-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
No niestety... Mam nadzieje ze to juz ostatnia bo nam wszystkim na glowy siadzie... kowalska pipe drze az mi sie Gabryska boi. Szok.
-
KATARZYNKA78Siedzi se syneczek przi kałuży i pije ta woda. Na to przichodzi tako stareczka we plyjdzie i pado mu: - Synek, nie pij tyj wody, bo to je sam maras, puć sam ino do mie, dom ci szolka tyju... - Proszę, co pani mówiła? - A nic, nic, pij, pij goroliku, pij... Dobre.
-
Ale w sensie ze gdzie?
-
Za slownictwo. Za slowa Kuz*a i sr*c w poscie w ktorym zastanawialam sie czy to przeklenstwa i czy moge dostac za to naruszenie... I bach! Jednak moge.
-
Andzia piszac o czworce myslalam tez o Tobie "spokojny i apatyczny" rodzicu. ;) A co? Czwartego Ci sie odechcialo? Ciekawe dlaczego... Gaba i kto teraz posprzata??
-
Gabalas mam nadzieje ze zdazylas pozyczyc pampka od corci??
-
No pisalas o mega grzecznych dzieciach i rodzicach... Wiec jak nie czworka zostala aniolkami to ile? Piecioro?
-
Oli w czwartek lub piatek ma jednak operacje wstawienia zastawki.
-
Wlasnie czytalam ze nagle cala czworka zanielala. Gratuluje. Jakis przepis?
-
AgaiLilaadriana8899Boze jakie czuby z tych naszych facetow... Taa moj to ma sie za fajnego.... ehhh...oni chyba zawsze maja takie wysokie mniemanie o sobie. Szkoda ze nie maja takich duzych *** jak duze jest ich ego!
-
Boze jakie czuby z tych naszych facetow...
-
Witajcie. :) Podczytuje Was od czasu do czasu i jestem pelna podziwu, pozniej odwracam sie do swojego dziecka i dochodze do wniosku ze to watek dla mnie. Przy mojej corce trzeba miec oczy dookola glowy a i na rekach oraz nogach by sie zdalo po parze... Moge sie przykolegowac?
-
Hahahaha. Jak mowie wlasnie o ciazy i porodzie to mi odpowiada ze za to on sie meczyl pol roku zeby ja zrobic. Faktycznie meki nieziemskie...
-
anna_bNo mój gwiazdor własnie robi identycznie!!! A moj maz dumny jak paw, ze JEGO SYNUS (a ja mu zawsze odpowiadam "No czy Twoj to bym sie zastanowila- Ty nie badz taki pewnien") hihiihhiih Hahahah. Mamy takie same dzieci i takie same teksty. Ale ja mojemu jeszcze tez mowie ze "jakbys ja nosil 9mscy non-stop 24h i pozniej byl ze mna 39h przy porodzie to moglbys mowic ze to Twoje dziecko. A tak jest moje." :P
-
Koncze juz o Oli bo mam cale oczy spuchniete od placzu. K na mnie krzyczy ze mam tak nie przezywac bo w depresje jakas wpadne. Ale i u niego widzialam lzy w oczach na roczku... A oni ze Slawkiem(tata Oli) to tacy twardziele. "Faceci nie placza" to glowne zalozenie na zycie. Widzialam go tylko 4razy placzacego... Misiu ta Twoja Aga to agentka. Heh. Nie martw sie-nadrobi jedzenie jak wyzdrowieje!!!
-
anna_badriana8899Aniu moja jak Krzysiek jest w domu to tez tylko u niego chce byc, nie da mu nawet sie wykapac. Musze siedziec z nia na pralce i patrzyc jak on sie kapie bo inaczej cyrk... Wszystkie dzieci przechodza taka fascynacje ojcem. ;) Przejdzie mu zobaczysz... ;)Ada serio?? O to mnie pocieszyłaś. Bo myślałam, że dzieci których mamy wróciły do pracy tylko tak mają, ale przecież Ty jestes z mała ciągle i mimo tego też fascynuje ją tatuś. No to jestem trochę spokojniejsza. Misiu Tobie równiez dziękuję. Ty jesteś już doświadczoną mamą i wiesz więcej na ten temat. A już zaczełam się martwić, że jest ze mną coś nie tak... Aniu powaznie. Wczoraj ja trzymal na rekach i chcial isc do piwnicy po ogrki. Wyciagam do niej rece zeby ja od niego zabrac a ona zabiera rece, odwraca sie do Krzyska i rzuca mu sie na szyje. Nie moglismy jej od niego odkleic. Wiec nie martw sie... ;) Napewno jestes swietna mama!
-
Na zdjeciach i tak nie wyglada to tak strasznie... Nie widac calej tej opuchlizny z tylu glowki, nie mozna zdjeciami pokazac tego strachu w oczach, histerii przy kazdym nieuwaznym ruchu w kierunku glowki, ostroznosci z jaka trzeba ja brac, trzymac... Aj. Serce sie kraje normalnie....
-
miska271adriana8899Dziekuje. Ja sobie nie wyobrazam co Marzena przezywa. Choroba Oliwii, choroba Hani, pozniej jej smierc. Masakra. Mowi ze juz sobie nie radzi...Adus wcale sie jej nie dziwie,takie wydarzenia daja w kosc czlowiekowi...a matka cierpi bardzo jak maluch choruje....kazdego dziecka szkoda.....ale jestem dobrej mysli bedzie dobrze.... Powiem Ci szczerze ze jak na roczku zobaczylam w jakim stanie jest Oliwia po operacji to wyszlam do lazienki i sie poryczalam. A przeciez jestem tylko ciocia. A wlasciwie zona wujka. To co musza oni przezywac? Ja bym nie wyrobila widzac moje dziecko takie. A przeciez to byla juz 4. czy 5. operacja...
-
Aniu moja jak Krzysiek jest w domu to tez tylko u niego chce byc, nie da mu nawet sie wykapac. Musze siedziec z nia na pralce i patrzyc jak on sie kapie bo inaczej cyrk... Wszystkie dzieci przechodza taka fascynacje ojcem. ;) Przejdzie mu zobaczysz... ;)
-
Dziekuje. Ja sobie nie wyobrazam co Marzena przezywa. Choroba Oliwii, choroba Hani, pozniej jej smierc. Masakra. Mowi ze juz sobie nie radzi...
-
miska271adriana8899Misiu u Ciebie to jak u mnie-ciagle cos. Az sie czasem wierzyc nie chce ze moze sie dziac tyle rzeczy i ciagle cos walic na leb. Oli znow w szpitalu.okurka...a czemu mam nadzieje ze to nic powarznego? oj tak czasami i ja mysle.... Marzenie cos nie pasowalo i pojechala zapytqac czy te jej placze calymi dniami to normalne po operacji. Lekarze stwierdzili ze trzeba robic nastepna operacje bo zebral sie jakis plyn i trzeba wstawic zastawke. Ale po tomografii powiedzieli ze narazie tylko nakluja, sciagna plyn, dadza do badania czy nie ma zapalenia opon mozgowo rdzeniowych i beda obserwowac. Po badaniu plynu okazalo sie ze jest jakies zakazenie i zostaly w szpitalu na leczenie antybiotykiem. No i Marzena prosi o kciuki zeby sie ten plyn znow nie zbieral bo wtedy konieczna bedzie znow operacja...
-
anna_badriana8899Ja! Ja! Ja! Wybierz mnie! Ja lece! Kuz? Teraz? Moge sie juz pakowac? Prosze!To pakuj się lecimy razem a tak schodząc na ziemię... to chyba zacznę brać jakieś leki na uspokojenie, bo nosi mnie ostatnio masakrycznie!!! Ale z tego co widzę nie jestem odosobniona Ja sie juz czasem hamuje ostatkiem sil zeby na nia nie nawrzeszczec korzystajac z wyzwisk i nie strzelic w pampersa. Naprawde. Bo czasem te cyrki podnosza cisnienie wysoko nad poziom morza...
-
Misiu u Ciebie to jak u mnie-ciagle cos. Az sie czasem wierzyc nie chce ze moze sie dziac tyle rzeczy i ciagle cos walic na leb. Oli znow w szpitalu.
-
Ja! Ja! Ja! Wybierz mnie! Ja lece! Juz? Teraz? Moge sie juz pakowac? Prosze!
-
Ja bym prosila bez opamietania...