Vaiiola

Kobieta, 29 lat, Sapy

Ostatnie posty użytkownika
Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Jak ja zlapalam opryszczke w 24 tc to mi kazala gin wykupic heviran masc, bo mascc dziala miejscowo. I wlasnie najbardziej niebezpieczne jest jak sie zlapie opryszcze drog rodnych.

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Ubranka kupowalam po 5 kompletow z rozmiaru 56, bo znowu moje kolezanki tak kolo miesiaca moze troche dluzej ich uzywaly. A reszte na 62:-)
Dziewczyny ma ktoras z Was w pdf ksiazke " zaklinaczka dzieci" T. Hogg?

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Dawno mnie nie bylo, wchodze a tu taka wiadomosc:-( Jestem tak mega bardzo Ci wspołczuje, nawet nie wyobrazam sobie co możesz teraz przezywac ale prosze, trzymaj sie dzielnie! Jestem z Toba myslami.

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Mi brzuszko nie twardnieje, ale jeśli odczuwasz przy tym ból to lepiej zgłoś się do gina, tak będzie bezpieczniej:)

Co do wyprawki to mi zostały tylko pieluchy i elektroniczna niania:) no i spakowac torbe do szpitala:)

A wiaderko dla mnie makabra... w zyciu bym dziecka nie włożyła do takiego wiaderka, tym bardziej noworodka!

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

Ja też porodu się nie boję:) po szkole rodzenia jakoś podchodzę do tego jakby to było nic strasznego, wiem, że dam sobie radę a planuje wziąć prywatną położną i to dodatkowo sprawia mi jeszcze większy komfort psychiczny:)

CC na życzenie jest teraz już chyba tylko w prywatnych klinikach:) albo trzeba porządnie posmarować:)

Też właśnie planuje hartować Hanie zaraz po przyjściu do domu, najpierw właśnie werandowanie a później jakieś krótkie spacerki, żeby się przyzwyczajała:)

Ale powiem szczerze, że już bym chciała, żeby był ten 37 tc i żebym mogła bezpiecznie rodzić bo już mam serdecznie dosyć ciąży:)

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

Ja to jestem rekordzistka.... w brzuszku 101 cm a przytylam 15 kg juz:-( tzn 16 ale od jakiegos czasu jestem na diecie cukrzycowej z wyboru i spadl 1 kg:-)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Ja mam termin na 26.01 kuoilam 62, bo moje dwie kolezanki maja 3 msc dzieci i ich maluszki nadal nosza 62;)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Naprawde? Kurcze nawet nie wiedzialam.... Myslisz ze w jakis sposob moglam zaszkodzic sobie?

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Powiem Wam, ze mnie znowu brakuje takich glupich pytan o ciaze. Jak bylismy z mezem po slubie to kazdy tylko pytal kiedy dziecko itp. A jak zaszlam w ciaze to nagle temat sie urwal. Kompletnie zero pytan. Nawet nie wiecie jak mi smutno z tego powodu. Po wizycie u lekarza nawet sie nie spytaja czy wszystko ok. Mieszkam z rodzina meza, maz w delegacji. Nawet mi nie ma kto pomoc, nikt sie nawet nie zapyta czy moze w czyms pomoc. Takze zaglaskac mozna ale i brak zainteresowania jest bardzo bolesny.

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

loli86 Smaruj sobie jeszcze gardło amolem i okręć szalikiem. No i na katar też można wysmarować zatoki amolem (ja się ostatnio tak wyleczyłam) I lekarz mi powiedział, że mogę sobie kupić na kaszel syrop stodal i jak mnie będzie bardzo gardło bolało to tymianek i podbiał. a na noc stopki amolem i ciepłe skarpetuchy:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

ja na wszystkie badania zawsze jeździłam na czczo, tak zapobiegawczo, żeby mnie nie ścignęli z powrotem do domu:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Ja mam taki sam problem co Jestem:( i też mam robione ph przy każdej wizycie a co do testu glukozy wydawało mi się, że trzeba go zrobić bez względu na to, czy się miało problemy w rodzinie czy nie(jest się wtedy w gronie tzw podwyższonego ryzyka, ale nie tylko takich osób to dotyczy), bo to jest wywołane hormonami, więc może albo wysęp skierowanie, albo zrób na własną rękę. Nieleczona cukrzyca ciążowa może wywołać sporo szkód:(

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

No właśnie fotelik mam Maxi Cossi, ale ja byłam pewna do tej pory że to fotelik x-landera:) bo i na stronce jest z wózkami jako, że niby w komplecie:)
Jak na razie jestem bardzo zadowolona, ale chwilowo tylko wożę pusty wózek;p
Ja go kupiłam z polecenia koleżanki, od 3 msc ma właśnie x-a i jest bardzo zadowolona:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Ychna, jeszcze Cię może zaskoczyć:)jak Ci śmignie to nawet się nie obejrzysz:) a z pierwszego usg jaki masz termin? bo podobno ten z pierwszego usg jest najbardziej miarodajny:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Ja jestem na l4 od 7tc i nie żałuję decyzji, bo nie wyobrażam sobie siedzenia w pracy z ciągłymi nudnościami i wymiotami:( a teraz jak jestem wielka jak słonica i nie mam siły dłużej siedzieć bądź chodzić to już w ogóle...
Wózeczek mamy x-landera, wersję x-a i powiem szczerze, że jak dla mnie rewelka. Pompowane koła, przednie zwrotne, fotelik montowany na gondoli, i mała i lekka gondolka, która mnie zauroczyła:) ogólnie wydaje mi się taki zgrabniutki:)

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

Niektóre szpitale mają takie info na swoich stronach:) a tu masz listę z mojej ulubionejstrony fundacji rodzić po ludzku:) Dokumenty:

dowód tożsamości,
dowód ubezpieczenia (aktualna książeczka ubezpieczeniowa, druk RMUA, dowód wpłaty składki na ubezpieczenie lub inne - w zależności od Twojego statusu formalnego),
karta przebiegu ciąży,
skierowanie do szpitala (nie jest wymagane, ale dobrze mieć),
numer NIP pracodawcy lub własny w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej.

Wyniki badań:

grupa krwi i czynnik Rh (oryginał),
przy ujemnym Rh (Rh-) - badanie na obecność przeciwciał anty Rh,
ostatnia morfologia i badanie moczu,
zrobione po 32. tygodniu HBS - badanie krwi na nosicielstwo antygenu wirusa żółtaczki zakaźnej, lub zaświadczenie o szczepieniu WZW B,
odczyn WR - badanie w kierunku kiły (robione dwukrotne: na początku i pod koniec ciąży),
wynik ostatniego USG,
wynik badania na obecność HIV,
wynik posiewu z przedsionka pochwy i odbytu w kierunku Streptoccocus agalactiae - wykonanego po 35 tygodniu ciąży,
wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży,
inne istotne wyniki badań i/lub konsultacji np.: konsultacja okulistyczna, kardiologiczna, ortopedyczna itd.

Na czas porodu:

ubranie dla mamy (1 lub 2 koszule, lub dłuższe T-shirty, szlafrok, ew. rozpinany sweter lub bluza, ciepłe skarpetki, kapcie),
wygodne ubranie dla taty (czasem wymagany jest zestaw jednorazowy: fartuch, maska, ochraniacze na buty - wówczas sprzedawane są w szpitalu), kapcie,
jednorazowe pieluchy w kształcie podpasek,
jednorazowe chusteczki,
opaska, spinki lub gumka do włosów,
pielucha lub bawełniana chusteczka (do przecierania twarzy, do okładów),
woda kosmetyczna w aerozolu do odświeżania twarzy,
termos z kostkami lodu (do okładów), wypełniony do 1/3 objętości,
termofor owinięty w poszewkę - przyda się do ciepłych do okładów, ew. żelowy kompres,
iłka „jeżyk" lub dwie piłki tenisowe włożone do skarpetki (do masażu okolicy lędźwiowej),
lanolinowa pomadka do ust (wysuszonych podczas długotrwałego oddychania),
poślizgowy olejek lub oliwka do masażu i ulubione olejki aromaterapeutyczne,
płyty z muzyką,
coś do jedzenia i picia - niegazowana woda mineralna, sok owocowy, landrynki, banany, czekolada,
kanapki dla osoby towarzyszącej,
dla chętnych: aparat fotograficzny.

Dla mamy po porodzie:

koszula z rozcięciem, wygodna do karmienia,
6 par majtek (najlepiej siatkowe, jednorazowe),
przybory toaletowe, kosmetyki, klapki pod prysznic,
2 ręczniki,
20 poporodowych dużych podpasek (np. Bella),
ręczniki papierowe, papier toaletowy,
poduszeczka „jasiek" - przyda się do karmienia,
2 staniki do karmienia i wkładki laktacyjne,
telefon komórkowy i ładowarka.

Dla dziecka na trzydniowy pobyt w szpitalu:

najmniejszy rozmiar jednorazowych pieluch,
10 pieluch tetrowych,
3 bawełniane koszulki,
2 bawełniane cienkie czapeczki i jedna cieplejsza, bez wiązania,
3 pajacyki (śpiochy z rękawami i nogawkami - wygodniejsze są rozpinane w kroku) lub 3 kaftaniki i 3 pary śpiochów,
2 pary skarpetek i rękawiczki (żeby dziecko nie drapało się po buzi),
kosmetyki (dowiedz się wcześniej w szpitalu, co będzie potrzebne), mokre chusteczki,
szczoteczka do włosów,
ręcznik kąpielowy z kapturem,
kocyk lub śpiworek.

Wszystkie rzeczy (nawet nowe) powinny zostać uprzednio wyprane.

Na powrót do domu:

ubranie dla mamy (pamiętaj, że Twój brzuch nie od razu stanie się płaski),
odpowiednie do pogody ubranko dla dziecka,
krem ochronny,
fotelik samochodowy dla noworodka.

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Co do ubranek to ja mam 5 komplecików na 56 cm, takich np body na długi rękaw + śpioch albo body na ramiączka+ pajac:) reszta na 62:)
A co to tycia...no właśnie dzisiaj dostałam opieprz od mojej gin za wagę, przybrałam już 16 kg, trochę dużo...a słodyczy prawie nie jem...ale za to napoje gazowane piję litrami:(
Skurczy prawie nie odczuwam, ale moja gin mówiła, że dopóki nie są bolesne i zbyt częste nie ma się czym martwić:)
A co do siku, to sikam non stop, ale za to ile...kilka kropel a tak mi się chce...:)
wózeczek już kupiłam, wanienkę ze stojakiem też, łóżeczko może w grudniu:)

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

Hey Izabel ! To można Ci pozazdrościć braku nieprzyjemnych objawów:) Ja do tej pory wymiotuje sporadycznie (ale zawsze miałam delikatny żołądek a teraz + hormony to mieszanka wybuchowa). Co nie zmienia faktu, że przytyłam trochę za dużo i dzisiaj dostałam lekki opieprz od pani Gin:( także mam przejść na dietkę w tych ostatnich dwóch miesiącach:) Moja córeczka waży już 1,108 kg:) a jak pani doktor chciała zbadać bicie serduszka to dostawała kopniaki:) Mały wstydzioch:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Mnie zgaga męczy nieziemsko, bez Renni nie ruszam się nigdzie:(
Jeśli chodzi o przytycie to też mam bardzo dużo na plusie, aż jestem załamana...mam 28 tc a już na plusie 14,5 kg i brzuszek 101 cm. A mi się wydaje, że wcale dużo nie jem więc nie wiem jak to jest:( Biust mi też sporo urósł ale i pupa i biodra też są większe:(
A z wyprawki to mam już dość sporo, brakuje mi łóżeczka, przewijaka, komody, pieluszek, ręczniczków do kąpieli, rożka i staników do karmienia. Resztę już skompletowałam. A i cały czas nie wiem jaki termometr kupić, czy któraś z Was ma może jakiś typ? Bo pojęcia nie mam który będzie lepszy:(

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

A znowu moja mała zauważyłam, że jak słyszy obce odgłosy, albo innych osób (jak jestem u znajomych albo ktoś przyjdzie do mnie) to potrafi w ogóle się nie ruszać, tak jakby bawiła się w "mnie tu wcale nie ma". Najczęściej figluje jak jestem sama albo z mężem:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Właśnie mi dwa razy się zdarzyło tak, miałam taki bardzo mocny kujący ból zaraz przy pępku, aż się przestraszyłam, ale nie powtórzyło się więcej więc dałam sobie spokój a Teraz loli86 mi o tym przypomniałaś.
Nie wiem co to może być, ale jak nie zapomnę to w poniedziałek na wizycie powiem o tym mojej gin.

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

dziewczyny nie ma co się martwić, moja mała nawet teraz (28tc) potrafi prawie cały dzień się nie ruszać albo ją słabo czuć. Połóżcie się , wyciszcie, zjedzcie czekoladę (podobno po słodkim lepiej czuć ruchy) i poczekajcie a maluszki na pewno chwilę powariują:)
Jak cały dzień człowiek jest w ruchu chodzi itp, to maluszki są raczej bierne, bo ruchami kołyszemy je do snu:)

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

też tak mam, czasem nawet jak mam coś zrobić a malutka się kręci to żal wstawać, bo moja najczęściej rusza się jak jestem w pozycji półleżącej, albo jak siedzę przy kompie:)

Dziewczyny mam pytanko, miałyście robione już to USG w okolicach 30 tc? Robił je Wam wasz gin, czy musiałyście jechać do specjalnej poradni, żeby wykonał to prywatnie lekarz specjalizujący się w usg genetycznym?

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Gratuluje dziewczyny chłopaków, oby ich więcej było, bo u mnie wśród znajomych same córy, także się martwię, żeby moja maleńka miała jakiegoś "narzeczonego":)

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

ja uwielbiam czytać i oglądać kryminalistykę, więc jeśli interesuje Cię coś takiego to mogę polecić wiele ciekawych książek i kilka seriali:)
a tak z innej beczki, to Wasze maleństwa też są takie ruchliwe? Moja malutka właśnie dobrą godzinkę się wierciła w brzuszku:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

tak na dobrą sprawę nasze mamy, czy ciocie wcale zdrowo się nie odżywiały i wtedy palenie było na porządku dziennym a większość z nas jest zdrowych:) nie ma co popadać w skrajności:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

tez tak słyszałam, że jak mama pali w trakcie ciąży i nagle rzuci to jest gorsze niż jakby paliła całą ciążę. Ja akurat jestem totalnym wrogiem papierosów:)
A co do kawy? przerzuciłam się na zbożówkę, ale Coli nie umiem sobie odmówić:) a wręcz wciąż mam na nią ochotę.

Z moich zachcianek mam większy problem. Przed ciążą jakoś nigdy nie przepadałam za smakiem piwa, czasem się wypiło lampkę białego wina, no chyba że to było piwo smakowe a w trakcie ciąży non stop mi się go chce:) Na szczęście ktoś mądry wymyślił bezalkoholowe dla takich wynalazków jak ja:) Ale nie zmienia to faktu, że mimo wszystko czasem mam ogromną ochotę na lampkę wina, a świadomość, że nie prędko się go napije napawa mnie dużym smutkiem. a Wy, słyszałyście, czy taka lampka wina może zaszkodzić maleństwu? Strasznie mnie to ciekawi:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Beata, ja mam do Łodzi około 45 km, jestem z pod Głowna:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Gosia, ja nie mówię, że Ty musisz chodzić prywatnie, mówię, że w Łodzi w szpitalu, żeby dostać się na poród w wodzie dziewczyny mówiły, że trzeba chodzić prywatnie do jakiegoś tam lekarza, który decyduje o tym kto będzie rodził w wodzie:)
No ja to bardzo bym chciała rodzić z moim mężem, mam nadzieję, że da radę przybyć o czasie na porodówkę. Zresztą on też chce:) Chodziliśmy do szkoły rodzenia i tam mój luby przekonał się jeszcze bardziej do porodu rodzinnego:)

Vaiiola

Re: Zaparcia i problem z wypróżnieniem się w ciąży

ja ratuję się codzienną kawą inka błonnik z mlekiem, taką z dwóch łyżeczek. Początkowo miałam bardzo duże problemy z wypróżnianiem, ale odkąd piję inkę chodzę do toalety codziennie, więc może i Tobie pomoże:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Weronika, chciałabym mieć możliwość porodu w wodzie, ale u nas w Łodzi jest tylko jeden szpital i podobno bardzo ciężko się tam dostać więc nawet nie próbowałam, tym bardziej, że podobno trzeba wcześniej chodzić do gina, prywatnie a te wizyty dużo kosztują:(

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Gosia, ja ruchy poczułam w 19 tc, i powiem szczerze,że nie wiedziałam że to są ruchy, porównałabym to raczej do przesuwania się pokarmu w jelitach, tak jakby mi w brzuchu burczało:) Teraz to już są takie konkretne kopniaki a wtedy to było ledwo zauważalne smyranie wyczuwane tylko wtedy kiedy leżałam spokojnie (rano i wieczorem):)

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

malinka86 ja najwięcej kupowałam u tych dwóch sprzedawców: allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=4222926
allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=17454731
szybka wysyłka i dobry kontakt i ceny spoko:)
pieluchy allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=27798986 pieluchy jak to pieluchy, z czasem się okaże czy są dobrej jakości:)

a co do zakłamanych wyników to też słyszałam, że jest taka możliwość jak się dzień przed zje coś nad wyraz słodkiego itp:) także nie ma co panikować, tylko podejść do drugiego badania, chociaż wiem, że to nie przyjemne:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Ja też bym chciała rodzić naturalnie i o ile się da bez nacięcia krocza. A co do znieczulenia, to wyjdzie w praniu. Chciałabym spróbować bez jak dam radę a jak nie to będzie ze znieczuleniem:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

halborg
Ja lubie pić rumianek, a meliskę też wypije sobie na zdrówko aby mieć lepszy sen, ale z tym różnie jest, bo bezsenność doskwiera mi coraz bardziej.
Coraz bardziej robi się ciężko i czy chcemy czy nie organizm zwalnia, nasze serce bije teraz za dwóch a nie tylko dla nas ;-)
Dziewczyny ciekawa jestem czy doskwiera wam tzw. "syndrom niespokojnych nóg"? Normalnie szlag człowieka trafia, mnie to niestety dopadło i wtedy koniec, nie pomoże siedzenie, nogi w górze, trzeba chodzić i chodzić, coś z tymi nogami robić. Najczęściej dopada mnie na wieczór i w nocy :( Spaceruję po nocach po całym domu, lub "biegnę" w łóżku - tak to nazwał mój kiedy przebudził się nagle co ja wyprawiam :D

nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje ale odczuwam coś takiego samego...myślałam że to coś w rodzaju skurczów, ale to nie jest jak skurcz...tak dziwnie mnie rwą nogi, wtedy smaruje je amolem i pomaga:)

A co do zmęczenia ciążą...jestem w 27 tc i powiem szczerze, że jako takiego znudzenia nie mam, lubię teraz ten stan bo maleństwo kopie jak szalone, a ja wtedy wiem,że z nią wszystko ok:) ale to zmęczenie, problemy z poruszaniem, ze snem i z ogólnym funkcjonowaniem mnie właśnie męczą i tego mam dosyć... A po drugie, jak już maleństwo się tak rusza, to strasznie chciałabym ją przytulić i mieć już przy sobie:)

Dzisiaj miałam lepszy dzień i wyobraźcie sobie, że poprasowałam już wszystkie pieluchy tetrowe i ubranka, które do tej pory uzbierałam:) wszystko pochowałam w tymczasową szafeczkę mojej córeczki:) Normalnie zakręcam się na maksa przy "wiciu gniazdka" dla Hani:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

jaagatka
Ja nie mam jako takich wzdęć, ale za to w ogóle nie mogę się wypróżnić, chodzę do toalety co 3 dni, co jest straszną udręką dla mnie. Póki co nic z tym nie robiłam, ale chyba wezmę czopki. No niestety stan ciąży nie jest wcale taki cudowny i nie da się o nim zapomnieć nawet na 1 dzień ;) Dla mnie pocieszający jest fakt, że w tym tygodniu aż 3 osoby powiedziały mi że ładnie, promiennie wyglądam - więc chociaż taki dar od losu, że mimo dodatkowych kilogramów, moja córeczka nie odbiera mi urody, za co ją bardzo kocham ;)))

też tak miałam, ale siostra pokazała mi inke błonnik, i codziennie do śniadanka piję sobie inkę z mlekiem i teraz odpukać codzienna wizyta w toalecie:) a sama wiesz jakie to przyjemne:)

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Halborg, a jakbyś poszła do innego lekarza, albo najlepiej do dermatologa? może więcej byś się dowiedziała... Współczuję Ci i Twojej córeczce stresu i bezradności...:(

Vaiiola

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny mam pytanko, teściowa mi przyniosła dzisiaj fajny cieplutki, niebieski śpiworek po mojej szwagierce, ogólnie kompletnie nie zniszczony, tylko ma dwie żółte plamy (nie są to plamy z potu na pewno). Polałam je vanishem, zostawiłam na 5 min i wrzuciłam do pralki, ale nie zeszło. Nie wiecie może czym to wywabić? Najgorsze jest to, że kompletnie nie wiem, po czym mogą to być plamki. Czekam na pomysły:) Z góry dziękuję:)

Vaiiola

Re: Dzieciątka Styczeń 2014

Dziewczyny mam pytanie, teściowa mi przyniosła dzisiaj fajny niebieski śpiworek po mojej szwagierce, ogólnie kompletnie nie zniszczony, tylko ma dwie żółte plamy (nie są to plamy z potu na pewno). Polałam je vanishem i wrzuciłam do pralki, ale nie zeszło. Nie wiecie może czym to wywabić? Najgorsze jest to, że kompletnie nie wiem, po czym mogą to być plamki. Czekam na pomysły:) Z góry dziękuję:)