy jajnik bolał przez 2 dni jakieś 3-4 dni temu. Kuł i bolał tak, że siadanie sprawiało mi problem ale przeszło i już nie boli. Mnie w każdej ciąży bolały jajniki na początku i dość mocno podbrzusze ale za każdym razem przechodziło mi jak ręką od joł 6-7 tygodniu.
-
Mnie dzisiaj tak boli brzuch, że praca przy komputerze sprawia mi trudność. Czuje jak by mi ktoś pompował balon w środku i miałby mi zaraz pęknąć brzuch - wydęło mnie strasznie. Mdłości nawet ustąpiły, piersi bolą i czuje takie mrowienie i czuje jak mi dzisiaj rosną hehehehe:)
-
ja się z gadzam w 100% z 23diabelek23 uważam tak samo
-
Ja mam na obiadek kurczaczka duszonego w cebulce, do tego ryż i brokuły i oczywiście rosołek z indyka mniam - niestety kibluje w pracy do 18 więc w domu będę dopiero 18:30-18:40:(((((
-
moja teściowa też mi tak zapowiedziała z Olą ale ja się nie zgodziłam ale i tak przyjechała na tydzień na szczęście było tak gorąco, że musiałam się przeprowadzić z wynajmowanego małego pierdolnika na poddaszu do moich rodziców i oni tam mieszkali i widzieliśmy się tylko w tedy jak ja tego chciałam. Jestem straszna Zosia samosia i nie lubię jak ktoś mnie wyręcza a jeszcze bardziej jak mi mówi co mam robić i co robię źle a ona jest w tym mistrzynią:)))
-
Jem wstaje jem śniadanko porządne potem w pracy zjem coś np. dwie bułki z jakąś pastą ale bułki słodkie, potem przyjeżdżam do domku to wciągam obiadek, który rano przygotowuje ( bo ja pracuje do 17-18 a mój mąż do 15 więc robie rano żeby przyjechał z pracy i miał co wciągnąć:))) Wiem, że można się mocno załatwić nie jedząc, ja z Olą miałam takie mdłości - jak byłam łodna to wymiotowałam z głodu jak zjadłam to też wymiotowałam, jak szłam to wymiotowałam, jechłam autem też. Pamiętam wigilie byłam w tedy gdzieś 9 tygodniu z Olą i zdążyłam zjeść tylko barszcz z uszkami i wylądowałam w WC:) a podróż do domu 115 km z pełnym żołądkiem to była masakra przystanek średnio co 20-30km. Pomagała mi tylko woda z dużą ilością cytryny i mandarynki :)))
-
Ja mam zamiar powiedzieć po wizycie u gina 31 października jedziemy do teściów mam do nich 115km idealna odległość:)))) Na tym USG wyjdzie czy mogę się cieszyć czy nic z tego nie będzie- mam wadę genetyczną Translokację zrównoważoną 14 i 17 chromosomu i mam za sobą 4 poronienia czyli z Olą to moja 6 ciąża. Ale czuje, że będzie dobrze, że tym razem dzidzia rozwija się jak należy więc nie mam stresu tak jak przy Oli bolą mnie piersi a to dobry znak bo na pewno w w 3 ciąża, które poroniłam mnie nie bolały a w pierwszej to nawet nie pamiętam. No i na początku grudnia spadam na L4 chyba, że gin każe inaczej :)))) Wracając do teściowej to znając, życie jak się dowie to zaplanuje, że po porodzie na 2 tygodnie przyjedzie do nas na wakacje, nie wiem czy skorzystać wszystko ma swoje dobre i złe strony, pytanie która ze stron ma więcej argumentów za:)))) Ja od wczoraj mam ślinotok masakra i mdłości jak zjem jak nie zjem albo nic nie wypije to jest ok ale jak zjem to już gorzej, no i bardziej mnie męczą wieczorem niż rano:(
-
Wątróbkę w ciąży można jeść ale nie częściej niż raz w tygodniu i nie więcej niż jedna porcja - jest bardzo bogata w żelazo dlatego nie wolno jej dużo jeść ale nie można jej całkiem z diety w ciąży wykluczyć. A z siusianiem latam co chwilę ale nie mam żadnego bólu na Twoim miejscu poszłabym zrobić badanie moczu.
-
A wy dziewczyny jak długo planujecie pracować?
-
Popieram Olcie, każdy modry lekarz CI powie, że im mniej leków i sztucznej chemii w I trymestrze tym lepiej dla dziecka. Pij dużo soku z buraków i jedz je do obiadu. Jajko, wątróbka, pietruszka zboża są dobrymi produktami w walce z anemią. Ja jestem bardziej za naturą niż apteczną chemią może dlatego, że mam już trochę niepowodzeń za sobą i wole nie ryzykować nawet z głupimi tabletkami witaminowymi oczywiście w I trymestrze, bo później to już powinno się brać. Najważniejszy jest I trymestr i lepiej jak najmniej w nim ingerować. Ale to moje podejście i moje zdanie:)))
-
mamlina mam urodziny razem z Twoją córeczką 12 maj:)))) piękna data
-
Ja za to polecam we Wrocławiu Szpital Kamieńskiego - jestem mega zadowolona z tego szpitala. Jak pierwszy raz poroniłam miałam tam zabieg na znieczuleniu miejscowym, przez cały czas trwania zabiegu pielęgniarka trzymała mnie za rękę i głaskała. Potem byłam z Olą w 37 tygodniu ciąży z podejrzeniem zatrucia ciążowego i pielęgniarki były cudowne, lekarze nie co oschli ale Pan zs. ordynatora mega kompetentny lekarz. Dziewczyna miła podwyższone ciśnienie i 1,5 tygodnia do porodu nawet chwile się nie zastanawiał tylko od razu ja na cesarkę. Jak rodziłam Ole to położna mi skróciła męczarnie a w nocy jak był skwar to na zmianę nosiły ze mną Ole bo nie dawał sobie rade biedulka z upałem. Nie mogę powiedzieć złego słowa na ten szpital jedynie Pani w izbie przyjęć nie jest za sympatyczna ale można to przeżyć:))))
-
Cześć dziewczyny i ja do was dołączam jestem na początku 7 tygodnia ciąży do gina idę 31 października i mam nadzieje usłyszeć same dobre nowiny. Według okresu termin mam na 13-15 czerwiec ( każdy kalkulator inaczej pokazuje). Mam już córeczkę Ola która ma ponad 2 latka. Justi cieszę się, że wszystko u Ciebie ok trzymam mocno kciuki:))))