Moja córeczka obecnie ma 2,5 roczku, choruje sporadycznie ale był czas do roku czasu kiedy choroby były na porządku dziennym.Jak każda mama bardzo martwiłam się o córeczkę,ale zawsze zaczynałam działac na początku choroby,aby nie dopuścic do rozwoju(o ile było to możliwe).
Oznakami gdy moje dziecko dopadało choróbsko najczęściej było:
-markotnośc
-szkliste oczka
-trudnośc w przełykaniu
-katarek
-kaszelek
-niechęc do zabawy
-sennośc
-dreszcze
-duża potliwośc sczególnie na karku tzw."zimne poty"
-rumieńce na policzkach
-biegunka
Oczywiście wszystkie objawy nie występowały raczej na raz.Zawsze pierwsze objawy to dla mnie sygnał jak "zapalona żarówka" TRZEBA DZIAŁAC samo nie przejdzie.
Sprawdzone domowe sposoby to między innymi:
-podawac dużo picia np.napar z rumianku,lipy, sok z porzeczki,malin lub aroni
-przy kaszelku podaję domowej roboty syrop z czubków sosny
-przy katarku inhalacje przy nebulizatorze z soli fizjologicznej
-przy ogólnym "rozbici" staram się aby córeczka porządnie się wygrzała i wypociła,więc wtedy robię ciepłe okłady z termoforu
-mleczko z miodem i czosnkiem(niezbyt smaczne ale naprawdę pomaga)
- nawilżam powietrze np. na kaloryfery w sezonie grzewczym zawieszam nawilżacze z wodą i kroplami sosnowymi
-na ból gardła płukanie go wodą utlenioną(dotyczy dzieci,które umnieją wypluc płukankę)
-herbatka z miodem i cytryną lub sokiem malinowym Inne sposoby,bardziej farmakologiczne gdy domowe zawodzą,to:
-podaję wyciąg z jeżówki purpurowej np.Echinacea w kropelkach lub bardziej smaczny syrop Echinasal
-nosek zakrapiam Nasic baby
-przy temperaturze podaję słodziutki i skuteczny Ibum malinowy
-na wzmocnienie organizmu dużą dawkę witaminy C I chyba najważniejsze podczas choroby, nie eksperymentuje na dziecku nowych niesprawdzonych domowych sposobach leczenia.Wszystkie rady podczas chorób są u mnie tradycją,moja mama leczyła mnie kiedy byłam dzieckiem a teraz ja używam ich na mojej córeczce.Bo chcąc czasami najlepiej dla maleństwa możemy otrzymac odwrotny skutek. Gdy zawodzą domowe sposoby w walce z przeziębieniem i leczenie domowe sięgam po obiektywną ocenę lekarza i dalsze leczenie,jednak czasami w początkowych fazach choroby udaje mi się zapobiec wizyty u lakarza dzięki sprawdzonym sposobą powyżej. W czasie choroby dziecko potrzebuje więcej uwagi i czułości,więc jest to czas na częstsze przytulańce,całusy i zabawę (o ile dziecko ma ochotę,bo z tym jest jednak różnie)