W oczekiwaniu na bociana

Starania o dziecko

Odpowiedzi znajdują się poniżej

silver

silver

KariKari- to w takim razie tarczyca koniecznie to zbadania, u mnie poziom zmienił się w ciągu kilku miesięcy i okazało się że muszę brać leki. tarczyca tj napisała ninnka jest b.często powodem poronień, jeżeli jej poziom jest nieprawidłowy. Często kobiety o problemach z tarczycą dowiadują się po poronieniu-tak było z moją kuzynką :(

ninnka- kochana a czy teraz bierzesz cokolwiek jeżeli chodzi o leki? jeżeli nic to porób sobie badania na hormony, ten Twój lekarz to jakiś zwariowany :) zaczął od końca, nie wiem skąd pochodzisz ale w Warszawie mogę Ci polecić dr.Kamińskiego (ginekolog-endokrynolog).
Daj koniecznie znać o wynikach :)

u mnie owulka w trakcie więc szalejemy z mężem :) ale powiem wam, że mam jakieś przeczucia że znowu minie z pół roku zanim się uda;/;/ oby nie więcej bo trafie do wariatkowa przez to odliczanie;/

37460 silver Kobieta, 34 lata, warszawa
KariKari

KariKari

silver nie trafisz do wariatkowa :) - my kobiety nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo jestesmy silne
ja też już wkraczam w okres płodny więc czas szaleć :) oj jakbym chciala w końcu trafiony zatopiony .... to by bylo spelnienie mojego najskrytszego i jedynego marzenia....
z ta tarczyca to tak dzis myslalam i przebadam sie
w srode mam wizyte u ginekolog wiec pogadam z nia i skontroluje siebie...
troche napędziłyście mi stracha.... ale jeśli okazało by sie ze to tarczyca to poddając sie leczeniu nie ma nic zagrażającego jakbym była w ciązy?

37454 karikari Kobieta, 34 lata, W
silver

silver

KariKari- przy leczeniu tarczycy nie ma nic szkodzącego ewentualnej ciąży lub dziecku, lek zawiera czysty hormon bez dodatkowych substancji, więc jest jak najbardziej bezpieczny i można a nawet trzeba go zażywać w ciąży, zależy jakie jest odchylenie od normy po badaniu Tsh, ale np Ja biorę eutyrox 25- czyli najmniejszą dawkę leku, a z kolei moja kuzynka która też ma z tym problem bierze dawke 1000 i obecnie jest w 7 miesiacu ciąży, także nie ma czego się obawiać :) trzymam za nas kciuki żeby nam się udało w tym miesiącu :)
zaraz odpalam winko i hulaj dusza :) wasze zdrowie moje staraczki :*

37460 silver Kobieta, 34 lata, warszawa
KariKari

KariKari

hehe.... my wczoraj z meżem sobie otworzyliśmy szampana, zrobiliśmy nastrój... i były harce hulanki i swawole....
a dziś głowa mnie boli... hehe :)
siedze piję kawusie i piszę tu do was - a raczej z wami :) hihi :)

z ta tarczycą, że to nic nie zagraża to mnie uspokoiłaś.... ale u mnie okaże się w środę co lekarka mi powie...
tak się zastanawiam by pójść prywatnie zrobić hormony w przychodni by na środę mieć już wynik...
jakieś konkretne mam robić?

37454 karikari Kobieta, 34 lata, W
silver

silver

KariKari
hehe.... my wczoraj z meżem sobie otworzyliśmy szampana, zrobiliśmy nastrój... i były harce hulanki i swawole....
a dziś głowa mnie boli... hehe :)
siedze piję kawusie i piszę tu do was - a raczej z wami :) hihi :)

z ta tarczycą, że to nic nie zagraża to mnie uspokoiłaś.... ale u mnie okaże się w środę co lekarka mi powie...
tak się zastanawiam by pójść prywatnie zrobić hormony w przychodni by na środę mieć już wynik...
jakieś konkretne mam robić?

heja :) Ja sprzatam od rana i posprzątać nie mogę:) mam lenia;p ale muszę zaraz się zebrać bo noc mnie zastanie:)
KariKari,Jeżeli masz regularne cykle to Ja na Twoim miejscu zrobiłabym tylko badanie tarczycy-Tsh, bo rzeczywiście dziwne że jesz jak ptaszek a na wadze przybywa,pójdziesz sobie z wynikiem do lekarza, a resztę jeśli będzie taka potrzeba to już lekarz Ci powie co tam porobić.
Długo się już staracie o bobasa? my tak naprawdę od tego miesiąca, jak się nie uda za dwa trzy miesiące to zacznę wtedy świrować:)

Miłego weekendu lalki :)

37460 silver Kobieta, 34 lata, warszawa
KariKari

KariKari

w poniedziałek ide na badania zrobię hormony dla bezpieczeństwa wszystkie tak by w środę mieć wynik i by konkretnie już z ginekologiem gadać.
my staramy się od 4 miesięcy - dwa miesiące mega luz że mówimy dobra dawaj próbujemy i na tym się skończyło... ale jak dwa miesiące luzu nic nie przyniosło zaczęliśmy się na poważnie starać i tez nic..
wiec wyobraź sobie jak ja świra już dostaję.... oj już bym chciała by się zmieniło.... tak bardzo tego chcemy

37454 karikari Kobieta, 34 lata, W
silver

silver

KariKari
w poniedziałek ide na badania zrobię hormony dla bezpieczeństwa wszystkie tak by w środę mieć wynik i by konkretnie już z ginekologiem gadać.
my staramy się od 4 miesięcy - dwa miesiące mega luz że mówimy dobra dawaj próbujemy i na tym się skończyło... ale jak dwa miesiące luzu nic nie przyniosło zaczęliśmy się na poważnie starać i tez nic..
wiec wyobraź sobie jak ja świra już dostaję.... oj już bym chciała by się zmieniło.... tak bardzo tego chcemy

trzeba uzbroic sie w cierpliwosc,i moze jakos doczekamy tej naszej ciazy:-)
takie to zycie przewrotne ze ludzie ktorzy nie chca dzieci to maja,a Ci co tego pragna to maja pod gorke:-/
mi lekarz powiedzial zebym do niego nie przychodzila dopoki nie bede w ciazy bo nie ma po co,wszystko ok,ale tez dla wlasnego spokoju zrobie sobie za tydzien wszystkie badania;-)

37460 silver Kobieta, 34 lata, warszawa
KariKari

KariKari

no niestety cierpliwość to u nas jedyne lekarstwo... cóż poradzić...
wydaje mi się ze wszystko jest w porządku ale razem z mężem chcemy być spokojni i zrobię badania....

37454 karikari Kobieta, 34 lata, W
KariKari

KariKari

temacik się nieco zakurzył - czas go odświeżyć...
u mnie w ostatnich dniach było troszkę zmiana raczej newsów - opisałam to w temacie Jakie miałyście pierwsze objawy ciąży - dla ułatwienia wkleję.... może innym kobietom moja historia pomoże spełnić marzenie o dzidzi
ja już po badaniach, czekam na efekt w tym miesiącu....
oto mój wpis w innym temacie:
Tak jak już pisałam kilka dni temu miałam wizytę u ginekologa....
Zbadała mnie bardzo dokładnie, spojrzała na moje wyniki badań, zrobiła usg i tak rozmawiałyśmy..
tarczyca w normach... ale normach ogólnych bez rozgraniczeń wiekowych.. a nie dla kobiety starającej się o dziecko... dla takich kobiet tarczyca powinna być 2,5... a norma jest do 4 chyba... także dała mi tabsy na obniżenie...
powiedziała, że taka podwyższona może być powodem, dlaczego jeszcze nie ma dzidzi w brzusiu... opowiedziałam jej dokładnie sytuację sprzed dwóch miesięcy że miałam dolegliwości ciążowe okresu brak test blada druga kreska po jakimś czasie, a potem rozczarowanie - powiedziała że mogło dojść do zapłodnienia ale ze względu na podwyższona tarczycę mogło się nie utrzymać.... potem zrobiła usg patrzy pęcherzyk jest i to bardzo duży jak na dwa dni przed owulacją.... postanowiłyśmy zwiększyć moje szanse na zapłodnienie... dała mi pregnyl w zastrzyku, który ułatwia pęknięcie pęcherzyka - do 6 godzin po zastrzyku pęka.... tak zrobiłam.
Następnego dnia po zastrzyku czyli w czwartek zauważyłam bladoróżową plamkę na bieliźnie - panika bo się przestraszyłam, ale potem wyczytałam, że to normalne bo wtedy organizm - hormony mega pracują że to może być równoznaczne z implantacją...
od tamtego czasu czuję się dziwnie - ciągnie mnie w podbrzuszu, coś rozpycha... i chce mi się ciągle coś podjadać... ciekawa i pełna nadziei jestem, że w końcu się udało...
moja pani ginekolog dodatkowe badania mi zleciła - drugi raz tarczycę muszę zbadać, czy spadła do właściwego poziomu...
wyjazd był super, góry cudowne i pozytywnie mnie nastroiły..... żadnego grzańca już nie było mowy - jedynie łyk piwka od mężusia :)
odpoczęliśmy i mamy nadzieję, że wróciliśmy z nich we trójkę.... podobno wyjazdy ułatwiają takie akcje.... czekamy w związku z tym na efekt...

37454 karikari Kobieta, 34 lata, W
silver

silver

KariKari
temacik się nieco zakurzył - czas go odświeżyć...
u mnie w ostatnich dniach było troszkę zmiana raczej newsów - opisałam to w temacie Jakie miałyście pierwsze objawy ciąży - dla ułatwienia wkleję.... może innym kobietom moja historia pomoże spełnić marzenie o dzidzi
ja już po badaniach, czekam na efekt w tym miesiącu....
oto mój wpis w innym temacie:
Tak jak już pisałam kilka dni temu miałam wizytę u ginekologa....
Zbadała mnie bardzo dokładnie, spojrzała na moje wyniki badań, zrobiła usg i tak rozmawiałyśmy..
tarczyca w normach... ale normach ogólnych bez rozgraniczeń wiekowych.. a nie dla kobiety starającej się o dziecko... dla takich kobiet tarczyca powinna być 2,5... a norma jest do 4 chyba... także dała mi tabsy na obniżenie...
powiedziała, że taka podwyższona może być powodem, dlaczego jeszcze nie ma dzidzi w brzusiu... opowiedziałam jej dokładnie sytuację sprzed dwóch miesięcy że miałam dolegliwości ciążowe okresu brak test blada druga kreska po jakimś czasie, a potem rozczarowanie - powiedziała że mogło dojść do zapłodnienia ale ze względu na podwyższona tarczycę mogło się nie utrzymać.... potem zrobiła usg patrzy pęcherzyk jest i to bardzo duży jak na dwa dni przed owulacją.... postanowiłyśmy zwiększyć moje szanse na zapłodnienie... dała mi pregnyl w zastrzyku, który ułatwia pęknięcie pęcherzyka - do 6 godzin po zastrzyku pęka.... tak zrobiłam.
Następnego dnia po zastrzyku czyli w czwartek zauważyłam bladoróżową plamkę na bieliźnie - panika bo się przestraszyłam, ale potem wyczytałam, że to normalne bo wtedy organizm - hormony mega pracują że to może być równoznaczne z implantacją...
od tamtego czasu czuję się dziwnie - ciągnie mnie w podbrzuszu, coś rozpycha... i chce mi się ciągle coś podjadać... ciekawa i pełna nadziei jestem, że w końcu się udało...
moja pani ginekolog dodatkowe badania mi zleciła - drugi raz tarczycę muszę zbadać, czy spadła do właściwego poziomu...
wyjazd był super, góry cudowne i pozytywnie mnie nastroiły..... żadnego grzańca już nie było mowy - jedynie łyk piwka od mężusia :)
odpoczęliśmy i mamy nadzieję, że wróciliśmy z nich we trójkę.... podobno wyjazdy ułatwiają takie akcje.... czekamy w związku z tym na efekt...

uhuhuhuuu :D to widzę, że coś z tego będzie :)
daj znać bo umieram z ciekawości, u nas to pewnie znowu się nie udało, bo nawet nie wiem kiedy miałam owu;/
wróciłam dzisiaj do pracy po 3 miesiacach nieobecności, czuję się jakbym miała powrót do przeszłości;p
zastanawiam się czy w ogóle miałam owu, bo kłuje mnie jajnik a tak zazwyczaj mam jak nie ma owulacji cholera.....
od tego miesiaca zaczynam monitoring.
Widzisz KariKari miałyśmy dobre przeczucia z tym Tsh, dobrze że dostałaś leki, jaką masz dawke?

37460 silver Kobieta, 34 lata, warszawa