Skocz do zawartości
Forum

marciaz80

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciaz80

  1. Jak dla mnie chusta też odpada. Słyszałam, że niektóre mamy właśnie podpierają się pozycją embrionalną, ale mojej koleżanki synek właśnie przez chustę ma problemy z kręgosłupem. Zdecydowanie jestem na nie. U mnie nie wieje, świeci słoneczko, ale mimo to jest zimno :(
  2. Też bym to zwaliła na pogodę ;) Trzeba ograniczyć stres, zająć się czymś co nam sprawia przyjemność. Ja z tego wszystkiego na zmianę: słucham muzyki, czytam książki i oglądam komedie Oczywiście w miarę możliwości
  3. Hej kobietki :) Trochę się zaniedbałam, ale ostatni tydzień to same problemy, istna kumulacja: ex mąż i jego żona, córa i nastoletnie problemy oraz na koniec obrażony narzeczony. Chyba wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie. Do tego wczoraj dobiła mnie wiadomość o śmierci chrzestnego :( Fatum? Miałam się nie denerwować, ale od zeszłej środy cała chodzę z nerwów. Kupiłam już sobie nawet meliskę, staram się uspokoić, ale widzę, że pomału nie wyrabiam. @Gabi wiem, że łatwo się mówi, ale trzeba być dobrej myśli i próbować się dogadać.
  4. oosaa ja za tydzień idę i też liczę, że już będę znała płeć. Trzymam mocno kciuki!! a tymczasem lecę zrobić trochę mocniejszą herbatę bo tu zasnę ;)
  5. Hej! Ojj ciężką miałam dziś noc, co chwilę się budziłam a teraz w pracy siedzę i ledwo patrzę w monitor. Pasowałoby uciekać do domu a tu jeszcze kilka godzin przede mną. Na szczęście słonko nastraja optymistycznie i tak też Was pozdrawiam
  6. Olcia poproszę "tatusia" by zrobił i wrzucę.
  7. Gabi to tak u Ciebie przesuwają wizyty? Też bym się wkurzyła, zwłaszcza jeśli czegoś ważnego chcemy się dowiedzieć by przestać się stresować. Ale, z drugiej strony 14-ty nie jest tak bardzo odległy, też wtedy mam wizytę, możemy razem odliczać :) Olcia brzusio super! Może odważę się kiedyś wrzucić swój ...
  8. @iwka87 ja nie piszę o szaleństwach, tylko niestety w mojej miejscowości nie ma za dużo ścieżek rowerowych, stąd moje obawy, bo jak nie droga to pozostaje las a tam już trzęsie nieźle ;) @Malyna, brązowy śluz raczej nie jest groźny, też miałam 2 tygodnie temu. Jednak najlepiej to stwierdzi lekarz, ja mimo zapewnień wolałam się umówić na wizytę i sprawdzić. Co do farbowania - też farbowałam i pewnie jeszcze będę. Mam fryzjerkę, która używa w tym okresie dla mnie farby bez amoniaku (sama jest w ciąży, więc dba nie tylko o siebie). Gorsze są rozjaśniacze.
  9. @oosaa ja za to odwrotnie, bardzo bym chciała usłyszeć, że syn bo córa już jest :) @Emii no właśnie też się tych wstrząsów obawiam, a nasze drogi do idealnych nie należą Chyba sobie jednak odpuszczę, bo bardziej zależy mi na maleństwu. Co do basenu to też się zastanawiam, ale jaką mam gwarancję, że nie złapię jakiegoś grzyba? :(
  10. Cześć dziewczyny! Nie wiem co się stało, ale przez dłuższy czas nie mogłam się do Was zalogować by odpisać. Czy ktoś też miał taki problem? Na szczęście minęła magiczna data i zaczął się drugi trymestr, rzeczywiście mdłości minęły i czuję się dużo lepiej. Zmagam się jedynie z częstym bieganiem do toalety i zapaleniem zatok, które też nie należy do najprzyjemniejszych. Dwa tygodnie temu była wizyta u gina i wychodzi na to, że wszystko jest jak najbardziej OK. Kolejna wizyta 14 maja i myślę, że wreszcie się dowiem czy będzie chłopiec czy dziewczynka. W sumie to już będzie 15 tydzień, więc powinno się udać :) Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie i mam nadzieję, że jak później włączę komputer to uda mi się już bez problemu wejść. Zapomniałabym.... czy któraś z Was uprawia jakiś sport w trakcie ciąży? Ja uwielbiam jeździć na rowerze i zastanawiam się czy można...
  11. Witam w ten pochmurny dzień. Dzisiejsza noc na szczęście przespana, ale czekają mnie po południu badania, trochę boli mnie dziś brzusio i się przejmuję. Oby wszystko było ok. Powiedzcie mi dziewczyny czy macie jakiś sposób na neutralizowanie mdłości? Próbuję herbaty miętowej, imbiru, ale nie działają :( Spędza mi to sen z powiek, bo do pacy trzeba na razie chodzić a to nie pomaga...
  12. Hej dziewczyny :) Tak od jakiegoś czasu Was czytam, ale dopiero dziś mam czas by do Was dołączyć. Również mam termin na początek listopada :) To moja druga ciąża, pierwszą mam córcię 13lat. Trochę czasu minęło i zachciało się drugiego. Nie pamiętam tylko, żeby mnie tak w pierwszej ciąży męczyły nudności, ale podobno przechodzą, więc z optymizmem czekam na ich koniec. Marta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...