viosna

Kobieta, 34 lata, jj

Ostatnie posty użytkownika
viosna

Re: Małe cuda - Grudzień 2013 :)

Olu my używamy kremu na ciemieniuchę z Oillan, ale i tak głównie wyczesujemy.
Kasi zazdroszczę nocek! Niesamowite, jak dla mnie. Bo moja max przesypia 3 godziny. A dziś to się co godzinę budziła na cyca.
W ogóle to mam problem, bo od początku wolała jeść z lewej piersi, i tak wychodziło, że częsciej ją przykładałam właśnie do lewej. A teraz w prawej właściwie nie mam pokarmu! Małą już w ogóle się denerwuje, bo jej nic nie leci.
I mam wrażenie, że przez to głodna jest. Próbowałam jej nawet dać mm, ale ona nie akceptuje butelki (próbowałam z dwoma rodzajami smoka, ale efekt ten sam- nie ciągnie).

Jednak mimo wszystko ładnie przybiera, 10 dni temu ważyła 6400.

Co do szczepionek, to ja nawet nie czytam, bo będę miała mętlik w głowie.Zdecydowaliśmy się, więc nie chcę się stresować.

viosna

Re: Małe cuda - Grudzień 2013 :)

Olu dzięki za odpowiedź.
Co do mleka to na pewno lepiej, jak dziecko na naturalnym. Ja też karmię piersią, ale mam trochę dość, szczególnie jak czytam, jak dzieci innych mam pięknie przesypiają noce po mm. Ale na pewno do pół roku będę karmić, choć zamierzam 9-10 miesięcy (synka karmiłam 10 miesięcy, a później jakoś naturalnie i łatwo przyszło odstawienie).
Jeszcze mnie dodatkowo męczy, bo Mała ma skazę białkową, więc wielu rzeczy nie mogę jeść. Ale dla zdrowia dzieci warto się przemęczyć.

No i my drugie szczepienie mamy w przyszłym tygodniu. U nas 6w1, rota i pneumokoki.

viosna

Re: Małe cuda - Grudzień 2013 :)

Ola a do jakiego czasu można stosować chustę, albo może do jakiej wagi?
Bo myślę nad zakupem, ale bez sensu jakby miała mi posłużyć tylko chwilę.

W ogóle to witam się Dziewczyny po bardzo długiej przerwie. Pisałam na początku, że nie wiem czy urodzę w listopadzie czy grudniu (termin był na listopad), a ostatecznie Mała nie śpieszyła się na świat i urodziłam 9 dni po terminie.
Czyli moja Michasia przyszła na świat 5.12 Ważyła 4200 i mierzyła 60 cm.
Więc teraz już 3 miesiące za nami. Mała niestety mało śpi, w nocy budzi się na cyca co 1,5-2h. W dzień też nie jest chętna do spania, a nawet jak zaśnie to szybko budzi ją starszy brat.
Karmicie piersią czy jesteście na mm?

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatka super! Gratulacje:).
Jak już ochłoniesz to napisz coś więcej i koniecznie wstaw zdjęcie:).

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatko dziękuję za miłe słowa.
Co do Wojtusia, to byłam pewna, ze jak wrócę to będzie obrażony i zły, ale bardzo się ucieszył jak mnie zobaczył. Ogólnie miał dużo rozrywek, jak mnie nie było: tu jedna babcia tu druga, tu pradzidkowie, więc ogólnie jakoś sobie moje chłopaki radziły.

A przyjął siostrę też dobrze, jest zaciekawiony, zagląda do łóżeczka, robi Misi cacy, pokazuje uszko nosek (od oczek odpędzam:) ). Jest trochę zazdrosny jak ją karmię, wtedy też chce się przytulać, ale ogólnie jest nieźle.

Renatka co do fb to wyślij mi na priv wiadomość z twoimi danymi (inię nazwisko), bo bez tego CIę nie znajdę na fb.

Współczuję tych chorób, Wojtka też odrobinę trzyma, ale to tylko delikatne przeziębienie, więc tylko leki na odporność mu daję.

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

Hej:)
Także urodziłam 9 dni po terminie, już 4 dni po terminie byłam w szpitalu, bo nie miałam obawy, słabe ruchy itd.
Ale dopiero 9 dni po teminie zdecydowali się coś zadziałać. Dostałam kroplówkę z oksytocyny, ale wszystko wskazywało na to, że nie zadziała. Dopiero pod koniec (po kilku godzinach) rozpoczęla się akcja. A jak się już zaczęło to dosłownie 30-40 min i było po wszystkim. Oczywiście bolało bardzo, no ale najważniejsze, że wszystko zakończyło się ok.
Mała wazyła 4180g i mierzyła 60 cm. Także kawał babeczki:).
Wyszłam ze szpitala dopiero dziś, bo Malutka miała żółtaczkę i jakąś infekcję i brała antybiotyk.
Właśnie próbuję się ogarnąć w domu.
A to moja żabka:

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Hej:)
Piszę chyba głównie do Renatki, bo Słonko to na bieżąco na fb, a resza już chyba tu nie zagląda.

Także urodziłam 9 dni po terminie, już 4 dni po terminie byłam w szpitalu, bo nie miałam obawy, słabe ruchy itd.
Ale dopiero 9 dni po teminie zdecydowali się coś zadziałać. Dostałam kroplówkę z oksytocyny, ale wszystko wskazywało na to, że nie zadziała. Dopiero pod koniec (po kilku godzinach) rozpoczęla się akcja. A jak się już zaczęło to dosłownie 30-40 min i było po wszystkim. Oczywiście bolało bardzo, no ale najważniejsze, że wszystko zakończyło się ok.
Mała wazyła 4180g i mierzyła 60 cm. Także kawał babeczki:).
Wyszłam ze szpitala dopiero dziś, bo Malutka miała żółtaczkę i jakąś infekcję i brała antybiotyk.
Właśnie próbuję się ogarnąć w domu.

A to moja żabka:

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

Hej Dziewczyny
ja już po terminie, a mała nadal nie chce wyjść. Już czuję się zmęczona i zniecierpliwiona.
Na ktg żadnych skurczy, ogólnie objawów zbliżającego się porodu brak. Jak nie urodzę do 3/12 to mam się zgłosić do szpitala, także nastawiam się na grudzień.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatka ja nadal w dwupaku, więc możesz sobie wyobrazić moje zniecierpliwienie. Jak nie urodzę do 3.12 to mam się zgłosić do szpitala, a tak to cierpliwie czekać, a mam już dość.

Więc i humor kiepski. Do tego Wojtusia coś bierze, chyrla trochę. Mam nadzieję, że nic się z tego nie rozwinie.

Co do pieluchy, to my nadal na wyjście zakładamy.
I tak np po spacerze jest praktycznie zawsze sucha, tak po drodze autem (nawet niedługiej) praktycznie zawsze zasikana.

Ale po przyjściu do domu ściągamy od razu i na nocnik i nie ma żadnego problemu.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Hej Dziewczyny,
to i ja się melduję. Renatka jestem jeszcze w dwupaku:), także nadal narzekam na plecy. Cięzka ta końcówka.
Byłam dziś na ktg, ale żadnych skurczy.

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

Hej Dziewczyny
Czasem tu jeszcze zaglądam, choć częściej jestem na mnz.pl
Ja jeszcze w dwupaku, w sumie do terminu jeszcze ponad dwa tygodnie (26.11), więc pewnie jeszcze poczekam.
Byłam w środę u lekarza, Mała waży już ok 3400 i jest gotowa do wyjścia. I co ważne odwinęła się z pępowiny, a bardzo mnie to martwiło.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatka wysłałam Ci wiadomość na priv z prośbą o Twoje dane, bym mogła Cię znaleźć na fejsie.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatka na facebooku zdecydowanie większy ruch niż tutaj. Przede wszystkim Słonko urodziła córeczkę- pewnie niedługo i tu się pochwali, więc nie będę się rozpisywać za nią:).
A czemu Ty do nas tam nie dołączysz? Nie masz konta na F?

U nas w porządku. Do terminu zostały 3 tygodnie! Ale ten czas leci. Co do imprezy urodzinowej to wszystko zależy od tego czy wcześniej urodzę czy nie:). Jeśli nie urodzę do 20 to pewnie dla najbliższych urodziny się wyprawi, torcik, ciasto i te sprawy.

Prezent urodzinowy już czeka. kupiliśmy Młodemu tablicę do pisania. Uwielbia rysować, więc powinien być to trafiony podarunek.

U nas na bank będzie Michalina, no chyba że jednak zdecyduje się być chłopcem- wtedy Stasiu.

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

hej Dziewczyny,
U mnie obwód brzucha to już ponad 120:).

Dziś mam kolejne ktg.
i u mnie paciorkowca też na szczęście brak:).
Ale dziś jeszcze odbieram wyniki na toxo.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

No właśnie Renatka wydaje mi się, ze to powoli końcówka tych dziennych drzemek. Szczególnie, że Wojtek potrzebuje ciszy do snu, a po narodzinach Małej będzie o ciszę raczej ciężko.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Wojtka nocki w porządku, gorzej z usypianiem w dzień, w nowym pokoju wszystko go tam rozprasza, ale ogólnie przenosiny udane.

A pokój Małej zostaje po Wojtku, nie mamy ani siły ani kasy na przemalowanie, czy przemeblowanie.

Na kiedy Ty masz termin Renatka?
Mi lekarz kazał się oszczędzać, ale jakoś ciężko mi to idzie. Ciągle coś do zrobienia.

I my nie rozbieramy z kurtki, tzn czapkę zawsze ściągam, kurtkę rozpinam, ale nie ściągam.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatka jeszcze nie rodzę:).
U nas w porządku, wczoraj (w końcu) przenieśliśmy Wojtka na górę, więc zaliczył swoją pierwszą noc w nowym łóżku.
A ja powoli przygotowuję pokoik dla Małej.
Jutro mam wizytę u gina a wcześniej ktg, także będę wiedzieć co tam u mojej Kruszyny.

A co tam u Ciebie?

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

Hej Dziewczyny!
To ja chyba jako jedna z niewielu jakoś nie chcę się spieszyć z porodem, no może kilka dni przed terminem, 2-3 dni to ok, ale tak to na świat niech się nie spieszy, jeszcze gotowanie jestem.

Ja wizytę mam w środę, zobaczymy co tam nowego u mojej córeczki.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Ma-mmi ja wtorek środa byłam na szkoleniu i jak wychodziłam z domu o 6 rano, to wracałam o 19 i już na nic czasu i siły nie miałam. A i wczoraj cały dzień poza domem, bo byłam w pracy, a Młody u teściów, a później u nich czekałam na męża, a pracował do 20 także na neta czasu nie było.

A Ty jak tam? Rozumiem, że jeszcze w dwupaku?

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Ma-mmi i jak tam? Jeszcze w dwupaku?

Ja byłam wczoraj bez neta. I chyba normalnie kupę czasu jednak siedzę przy kompie, bo miałam tyyyle czasu, że pół chałupy wysprzątałam:).

Dzisiaj mam spotkanie z kumpelami, a później gości w domu: teściów, mamę, siostrę, szwagra, siostrzenicę.
Muszę pościel im przygotować, no i kolację jakąś sensowną wymyślić. Gorzej, że wracam równo z ich przyjazdem, bo koło 17. Czyli jak przyjadą to nic nie będzie gotowe.
Ale w końcu to mąż pozapraszał (jutro ma imieniny) powinien też się do roboty wziąć.

I ja już chyba ogłaszam w pełni pieluchowy sukces: siku, kupa na nocnik. Po spaniu od ponad tygodnia sucho.
Także SUKCES:).
A tak się bałam, że do narodzin małej nie zdążymy.

Decyzja do przenosin Wojtka też zapadła- jak tylko wpłynie moja pensja (po 1.10) kupujemy to łóżeczko:
http://allegro.pl/pino-2w1-lozeczko-tapczanik-sosnowe-70-140-i3582620460.html
i przenosimy Młodego już do nowego łóżka do nowego pokoju.

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

Moniś, ale masz ustalony termin cc i Ci przesunęli czy po prostu Dzidzia jest większa niż wynika z terminu porodu?

Bo w sumie u nas też wyszło teraz z wielkości z usg, że poród 21.11 a nie 26, ale lekarz powiedział, że to nie termin się przesunie, a po prostu Mała urodzi się dość duża.
Choć oczywiście mogę i parę dni wcześniej urodzić.

Mój Wojtek był ponad 2 tygodnie większy z usg niż z daty porodu, a urodził się tylko 3 tygodnie przed terminem, no i ważył dużo, bo 4300.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Ma-mmi ja też się budzę w nocy, najczęściej koło 4 i już dalej spać nie mogę. Dziś akurat udało mi się jeszcze zasnąć.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

My na razie poza łóżeczkiem żadnych mebelków nie kupujemy. Są w tamtym pokoju półki gipsowe, jest biurko i szafka. Na razie kupujemy tylko to łóżeczko, ale liczę, że uda się kupić jakąś używkę.

A i dziś w sumie 3 kupy na nocnik! Czyżby sukces:)?

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

No właśnie ja się boję, jak to będzie w łóżku bez szczebelków. I nie chodzi mi nawet o spanie, bo Wojtuś przesypia noce i nawet się specjalnie nie wierci. Chodzi mi bardziej o usypianie, szczególnie w dzień. On dość długo usypia, a w dzień bardzo niechętnie. I bez szczebelków na bank będzie wychodził z łóżka i mi uciekał.
Dlatego teraz chciałam takie łóżko, które na początku ma szczebelki, a później można je zmienić w tapczanik.
Coś takiego:
http://allegro.pl/lozeczko-tapczanik-2w1-kuba-140x70-cm-sosna-natura-i3542373154.html
http://images7.fotosik.pl/6690/338b6a4bdc06677d.jpg

viosna

Re: Kupka na nocnik?

yvonne i jak tam sytuacja u Was?

Zmieniło się coś?

U nas jest podobnie, choć robimy postępy.
Wojtuś już od około miesiąca jest odpieluchowywany. I od około 2-3 tygodni nie było żadnych wpadek, tzn żadnych siusiowych wpadek. Bo niestety z kupą jest gorzej.
Mam wrażenie jakby się bał i wstydził robić kupkę do nocnika. I bardzo często lądowała w majteczkach bądź w pieluszce (zakładanej do spania lub na wyjście).
Ale tłumaczenie, wrzucanie zrobionej kupki do nocnika, czy sadzanie go zaraz po fakcie na nocnik powoli przynosi skutek. Np już wczoraj i dziś piękne zrobił kupkę do nocnika, choć trzeba go wtedy przytrzymać przez pierwszą chwilę i powiedzieć, że super, że właśnie tak, i to tu ma robić, bo inaczej z nocnika ucieka. I oczywiście wielkie gratulacje ze strony mamy już po zrobionej kupce:).

Mam nadzieję, że postęp się utrzyma.
Bo teraz nawet po spaniu nocnym pielucha sucha, więc jest szansa, że niedługo w ogóle z pieluch zrezygnujemy.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Hej Dziewczyny,
Madzia nie chciałam jeszcze Ciebie zestresować, ale ja już tak mam, że się martwię na wyrost. Młody też jeszcze nie przeprowadzony na górę. Ciągle nie kupiliśmy mu łóżka, a z kasą krucho i tak odkładamy wszystko z tygodnia na tydzień.
Dobrze, że inne rzeczy z wyprawki w miarę ogarnięte. Brakuje jeszcze paru rzeczy, ale chyba już więcej mam niż nie mam.

Ma-mmi zazdroszczę Ci tego gadania, widziałam filmik na facebooku, Młody już naprawdę imponująco mówi.
Nasz nadal zero.

Słonko dobrze, że Chłopaki zdrowe. A w ogóle to tłumaczysz im, że będzie siostrzyczka? I kurczę te dwa lata temu, jak rodziłyśmy chłopaków, to wydawało mi się, że masz strasznie dużego synka, a w sumie Wojtuś był rok tylko rok starszy od naszych chłopaków teraz. Ale ten czas leci.

Renatka, to faktycznie wcześnie urodziłaś, ale nie było z Kubą żadnych problemów zdrowotnych?

I dziękuję Dziewczyny za troskę, zatwardzenie Wojtka minęło, i i wczoraj i dziś rano zrobił kupkę na nocnik. Nadal się dziwi i jest taki zdystansowany do robienia kupy na nocnik, ale robimy postępy.
Sikanie już w pełni opanowane. Rano pielucha sucha, choć znów pobudka o 6.30.
A ja już w pracy wysiedzieć nie mogę, od 3.10 idę na L4, ale jeszcze 1 i2 października jadę na kurs do tarnowskich gór.

A ze spraw przyziemnych: kupiłam żelazko, więc mogę się brać za moją stertę prania. Pytanie tylko, czy żelazko za 50 zł z biedronki podoła:).

Renatka

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

Dominiczka trzymam kciuki!

Ja miałam usg w środę, Mała waży ok 1600-1700 g.
Ogólnie wszystko ok, tylko że ma pępowinę przy szyi. Nie owiniętą, ale jednak blisko szyi i trochę się martwię.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Słonko i jak się czujesz?
I jak chłopaki? Zdrowi?

Jak mi teraz kupa prasowania urosła, to też mam wrażenie, że dużo tych ciuszków mam. A popsuło mi się żelazko, więc sterta rośnie, a mąż od tygodnie naprawia stare/kupuje nowe.

Bardzo źle sypiam, i przez brzuch i parcie na pęcherz i przez nerwy. Ciągle się czymś stresuje.
M.in tym, że Wojtek nadal na dole, coś nie możemy się zebrać za te przenosiny.
No i nie wiem , co zrobimy jak zacznę rodzić w nocy. Nie wiem, co z Wojtkiem. Chyba będziemy dzwonić po teściową, ale zanim dojedzie, to jednak z godzina zejdzie, a później zanim my dojedziemy do szpitala to kolejne 30 min.
W dzień to damy radę, ale jakbym rodziła w nocy, to naprawdę nie wiem.

A dziś Wojtek wstał po 6, także od rana na nogach. Pielucha po nocy sucha, ale chyba właśnie parcie na pęcherz budzi go tak wcześnie, a już się nauczył sikać na nocnik, więc nawet nad ranem jest po spaniu, bo SIKU.

I z kupą trochę problemy, bo od 2 dni ma zatwardzenie, biedny strasznie cierpi przy robieniu kupki, i chyba już sam nie wie, czy robić w majtki czy na nocnik.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatka to oszczędzaj się. Chociaż przy ruchliwym dwulatku to chyba niełatwe.
A w którym tygodniu urodziłaś Kubusia?

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Renatka zazdroszczę imprezy, u nas coś nikt w rodzinie ani wśród znajomych ślubu nie bierze.
To zaskoczyłaś mnie z zachowaniem Kuby, mój też jest mamisynek, i bardzo się boje co zrobi, jak pojawi się konkurencja.

Bez pieluchy już chyba 3 tygodnie:), i teraz już niezależnie czy ma same majtki (w domu ciepło to nadal często tak biega, tzn + koszulka) czy rajtuzki czy spodenki przynosi nocnik:).
I po nocy już coraz częściej pielucha sucha i od razu na nocnik i po spaniu w dzień to samo.
Jedynie z kupą raz tak, raz tak. Wczoraj na dwie kupy: jedna w majtki, jedna do nocnika.
Ale i tak jest super:).

Zdrówka dla Was!
Mi całe szczęście przeszło to gardło.
A dziś mam wizytę u gina, ciekawa jestem ile mała już waży, i w ogóle jak tam moje maleństwo:).

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Zazdroszczę Wam, że już takie rozgadane macie dzieciaczki:).

My wczoraj mieliśmy 'gówniane' apogeum. Młody zrobił wczoraj 5 kup! Przedwczoraj w ogóle, to wczoraj nadrabiał. Z czego 2 do nocnika, a 3 do majtek...

Dziś rano pielucha jednak mokra, a i tak pobudka przed 7. Chyba mu już tak zostanie.
Mammi a jak tam brzuch? Duży? Wrzuć zdjęcie:).

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Hej Dziewczyny!
Tu znów cicho:(.
Ja zaraz się zbieram do pracy, bo mam egzamin poprawkowy na zaocznych.

Nie wiem, czy coś mnie nie bierze, bo mnie gardło boli, ale może to tak z niewyspania.

Odpieluchowywanie idzie nam super, z kupą nadal się trochę wzbrania i jak zdarza się w majtki, ale tak to sucho i pielucha nawet coraz częściej sucha po spaniu i dziennym i nocnym. Z tym, że przez to wstaje między 6 a 7, bo zamiast się zlać w pieluchę i spać dalej, to woła na nocnik i później spania nie ma.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Ma-mmi a na kiedy masz dokładnie termin?
I jak tam Twój małż, pojechał w końcu, czy go nie puściłaś?

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Hej Dziewczyny
Obiecałam porobić zdjęcia tych wszystkich ciuszków, ale jak je w końcu poprałam, część poprasowałam, tak wylądowały w szufladzie:).
A właśnie powoli robię miejsce w pokoju Wojtka (a przyszłym Misi), wyniosłam już do większego pokoju trochę zabawek, część ciuszków.
Dziś jestem nieprzytomna, bo od 4 nie śpię, lęki i obawy nie dają mi spać, do tego brzuch mi w ciągu ostatniego tygodnia tak wybiło, że się zrobił dwa razy większy, więc ciężko się ułożyć. I przestałam się nagle mieścić w większość ciuchów.
Ogólnie tak mnie lęk dopada, nie wiem jak się zorganizuję z dwójką, jestem przerażona.
I jeszcze sporo rzeczy do kupienia, i Wojciech nadal nie przeniesiony. Ehh mam humor jak ta pogoda za oknem- pod psem.

viosna

Re: Listopadowe bobaski!

Hej Dziewczyny!
Madzia jeszcze tu jesteśmy także pisz śmiało:).
Renatka ja o praniu wózka też zapomniałam, a przecież stoi w garażu to czysty nie jest na pewno.

viosna

Re: Listopadowe mamusie 2013 :))

hej Dziewczyny
Widzę, że przygotowania na całego:). Ja bardzo powoli, ale też dokupuję pojedyncze rzeczy.
Kolejne usg 18 września.

JesiennaMamo badanie na paciorkowca pamiętam z poprzedniej ciąży- nic nieprzyjemnego, normalne pobranie wymazu, jak przy cytologi.