Witam wszystkie mamuśki:) jestem tutaj pierwszy raz. Pod koniec tamtego tygodnia dowiedzieliśmy się, że będziemy mieć córcię...drugą... To był koniec 18 tyg i specjalista od usg. Dziewczyny, może któraś miała podobnie, bo czuję się okropnie... Od początku byłam przekonana, że to będzie synuś i oboje z mężem bardzo tego chcieliśmy i naprawdę na 90 % byłam przekonana, że właśnie tak będzie, już mi lepiej ale było mi tak strasznie smutno, wiem, wiem to okropne, przecież nie to jest najważniejsze.. ale to silniejsze od nas:( teraz już oswajamy się z tą myślą ale naprawdę ciężko mi kupować dziewczęce ciuszki...:) nasze starsza córka ma już 9 lat więc wszysko od nowa:) Proszę napiszcie mi czy tylko ja jestm taka dziwna, czy któraś też miała takie odczucia...