Uczniowie, Nastolatki

Angielski - kursy

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Mirabella

Mirabella

Dzięki za odpowiedzi. Ustaliliśmy w domu, że poszukamy razem miejsca i wybierzemy. Syn proponuje speak up (Agnieszka już o tej szkole chyba pisała) bo jacyś jego koledzy już tam chodzili i podobno super.. Ja martwie się żeby grupy nie były za duże, tak jak pisałyście, choć sama uczyłam się w takich 10-15 osób i wspominam te zajęcia bardzo dobrze, jak się rozgadaliśmy to nie mogliśmy skończyć po zajęciach :P

--

"Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie s

29347 mirabella Kobieta, 39 lat, Pruszków
Mari

Mari

Margeritka

z doświadczenia wiem, że certyfikat jest bardzo ważny i na studiach jest dużo zajęć, więc nie każdy ma czas na języki obce, jeśli się nimi nie interesuje...


Nigdy na studiach nie musialam robić żadnego certyfikatu z języka i dla mnie certyfikaty to bzdura i dobry biznes dopóki nie jest to certyfikat dotyczący specjalistycznego języka :]
Mam dwa certyfikaty i NIGDY mi się nie przydały. Jedynie w ogłoszeniu napisałam, że mam, bo ludzie, którzy nie wiedzą, że to pic na wodę, myślą, że to coś znaczy :]
Jasne, ze chodziłam na kursy jakieś, żeby je zdobyć, no ale guzik to wszystko jest warte.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
Agnieszka85

Agnieszka85

@Mirabela: pisałam, ale nie wiem nic konkretnego, raczej potarzam opinie. Napisz czy się zdecydowaliście i czego sie o tym miejcu dowiedziałaś

@Mari: a ode mnie kiedyś chcieli papierka :) sporo też spraw takich jak staże zagraniczne i tak dalej dziś tego wymaga, a młodzież coraz cześciej z tego korzysta. osobna sprawa to samo nauczenie się języka, certfikat zawsze jakoś chyba motywuje, choć wiem, żer zdarza się odwrotnie..

--

29368 agnieszka85 Kobieta, 34 lata, Warszawa
Mirabella

Mirabella

Papier akurat też ma moim zdaniem małe znaczenie, choć mój syn cały czas mówi że chciałby jak najszybciej zrobić certyfikaty. Jesli dodaje to motywacji do nauki to ok, czy mu się to przyda sie okaże. W tym Speak up są małe grupy, tak do 4-5 osób, więc zgodnie z poradami dziewczyn, które pisały tu wcześniej.. Jest też sporo zajeć multimedialnych.. Mojemu synowi najbardziej podoba się że może sam ustalać termin zajęc, więc chyba sie zdecydujemy na to miejsce. Zapał mu nie przechodzi, więc chyba ok :)

--

"Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie s

29347 mirabella Kobieta, 39 lat, Pruszków
Mari

Mari

Dla mnie te certyfikaty TELC np. to służą do nabijana pieniędzy, na pewno do poziomu B2, dopiero C1 myślę ma sens.
A i tak jeśli już robić to ewentualnie First Certificate. Sens mają dopiero CAE (on moim zdanie dopiero na prawdę poświadcza dobrą znajomść angielskiego) i CPE.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
Daffodil

Daffodil

Mari
Dla mnie te certyfikaty TELC np. to służą do nabijana pieniędzy, na pewno do poziomu B2, dopiero C1 myślę ma sens.
A i tak jeśli już robić to ewentualnie First Certificate. Sens mają dopiero CAE (on moim zdanie dopiero na prawdę poświadcza dobrą znajomść angielskiego) i CPE.

Prawda jest taka, że jednak większość pracodawców na rozmowie kwalifikacyjnej samodzielnie poziom języka sprawdza. Owszem w CV można wpisać, że mam ten i ten certyfikat, ale jak pracodawcy na dobrej znajomości języka zależy, to sam kandydata przeegzaminuje.
Dlatego języków uczyć się warto. Certyfikatom nie mówię nie, jak ktoś ma na to pieniądze i chęci, to proszę bardzo, na pewno nie zaszkodzą :)

1969 daffodil Kobieta, 37 lat, Kraków
czarnykot

czarnykot

Uważam że to bardzo dobry pomysł. W szkole źle uczy się języków obcych. Jest za dużo dzieci a nauka mało efektywna

--

30400 czarnykot Kobieta, 34 lata, Łódź
Babciola

Babciola

Ja swoich wysłałam w wieku 16 lat na kurs angielskiego do Londynu. Policzyłam, że to wychodzi taniej niż nauka przez cały rok. A jak są za granicą to motywacja jest najlepsza, bo po prostu muszą się jakoś dogadać.

33425 babciola Kobieta, 41 lat, Warszawa