
jaqim
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Personal Information
-
Płeć
Kobieta
Osiągnięcia jaqim
0
Reputacja
-
Dziękuję wypiłam juz miętę i w miarę pomogło :) Gdzie mieszkasz, że śniegu u ciebie brak?
-
Dziękuję za miłe przyjęcie... Przeglądając wątek widziałam dziewczynę z Ostródy...a tak chyba nikogo z "moich" okolic nie ma?! Ja dzisiaj wymęczona...bo z synkiem na spacerku kilkugodzinnym byłam...wyszalał się mój szkrab w śniegu :)
-
Ja a ż też książeczkę wyjęłam...i dobrze napisałam... Dodam jeszcze, że mały mając 10 miesięcy poszedł na nogi i razem z chodzeniem zgubił ponad kilogram :) Marciołka a Zosia faktycznie kruszynka...ale widać taka jej uroda... Mój synek ma teraz 2,5 roku i waży 15 kg :)
-
Witajcie... Ja wczoraj zjadłam kebaba, później mąż zrobił ciążką kolację i dzisiaj czuję kamień na żołądku :/ do tego nic mi nie smakuje... mało co nie wylałam wczorajszej zupy, bo niedobra już...zrobiłam spaghetti i też ble... a moim chłopcom smakowało... Śniegiem u nas posypało...więc od rana na dworze, bo młody szalał w białym puchu... Teraz rozłożyłam mu namiot i mam chwilę spokoju :) Jeżeli chodzi o brzuszek to i ja mam... Ale taki chyba mój urok, bo w pierwszej ciąży również od razu było widać...
-
Witajcie. Skatharudis wiesz co ja to bym chyba puknęła tej lekarce w głowę!! Mój synek w wieku 5,5 miesiąca ważył 8,5 kg i waga jak najbardziej prawidłowa była! Jak miał roczek ważył 10,5 kg. Więc nie oszukuj dziecka tylko norlamie karm...Widzę nei tylko ja mam dzisiaj lenia. Byłam z synkiem na spacerku, wyszalał się w śniegu teraz wyciąga wszystkie zabawki do namiotu...bo oczywiście mamusia zajęła dziecko i mu namiot rozłożyła :)
-
Dziękuję dziewczyny za przywitanie! A ja wizytę mam w sylwestra :) I również doczekać sie nie mogę...
-
Marciołka na gosp. wcale nie ma tyle matematyki ;) Bo i ja z niej prymusem nie jestem :/
-
Kwiatuszek no to miło mi poznać imienniczkę ;) U nas mały szybko zaczął wołać ale samo mu to przyszło. Nie sadzałam go na siłę...zawołał raz i drugi i zdjęłam pampersa...no i już wołał :) U nas farbki to podstawa i muszę przyznać, ze mały tylko na kartkach maluje i tylko raz wylał wodę... potem już uważał... A ciąża tak...bezobjawowa Patusia ja mieszkam jakies pół godziny drogi od teściów i 40 min drogi od rodziców i też mi ta odległość pasuje :) Mieszkaliśmy 4 lata 300 km od rodziców i jakoś daleko mi było :)Ja sie zagadałam z sis na skype...a raczej Jakubcio gadał cioci... No i już obiadek zjedliśmy... Teraz idę chwilkę z małym sie pobawić. Marciołka studiuję gospodarkę przestrzenną.
-
patusia23Ja co roku robię najpierw jemy w domku razem potem wigilia u Mojej mamy potem do teściów,w pierwszy dzień zawsze do Nas przychodzą a w drugi dzień to zależy Pewnie masz blisko mamę i teściów? My w tym roku jedziemy na wigilię do moich rodziców, w pierwszy dzień świąt do teściów a w drugi dzień świąt wieczorem wracamy do domciu. Patusia i mały urodzony rzutem na taśmę w dzień ojca, bo o 23,50 :)
-
Kwiatuszek mały urodził się 23 czerwca (w dzień ojca) :) Oj tak u niego zabawki nie poleżą...ciągle czymś się bawi...teraz akurat zajął się malowaniem farbkami :) Hehe skomplikowany nick? Na imię mi Marta... Jeżeli chodzi o nocnikowanie to za tydzień mija nam rok odkąd mały jest bez pampersa w dzień, w kwietniu odstawiliśmy również w nocy pampersa...tak więc już prawie 8miesięcy jest całkowicie bez pieluchy i jestem z niego bardzo dumna... Teraz wsumie nie mam przeczucia...chociaż ciążę przechodzę tak samo jak z Jakubciem. Mąż tylko się śmieje, ze to dziewczynka, bo wie przecież co robił :) Patusia to stroicie choinkę tak jak i my :) I mnie ominie gotowanie. Bo święta spędzamy u moich rodziców i u teściów...po 1,5 dnia u każdych :) Zrobię tylko dwie sałatki i mąż pewnie jakieś mięsko upiecze...
-
Kwiatuszek u nas też kiedyś schowaliśmy kilka zabawek...ale problem polega na tym, ze mały wszystkim sie ładnei bawi i płakał za zabawkami. Nawet jak jakaś mu sie zepsuje, to jest płacz :/ My dopiero dwa lata mamy sztuczną poprzednio mieliśmy zawsze żywą...ale fakt tego sprzątania jest masa, szczególnie, że nas przez całe święta nie ma w domku... A widzę twoja córeczka jest tylko pięć miesięcy młodsza od mojego synka ;)
-
Dla rodziców robimy zrzutki z rodzeństwem. Ja(my) z sis kupujemy moim rodzicom maszynkę elektryczną zelmera do mięsa a z bratem i siostrą męża kupujemy teściom ekspres ciśnieniowy do kawki. Synek pewnie dostanie kolejkę drewnianą...chociaż jeszcze się zastanawiam, bo jak zwykle dostanie tyle zabawek, ze nie będzie gdzie pomieścić...i tak jego pokój wygląda jak hurtownia zabawek :/ A reszcie nei mam pojęcia...pewnie rodzeństwu jak zwykle alkohole :) A co tam :) Tym sie już maż zajmie... No i nie mamy omówionej kwestii z meżem czy robimy sobie wspólny prezent czy jak...bo dla neigo pomysłu nie mam zupełnie :/ My pierwszego roku jak pojawił się Jakubek mieliśmy żywą choinkę, zeby w razie czego nei pociągnął... Ale małego jakoś nie kuło nic. W zeszłym roku stała duża ale już sztuczna i było ok stłukła sie tylko jedna bombeczka ale przy ubieraniu... I w tym roku też sztuczna duża. Mam nadzieję że trochę postoi :)
-
Ja powiem ci szczerze, ze w tym roku jakoś te święta czuję. Może dlatego, ze mały biega i ciągle o mikołaju mówi :) U nas na szczęscie choinka nieruszona została przez dwa lata i mam nadzieję teraz też będzie stała :) Na wszelki wypadek na dole słodycze powieszę :) A kiedyś pamiętam zawsze były śnieżne święta...teraz nie pamiętam kiedy była biała wigilia :/ Dzisiaj sobota...to nie skoczę na zakupy, bo m. nie ma :/
-
Czy zabieganą..raczej nie... Na pełnych obrotach tak :) Ale inaczej sobie nie wyobrażam... Właśnie śnieg nie sypnął jeszcze :/ Wczoraj sie zapowiadało i dzisiaj z rana równieć ale ani płatek jeszcze nie spadł... Widzę rozmowa o prezentach była...ja dzisiaj moze wyskoczę część kupić. Jakoś tak już mi się chce świąt i tej całej aury. Dziewczyny kiedy choinki stroicie? Ja tak myśle w sobote za tydzień już postawimy.
-
Dziękuję za przyjęcie dziewczyny! Kwiatuszek...coś o sobie mówisz. A więc jestem rocznik '85. Od sierpnia 2006 roku szczęśliwą mężatką. Jestem mamą Jakuba i małej kruszynki, która ma sie pojawić planowo w lipcu 2010. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym i kończę studia, tzn skończłam i czas na obronę. Mieszkam w malowniczej krainie jakimi są Mazury :) No i chyba na tyle. Marciołka i przede mną obrona. Miała być dużo wcześniej, ale mój promotor uległ wypadkowi. Mam nadzieję bronić sie na początku roku.