Zakupy i prezenty

Aniball - balonik do przygotowania przedporodowego

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~AnnZ

~AnnZ

Cześć dziewczyny, dołączyłam do posiadaczek aniballa. Dziś ćwiczę 3 raz. Za pierwszym razem 16cm, drugi raz 20cm. Przy obydwu razach miałam problem z włożeniem balonika. Sprawdza się u mnie całkowite spuszczenie powietrza i nadmuchanie go dopiero w środku. Czy któraś z Was stosuje balonik z prezerwatywami? ja zakupiłam je w zestawie razem z żelem i w ten sposób uzywam balonika. Zauważyłam też że wkladacie tylko pierwszą część aniballa, ja wkladam go całego (na filmiku aniballa jest pokazane w ten sposób) i balonik praktycznie nie wypada choć dla wlasnej kontroli podtrzymuję go ręka. Czy oddychacie ćwicząc zaciskanie mięśni? mi to jeszcze sprawia kłopot by w pełni skupić się na synchronizacji tego procesu. Dajcie znać czy ktoś tu jeszcze jest :) mój termin 2.04 więc mam nadzieję że jeszcze z kimś zdążę podzielić się uwagami.

~Ewa S

~Ewa S

Cześć. Ja wypozyczylam balonik w mojej szkole rodzenia. Uzywam z prezerwatywą pudrową na to olejek z wiesiołka dla poslizgu i odżywienia tkanek. Takie dostalam zalecenia od poloznej. W zasadzie to uzylam 2 razy dopiero. Faktycznie lepiej jak wlozy sie troche glebiej na poczatku. Pierwszego dnia tez mialam problem z wypuszczeniem go z siebie ale juz dzisiaj ogarnelam jak to robic. Oddycham przeponowo i z kazdym wdechem (czyli jak przepona sie obniza) balonik sie wysuwa coraz bardziej. W kluczowym momencie podtrzymuje go zeby nie wyskoczyl za szybko i zeby utrzymac chwile dluzej to maksymalne naprężenie na tkankach. Najlepiej to u mnie dziala w pozycji kucznej. No i zobaczymy. Pierwszego dnia bylo 19cm. Dzisiaj 20. Mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej.

~Zosia85

~Zosia85

Ja zaczęłam ćwiczyć na początku 37 tc. Pierwszego dnia osiągnęłam 23 cm, po tygodniu ćwiczeń (codziennie około 15-20 minut) osiągnęłam 29 cm. W tej chwili (drugi tydzień ćwiczeń) robię 31 cm także walczcie: da się! ;) Mam wielką nadzieję, że tym razem obejdzie się bez nacinania :D

~AnnZ

~AnnZ

Brawo dziewczyny piękne wyniki! ja dziś ćwiczyłam 8 raz i osiągnąłam 24cm. Wolno to u mnie idzie ale każdego dnia do przodu. Zauważyłam że prezerwatywa utrudnia wyslizgnięcie się balonika (2x ćwiczyłam bez i łatwiej uzyskiwalam większy obwód). Oczywiście zawsze używam żelu. Ewa S u mnie położne ani lekarze nie słyszeli nawet o baloniku, nikt nie może nic doradzić a co dopiero wypożyczyć, także masz szczęście, że trafiłaś na świadomych w temacie ludzi.
Czy Wasze maleństwa też reagują na dmuchanie balonika i zaciskanie mięśni? mój synek w trakcie ćwiczeń jest dość aktywny i daje znać że czuje co tam się dzieje nad jego główką

~Ewa S

~Ewa S

Moj mały reaguje. Zaczyna sie wiercic jak tylko zaczynam pompowac balonik. Mialam faktycznie szczescie jesli chodzi o polozna.tylko kurcze doszlam do 23cm i dalej sie nie rusza. Ja wiem ze moje miesnie mogą sie bardziej rozciągnąć ale jak mocniej pompuje balonik to nie chce w ogole sie wysówać :(

~Gosiamalgorzata

~Gosiamalgorzata

U mnie 3 dzień ćwiczeń. Pierwsze dwa dni w ogóle nie dałam rady włożyć do końca. Ale pomagała sobie palcami nasmarowanymi żelem. Przejeżdżałam nimi tak gdzie było największe napięcie krocza i pomogło. Przy drugiej aplikacji balonik nagle wszedł i jakby wskoczył na miejsce sam. Wtedy byłam pewna, że jego pozycja jest prawidłowa. I uwaga! Puściłam i się nie wyślizgiwał! Ale uwaga. Dopompowalam chyba 3 razy bo nie czułam dyskomfortu. I gdy zaczęłam rozluźniać mięśnie żeby go wypuścić, chyba przez przypadek podczas podnoszenia głowy napięłam mięśnie brzucha i wyskoczył ze mnie. Ale bolało! I troszkę ślad krwi na papierze był

~jola85

~jola85

Ja zaczelam od 15cm dalej sie nie dalo. Dzis mija tydzien od cwiczen i mam 21cm.. a termin za poltora tygodnia..obym zdazyla jeszcze chociaz z 5 cm..kolezanka doszla do 27cm i urodzila bez nacinania. Jak bedzie u mnie dam znac.. oby bylo dobrze.. bo drugi raz nie przezyje vaccum..

~Lidia Lida

~Lidia Lida

Hej dziewczyny ✌za pierwszym razem wcale nie mogłam włożyć balonika . Wczoraj włożyłam raz tylko ta gruba część , napompowałam i wyjęłam . Zabolało...dziś z trudem udało się włożyć ale włożyłam i wyjęłam 5 razy .wynik taki jak wczoraj 18cm . Jak dokładnie to robicie ?wkładacie , pompujecie , wyciągacie ?czy trzymacie go trochę w środku ?

~Kasiia

~Kasiia

Wlasnie chcialabym o to samo zapytac-u mnie dzis pierwszy dzien z balonikiem. Wkładam zupelnie odpompowanego (wskazanie lekarza, łatwiej wejdzie). Napompowalam w środku chyba ze 3 razy i... No wlasnie i co dalej? Mam przez ileś minut zaciskać i rozluźniać mięśnie a potem próbować go wypchnąć czy od razu po napompowaniu starać sie go „urodzić”? Po tym pierwszym razie jakos nie umiem tak zupelnie bez parcia...