Zaczynam 24 tydzień,termin-swojądrogą nie drazni Was to okreslenie?trochę zwierzęce:-) Ogolnie mam mega spadek formy,czuję się Naj-ale w negatywnym tego slowa znaczeniu...moja waga wyjsciowa byla mega,narazie 9 kg mi przybyło a gdzie tam koniec.....W pierwszej ciąży wziełam na siebie bagatelka 30 kg i przez 5 lat nie zrzuciłam...i jeszcze wyskakuje mi tutaj wiek 32 lata!!!! A mam dopero za 8 miesiecy....eh...macie wrażenie,ze nikt Was nie rozumie?? Pozdrawiam wszystkie rozgoryczone samą sobą ciężaróweczki :-)