W oczekiwaniu na bociana

Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Basika

~Basika

Ja jestem w kropce....czekam na poronienie w szpitalu. Położna powiedziała mi, zebym pozniej zrobila badanie genetyczne na okreslenie plci, bo bede mogla skorzystac z urlopu macierzynskiego. Czy ktoras z was to robila i czy mozecie polecic jakies laboratororium gdzie zrobic takie badanie? Nie wiem kompletnie od czego zacząć i jak się za to zabrać :( Będe wdzięczna za wszystkie odpowiedzi

~Paeula

~Paeula

Robiłam takie badanie :) Najpierw chcieliśmy określić tylko pleć własnie po to, abym poszła na urlop macierzyński, ale po rozmowie z panią z laboratorium zrobiliśmy szersze badanie wraz z określeniem przyczyny poronienia i rozmowa z genetykiem. Z pewnością mogę Ci polecić to laboratorium http://www.testdna.pl/badanie-przyczyn-poronienia/ Wszystko sprawnie się odbyło. Panie były bardzo miłe ni wyrozumiałe dla całej sytuacji.

Marchewka

Marchewka

Hej dziewczynki. Mam podobny problem, a mianowicie poroniłam już dwa razy, a teraz teoretycznie jestem w ciąży. W piątek robiłam betę i wyniosła ponad 800 wg moich wyliczeń to powinien być Ok 6 tydzień, ale dziś jest niedziela i ja nie czuje kłucia w jajnikach , piersi już nie takie nadbrzmiale ... czuje że coś jest nie tak. Potrzebuję namiary na dobrego dżina, który tego wszystkiego niezbagatelizuje jak mój! Pomożecie ? Mam strasznego dola. Dodam ze od pierwszego dnia bolały mnie jajniki i napęczniał brzuch, już nie mam siły!

56764 marchewka Kobieta, 33 lata, Warszawa
kasiamisia23

kasiamisia23

hej dziewczyny:) po tym wszystkim co mnie spotkało czuję, że znowu jestem gotowa starać się o maluszka :) mam cukrzycę i oprócz ścisłej diety u diabetologa pomyślałam, że fajnie byłoby kupić sobie detektor płodu. Podobno są takie które tworzą wykres bicia dziecka, chyba angel saound. Zawsze można trochę się uspokoić :) Co o tym sądzicie? Miała z was kiedyś taki detektor ?:)

56771 kasiamisia23 Mężczyzna, 25 lat, Poznań
Ziajkaa1

Ziajkaa1

kasiamisia23
hej dziewczyny:) po tym wszystkim co mnie spotkało czuję, że znowu jestem gotowa starać się o maluszka :) mam cukrzycę i oprócz ścisłej diety u diabetologa pomyślałam, że fajnie byłoby kupić sobie detektor płodu. Podobno są takie które tworzą wykres bicia dziecka, chyba angel saound. Zawsze można trochę się uspokoić :) Co o tym sądzicie? Miała z was kiedyś taki detektor ?:)

kasiamisia23 a nie uważasz, że taki detektor nie uspokoiłby Cię, a jeszcze bardziej niepokoił? Ja chyba za wiele wolę nie wiedzieć. Jestem wtedy spokojniejsza. Wiem, że kliniki oferują taki detektory, ale ja wolę być po prostu w stałym kontakcie ze swoim cudownym lekarzem, któremu ufam.

56877 ziajkaa1 Kobieta, 41 lat, Warszawa
kasiamisia23

kasiamisia23

Ziajkaa1 chyba lepiej jest wiedzieć i odpowiednio zareagować :) Jak na razie kupiłam sobie angela, osłuchuje brzuszek od kilku dni i jestem zadowolona :)

56771 kasiamisia23 Mężczyzna, 25 lat, Poznań
~Wero-Nika

~Wero-Nika wpis edytowany

Ziajkaa1 kasiamisia23 jest aż tak zadowolona, że nawet w każdym swoim poście na forum pisze o tym detektorze. A w jej (?) profilu widnieje jako mężczyzna ( :) !), 23 lata, Poznań. Kiepska forma reklamy jak dla mnie.

Ziajkaa1

Ziajkaa1

kasiamisia23
Ziajkaa1 chyba lepiej jest wiedzieć i odpowiednio zareagować :) Jak na razie kupiłam sobie angela, osłuchuje brzuszek od kilku dni i jestem zadowolona :)

kasiamisia23 faktycznie coś zawzięcie promujesz te detektory ;// Kiepsko, kiepsko

56877 ziajkaa1 Kobieta, 41 lat, Warszawa
Nana85

Nana85

Witam,
Od dawna czytam to forum ale dopiero teraz postanowilam sie odezwac.
Gdy w marcu zobaczylam na tescie dwie kreski to byla to dla mnie najszczesliwsza chwila w zyciu. Juz pokochalam Fasolke juz miala zaplanowana przyszlosc przynajmiej na 20 lat do przodu. Czekala na Nia cala rodzina........niestety......11 kwietnia poronilam. Rano zobaczylam delikatna krew...czulam,ze cos jest nie tak. Moj C.powiedzial,ze to chyba normalne,ze tak bywa. Ale ja czulam,ze to nie jest dobry znak. W pracy zaczelam zdecydowanie b.plamic. Udalam sie do szpitala Bielanskiego -tam pracuje moja przyjaciolka,wiec szybko pociagnela za sznurki I bez kolejku weszlam, do gabinetu. USG dopochwowe I cisza, widze na ekranie "cos" takie malutkie....lekarka wychodzi I prosi o konsultacje innego lekarza ten wchodzi I po chwili slysze "plod martwy" I juz, bylam w 6 tyg, poronienie samoistne bez lyzeczkowania. W szpitalu dali mi jeszcze dopochwowo leki I wlasciwie tyle. Zero informacjii tylko, "ze tak bywa", ok fajnie ale czemu akurat mnie.
C.po mnie przyjechal I pamietam,ze nie wiedzial jak ma sie zachowac...takie zaklopotanie....z takim samym zachowaniem spotkalam sie potem niejednokrotnie.
Mialam dosc slow typu "bedziesz miala kolejne" albo " nastepnym razem sie uda" .....ale ja nie chce kokejego chcialam wlasnie tamtego, dlugo wyczekiwanego, pierwszego.
Troche minelo nim wrocilam do zycia, bolalo mnie szeptanie albo glupia, dluga cisza. Ale ja nie chcialam milczec, chcialam mowic, rozmawiac o tym co mi sie przytrafilo.
Robilam badania na wlasny koszt ale tylko tarczyce i tokso-wszystko ok.
Od wakacjii znowu staramy sie o Fasolke. Ostatnio przytulalismy sie wlasciwie w owulacje....teraz mnie pobolewa dol brzucha.....moze tym razem sie udalo. Poczekam jeszcze tydzien I zobaczymy.

57056 nana85 Kobieta, 34 lata, Warszawa
~Wero-Nika

~Wero-Nika

Nana85 witaj, życzę Ci, żeby marzenie o maleństwie spełniło się jak najszybciej. Też przeżyłam poronienie samoistne, tylko, że ja dowiedziałam się o tym, że nastąpi jeszcze przed faktem, na wizycie u lekarza po tym jak z badań wyszło, że wyniki bety zamiast rosnąć to maleją. Lekarz po badaniu usg nie pozostawił mi złudzeń, wszystko już zaczęło się złuszczać i tylko kwestią czasu było, kiedy rozpocznie się krwawienie. Zaczęło się następnego dnia. Teraz jestem w ciąży, ale każdego dnia z tyłu głowy mam lęk, że coś może być nie tak. Trzymaj się ciepło!