2 sale są 2 osobowe, jedna jednoosobowa. za jednoosobową się płaci, nie wiem ile. 5 lat temu rodziłam 1-wszą córeczkę a w listopadzie 2-go, obie na sali 2 osobowej. łóżka porodowe są oddzielone parawanem, jedno z nich jest od strony dyżurki położnych drugie od drzwi. rzeczywiście to pierwsze daje większą intymność - osoby uczestniczące w porodzie nie wychodzą, przechodzą itd. Łazienka jest wspólna, więc jak jedna z dziewczyn (ta od drzwi)rodzi, to niestety przechodzi się obok niej. Rzeczywiście ktoś bardzo ciekawski może zajrzeć... w listopadzie byłam sama na porodówce - zostałam przyjęta w piątek ok. 18, urodziłam o 1:05 w nocy i leżałam na porodówce do niedzieli wieczór. I chwała Bogu że się tak poukładało, bo w międzyczasie zamknęli porodówkę z powodu braku miejsc, a ja przez całe 2 dni miałam salę dla siebie :).