Uczniowie, Nastolatki

Problem z 15-latkiem

ula123

ula123

jestem samotna mama 15 latka .Nie mam problemow wychowawczych ale martwi mnie ze syn nie ma kolegow.Przeprowadzilam sie i syn musial zmienic szkole i od tej pory czyli juz prawie rok jest bardzo samotny widze ze jest mu z tym coraz gorzej nie wiem jak moglabym mu pomoc prosze o pomoc

41173 ula123 Kobieta, 51 lat, glendale hts

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Margeritka

Margeritka

Przeprowadzka w każdym wieku jest trudna, myślę, że z czasem wszystko się ułoży, nie znam się na nastolatkach, możesz zapisać go na jakieś zajęcia dodatkowe z godne z jego zainteresowaniami, moze tam? napisz tez do naszego psychologa na forum, trzymam za was kciuki

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
magda27_09

magda27_09

Zgadzam się z przedmówczynią, że dobrym pomysłem mogą być dodatkowe zajęcia, zgodnie z zainteresowaniami dziecka. Nie należy naciskać na dziecko w tej kwestii. Jest on nastolatkiem, więc próby zapoznawania go z rówieśnikami wbrew jego woli mogą skutkować jego buntem i sprzeciwem. Przeprowadzka z pewnością była dla niego trudnym przeżyciem i ma problem z przystosowaniem się do nowego otoczenia. Być może sytuacja jest przejściowa, wystarczy dać chłopcu jeszcze trochę czasu na poznanie kolegów. Jeżeli Twój syn zmienił szkołę w trakcie roku szkolnego nie dziwi sytuacja, że nie może wejść w bliższe relacje z kolegami z klasy, gdyż zdążyli oni się już poznać i zawiązać przyjaźnie, ciężko jest przyjąć takiej grupie obcą osobę, o której taj naprawdę niewiele wiedzą. Dobrym pomysłem wydaje się, aby chłopiec wszedł w relację z taką grupą w której każdy jest na równej pozycji i wchodzi dopiero w bliższy kontakt z innymi, a nie musi się dostosowywać do reguł ustalonych przez zbiorowość w którą wchodzi. Porozmawiajcie z synem o jego zainteresowaniach i znajdzie coś co będzie sprawiać mu przyjemność i gdzie będzie mógł budować nowe relacje społeczne.

45549 magda27-09 Kobieta, 26 lat, Warszawa
Ogrodolandia

Ogrodolandia

Jeszcze trochę i pójdzie całkowicie do nowej szkoły, tam zazwyczaj mało osób zna się w klasie i myślę, że nawiąże z kimś lepszy kontakt. :)

42450 ogrodolandia Kobieta, 34 lata, Chojnice
Szczypiorek

Szczypiorek

Budowanie swojej pozycji w nowej grupie nie jest łatwe. Każdy kto zmienia miejsce pobytu, a jednocześnie całe, znane sobie, środowisko ma problem z adaptacją. Jedni potrzebują na to trochę więcej, inni mniej czasu.
Czy w poprzednim miejscu zamieszkania Twój syn miewał problemy z utrzymywaniem kontaktów rówieśniczych? Jakim jest typem osobowości? Jak radzi sobie w obecnej szkole (pod względem społecznym)? Pytania te nie są przypadkowe, bowiem najpierw należy ustalić przyczynę, przez którą Twój syn nie ma kolegów.
Być może grupa do której trafił nie spełnia jego oczekiwań i nie czuje się w niej dobrze? Może jeśli grupa - klasa, przejawia zachowania problemowe, to dobrze, że Twój syn nie chce się z nimi zadawać? Podpytaj wychowawcy jak wyglądają jego szkolne kontakty z innymi osobami.
Staraj się dużo z nim rozmawiać, dawać sygnały, że może zgłosić się do Ciebie z każdym problemem. Zachęcaj do wyjść np. do kina. Myślę, że dobrym pomysłem jest też (jak zasugerowały już moje przedmówczynie) znalezienie mu grupy, z którą mógłby się identyfikować, choćby w zakresie zainteresowań. A może w nowym miejscu zamieszkania znajomi z Twojej pracy mają dzieci w podobnym wieku i moglibyście zaaranżować ich spotkanie? Jeśli nie, aby zupełnie nie odciął się od rówieśników, udostępnij mu możliwość korespondowania z osobami z poprzedniego miejsca zamieszkania. Czy przygotowywałaś syna na taką zmianę, czy przeprowadzka była dla niego zaskoczeniem?
Odpowiedz proszę na moje pytania, a chętnie dalej porozmawiam z Tobą o tym problemie.

45174 szczypiorek Kobieta, 26 lat, Warszawa
Renata1976

Renata1976

Nie martw się mój syn zmieniał szkołę sześć razy też na początku bardzo było mu ciężko ,po pewnym czasie się zaklimatyzował

--

http://s8.suwaczek.com/201512161565.png

46124 renata1976 Kobieta, 43 lata, Siennica Nadolna
~iganowak

~iganowak

A proóbowałaś z nim o tym rozmawiać? Czy on w ogóle podejmuje z Tobą ten temat? Jesli trudno Ci rozmawiac z dzieckiem, moze zwroccie sie do specjalisty. U nas w Warszawie jest Przystan Psychologiczna - tam jest sporo psychologow od roznych problemow, wiec moze ktos pomoze Twojemu synowi. Szkoda żeby dorastal w samotnosci i poczuciu odrzucenia, bo to rzutuje na cale dorosle zycie...

~Piotr. D

~Piotr. D

On moze byc nie akceptowany ale jednoczesnie przyznanie sie do teto moze byc zbyt traumatyczne....Dlatego dobrze zeby ktos kto mu chce pomoc opowiedzial mu o swoich podobnych doswiadczeniach...