Uczniowie, Nastolatki

Angielski - kursy

Mirabella

Mirabella

Hej,

Co myślicie o nauce języków przez dzieciaki poza szkołą? Niektórzy wręcz się oburzają, ze nie zapisałam do dzisiaj swoich dzieci na żadnego kursy, inni podzielają poniekąd moją opinię, że szkoła jest podstawowym miejsce do nauki i jeśli warunki są ok, to nie należy przesadzać.,.. Sam przyznam że jedyny jezyk który umiem dobrze to hiszpański i to dlatego że jako już dorosła osoba chodziłam na zajęcia, interesowałam się tym i wyjeżdzałm do Hiszpani..

Teraz temat trochę się sam narzucił, bo mój starszy syn idzie do szkoły średniej i sam zapytał czy opłaciłabym mu kursy angielskiego, bo chciałby bardzo dobrze zdać maturę rozszerzoną, a klasa do której idzie ma główny nacisk na niemiecki. Cieszę się oczywiście, ze myśli jakoś o przyszłości i tak dalej, z drugiej strony nie wiem.. Dotychczas mieli angielski na wyoskim poziomie w gimnazjum, liceum też nie jest złe gdzie idzie.. I co waszym zadniem jest lepsze, jakieś szkoły językowe czy lekcje indywidualne?

--

"Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie s

29347 mirabella Kobieta, 38 lat, Pruszków

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Agnieszka85

Agnieszka85

Moje dziecko ma 3 lata a ja już myśle dla niego o angielskim. Może wpisuję się w trend matek które przesadzają z edukacją, ale naprawdę wiem jak mnie samej było ciezko nadrobić zaległości w języku na studiach. A rodzice nigdy mi żadneych kursów nie sponsorowali... Więc mam chyba spaczenie w drugiem kierunku.

Jak jest w liceum a chwilę to może warto pomyśleć o szkole językowej. Zrobi sobie wcześniej jakiś certyfikat na przykład. No i na kurasch pozna inne osoby, indywidualnie jest drożej i wcale niekoniecznie lepiej, szczególnie jak trafi na jakiś studentów pseudo-pedagogów.

--

29368 agnieszka85 Kobieta, 33 lata, Warszawa
agusia20112

agusia20112

ja zapisałam córkę w przedszkolu,jak miała niecałe 5 lat
i za nic nie chciała sie uczyć
a odkąd poszła do szkoły chętnie uczy się angielskiego i sporo umie

--

Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

6120 agusia20112 Kobieta, 40 lat, szklarska poreba
Mirabella

Mirabella

No właśnie tak to jest z tą motywacją, że równie dobrze może ją stracić.. Ale jak jest starszy to w sumie inna sprawa. No i faktycznie, wolałabym żeby nie miał potem żalu, tak jak pisze Agnieszka, że musi nadrabiać coś. Dziś bez angielskiego zaawansowanego faktycznie cieżko jest młodym ludziom znaleźć cokolwiek... ;/ pracę, staż.. Ech, jakoś mnie to nie ciueszy nie wiem czemu ;/

--

"Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie s

29347 mirabella Kobieta, 38 lat, Pruszków
Daffodil

Daffodil

Jeśli syn sam chce się uczyć, a Ciebie na taki kurs stać, to nie ma się co zastanawiać.
To prawda, że teraz bez znajomości języków ciężko o dobrą pracę. Czy się to podoba czy nie, to taka jest rzeczywistość, więc trzeba się do niej dostosować.
Ja osobiście na pewno w ten aspekt edukacji u Kuby będę inwestować, bo wydaje mi się, że warto.

1969 daffodil Kobieta, 36 lat, Kraków
Agnieszka85

Agnieszka85

Oj, już nie przesadzaj jaki to dzisiejszy świat jest podły i zły... Nie ma co o tym myśleć. Poza tym najważniejsze że chce. Pójdźcie do różnych szkół, poradź się kogoś.Osobiście słyszałam tylko o speak up że jest ok dla młodzieży.

--

29368 agnieszka85 Kobieta, 33 lata, Warszawa
Daffodil

Daffodil

Agnieszka85
Oj, już nie przesadzaj jaki to dzisiejszy świat jest podły i zły...

???
A kto tak napisał i gdzie?

1969 daffodil Kobieta, 36 lat, Kraków
Mari

Mari

Jako nauczycielka dodatkowego angielskiego się wypowiem ;) Jeśli uczyć dziecko języka (a i do doroslych bym to odniosła) to tylko prywatnie lub w małej grupie do 3 osób. Uczyłam w większych grupach i to się mija z celem, każdy ma inne tempo i rezultat był taki, że połowa dzieci nie nadążała, a druga połowa się nudziła... Zawsze w takiej grupie znajdzie się ktoś zdolniejszy i ktoś wolniejszy... A w małej grupie można się nawzajem mobilizować.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 33 lata, Zielona Góra
Mari

Mari

Agnieszka85
szczególnie jak trafi na jakiś studentów pseudo-pedagogów.

Tu się zgodzę, ale zasada jest prosta - dorabiający sobie studenci biorą najmniej za godzinę. Tak samo zaczynałam, ale wkładalam w to wiele serca i czasu w przygotowanie się do lekcji, nigdy też się nie kompromitowałam ceną, dzięki temu wyrobiłam sobie markę. Dobry korepetytor to taki, który ma plan przygotowany dla każdego swojego ucznia i ma zawsze jakieś materiały, jest przygotowany - nie improwizuje.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 33 lata, Zielona Góra
Redberry

Redberry

Mari
Jako nauczycielka dodatkowego angielskiego to się wypowiem ;) Jeśli uczyć dziecko języka (a i do doroslych bym to odniosła) to tylko prywatnie lub w małej grupie do 3 osób. Uczyłam w większych grupach i to się mija z celem, każdy ma inne tempo i rezultat był taki, że połowa dzieci nie nadążała, a druga połowa się nudziła... Zawsze w takiej grupie znajdzie się ktoś zdolniejszy i ktoś wolniejszy... A w małej grupie można się nawzajem mobilizować.

W pełni się zgadzam, od lat prowadzę szkołę językową i podpisuję się pod tym co napisała Mari.

A wracając do pytania-tak, warto. Zawsze warto inwestować w dziecko, tym bardziej, że chce i ma taką potrzebę! Świetnie-pogratulować syna!

--

http://miko.aguagu.pl/suwaczek/suwak1/a.png

5905 redberry Kobieta, 38 lat, Kluczbork
Margeritka

Margeritka

Mirabella
Hej,

Co myślicie o nauce języków przez dzieciaki poza szkołą? Niektórzy wręcz się oburzają, ze nie zapisałam do dzisiaj swoich dzieci na żadnego kursy, inni podzielają poniekąd moją opinię, że szkoła jest podstawowym miejsce do nauki i jeśli warunki są ok, to nie należy przesadzać.,.. Sam przyznam że jedyny jezyk który umiem dobrze to hiszpański i to dlatego że jako już dorosła osoba chodziłam na zajęcia, interesowałam się tym i wyjeżdzałm do Hiszpani..

Teraz temat trochę się sam narzucił, bo mój starszy syn idzie do szkoły średniej i sam zapytał czy opłaciłabym mu kursy angielskiego, bo chciałby bardzo dobrze zdać maturę rozszerzoną, a klasa do której idzie ma główny nacisk na niemiecki. Cieszę się oczywiście, ze myśli jakoś o przyszłości i tak dalej, z drugiej strony nie wiem.. Dotychczas mieli angielski na wyoskim poziomie w gimnazjum, liceum też nie jest złe gdzie idzie.. I co waszym zadniem jest lepsze, jakieś szkoły językowe czy lekcje indywidualne?

mogę Ci powiedzieć z mojego doświadczenia, ja też miałam bardzo dobry angieslki w liceum, tak, ze nawet zrezygnowałam z angieslkiego na kursach, maturę owszem zdałam rozszerzoną, ale na studiach musiałam zdać certyfikat i tu zaniedbałam angielski i mam go na podstawowym poziomie, ja obiecałam sobie, że będę chciała, aby moje dzieci w liceum zrobiły porządny certyfikat z jednego języka obcego, a na studiach i tak trzeba zdawać certyfikat, więc albo będą już miały, albo nauczą się drugiego języka i zdadzą z niego na niższym poziomie i tak będą miały dwa certyfikaty z języka, jeden na wyższym, drugi na niższym....

z doświadczenia wiem, że certyfikat jest bardzo ważny i na studiach jest dużo zajęć, więc nie każdy ma czas na języki obce, jeśli się nimi nie interesuje...

poza tym dla licealisty to pogodzenie kursu ze szkoła to świwtny czas na sprawdzenie swojej organizacji, potem to się bardzo przydaje.

--

http://www.rodzicenaczasie.pl/ http://www.suwaczki.com/tickers/3i49vcqgt21lddp7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h7fbnc5wv.png

27583 margeritka Kobieta, 32 lata, Lublin