Nie jestem zwolenniczką udziwnionych produktów, plastików, pasków rzekomo mających ułatwić/uprzyjemnić życie dziecku lub rodzicowi.
Dlatego głosuję na coś, co służyć może mnie i dziecku i nawet tata chce z tego korzystać... czyli na Rosettę. Rozkosz odpoczynku :-)