witam, ja córce przekuwałam uszy w wieku 4 m-cy, wszyscy mowili że za wcześnie, niektóre kosmetyczki mówiły ze dziecko musi mieć minimum 6 m-cy, my zrobilismy to w studio tatuażu i kolczykowania, uszy przebiła wykwalifikowana pielęgniarka IGŁĄ (nie pistoletem) pistolet robi huk (podobno sa pistolety bez hukowe - ale nie znalazłam i jak coś nie wyjdzie to może rozerwać płatek ucha ale to sa ekstremalne przypadki o których osobiście nie slyszałam) a wracając do samego przekucia to był płacz ale córcia dostała "cycka" do picia i w tym momencie wszystkie dolegliwości związane z przekuciem ucha się zakończyły, nigdy więcej nie płakała, takie male dziecko nie potrafi się złapać jeszcze za ucho więc nie było problemu że może sobie wyrwac lub zahaczyć o kolczyk, uważam że IM SZYBCIEJ TYM LEPIEJ, to była moja najlepsza decyzja, większe dzieci boją się i często kończy sie na przekuciu jednego ucha a drugiego już nie dają;-)