Sylwita

Kobieta, 46 lat, Warszawa

Ostatnie posty użytkownika
Sylwita

Re: Pierwszeństwo dla kobiet w ciąży

Dziewczyny jeśli chodzi o znieczulicę to ja doświadczyłam jej aż zanadto. Zdarzyło się to w mojej poprzedniej ciąży,18lat temu.Pewnego pięknego lutowego dnia, wybrałam się na ostatnie zakupy dla mojego synusia, byłam wtedy w ciąży, koniec 8 miesiąca,zakupy zrobione, ja szczęśliwa, wracałam do samochodu no i poślizgnęłam się, wywróciłam na tyłek, zakupy poleciały a ja leże,za przeproszeniem zsikanaz bólu, zapłakana myślicie że ktoś mi pomógł? nie! ludzie mnie omijali i nic, pamiętam ze facet który mnie też mnie minął jeszcze się odwrócił i miałam nadzieję ze wróci i mi pomoże ale tylko spojrzał i poszedł sobie.A ja powoli ,powoli jakoś sie pozbierałam i udało mi sie dojść do samochodu i dojechać do domu, a pod domem dwie godziny siedziałam w aucie aż mąż usłyszał moje wołanie i zaniósł mnie do domu, nosił mnie przez 4 dni bo nie mogłam chodzić, złamałam kość ogonową o czym dowiedziałam sie dopiero przy porodzie 20 marca. Na szczęscie dziecku nic sie nie stało,urodzil sie zdrowy! Dlatego nie wierzę w dobroć ludzi, że ktoś mi ustąpi miejsca albo pomoże.
Same musimy sie upominac.
wiecie co, czytajac wasze komentarze, no i troche z własnego doświadczenia zastanawiam sie ,ze jesli juz ktos ustapi to jest to młoda osoba, starszi wogóle sie nie przejmuja,STARE BABY którezapomnialy ze same tez kiedys były w ciazy, tyle ze pod sklepem lub blokiem potrafia godzine stac na pogaduchach
troche to wszystko jest przykre :-(

Sylwita

Re: Pierwszeństwo dla kobiet w ciąży

Kochana ,tak to właśnie jest,ze ludzie maja to gdzies ze kobieta w ciazy, chciała dziecko to niech nosi ciezki brzuch, co z tego ze boli ja kregosłup, wszyscy sie spiesza a jak by mogli to ciezarnej kazaliby poczekac bo ona ma czas jest na zwolnieniu.... itd
moja droga nie daj sie ,unies głowe dumnie do góry , brzuch do przodu , usmiech na twarzy i pytaj; przepraszam czy moge? ;-)))
czy to w kolejce, czy w autobusie sama sie dopominaj, ja tak robiłam( załuje tylko ze dopiero pod sam koniec) byłam juz totalnie oburzona zachowaniem ludzi, którzy dziwnie na mnie patrzyli, w ciaży? nie za stara! (mam 41 lat, urodziłam w lutym tego roku) czułąm spojrzenia ludzi i dodam ze nie młodych tylko starszych -zero tolerancji!
same musimy walczyc o swoje!
a poczekaj jak bedziesz z wózkiem jeżdzic, tez nie chetnie ustepuja miejsca zeby moc przejechac,oj rozpisałam sie ;-)
w kazdym badz razie zycze powodzenia!
i szczesliwego rozwiazania!

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

wingwin ja polecam enfamil , najbardziej zbliżony skład do mleka matki, moja Zosia pije je od 6 tyg. życia, nie ulewa, kupki ma regularne, i co najważniejsze jest najedzona i spokojna, dodatkowo rano podaję kropelki bio gaja ( 5 kropelek na dobę)
na razie nie dokarmiam niczym czekam az skończy 4 miesiąc, wtedy zaczne od marchewki

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Hej dziewczyny! Ja z Zosią już w domciu!
Urodziłam 06.02. o godz. 21.10 waga 3590g, dł. 53 cm
więcej napisze jak się ogarniemy!

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Saraa- 10 czyli prawie tak samo ! :-)
skurczy teraz nie mam pewnie znowu wieczorem siie zaczna, mała coś dzisiaj leniwa jest(podjadam czekoladki ale cos słabo reaguje) boli mnie kregosłup(ale to juz norma) ale dzis obudziłam sie z bólem bioder i tak trzyma od rana, mam wrażenie ze mnie miednica boli, no i czesto na "dwójeczke" chodze (czyżby organizm sie oczyszczał?)

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Malinka86 dokładnie tak;-/ dziala na mnie jak czerwona płachta na byka ;-)

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Pasia - gratulacje!dużo, dużo zdrówka dla Ciebie i maleństwa!
nie moge sie doczekac na zdjecie niuni!

Dziewczyny u mnie podobnie jak u was, wieczorem skurcze co 60, 40 lub 20 min tak przez 5-6 godzin a potem cisza, do terminu 9 dni i zaczynam miec doła, a humorki mam takie ze trudno ze mna wytrzymac, tez macie takie zmiany nastroju?

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

* Nati -Gratulacje! Cudowny chłopczyk! Zdrówka Wam życze! Buziaki!
Dziewczyny poradzcie mi co robic? wyskoczyła mi opryszczka na ustach, malutka ale jest,boję sie ze zarażę mała :-(
czy moge przyklejac plasterki? a do tego mam bardzo suche usta ze az pekaja, a nic mi nie pomaga :-(

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Witam kochane! tak sobie czytam wasze wypowiedzi i doskonale rozumiem strach tych co pierwszy raz ,no bo nie wiadomo czego sie spodziewaa te co drugi raz beda rodziły drugi raz,bo juz wiedza jak to jest. U mnie to bedzie juz trzeci raz i jakos sie nie boje ,mowia ze co poród to jest łatwiej,bardziej sie boje o mojego męza ze on nie da rady bo to bedzie jego pierwszy raz ;-)) no ale zobaczymy! :) kochane ale gwarantuje Wam ze wszystkie zapomnimy o bólu kiedy przytulimy juz nasze maleństwa do piersi,to najszczęsliwszy moment w życiu!
Ja wczoraj byłam u mojej gin. i wyjeła mi pessar więc mooge juz rodzić, zostało 3 tyg. do terminu a mała waży 2780 g. więc nich sobie jeszcze rosnie :-)
Pozdrawiam cieplutko !

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Aldonka gratulacje! Dużo zdrówka dla Ciebie i maleńkiej! Jest śliczna i te włoski,cudowne! aż się popłakałam jak ją zobaczyłam ;-)
a można wiedzieć w którym szpitalu rodziłaś? i jak tam było? bo ja jeszcze nie wybrałam szpitala :-/

Anna dużo zdrówka dla męża!

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

A to zdj. tak na poprawe chumoru ja któraś ma doła :-)))
Pozdrawiam!

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny ja jestem na L4 od 9 t.c. ,na NFZ i nie mam zadnych problemów, zawsze wypisuje mi na 30 dni i mogę chodzić, teraz w pon. moja gin założyła mi pessar i tylko za niego zapłaciłam ,za założenie nic. Chyba trafiłam na bardzo dobrą pani doktor :-)

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Fajne macie brzuszki;) ja mój wrzuce ja mi mąż zdjęcie zrobi!
w pon. byłam u mojej gin i po badaniu okazało się ze moja szyjka jest bardzo skrócona i rozmiękła, więc miałam do wyboru albo położy mnie na oddział w szpitalu albo założy mi pessar, wybrałam pessar niż leżenie w szpitalu na swieta, teraz muszę się bardzo oszczędzać i dużo leżeć. mam go nosić do 37tyg. a kończe własnie 32 tydz. więc musimy wytrzymac jeszcze 5 tyg.

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny a jaki materacyk kupowałyście do łóżeczka?

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

@ monisop a jaki teraz kupujesz? bo ja się jeszcze nie zdecydowałam :-( załamka ! nie wiem co wybrać!?!

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

@monisop byłaś dopisana na str. 11, potem nie wiem co sie stało, dopisałam Cię teraz sprawdz czy wszystko ok :)

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

TERMINARZ
_______________________________________
Marlonek ------ 03.02.2013r. - CÓRKA
stokrotka90 ----05.02.2014 (27.01.2014)- CÓRECZKA:)
nati235 ----------05.02.2014
aldonka ---------05.02.2014 CÓRECZKA :D
pasia -------------06.02.2014 (01.02.2014) Córeczka Zuzia:)
roza82 ------------09.02.2014 - SYNUŚ :)
gwiazdeczka123 - 09.02.2014 (17.02.2014) - CÓRECZKA :)
sylwita ------------11.02.2014 (09.02.2014) -CÓRCIA:)
loli86 -------------14.02.2014 CÓRECZKA :)
justine86---------15.02.2014 (14.02.2014) CÓRCIA:)
monisop----------16.02.2014 Synuś
halborg -----------17.02.2014 Synuś
beata122 ---------18.02.2014 (13.02.2014) Synek
Gosiaa21 ----------20.02.2014 CÓRCIA:)
annaanna84 -----23.02.2014 (18.02.2014) SYNUŚ :)
MałaMi2408 ----23.02.2014 (18.02.2014) SYNEK :)
m_lena -----------23/24.02.2014 -- synek
jaagatka ---------24.02.2014 (18.02.20214) CÓRECZKA:)
majka0209 ------ 27.02.2014 CÓRCIA

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

@Marlonek- w przychodni powiedzieli mi ze pobadaniu połówkowym wykonują tylko badania inwazyjne,a jeśli nie ma takich wskazań to już nie ma żadnych innych badań. więc sama sobie pójdę na badanie usg tak żeby sprawdzić bo już kompletnie wariuję...
Dziewczyny jeśli chodzi o znieczulicę to ja doświadczyłam jej aż zanadto. Zdarzyło się to w mojej poprzedniej ciąży,17 lat temu.Pewnego pięknego lutowego dnia, wybrałam się na ostatnie zakupy dla mojego synusia, byłam wtedy w ciąży, koniec 8 miesiąca,zakupy zrobione, ja szczęśliwa, wracałam do samochodu no i poślizgnęłam się, wywróciłam na tyłek, zakupy poleciały a ja leże,zsikana, zapłakana myślicie że ktoś mi pomógł? nie! ludzie mnie omijali i nic, pamiętam ze facet który mnie też mnie minął jeszcze się odwrócił i miałam nadzieję ze wróci i mi pomoże ale tylko spojrzał i poszedł sobie.A ja powoli ,powoli jakoś sie pozbierałam i udało mi sie dojść do samochodu i dojechać do domu, a pod domem tak długo siedziałam w aucie aż mąż usłyszał moje wołanie i zaniósł mnie do domu, nosił mnie przez 4 dni bo nie mogłam chodzić, złamałam kość ogonową o czym dowiedziałam sie dopiero przy porodzie 20 marca. Na szczęscie dziecku nic sie nie stało,urodzil sie zdrowy! Dlatego nie wierzę w dobroć ludzi, że ktoś mi ustąpi miejsca albo pomoże.

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

@marlonek- dziękuje za odpowiedź, jestem juz po 35 roku zycia, mieszkam w Warszawie i jutro zadzwonie do tej przychodnie gdzie robili mi porzednie badania prenatalne i dowiem sie co dalej, denerwuje sie bardzo :(

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

@marlonek czy mogłabys coś wiecej napisac na temat tych trzecich prenatalnych, na czym polegają i czy mozna je zrobic bez skierowania?

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

@marlonek wspomniałaś o ostatnich badaniach prenatalnych, a jakie to są? bo moja gin nic nie mówiła, i teraz sie martwie :(

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

Beata, widzę ze dopisałyśmy się w jednym czasie,i w moim poście Ciebie nie ma, ale już to naprawiam :-)

stokrotka90 05.02.2014 (27.01.2014)
nati235 05.02.2014
aldonka 05.02.2014
pasia 06.02.2014 (01.02.2014)
roza82 - 09.02.2014 - SYNUŚ :)
sylwita-11.02.2014 (09.02.2014) -CÓRCIA:)
loli86 14.02.2014
beata122 18.02.2014 (13.02.2014) Synek
halborg 17.02.2014
annaanna84 23.02.2014 (18.02.2014) SYNUŚ
MałaMi2408 23.02.2014 (18.02.2014)
jaagatka 24.02.2014 (18.02.20214)
Gosiaa21 20.02.2014 CÓRCIA:)
majka0209 27.02.2014 CÓRCI

Sylwita

Re: Lutóweczki 2014

stokrotka90 05.02.2014 (27.01.2014)
nati235 05.02.2014
aldonka 05.02.2014
pasia 06.02.2014 (01.02.2014)
roza82 - 09.02.2014 - SYNUŚ :)
sylwita-11.02.2014 (09.02.2014) -CÓRCIA:)
loli86 14.02.2014
halborg 17.02.2014
annaanna84 23.02.2014 (18.02.2014) SYNUŚ
MałaMi2408 23.02.2014 (18.02.2014)
jaagatka 24.02.2014 (18.02.20214)
Gosiaa21 20.02.2014 CÓRCIA:)
majka0209 27.02.2014 CÓRCI