Skocz do zawartości
Forum

magda_79

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez magda_79

  1. hej dopiero usiadlam na tylku. Caly dzien w biegu. Rano wyniki i kuzwa siedzialam ponad 1 h w laboratorium, bo tyle ludzi bylo. Myslalam, ze zarzygam ich wszystkich tak mi bylo niedobrze. Przez to, ze musialam byc na czczo. Wyskoczylismy z P. do lumpesku i od razu trafilismy na czapke skrzata :) Wiec Michał bedzie lesnym skrzatem. Dokupilismy zielona bluzke za duza, ktora na dole powycinamy, doszyjemy liscie i bedzie git. Dokupilam jeszcze rajty ciemne, wiec super. Jutro zapedze P. do szycia. hehe Zaliczylam kawke w pracy, a potem biegiem po mlodego. Dzisiaj znowu pol wieczora darlam pape, cos te hormony mi swiruja. Mlody na szczescie juz spi. ufff!
  2. A ja sie zabieram zaraz za "Jedz, módl się, kochaj". Jest film na podstawie tej ksiazki z Julia Roberts, ale nie widzialam, bo nie lubie zaczynac od ogladania filmu. Wole najpierw przeczytac ksiazke.
  3. Kassandra zgaga i od cytrusow i od owocowych herbatek. Sprobuj odstawic na jakis czas. Oby nie wrocila.
  4. U mnie bloga cisza. Mlody spi, maz na treningu :) A ja juz wykapana. Zyc nie umierac. Dzisiaj mialam calkiem dobry dzien, tzn. bez wielkich mdlosci i zgagi. Ale poranne wymioty nie odpuszczaja :( Pogralam troche w ping-ponga. strasznie teskni mi sie za dawna aktywnoscia, wiec chociaz to mi zostalo. hehe. Ogralam kogo sie dalo i na jakis czas mam spokoj :) Elcia Ty to masz zapal to pichcenia roznych rzeczy. Zazdroszcze, bo ja to beznadziejna w tym temacie. Ewka gratki za zdany test! Larissa szkoda, ze nie wzielas L4. A kiedy masz kolejna wizyte? Monia fajnie, ze mezol zaprosil do kina. Ja musze swojego wyciagnac. Oczywiscie jak znajdziemy opieke dla mlodego.
  5. Aaaa, zpaomnialabym. Gosia rewelacja z wyjazdem do Hiszpanii! Dokoad konkretnie jedziesz?
  6. Cisza w domu :) Mlody spi, ja tez przysnelam z nim na 15 min. P. bedzie dopiero za 2 h. Dzisiaj z mlodym wrocilismy do domu dopiero o 17. Biedak nie zdazyl sie niczym nacieszyc, a juz do spania. W p-kolu pani kucharka mi powiedziala, ze je baaaaardzo malo. Wlasciwie jedynie jak jest mieso. Zero zupy, rano tez nie za wiele. Pogadalam z jedna pania o strojach na wystep i okazalo sie, ze nie mozna ich robic z lisci, bo sie pokrusza. Kurcze, dobrze, ze spytalam. Pani sie nade mna zlitowala i dala mi chyba z 10 lisci wycietych z papieru. hehe. Cos z P. wymyslilmy. Obiecal, ze mnei z tym nie zostawi Pogadalam z jedyna fajna mama i umowilysmy sie na kawke za tydzien :) A potem na obiad i do P. Tam grali w ping ponga i zmierzylam sie z reprezentantka szkoly. hehe. Musi jeszcze troche pocwiczyc, bo dostala grubo w tylek. A ja niekomfortowo, bo z brzucholem, w swetrze i sliskich buatch. Ale P. byl dumny Ale Wam relacje zdalam Vercia czy Ty kiedys usiadziesz na dupsku? Ganiasz i ganiasz! Ale Wam zazdroszcze tego wyjazdu w gory! Gosia bardzo mi przzkro z powodu babci! Ale i tak super, ze tyle mogliscie sie nia nacieszyc. A stypendia swietne. To za nauke? Zdrowka dla Kuby! Andzia jak Zosia? Cafe jak Ty sie czujesz? Jak chlopcy? Mam nadzieje, ze i u Ciebie upragniona cisza :)
  7. cafe82magda_79Jak zwykle posiedze w domu. Niby moja mama chetnie zostaje, ale jak przychodzi co do czego to wiem, ze problem. Ostatnio jak Michał u niej to juz mi sie odechcialo, bo stekala caly dzien, ze niewyspana. A za chwile: nie bylo zle, ale glosem cierpietnicy. Wcale nie mam juz ohcoty prosic kogokolwiek o pomoc przy mlodym. Sama zawsze sobie radzilam i teraz tez bede.no doskonale cie rozumiem ehhh....jeszcze z 10 lat i dzieciaki beda mogly same zostawac hehe. a niech bedzie jeszcze 10 lat. Poczekamy! A wtedy same sobie urzadzimy jakies wypasione tygodniowe spotkanie w SPA
  8. W ramach relaksu puscilam sobie plytke z wloskim. Ale super, juz tak dawno nie mialam z tym jezykiem kontaktu:)
  9. Jak zwykle posiedze w domu. Niby moja mama chetnie zostaje, ale jak przychodzi co do czego to wiem, ze problem. Ostatnio jak Michał u niej to juz mi sie odechcialo, bo stekala caly dzien, ze niewyspana. A za chwile: nie bylo zle, ale glosem cierpietnicy. Wcale nie mam juz ohcoty prosic kogokolwiek o pomoc przy mlodym. Sama zawsze sobie radzilam i teraz tez bede.
  10. andziaMagda szkoda tego spotkania, a mama? O której P. wraca? Może Twoja przyjaciółka by chwile posiedziała, Michał i tak wczesnie chodzi dspac, wiec zdążyłabys go położyc Moja mama dzisiaj pracuje co najmniej do 20 na drugim koncu miasta. Wiem tez, ze w tyg to ona niechetna zostawac z Michałem, bo potem nie ma jak wrocic, a zostac na noc u nas nie chce.
  11. cafe82magda_79cafe82a t by z miskiem nie zostala? Cos Ty! Spotkanie mam o 19, musialaby wiec przyjechac do nas i go polozyc, a to odpada. Ona nie chce do nas przyjezdzac, juz dawno to nam powiedziala. Poza tym ostatnio mocno chroowala, wiec nie chce, zeby go zarazila. rozumiem no szkoda P nie da rady wczesniej przyjechac? Jak na zlosc, akurat dzisiaj ma trening, wiec jedzie do Niemiec. Wroci pewnie ok. 22, wczesniej sie nie da. Trudno, juz sie przyzwyczailam, ze nigdzie wyjsc nie moge. Tak jest caly czas odkad Michał sie urodzil. P. zawsze wychodzi, bo przeciez ja i tak wieczorami w domu, a ja ani razu! To juz ktores spotkanie :(
  12. cafe82magda_79Kurcze, troche zla jestem. Dzisiaj mam spotkanie klasowe i nie mam z kim zostawic Michała. WKurza mnie to, bo jak P. ma wyjscie to zawsze idzie, a ja mam raz na ruski rok i nie moge isc. A spotyka sie nasza paczka, fajni ludzie.a t by z miskiem nie zostala? Cos Ty! Spotkanie mam o 19, musialaby wiec przyjechac do nas i go polozyc, a to odpada. Ona nie chce do nas przyjezdzac, juz dawno to nam powiedziala. Poza tym ostatnio mocno chroowala, wiec nie chce, zeby go zarazila.
  13. Kurcze, troche zla jestem. Dzisiaj mam spotkanie klasowe i nie mam z kim zostawic Michała. WKurza mnie to, bo jak P. ma wyjscie to zawsze idzie, a ja mam raz na ruski rok i nie moge isc. A spotyka sie nasza paczka, fajni ludzie.
  14. Anielinka ile razy juz pucowalas autko? Cafe masz racje, bez napiniania sie. Jak bedziesz sie tak zle czula to nie szykuj nic na sile. Ja sie ogarnelam, troche chate posprzatalam., zjadlam drugie sniadanko i mysle co tu do picia zrobic Wyciagnelam plyte do nauki wloskiego, ale jak na razie tylko na nia patrze. Aaa, zadzownilam do kolezanki z pracy, ktora jest w blizniaczej ciazy, 2 tyg starszej niz moja. No i bidula jest w szpitalu, zalozyli jej szew, bo od wewnatrz szyjka zupelnie zgladzona :( Moze dzisiaj ja wypisza, ale musi lezec plackiem w domu.
  15. Andzia pytalam o Stasia juz tak na przyszlosc, bo zastanawialam sie czy jak mloda sie urodzi to puszzcac Michała do p-kola czy nie. Cafe szkoda, ze Sylwia dzisiaj nie da rady, ale fajnie, ze jutro Ci pomoze. U nas dzisiaj pieknie i slonecznie, ale co z tego skoro zanim dotrzemy z Michałem do domu to juz bedzie szrao i nici ze spaceru :(
  16. Mei kladz sie spac!!!! Oby u Filipa nic sie nie rozwinelo. Wrzuc nam jakies nowe Wasze fotki :)
  17. Andzia A Stasiu juz przechodzil ospe? Ja mam nadzieje, ze mi Michał zadnego paskudztwa nie przyniesie w kwietniu. Mialam juz wczesniej spytac: puszczalas Stasia do p-kola jak dziewczyny sie urodzily? Poszedl od razu od 1 wrzesnia? Ufff, Alka szaleje. Dzien do przodu :)
  18. Andzia hehe. ja mam taka sama taktyke :) Wchodze z usmiechem i mowie kazdej dzien dobry. Ale czaem maja miny Cafe angina chyba bakteryjna, co? Po to antybiotyk od razu daja.
  19. cafe82magda_79andziaMagda u nas w piątek też jest dzień Misia:)My z mamami z trójek się super zgrałyśmy i zżyłyśmy, napracowałyśmy się przy tej imprezie jak cholera, ale przy tym tez nieźle nabawiłyśmy. Juz myślimy o kolejnej. I pani dyrektor nam bardzo dziękowała, móiwła, ze jeszcze nie było takiej RR, która się umie tak super zgrac i zorganizowac takie rzeczy. Fakt, że udało nam się znaleźć sporo sponsorów, stąd impreza na wysokim poziomie, żarcia full i do tego spory dochów. Miałyśmy tez kotyliony, zakup obowiązkowy przy wejściu, kazdy wrzucał co łaska, na samych kotylionach zebrałyśmy jakieś 600 zł, a jak była zabawa z szukaniem swoich par:) Super pomysly i naprawde niesamowite, ze tak zadzialalyscie :) U nas by to na pewno nie przeszlo. KAzdy anonimowy, czesc mam nawet dzien dobry nie powie. A reszta byle tylko odebrac dziecko i szybko wyjsc. u nas podobnie niestety ja tez wielce nie nalegam i nie wychodze z inicjatywa JA tez nie mysle o zadnych imprezach i jakis przyjazaniach, ale wystarczy wchodzac do tej szatni usmiechnac sie. A tam kazdy ma mine jakby wroga zobaczyl. Nie czaje. Sa ze 3 mamy sensowne, a reszta jakas dziwna.
  20. andziaMagda u nas w piątek też jest dzień Misia:)My z mamami z trójek się super zgrałyśmy i zżyłyśmy, napracowałyśmy się przy tej imprezie jak cholera, ale przy tym tez nieźle nabawiłyśmy. Juz myślimy o kolejnej. I pani dyrektor nam bardzo dziękowała, móiwła, ze jeszcze nie było takiej RR, która się umie tak super zgrac i zorganizowac takie rzeczy. Fakt, że udało nam się znaleźć sporo sponsorów, stąd impreza na wysokim poziomie, żarcia full i do tego spory dochów. Miałyśmy tez kotyliony, zakup obowiązkowy przy wejściu, kazdy wrzucał co łaska, na samych kotylionach zebrałyśmy jakieś 600 zł, a jak była zabawa z szukaniem swoich par:) Super pomysly i naprawde niesamowite, ze tak zadzialalyscie :) U nas by to na pewno nie przeszlo. KAzdy anonimowy, czesc mam nawet dzien dobry nie powie. A reszta byle tylko odebrac dziecko i szybko wyjsc.
  21. cafe82andziaCafe zebraliśmy prawie 6000zł. Wszystko będzie przeznaczone na plac zabaw, pani dyrektor pokupi nowe hustawki i zabawki, tak żeby wszystkie dzieci z tego skorzystały.Ja bym nie robiła Olkowi tak długiej przerwy, wiadomo po antybiotyku z tydzień może posiedzieć, ale ja bym dłużej nie zostawiała. ja pierdole,za przeproszeniem....kuuupa kasy,super moze masz racje juz kurde nie wiem co robic,bo chlopcy od wrzesnia ciagle cos i pomyslelismy,ze moze taka przerwa cos by dala Sezon chorob sie dopiero zaczal. Nie przetrzymasz go caly czas w domu. Wiem, ze tu chodzi o mlodych, ale chyba Andzia ma racje. Przetrzymaj tydzien po antybiotyku i niech idzie.
  22. andziaMagda zaraz zgram, ja zza dużo nie mam, ale kolega miał super sprzęt, więc jak dostane od niego to na pewno wrzuce więcej. W ogóle to wróvciliśmy z imprezy o 7 rano, pospaliśmy do 12-tej i na 14-tą wszystkie mamy, które pomagały, a było nas 8 razem dziećmi i męzami jechaliśmy na slae na wspólny obiad i kawe. I siedzielięmy do późnego wieczora, wszyscy zblazowani, ale było superA wiecie co mój mąz zrobił na imprezie? Kupiliśmy 40 losów, z czego 20 mój mąz podwójnie wrzuciła do urny. Tzn. przedarł na pół i wrzucił obie półówki. myślałam, że go udusze. Za to odbił sobie w licytacji obrazków, juz byli tak pijani, że jeden przez drugiego sie przedzierał i jakiegoś gufnianego jeżyka kupiła za 160zł Wy jestescie zajebisci!!!!
  23. cafe82andzia masz racje,w sumie trzeci dzien biora antybiotyk i jest juz dobrze od wczoraj nie maja goraczki gardlo tez musi mniej bolec,bo lepiej jedza takze mysle,ze jutro juz bedzie naprawde okmozna wiedziec ile zebraliscie?ciekawa jestem a na co przeznaczone zaostana te pieniadze? kurcze fajnie,ze tak potraficie sie zroganizowac ja nic nie wiem-co z mikolajem,ze swietami pasowania nie ma na dzien chlopca nic nie dostali kurde musze podpytac panie i wziac numer do mam,ktore sa w trojce ale to dopiero w przyszlym tygodniu juz nawet myslimy czy nie zrobic olkowi 2 tygodniowej przerwy ...alboe nawet 3 tygodnie go nie puszczac,co wy na to? U Michała w p-kolu ciagle jakies koncerty, przedtawienia. W poniedzialek kolejny wystep grupy mlodego z udzialem rodzicow. a w piatek Dzien Misia i kazdy ma przyjsc z misiem do zabawy :) Ciagle cos sie dzieje. Co do niepuszczania Olka to ja nie pomoge. Nie wiem jak powinno sie robic. Odpukac mlody nie choruje. Chcoiaz katar ma ciagle i podjade w tym tyg go przebadac, bo juz nie dajemy rady. A powod wiadomy: piatka niby wyszla, a czerwona i opuchnieta naokolo :(
  24. Ja tam tez mysle, ze cala historia z Ł. to nie tylko zwykly romans. ehhh. Andzia fotki nam szybko pokazuj :)
  25. andziaMagda na pewno Alunia niebawem CIę kopnie!!! Fajnie z zaproszeniami, ja tam bym nie przebolała nie pójść choć na chwilke Gdyby to byly imprezy domowe to bez zastanowienia bym poszla. Ale tam muza tak glosna, ze wlasnych mysli nie slychac. Scisnieta w lozy, za chwile brzuch mi twardnieje, bo za dlugo siedziec nie moge. I po cholere mam sie stresowac. Po ostatnim wyjsciu caly kolejny dzien brzuch mi sie stawial. Ani potanczyc, ani cos sensownego na siebie wlozyc :( Wtedy laski w kieckach, poodstawiane, a ja kuzwa matka polka. eeee, odrobimy kiedy indziej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...