slonko2802

Kobieta, 36 lat, Śląsk

Ostatnie posty użytkownika
slonko2802

Re: Konkurs "Podwórko NIVEA"

super!!! :))) ślicznie dziękujemy :) będzie dodatkowa niespodzianka na urodzinki córci :)

slonko2802

Re: Konkurs "Podwórko NIVEA"

Nasza ulubiona zabawa w domu to "śnieżne kule". Uwielbiamy ją wszyscy - nawet ja, a radzi sobie z nią nawet najmłodsza córa - i to nie tylko zabawa na zimę. A zna ją chyba większość z nas. Najpierw tworzymy coś z plasteliny - każdy lepi co potrafi, byle nie za duże, a zimą koniecznie bałwanek. Bierzemy słoik i napełniamy go wodą, do wody wrzucamy przeróżne brokaty itp., maleńkie gwiazdki czy kwiatki, moje ozdoby do paznokci - kto co lubi, a jeśli takie cuda się skończyły, to rwiemy folię aluminiową na maluteńkie kawałeczki. Nasze dzieła z plasteliny dociskamy mocno do pokrywki słoika, zakręcamy, potrząsamy, odwracamy wieczkiem na dół i gotowe :) Możemy podziwiać nasze cuda w "kolorowym śniegu". Pomysł dawno temu podpatrzony przez dzieciaki w tv, ale u nas wciąż na topie :)

slonko2802

Re: Konkurs "Karmienie piersią jest dla mnie..."

Karmienie piersią było dla mnie... ciągłą walką, walką o to by moje dziecko dostało wszystko najlepsze co mogę mu dać czyli karmić piersią - czego tak bardzo chciałam i czego wszyscy ode mnie oczekiwali. Niestety mimo wielu prób okupionych łzami, walką przegraną. Ale nie poddałam się całkowicie i przy drugim dziecku udało się. Wtedy dowiedziałam się dopiero co to znaczy karmić piersią, że to wspaniałe uczucie dające wielką satysfakcję, że potrafię wykarmić swoje dziecko i cieszyć się naszą bliskością. Oczywiście zdarzały się kryzysy i chwile zwątpienia, ale i tak był to magiczny czas :)

slonko2802

Re: Konkurs "Kamera lub laptop z twojej bajki"

Razu pewnego za górą, za lasem, żył sobie kotek zwany Siłaczem.
No może przesada że góry i las...Na pewno pagórek i krzaki po pas.
Siłacz go zwali, lecz tylko przewrotnie, bo gapa z niego i chudy okropnie.
A kot, jak to kot, po płocie też chadza - Siłacz co wskoczy na niego, to od razu spada.
Na drzewo się co dzień wdrapać próbuje, co się trochę wdrapie, w dół się ześlizguje.
Raz chciał wystraszyć znajomą mu kurę - kura aż ze śmiechu zniosła jajek górę!
Siłacz razem z kurą ze śmiechu rechotał, aż wypadł z kurnika wprost w kałużę błota,
Bo sam z siebie bez trudu pośmiać się potrafił, gdy się jakiś śmieszny wypadek mu trafił.
Pogoda była piękna, więc poszedł nad strumyk, by się pozbyć błota i dobrze się umyć.
I choć za wodą wcale nie przepadał kotek, to zęby zacisnął – bo z niego czyścioszek.
Szybko się wykąpał, wysuszył na słońcu i na drzemkę krótką położył się w końcu.
Gdy oczy otworzył, trochę się przestraszył, ogromny zamek przed sobą zobaczył.
Powoli, niepewnie pod zamek się udał, bo nie widział jeszcze tak wielkiego cuda.
I choć szczęścia nie miał, teraz jakimś fartem, zobaczył że wrota lekko są otwarte.
Długo nie czekając, wśliznął się do środka. Niezmiernie był ciekaw czy kogoś tu spotka?
Przeszedł parę kroków i oczom nie wierzy! Na niziutkim stole tort ogromny leży!
Parter i trzy piętra, między tym śmietana. Padł Siłacz z wrażenia prawie na kolana.
Rozgląda się wkoło, ani żywej duszy - szkoda go zostawić – jeszcze się wysuszy...
Łapkę wyciągnął, kawałek spróbował i tak po kawałku tortem się częstował.
Gdy tak sobie leżał, z pełnym tortu brzuszkiem, przyjemne drapanie poczuł za swym uszkiem.
To królewna śliczna, co w zamku mieszkała, Siłacza tak miło za uszkiem drapała.
Jaki fajny kotek – słyszy nagle głosik – tylko trochę blady i chudawy cosik,
Chyba mama Twoja zapomniała że, powinna Ci dawać witaminę D.
Ale nic się nie martw, spokojna Twa głowa, bo moi rodzice to król i królowa.
Pójdę ich zapytać czy zostać tu możesz i co nabrać zdrowia i sił Ci pomoże.
Siłacz wystraszony nie wie co ma robić, pomyślał przez chwilę, no i... dalej w nogi!
Biegnie jak najszybciej, minął zamku wrota, dawno nikt nie widział tak szybkiego kota!
Dobiegł aż do lasu, przeskoczył przez strumyk, potknął się o kamień, poleciał jak długi.
Ocknął się po chwili i się okazało, że to wszystko we śnie tylko go spotkało.
Do siebie się uśmiechnął, przeciągnął po drzemce i powoli do domu udał się spacerkiem.

slonko2802

Re: Konkurs "Co to jest sok?"

1) Czy szklanka soku (200 ml) może stanowić jedną z pięciu zalecanych przez specjalistów ds. żywienia, dziennych porcji warzyw lub owoców? - TAK

2) Czy sok to produkt naturalny? - TAK

3) Szklanka soku dziennie to prosta metoda na dostarczenie do organizmu cennych substancji? Jakich?
ODP. witaminy, sole mineralne, mikro- i makroelementy, antyoksydanty oraz inne biologicznie aktywne składniki np. potas

4) Czy soki 100%, owocowe oraz pomidorowe mogą zawierać dodany cukier? - NIE

5) Czy soki 100%, owocowe oraz pomidorowe zawierają taką samą ilość cukru co warzywa i owoce, z których zostały wykonane? - TAK

6) Czy soki 100%, owocowe oraz pomidorowe zawierają taką samą ilość wody co warzywa i owoce, z których zostały wykonane? - TAK

7) Do którego posiłku najbardziej pasuje porcja warzyw i owoców w formie soku i dlaczego?
Kiedyś trafiłam na bardzo ciekawy artykuł na temat soków i staram się stosować do 3 zasad, które zapamiętałam:
- do posiłków z mięsem podaję sok z witaminą C, dzięki której lepiej przyswajamy żelazo zawarte w mięsie,
- soki typu karotka czyli te z marchewką najlepiej łączyć z posiłkami w których występują tłuszcze,
- soki wielo -owocowe lub -warzywne świetnie sprawdzają się jako samodzielna przekąska.
Stosując się do tych zasad, mogę powiedzieć, że soki pasują najlepiej do obiadu (przynajmniej w naszym przypadku), na który jeśli nie ma mięsa, to zazwyczaj pojawiają się tłuszcze, więc soki idealnie pasują jako dodatek. W ten sposób nie dość że dostarczamy naszemu organizmowi porcję warzyw/owoców (a za warzywami maluchy nie przepadają), to jeszcze pomagamy przyswoić składniki zawarte w posiłku. Jak widać same plusy! Zdrowo i bardzo smacznie, co najbardziej podoba się moim trzem urwisom. One
cieszą się, że mama pozwala im wypić sok, a ja cieszę się, że mogę im dać z czystym sumieniem coś smacznego, słodkiego i przede wszystkim zdrowego.

slonko2802

Re: Konkurs "Minka Miesiąca - Kwiecień 2015"

Ale jaja! Rodzice nadal wierzą, że to bociany przynoszą dzieci ;) Chyba nie zauważyli, że boćki już dawno są, a ja nowego braciszka ani siostrzyczki nie mam :D

slonko2802

Re: Konkurs "W kąpieli"

Każde dziecko jest inne i z różnych powodów może się bać kąpieli, więc ja napiszę co sprawdziło się u nas :)
Przede wszystkim spokój rodzica, bo gdy dziecko czuje że mama/tata się denerwuje, to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Równie ważne jest ciepło – dotyczy to i pomieszczenia i wody, ale i rąk rodzica. Rozbierając dziecko robimy to powolutku i delikatnie, a dla rozładowania napięcia śpiewamy piosenki, recytujemy wierszyki, przytulamy i całujemy. Jeśli maluch ma ulubioną zabawkę, która nie zepsuje się pod wpływem wody, to pozwalamy mu ją zabrać do wanny. W przypadku gdy dziecko protestuje już przy wkładaniu do wanny z wodą, to próbujemy włożyć je do pustej wanny, żeby mogło się z nią oswoić, dajemy zabawki „na sucho”, świetnie sprawdzają się buteleczki, kubeczki, łyżeczki. Wtedy powolutku odkręcamy wodę. Najpierw pozwalamy by woda chwilę spływała, a gdy dziecko się zainteresuje wkładamy korek. U nas wtedy zaczyna się zabawa jak w piaskownicy ;) mieszanie, przelewanie wody itp. Jeżeli dziecko boi się usiąść w wannie, to pozwalamy mu kąpać się na stojąco. Prędzej czy później dziecko się zapomni i samo usiądzie. Mój synek bał się np. każdego najmniejszego „śmiecia” pływającego w wodzie, jeśli przykładowo przy wchodzeniu do wanny jakiś paproszek przykleił się do stopy. Wtedy najlepiej zrobić pianę, duuuużo piany, tak żeby nie w ogóle nie było widać wody i problem znika.

slonko2802

Re: Konkurs "My się zimy nie boimy"

Dla mnie najważniejsze podczas zimowych spacerów jest to, by było odpowiednio ciepło, wygodnie i sucho, dlatego:
- ubranie nie może krępować ruchów, bo wtedy spacer nie ma nic wspólnego z przyjemnością,
- zwracam uwagę na to, by odzież wykonana była z nieprzemakalnych materiałów,
- kombinezon - jestem zwolenniczką jednoczęściowych, bo dzięki nim śnieg (wiatr) nie ma się jak dostać do naszych pociech. Podczas zimowych szaleństw i gdy pada śnieg, świetnie sprawdzają się te z kapturami,
- buty – najlepsze jak najwyższe i dobrze dopasowane, tak żeby śnieg nie miał się jak dostać do środka, lepsze są ciut większe, bo żeby było ciepło w stópki, ubieramy rajstopki, a na to skarpetki,
- bielizna – najlepiej termoaktywna, taka która zapobiega zarówno przegrzaniu jak i wyziębieniu. Młodsze dzieciaczki ubieram w body, starsze w dłuższe koszulki, oczywiście obowiązkowo wygodne rajstopki,
- bluzy – ja wybieram te z polaru, bo są wygodne i ciepłe,
- czapka – koniecznie zakrywająca uszy, najlepiej wiązana,
- szalik – żeby śnieg nie dostał się za kołnierz, ważne żeby nie zakrywać nim buzi, bo możemy tylko zaszkodzić
- rękawiczki – wygodne i nieprzemakalne, w przeciwnym razie kilka par na zmianę

slonko2802

Re: Konkurs „Co wiesz o probiotykach?”

1. Floractin zawiera żywe kultury bakterii probiotycznych Lactobacillus rhamnosus GG (ATCC 53103).

2. Zapobiegać występowaniu chorób atopowych u niemowląt można już w trakcie ciąży stosując suplementację probiotyczną Lactobacillus GG. Następnie można kontynuować podawanie niemowlętom przez okres 6 miesięcy, oczywiście po konsultacji z lekarzem.

3. Probiotyki stanowią korzystną przeciwwagę dla szkodliwych bakterii, które również zamieszkują nasz organizm, a więc:
- dbają o utrzymanie prawidłowej flory bakteryjnej w organizmie,
- zapobiegają zasiedlaniu przewodu pokarmowego przez bakterie chorobotwórcze,
- ułatwiają procesy trawienne,
- chronią przed biegunkami,
- chronią przed zaparciami,
- chronią przed infekcjami grzybiczymi,
- zwiększają ogólną odporność organizmu (np. lepsza odpowiedź na szczepienia)
- zwiększają wchłanianie witamin oraz minerałów,
- obniżają poziom cholesterolu.
- syntetyzują niektóre potrzebne człowiekowi witaminy (K, B, PP),
- zmniejszają ryzyko wystąpienia alergii,
- zmniejszają ryzyko raka, np. jelita grubego

Dlaczego według mnie warto stosować probiotyki?

Bo lepiej zapobiegać niż leczyć, a jeśli probiotyki mogą pomóc, choćby nawet w nieznacznym stopniu, to wg mnie warto po nie sięgnąć. Warto je stosować nie tylko przy antybiotykoterapii, ale również profilaktycznie, bo mają one korzystny wpływ na nasze zdrowie. Zauważyłam, że odkąd stosujemy je codziennie, to dzieciaki mniej chorują, a gdy już zachorują to choroba trwa krócej. Od dłuższego czasu żadne z dzieci nie skarży się też na bóle brzuszka, co wcześniej się zdarzało. Być może jest to tylko zbieg okoliczności, ale ja wierzę że to właśnie wzbogacenie diety o probiotyki przyniosło taki efekt

slonko2802

Re: Konkurs "Minka Miesiąca - Grudzień 2014"

W tym roku śniegu jeszcze nie było, więc wrzucamy oczekiwanie na Mikołaja :)
Emilka - hahaha mam czapkę Mikołaja, teraz to już na pewno do mnie przyjdzie ;)

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka wiesz, może Twój mały sobie poradzi lepiej ze smokiem i nie będzie tak wypadał, ale generalnie baaardzo często trzeba maluchom wkładać do buzi, chyba że tak jak moja Emi zadowolą się paluchem - teraz nie wiem co gorsze...
Może nie będzie tak źle z tymi bioderkami :) Ja chyba podejdę do pediatry po nowe skierowanie, bo nie uśmiecha mi się znowu wydawać 120 zł na to badanie

Wow na zabawę :D super, a z dzieciakami kto zostaje? A nawet jak nie będziesz miała siły tańczyć, to chociaż spędzisz czas w miłym towarzystwie :)

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka problem w tym że smok nie przestaje wypadać ;) przynajmniej u moich tak było, ale nadchodzi czas że dziecię samo sobie umie go włożyć :D o ile znajdzie go w łóżeczku hehe tylko to tak troche później - już nie pamiętam dokładnie ale raczej bliżej roczku

Oj, z tą podzielnością uwagi to ciężko, bo przeważnie jest tak że akurat wszyscy chcą coś w tym samym czasie. No ale mam nadzieję że Kubuś z czasem będzie mniej zazdrosny

Współczuję kolek :/ ja z ani jednym tego nie miałam na szczęście, więc nawet nie wiem co przeżywacie. oby się jak najszybciej skończyły.
Ze spacerkami u nas ciężko, ale że na wsi to mogę chłopaków koło domu puścić samych i nie muszę specjalnie pilnować bo do drogi daleko

U nas jakoś leci, mała fajnie w nocy śpi i pewnie właśnie zapeszam, bo coś się w łóżeczku zaczyna kręcić. W tym miesiącu musimy zaliczyć bioderka i szczepienie.
Chłopaki póki co zdrowe tfu tfu tfu, także nie narzekam

mycha a ty gdzie?

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

ale się tu cisza zrobiła...

renatka a położna ci szwów nie wyciągała? A poród widzę tak jak u mnie 5-6 godzin.
U nas (czytaj na wsi) tak chrzczą, jak powiedziałam że może w styczniu, to usłyszałam pytanie czemu tak późno... A sukieneczki to nie musiałam wybierać, w kościele za zimno na sukienkę, a w domu miała ubraną taką co po mojej siostrzenicy dostała - zapraszam na fb, tam dodałam zdjęcia.
Nocki byłyby super, bo mała budzi się maksymalnie 2 razy, ale do Przemka jeszcze wstaję ze 2-3 razy niestety. Laktacja już była ok, ale teraz coś Emi zaczęła mniej jeść w dzień, więc pokarmu mam za dużo aktualnie. Mogłabym mrozić, ale nie chce mi się sciągać i miejsca nie mam za bardzo żeby to trzymać.

A u was jak tam? Miłość braterska kwitnie? ;)

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka no nie wierze, czyzbyś rodziła dłużej niż 2 godziny? bo wszystkie co były w ciąży to chyba góra 2 godziny rodziły, tylko mi zeszło ponad 5, mimo że już 3 poród.
Cieszę się że starszy brat się spisuje :) i oby mu tak zostało. A co do chorób, to u nas to samo niestety :/ non stop albo katarki albo kaszel i tak w kółko, także wiesz, byle do kwietnia :)
Mój Przemo też na antybiotyku i wziewach, ale coś średnio mu to tym razem pomaga :( chyba za długo z wizytą u lekarza czekałam. Zobaczymy co będzie dalej, bo w sumie dopiero 3 dzień antybiotyk bierze.
Mała narazie się trzyma, ale już zaczyna kichać, więc pewnie znowu będzie chora :( A 29 grudnia mamy chrzciny

No i miałam przekazać gratulacje od reszty dziewczyn z fb:)

Aaaa no i jeszcze jedno :) trzy dni po Tobie urodziła madzialska :)

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka ogromne gratulacje :) No i czekam na porodowe opowieści :) i jak starszy brat radzi sobie z nową sytuacją? I oczywiście fotke fajnie by było zobaczyć :D

A czyżbyś tak jak ja urodziła dzień po terminie? ;)

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka kurcze Ty już na finiszu :) a tak jak i ja miałaś mieć problemy z donoszeniem. A pisałaś już jakie imię wybraliście? Bo nie pamiętam ;) Mam nadzieję że choroba sobie poszła od Was i w spokoju będziesz mogła urodzić. No i nie pociesze Cię, ale jak będzie dwójka to będzie dopiero masakra z chorowaniem :/ choć nie życzę Wam tego oczywiście, oby choroby Was omijały :)

U nas jakoś leci. Jutro jedziemy na kontrolę bioderek, a w przyszłym tygodniu szczepienie i może w końcu bilans dwulatka zrobimy. A wy już po? Bo też nie pamiętam czy pisałaś ;) skleroza hehe

viosna może w środę wyjdzie z małą, to pewnie napisze coś więcej

mycha a Ty gdzie znowu?

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka no niestety chłopaki Emile zarazili :/ na szczęście antybiotyk pomógł i mała zdrowa :) chłopaki z resztą też. No i dalej tylko na piersi.

Ty już na święta prawie posprzątane, a ja jakoś wene straciłam ;) choć w przyszłym tygodniu mam zamiar wrócić do porządków świątecznych.

I jak tam u Ciebie sytuacja? Termin coraz bliżej, chyba że już jesteś po ;)

No i na koniec najważniejsze - viosna ma już Małą przy sobie :) urodziła wczoraj popołudniu

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

hej :)

renatka i jak tam Kubuś? Nocnik już opanowany? U nas siku tak, ale grubsze sprawy ostatnio cały czas w majtki :/ Ja na krótsze wyjścia i tam gdzie jest toaleta pieluchy małemu nie zakładam, ale w innym przypadku tak.
To ja może za viosne napisze, bo chwilowo chyba tu nie zagląda. Viosna od piątku, jeśli dobrze pamiętam, jest w szpitalu. Nic złego się nie dzieje, ale Mała jeszcze w brzuszku. Narazie jeszcze nic nie przyspieszają, może za 2 dni jeśli nic nie ruszy.

U nas niestety Emila chora, dostała antybiotyk, ale wydaje mi się (a raczej mam taką nadzieję), że już jej lepiej. Chłopaki już zdrowe, a z małą w piątek do kontroli.

Ogólnie widzę że większość miała niby urodzić przed terminem, a jakoś niespecjalnie się to sprawdza ;)

Ja się już wzięłam za porządki świąteczne :) oczywiście na ile dzieciaki pozwalają, więc powoli to idzie.

mycha a co u Was?

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka moi też różnie z tym dzieleniem się i wspólną zabawą. Czasem się fajnie razem bawią, a czasem cały dzień się biją i wyrywają z rąk zabawki. Albo specjalnie jeden drugiemu na złość robi :/

No to teraz tylko czekać ;) albo raczej aż, bo to czekanie jest najgorsze hehe

Emila ze smoczkiem różnie, bo raz pociągnie a raz nie chce wcale, aż ją naciąga, także fanką smoka nie jest ;) W nocy na karmienie wstajemy koło 1 i 5, a potem jeszcze tak do 8 daje pospać. Tylko że Przemo się mi jeszcze ze 2-3 razy budzi, więc trochę tego wstawania jest.
Ja w porządku, rana już nie boli, właściwie od czasu jak mi szwy wyciągneła to jest ok :)

Oczywiście jak tylko będziesz mogła to daj znać, jak już będzie po :)

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka no cierpliwość najważniejsza przy odpieluchowaniu, dlatego u nas były 3 podejścia, bo właśnie cierpliwości brakowało.

A jak tam przygotowania na przyjście nowego członka rodziny? :) wszystko już gotowe? Do szpitala spakowana?

Fajnie że imprezka się udała :) U nas tak trochę bez sensu wyszło, bo z rodziny męża byli w niedzielę przed urodzinami u Przemka, a z mojej dopiero przyjadą teraz w wekeend. Ogólnie to mnie takie imprezy średnio bawią.

Co do spania w dzień, to u nas różnie, ale odkąd odstawiliśmy smoka to raczej w dzień nie śpi, a i wieczorem dłużej usypianie trwa. Czasem poprostu najchętniej bym tego smoka dała, bo wtedy przynajmniej byłaby chwila spokoju...

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

A no i spóźnione życzenia urodzinowe dla Juli :)) imprezka była? Co ciekawego dostała solenizantka?

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

mycha no kope lat Cie nie było ;) fajnie że się odezwałaś.
Dzięki za gratulacje :) A no widzisz, doczekałam mojej wymarzonej córci, ale uwierzyłam dopiero na prodówce ;) Imię u nas właśnie mąż wybrał, gdybym się uparła to była by Liliana.

Co Cię ominęło? Ma-mmi też już urodziła drugiego synusia, madzialska też czeka na synka, no i emika ma termin na kwiecień jeśli dobrze pamiętam.

A Ty tyle nie pracuj i zaglądaj częściej, bo coraz mniej osób tu zagląda :/

Dobrze że u Was wszystko ok i oby tak zostało :) miałam nadzieję że i wy już czekacie na rodzeństwo dla Julianki :D

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

kurde napisałam posta i mnie rozłączyło ://///

renatka grunt to pozytywne myślenie :D w końcu poród to tylko kilka godzin ;) hehe teraz się mądrze bo już to mam za sobą, a sama panikowałam na końcówce ;)

Moje chłopaki mimo że śpią razem w normalnym łóżku to się nawzajem nie budzą, nawet jak się nieświadomie kopią przez sen ;) co najwyżej otworzą oczy na chwile i zasypiają. A Emila też ich nie budzi narazie, bo nie płacze jakoś specjalnie głośno

Przemek już właściwie pieluchę ma tylko na noc i na jakieś wyjścia do sklepu. Nawet kupkę już na nocnik robi, choć dzisiaj jak to na fb napisałam to narobił w majtki :/
Widzę że jednak zdecydowaliście się na nowy nocnik :) mam nadzieję że pomoże

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

dzięki renatka :)
Ja już czuję się ok :) najgorszy był pierwszy tydzień, bo nie wiem co ja na tej porodówce robiłam, ale normalnie nóg podnosić nie umiałam i ciężko było chodzić. Chłopaki? Mamy oczywiście nie zauważyli, bo byli wszyscy po nas w szpitalu. Najciekawsze było łóżko szpitalne ;) i Przemo cały czas pokazywał żeby dać dzidzie do fotelika. Teraz jakoś specjalnie nad nią nie wiszą ;) ale jak ją karmię to oni chcą siostre na kolankach potrzymać, więc każdemu na chwilkę ją muszę dać. Mała tylko na piersi, ale pije bardzo różnie - czasem co pół godziny chce, a czasem i 4 godziny umie przespać. Trochę pomarudzi ale bez jakichś większych histerii narazie. Byliśmy już na pierwszej wizycie i Emila waży 4100. No to chyba tyle ;)

Dobrze że z Kubusiem już ok. A narazie się nie przejmuj tym jak na dzidziusia reaguje, zobaczysz jak już synuś będzie na świecie, jak będzie podchodził do brata, ale wydaje mi się że nie będzie źle :)

A tak co u Ciebie? Jak się czujesz na końcówce?

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

hej

tak jak viosna napisała Emilka już z nami :) urodziła się 28.10 - dzień po terminie, ale też pewnie dlatego że byłam tego dnia na wizycie i gin trochę pomogła ;) Poród najkrótszy (5 i pół godz.) ale chyba najcięższy i prawie zakończony cc. Mała wcale nie taka mała bo 3770 g i 55 cm. Ogólnie w miarę spokojna, ma gorsze dni, ale wtedy tak sobie marudzi bez jakichś specjalnych histerii, więc narazie nie narzekam ;)

renatka a jak tam Kubuś?

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka ja wiem czy się zawzięłam ;) na pieluchach troche chce oszczędzić :D a że wie jak korzystać z nocnika to staram się tylko pilnować żeby co jakiś czas odwiedził łazienkę. Jak się w spodnie zesika to sam się rozbiera i zanosi do pralki, czasem jak nie daje rady to przyjdzie żeby mu pomóc. Z ubieraniem ogólnie jest średnio, bo nigdy nie ma czasu na to, a pieluchy praktycznie nigdy nie przynosi, ewentualnie jak chce kupke, ale i wtedy bardzo rzadko.
W mówieniu jakieś minimalne postępy też mamy :) udaje mu się powiedzieć miś i duch :D tylko że on powtarzać nie chce :/ musi sam powiedzieć jak usłyszy i więcej nie powtórzy

A ja się czuję raczej kiepsko, chciałabym już być po, bo długo tak nie pociągne :(

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka może zima będzie łaskawa i też będzie ładna pogoda na spacerki to sobie odbijesz ;)
Ale widzisz, przynajmniej wie że chce siku, a to już duży postęp. U nas z sikaniem tak jak było, czasem zdąży czasem nie, ale pieluche zakładam tylko na wyjścia i na noc.

Ja wszystko prałam w pralce, ręcznie by mi się nie chciało ;)

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

renatka to się tak niestety nie da korzystać :/ człowiek siedzi jak na szpilkach i czeka kiedy się zacznie, ehhhh ale mi było dobrze z chłopakami jak wcześniej rodziłam...
Ja nie rozbieram dzieci w aucie, jak czuję że za gorąco to okno uchylam trochę i tyle ;)
Tobie napewno ciężko się przestawić na leżenie, ale już bliżej niż dalej, więc dasz rade.

Co do spania u nas, to jest różnie. Tzn. nie mamy stałej pory, a przeważnie wszyscy siedzimy w jednym pokoju więc Przemo idzie spać jak jest naprawdę zmęczony, ale potem nie przeszkadza mu nic - telewizor, wrzaski Wojtka itp, potrafi nawet i 2 godziny tak spać :D

U mnie poza tym że nadal czekam nic nowego. Wczoraj coś Wojtek niedomagał i parę razy zwymiotował, ale mam nadzieję że to był jednorazowy incydent, bo dzisiaj już go do przedszkola posłałam.
Z sikaniem różnie, raz lepiej raz gorzej, ale staram się żeby w dzień chodził bez pieluchy

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

hejka

renatka co tam u Was?

u mnie już wszystko przygotowane tylko młoda coś się na świat nie wybiera :/ tak nie chciałam mieć kolejnego skorpiona, a wszystko wskazuje na to że będzie inaczej... Dobija mnie to czekanie

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

Ma-mmi czyli jeszcze tydzień i maluszek będzie na świecie :D super

Renatka no brawo dla Kubusia :) kochane te nasze starszaki. U mnie faktycznie finał coraz bliżej, choć jak wszystko dobrze pójdzie to jeszcze ze 3 tygodnie pochodzę w ciąży, a Tobie mam nadzieję że leki pomogą :D Moja mała tydzień temu ważyła 2400 i jest główką w dół. Czy każdy poród łatwiejszy? Hmm no nie wiem – pierwszy trwał 10 godzin, drugi „tylko” 7, ale jak mam być szczera, to przy pierwszym mniej bolało

Ja dzisiaj byłam zeznawać w skarbówce :/ 4 godziny mnie nie było, z czego 2 mi zeszło na sam dojazd i powrót, ale cieszę się że to już za mną

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

spokojnie, ja jeszcze nie zamierzam rodzic ;) tak po 7 pazdziernika bym chciała :D

choć na październiku dziewczyny szaleją w ciągu niecałego tygodnia już 3 rozpakowana

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

ma-mmi ja codziennie rano wchodze na forum i fb sprawdzić czy przypadkiem nie urodziłaś ;)

madzialska no typowy facet, ze wszystkim sam sobie poradzi ;)

Ja się totalnie nie stresuję tym kiedy zacznie się poród, choć też jakoś trzeba będzie zorganizować kogoś do chłopaków, a wszyscy pracują, ale jakoś to będzie. Za to samym porodem jak najbardziej :/ jak sobie przypomnę jak to wszystko wygląda to wpadam w panike

viosna jasne że mówię że będą mieli siostrę :) Wojtek już się nie może doczekać i wypytuje kiedy się urodzi i jak się będzie nazywać. Nawet zgodził się na to żeby Sara miała na drugie imię a nie pierwsze :D A Przemo tylko umie pokazać że dzidzia w brzuszku, ale smoka, butli ani pieluszki jej nie odda hehe

Dobrze że ja chłopaków do innego pokoju nie muszę przenosić :) do łóżka już się przyzwyczaili więc jest dobrze. Ja powoli kończę przygotowania, za tydzień wizyta więc nie wiem ile jeszcze pochodzę, czy pessar wyciągnie mi teraz czy dopiero na kolejnej wizycie. W każdym razie wolę być przygotowana :) Jeszcze wynik gbs muszę odebrać, a przez tą pogodę mi się nie chce jechać

slonko2802

Re: Listopadowe bobaski!

viosna ja się jakoś kulam, skurcze się pojawiają, brzuch jak chodzę to twardy, ale jakoś daje rade. Chłopaki w sumie już zdrowe, więc nie jest źle
A Ty się tak nie stresuj, napewno ze wszystkim zdążycie, a tak tylko szkodzisz sobie i Misi. Co do porodu, to najważniejsze że macie w ogóle z kim Wojtka zostawić, jakoś to zorganizujecie. U mnie będzie wesoło jak zacznę rodzić w nocy, a mąż akurat będzie w pracy...
Ważne że Wojtuś ładnie sika, a może chce cię przyzwyczaić do wcześniejszego wstawania ;) Mam nadzieję że problemy kupkowe już minęły

renatka ja też w sumie już w każdej chwili mogę zacząć rodzić :/ a Kubuś był traktowany jak wcześniak? Sterydy na płucka dostałaś wtedy?
To z tą alergią tak jak u nas - podejrzenia są ale nic więcej, z krwi nie wyszły, a na testy skórne za mały.
No właśnie nie ma za bardzo co porównywać, bo Wojtek był wtedy rok straszy niż Przemo teraz. Wojtek oczywiście na swój sposób opiekował się braciszkiem, ale zazdrość też była, no i się uwstecznił - próbował się zachowywać tak jak niemowlak. Ale widzę że z Przemkiem teraz może być gorzej, bo on bardzo zazdrosny jest :/
Z leżenia nic mi nie wychodzi, nie dość że za bardzo pomocy nie mam, to poprostu nie jestem w stanie i podziwiam wszystkie te kobiety które tyle czasu muszą leżeć. A bierzesz fenoterol? Mam nadzieję że wszystko będzie ok i dotrwasz do bezpiecznego tygodnia