-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez bursztynka
-
No tak Ewcia ale moja siostra w Irlandii :(
-
Dobra musze lecieć obiad robić mała zasnęła dzisiaj już po raz drugi zmeczyła sie pełzaniem chyba :) dobrego dnia dla wszystkich Gosiak teraz Twoja kolej na pisanie :)
-
Jesteśmy już w domu! Ale to był dla mnie relaks. Rano mogłam się wyspać bo Frankiem zajęły się moje siostry i mama. Mogłam pobiegać po sklepach i nawet coś sobie kupić. Nawet byłam na kawie z siostrami w Cafe Chopin (chyba tak się to pisze, nie pamiętam ). Już dawno tak nie odżyłam. Oczywiście bombardowałam moją mamę telefonami, czy Franuś śpi, czy nie płacze itp. ale wszystko było w porządku. Oj Ewcia zazdroszczę Ci że masz z kim po sklepach pobiegać, na kawkę pójść no i że masz Mamę z którą możesz Franka zostawić :)
-
My wczoraj spacerki nad Wisła w Toruniu mielismy :) Hania próbowała lodów w naszej lodziarni :) az sie rwała do tego musiałam jej rece trzymac.A jak probowalam przed wyjazdem dac obiadek to tylko pluła :( natomiast deserek jadła ładnie. 48942[/ a pochwale sie ze Hania w jakies pół godziny dzisiaj przepełzła ok 3 metrów :)
-
basiahmm Witam:) Moja córeczka urodziła się 28 maja 2010r godz10:50 waga3150 PorO trwał 5godzin....warto było. To moje drugie dziecko*)pozdrawiam wszystkie mamusie i ich skarby!!!! Witaj pisz z nami jeśli tylko będziesz miała ochotę : data Twojego porodu jest dla mnie szczególna bo jest to dzień urodzin mojego synka Dominika :)
-
Witajcie Mamusie poniedziałkowo:) Gratulacje dla 5 miesięczniaków :) Jeżykowa Jaś wygląda cudnie z tym uśmiechem na twarzy. Współczuje pobudki. Anmiodzik dzięki za chęci trudno następnym razem będę czekać ale wiem że skoro masz takie zdolności wyjątkowe w robótkach ręcznych to i pieczenie pichcenie na pewno w Twoim wydaniu jest wyjątkowe.
-
Dzieki Gosiak za zyczenia:) i ja Michałka naszej Sophie ślę najlepsze :) Zazdroszcze wypoczynku ja juz po spacero-zakupach , teraz szybko obiad bo za pół godziny M. kończy prace biegiem jemy i jedziemy na mala wycieczke.
-
Anmiodzik wiem ale musiałam sie z Wami tym podzielic, musimy jeszcze bardziej cieszyc sie ze nam sie udalo i nie przejmowac sie drobiazgami bo w wymiarze takich tragedii.... udanego pieczenia wrzuc potem zdjecie smakowitosci mniam mniam
-
ok Gosiak pierwsza i jakby nie było ostatnia wczoraj :) chyba zaczynam gadac sama ze soba :( Dobrego dnia dla wszystkich !
-
O Boże to straszne co muszą przeżywać jej rodzice i bliscy w tym Ty oczywiście. Tak wiedziała że umarło przed porodem brak tętna Co do mleka to ja nienawidze tego zapachu np. na wkładkach itp. :( Ok Justynko ja spadam ale pisz proszę. Dobranoc wszystkim
-
Justa napisz tu takiego strasznie fajnego długiego posta co bym miała co czytać jutro :) teraz musze zmykać bo maż śpi i mu klikanie przeszkadza :(
-
Justa czemu nie my cały czas jeździmy jak tylko bedziemy mieli za co:) Ta historia to koszmar wiem że w czerwcówkach też tak się stało na początku maja :(
-
Widzisz Justa rozkojarzona jestem:( Ja też mam lenia i mleka nie ściągam,za stara już na to jestem.
-
Jestem tak w ogóle to zdołowana pisałam dzisiaj trochę z dziewczyną która właśnie urodziła swojego synka martwego termin na 12.10. jutro pogrzeb nie umiem się pozbierać
-
Witaj Justyna myślałam dzisiaj co tam u Was? Szkoda że ja mam za daleko do Was bo miałabym ochotę się z Wami spotkać.
-
Fasolka są kaszki co trzeba tylko wodę dodac ja takie próbuję małej podawać kupujesz wtedy np.mleczno- ryżową albo kukurydziano ryżową. Też sie łudze że dłużej pośpi :)
-
- Może powiesz to w twarz tym załamanym rodzicom, którzy stracili sens życia? Czuję, że jak w czasie tego pogrzebu ksiądz zacznie pociskać podobne kawałki, to wyjdę z kościoła. - A twoim zdaniem co ma powiedzieć? Że Bóg akurat patrzył w inną stronę i dlatego ich córeczka zmarła na raka? Co za bzdura! To jest właśnie znakomita sytuacja, by mówić o zawierzeniu. - Wiesz co, skończmy tę rozmowę, bo za chwilę powiem coś, czego mi nie wybaczysz do końca życia. - Powiem ci na pocieszenie, że nie tylko ty się pytasz, gdzie był Bóg w różnych sytuacjach. - Też mi pocieszenie...
-
I gdzie był Bóg, gdy oni Go prosili o ratunek dla ukochanego dziecka? - No, z nimi... - To głupie, tak mówić. To głupie, tak myśleć, że Bóg gdzieś jest nieobecny, bo coś się dzieje nie po naszej myśli, wiesz? - Taaaak? Chyba lepiej myśleć, że Boga chwilowo gdzieś nie było, niż przyjmować do wiadomości, że był i nic nie zrobił, aby zapobiec nieszczęściu, aby zmniejszyć cierpienie... - Ale właśnie na tym polega prawdziwa wiara. Na zaufaniu, że Bóg wie lepiej.
-
staraj się nie myśleć o tym w ten sposób, pomyśl że jestz innymi maleństwami w niebie i tam czeka na kolejną szansę przyjscia na ten świat.
-
Tutaj na forum w chyba czerwcówkach 2010 też rozegrała się taka tragedia na początku maja, czasem niestety życie jest zbyt okrutne, myślimy że to co nas otacza to zły sen koszmar, być może uda Ci się kiedyś obudzić z tego i ułożysz sobie życie, bedziesz Mamą.
-
Być może Bóg siedział razem z Tobą sali porodowej i trzymał Cię za rękę gdy rodziłaś swojego Aniołka i płakał razem z tobą.
-
Nawet nie myśl o tym bo odbierzesz szansę innym dzieciaczkom na przyjście na ten świat.One tam czekają na kolejną szansę, byś została ich mamusią.
-
Nie wiem czy coś Ci da jeśli byłaś dotąd wierząca to powinno ale ja tylko proponuję decyzję zostawiam Tobie. Mój siostrzeniec też miał na imię Kacperek
-
Ja wiem jaki jest ból gdy umiera dziecko, wiem jak to jest gdy potem trzeba sprzątać jego rzeczy, jego pokój, mój mały siostrzeniec umarł jak miał 1,5 roku ja miałam wtedy 19 lat i to ja robiłam bo moja siostra nie mogła. To jest dla nas niezrozumiałe bo to dzieci powinny chować rodziców a nie rodzice odprowadzać maleństwa na cmentarz. Będę się za Ciebie modliła
-
Kochana jeśli będziesz czuła potrzebę "rozmowy" może nawet za pośrednictwem internetu : gg czy e maila z Osobą duchowną to napisz mam kilku przyjaciół księży i zapytam tylko napisz czy potrzebujesz tego?