słoneczko_bj

Kobieta, 32 lata, Olsztyn

Ostatnie posty użytkownika
słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Mąż pomaga, ale bardziej na zasadzie asysty :p Zagaduje przy karmieniu czy przygotowuje wodę do kąpieli i mleko tuż po. Teraz uczę Filipa zasypiania bez piersi, bo potrafi przed snem wypić nawet 200ml mm, więc te kilka łyków cycusia nie jest Mu niezbędne. Może chociaż ta czynność mi z czasem odejdzie. Jak się uda, to wtedy w nocy też zacznę Go mm atakować :p Dziś z małymi przerwami chłopaki spędzili cały dzień razem, a ja się dawałam po sprzątaniu, bo już patrzeć na chatę nie mogłam. M doskonale widzi, że słabo ze mną. Coś przebąkuje, żebym się z dziewczynami umówiła, biżuterię kupiła itp. Nawet jakiś czas temu kupę przewinął pierwszy raz w historii, choć prawie zemdlał :p Może nam się to Dziecko kiedyś naprawi i wszyscy staniemy na nogi...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Maz pomaga po pracy, ale to kropla w morzu tak naprawde... Nie zastapi mnie w nocy, nie polozy spac, nie zajmie sie Malym przez caly dzien nawet jak ma wolne. Od ponad osmiu miesiecy nie przespalam ciagiem trzech godzin, od prawie roku nie wyszlam nigdzie sama. Probuje odstawic Filipa od piersi ale ciezko idzie, nie mam tyle sily zeby zrobic to raz a konkretnie i tak bawimy sie chyba z trzeci miesiac. Ja juz waze ledwie 45kg, tak mi macierzynstwo sluzy :/ Pochwalic sie mozemy jedynie 10zebami i nie najgorszym zdrowiem :)

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Nas tez nie bylo tutaj ze dwa miesiace, jakos z dnia na dzien przestalam cokolwiek ogarniac... Wszyscy mowia: kiedys zacznie jesc, kiedys zacznie spac, kiedys bedzie bardziej samodzielny, kiedys bedzie grzeczny, kiedys zejdzie z raczek itp itd... I tak czekam na to kiedys i czuje, ze dalej niz blizej mamy... Dopadlo mnie mega zmeczenie i jakiegos dola lapie, macierzynstwo bardziej mnie dobija niz cieszy... Tak Go kocham, tak na Niego czekalam, a tak mi teraz ciezko...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

U nas spacerowanie było ok, dopóki Mały był leżący. Później przez jakiś czaa też nie było źle, bo w kombinezonie za bardzo nie mógł wariować. A jak tylko przeszliśmy na wiosenną kurteczkę to diabeł w Niego wstąpił. Od razu chyc na brzuch i jeździł jak piesek na czterech w tej gondoli. Wyciągnęliśmy więc spacerówkę, ale jeszcze do końca się do niej nie przekonał. Śpi krótko, siedzieć spokojnie nie zawsze chce. Najgorzej, jak wejdziemy do sklepu, zaraz Mu się nudzi i zaczyna się wiercenie i marudzenie. Jak chodzimy to nawet na chwilę nie możemy się zatrzymać, bo też zaraz nerw albo się budzi, jeśli śpi. A tak czekałam na letnie długie spacery... Letnie to będą, ale długie niekoniecznie.

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Ja się długo zastanawiałam nad tulą. Jeśli zdecydowałabym się na nosidełko, to tylko na takie. Co prawda nie jest tania, ale to jedyne nosidło, które jest polecane również przez zwolenniczki chustowania, bo zapewnia dziecku odpowiednią pozycję. U nas na grupie na fb jedna mamusia niedawno kupiła i bardzo sobie chwali. Mała szybko w niej usypia a i spacerować woli w niej niż w wózku.

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Hunny my sie wybieramy nad morze (nasze polskie). W ogóle często jeździmy z Małym i jedyny minus jest taki, że rozregulowuje mu się rytm dnia. No i na początku jest trochę nieswój w nowym miejscu, ale dosyć szybko się aklimatyzuje.
Ina my mamy chicco, ale poly magic 3w1. Powiem tak - krzesełko jest super, ale nie dla Filipa. On nie może na d*pie spokojnie usiedzieć, więc krzesełko to dla nas dodatkowy, trochę zbędny mebel, bo karmimy się i tak na rękach albo latam za Nim po całym mieszkaniu. Może jak będzie trochę starszy i sam będzie jadł to się bardziej przyda, nie wiem.
U nas ocieplenie zbiegło się z przesiadką do spacerówki i zmianą garderoby na lżejszą i niestety Brzdąc za dużo wolności poczuł i trochę zaczyna mi wymyślać na spacerach. Poza tym czasu mi brakuje na wszystko, nawet na siku czy prysznic. A mieszkanie wygląda jak pobojowisko... Pozdrawiamy niedzielnie :)

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Stokrotko wiele Maluszków ma asymetrię. W większości przypadków sama ustępuje, ale lepiej nie czekać, trochę poćwiczyć i mieć pewność, że wszystko się wyrówna. My rehabilitowaliśmy się koło trzech miesięcy, ale u nas asymetria była niewielka i szybko się cofnęła. Bardziej koncentrowaliśmy się na wzmocnieniu niektórych partii ciała.

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Andzia ja na pewno te 6 tygodni się oczyszczałam, a nie wiem, czy nawet nie parę dni dłużej.
Justi my narazie w niechodkach się wozimy. Jak Filip zacznie interesować się chodzeniem, to kupimy mu coś porządnego :)
Hunny u nas póki co jeszcze ten pierwszy fotelik w użyciu, ale też się zastanawiam, na jaki kolejny się zdecydować. Z jednej strony różnica w cenie kolosalna (700zł a 2500zł), ale z drugiej strony wydatek nie jest na chwilę, więc jeśli kogoś stać, to nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie. Doprawdy ciężki temat...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

U nas Święta jak zwykle w rozjazdach, więc cała nasza trójka jest mega wymęczona. Filip śpi od pół godziny, ja chwilkę pogapię się w kompa i też uciekam.
U nas zmiana czasu spowodowała, że chodzi później spać, bo teraz o 19 to jeszcze widno na dworze, więc nawet nie próbuję zabierać Go do sypialni. A wstaje normalnie, więc mamy krótszą noc :/
Co do kp to podobno zawsze jest korzystne. Jest coraz więcej opracowań i zwolenników długiego karmienia piersią. Odkąd sama jestem matką karmiącą to przestały mi przeszkadzać matki karmiące biegające dzieci, ale sama tak nie zamierzam. Coraz częściej łapię się na tym, że chciałabym już skończyć kp, tylko nie mam pomysłu, jak to zrobić.

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Planować to ja se mogę... :p Miałam tylko pół roku karmić a teraz to już końca nie widzę :/ Jeśli się Filip sam do roczku nie odstawi, to później będę sama kombinować, żeby Go odstawić. Chyba, że puszczą mi nerwy ostatecznie to szybciej, a przyznam że momentami jestem tego bardzo bliska...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Hunny nie chcę Cię straszyć, ale cycusiowe mamy nie mają łatwo. Na fb jest nas w grupie ok 50 dzieciaczków i te kp nieliczne dobrze śpią. Natomiast te na mm nieliczne źle śpią, także tego...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

To ja też mam cyborga :D W dzień śpi tylko na spacerze (tak do godziny max), jak nie ma spaceru to jest jedna półgodzinna drzemka. Kąpiemy o 19, zasypia między 20 a 20:30. Odkąd skończył 3,5miesiąca pobudek w nocy jest niezliczona ilość, choć dziś były tylko 3! Dzień zaczynamy różnie, tzn pobudka jest po 6, ale nie wychodzimy jeszcze wtedy z łóżka, bo często pohasa z godzinkę lub półtorej i jeszcze padnie na godzinkę i zazwyczaj ja razem z nim, bo rano jestem mega wymęczona po nocce. Marzą mi się chociaż 4godz ciągłego snu, ale nie zapowiada się na to, bo moje Dziecko mm nie tyka, a na moim mleczku widać jak jest...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Hunny ma i to dwójkę. A nieoficjalnie dowiedziałam się, że też ma poronienia na swoim koncie. Na początku było mi przykro, ale już się pogodziłam z całą sytuacją.
Nasz Filip to letnie dziecko, ale mimo wszystko ubieranie się to wciąż walka o przetrwanie. Na szczęście zanim zejdziemy na dół z czwartego piętra to zdąży się uspokoić. Przez całą zimę nie miał ani razu rękawiczek, nawet w mrozy dochodzące do -20, bo czapka i kombinezon to wystarczające wyzwanie dla nas obojga :p

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Ja pracowalam, ale nie mam dokad wracac, bo szefowa jest obrazona za ciaze/zwolnienie lekarskie :p Wiec po rodzicielskim wybiore jeszcze wypoczynkowy zalegly i biezacy i pozniej ide na wychowaczy. Umowa mi sie konczy w pazdzierniku przyszlego roku i po cichu licze na to, ze jeszcze uda nam sie z kolejnym Malenstwem do tego czasu :)

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

U nas na szczęście szczepienia przeszły bezproblemowo, tylko po drugim i trzecim zrobiło się zgrubienie na nóżce w miejscu wkłucia, ale po pewnym czasie się wchłonęło. Kolejne dopiero na roczek.
Ina ja się potrafię tak zdenerwować na Filipa, że później przez 3dni chodzę i powtarzam, że nie nadaję się do dzieci. Bo co On winny, że jeszcze nie rozumie... Choć jest już parę rzeczy, które robi celowo i z szyderczym uśmiechem na ustach :p Ale najgorsze, że cały dzień człowiek chodzi za Nim jak cień, a ten i tak co chwilę gdzieś się uderzy, skądś spadnie, masakra po prostu... Wykańcza mnie i w dzień i w nocy, ale i tak kocham ponad wszystko!

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Bo nie pisałam :p Filip od dwóch tygodni ma katar, od tygodnia kaszle i to coraz mocniej. W zeszłym tygodniu dwa razy byłam u naszego pediatry i wg niego wszystko ok - katar od ząbków a kaszel od kataru. Ale mi to nie pasowało i miałam rację, bo gardło czerwone, węzły powiększone więc mamy infekcję. Szkoda, że dalej nie czekałam na samowyzdrowienie, może mielibyśmy okazję w zapalenie płuc się pobawić! Konował je*any! To już druga chybiona diagnoza w jego wykonaniu. I trzeci lekarz, którego przerabiamy. Ciężko w tej dziurze o kogoś sensownego, oj ciężko...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Hunny faktycznie czasami lepiej nie wiedzieć pewnych rzeczy... Życzę Ci, żebyś z każdym kolejnym dniem była spokojniejsza, a nie coraz bardziej zestresowana.
My dziś byliśmy na wizycie u innej pediatry, żeby sprawdzić diagnozę naszego konowała i osłuchując Małego wyłapała jakieś szmery nad serduszkiem. Przez tylu lekarzy się już przewinęliśmy, a tu nagle takie coś! Mam nadzieję, że to nic groźnego...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Ina mój Filip też totalnie bezkaszkowy. Jeszcze zanim dostawał normalne, to jakoś szło cokolwiek wcisnąć, ale jakiś czas temu wyszła mu alergia i tych bezmlecznych nie rusza.

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Justi nie masz ochoty dołączyć do czerwcówek, które przeniosły się na fb? Ja specjalnie po to założyłam fb i nie żałuję :)

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Matheo jest śliczny :) Oby ten uśmiech nigdy nie znikał z Jego buźki. Jak sobie przypomnę te perypetie z serduszkiem to mam gęsią skórkę...

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Stokrotko nic nie mow o tesciowej. Zawsze powtarzalam, ze moja to super babka i ze kazdemu takiej zycze itp itd, a odkad pojawil sie Filip to mam ochote udusic golymi rekoma! Teraz jest juz lepiej, bo Maly wiekszy i ja troche madrzejsza, ale kiedys na pewno jej wyznam, ze poczatki mojego macierzynstwa byly tragiczne dzieki niej.
Ina jakos tam za czysto u Was jak na pierwszy raz :p Wlosy tez mi strasznie lecialy, ale juz przestaly i duzo nowych rosnie. A z kilogramami mam problem w druga strone - jestem na minusie i wygladam jak wieszak na ubrania :/
Justi klaniam sie nisko :D Marcinek od zawsze zlote dziecko, duzo buziaczkow od cioci :*
Hunny zdjecia cudowne. My nie mamy ani noworodkowej sesji ani niemowlecej, moze dopiero na roczek sie uda. Mielismy dostac w prezencie na chrzciny, ale Filip byl juz za duzy (tzn za malo spal :p ). A co do tej rehabilitacji to tylko sie cieszyc. U mnie nie wszystko wrocilo do normy po porodzie i seks juz nie sprawia mi takiej przyjemnosci, jak kiedys. Powinnam pojsc do lekarza, ale jakos nie moge sie wybrac... Zwlaszcza, ze chcemy jak najszybciej sie starac o kolejne dziecko. Tylko jeszcze @ nie mam, wiec poki co na checiach i sporadycznych cwiczeniach w ramach przypomnienia sie konczy :p

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

No nie jest jakoś szczególnie chudy, wszyscy poza teściową twierdzą, że wygląda normalnie. Fakt, że nie ma tych słodkich dziecięcych fałdzioszek, ale żebra też Mu nie wystają :p I widzę, że dużo szybciej rozwija się ruchowo niż Jego lepiej wyglądający kuzyni. A jak Zuzkowe bioderka?

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Filip się wita :)
Hunny ja bym nie próbowała ustalać planu dnia na siłę, z czasem sam się pojawi, albo chociaż co nieco się unormuje. Ja tylko pory kąpania pilnuję, co do reszty to idziemy na żywioł :p
Ina witam w klubie drobnych Dzieciaczków. Filip wzrostem jest na 90centylu, a wagą spada z 25. Ma 75cm i waży 8150g.
W dzień cycusia je raz albo w ogóle, za to nadrabia nocą - potrafi budzić się nawet co godzinę. Jemy już stałe posiłki, choć w niewielkich ilościach, bo niejadek z Niego. Poza tym jest strasznie aktywny - w dzień śpi tylko na spacerze, czworakuje jak szalony, przy meblach wstaje i chodzi. Daje cześć i przybija piątkę i ma dwa zęby. Właśnie czekamy na trzeciego, który w wielkich bólach się przebija.
Andzia gratuluję szybkiego porodu i ślicznej córeczki :)

słoneczko_bj

Re: Mamusie po przejściach...

Witaj Hunny!
Mam nadzieję, że pomysł nowego wątku się przyjmie, bo ja też się za Wami stęskniłam :) Buziaczki dla Matheo :*
Ja jestem mamą Filipka, o którego staraliśmy się ponad rok czasu. Najpierw była ciąża biochemiczna, później ciąża obumarła i łyżeczkowanie. Ale doczekaliśmy się :)
Pozdrowienia dla Wszystkich Mamuś po przejściach.

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

Justi ale Twój Marcinek zaszalał, brawo Zdolniacho :D Filip przemieszcza się bardzo sprawnie po obwodzie łóżeczka, ale i przy meblach zaczyna kroczki stawiać. I wciąż nie siada uparciuch :p
Co do rajstopek to absolutnie zbędny wydatek moim zdaniem. Też zamierzałam kupić ale ciągle coś i minęło kilka dni i sztuka śmigania po panelach została opanowana bez nich. Odrobinę cierpliwości Dziewczyny, nasze czerwcowe dzieciaczki są bardzo zdolne :)

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

My podwoiliśmy na początku szóstego miesiąca, ale o potrojeniu do 9 nie ma mowy, bo też coś koło 3kg brakuje. Do roczku raczej się wyrobimy, o ile Filipowi przejdzie foch na jedzenie:p
My mamy doidy cup, coś tam nawet czasem wypije, ale bardziej jako gryzak traktuje, tak jak i butelkę:)

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

migotka84
U nas urodzeniowa była 3 kg a jest teraz 7,8 kg. Podobno po 9 miesiącach powinna być potrojona waga urodzeniowa- tak jak po 6 ma być podwojona.

Migotko a skąd masz informacje o potrojeniu wagi urodzeniowej? Trochę nielogiczne mi się to wydaje, bo jak dziecko ma przybrać tyle samo w dwa razy krótszym czasie i to w okresie wolniejszego przybierania? Wujek google jak zwykle podaje sprzeczne informacje, ale najczęściej mi się roczek przewija jako termin potrojenia wagi urodzeniowej.

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

U nas od badzo dawna były przyrosty rzędu 150g tygodniowo, a od jakiegoś czasu spadły chyba na 100g, ale wciąż się utrzymujemy na tym samym centylu (25). Też jeszcze 8kg nie przekroczyliśmy.
Filipowi rozszerzanie diety niestety pogorszyło kupne sprawy - były codziennie a teraz raz na 3-4 dni i w dodatku mega gęste. A je naprawdę mało tych stałych pokarmów. Ale też praktycznie nic nie pije poza cycusiem, od święta się uda z 50ml wody przez cały dzień w Niego wcisnąć.

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

Jak widać każda Mama prędzej czy później dostaje od swego Dzieciaczka choć jedną noc na zregenerowanie sił. Tylko mój Terrorysta od trzech miesięcy jeszcze nie wpadł na taki genialny pomysł... Zazdroszczę :)
Justi u nas ciemiączko było 2x2, a na ostatnim szczepieniu 0,5x0,5 (na poprzednim już chyba też).
Agnieszko ja przy wypisie ze szpitala miałam w zaleceniach suplementację dha dla mnie, ale odkąd przestałam dawać Filipowi d+k to zaczęłam dawać d+dha i sama przestałam łykać.
Moje Dziecko dziś znów na jedzenie obrażone. Wczoraj chociaż trochę kaszki rano zjadł i później trochę warzywek na obiad, a dziś nawet tego nie. Ile czasu może trwać takie niejedzenie?

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

Mamalino gratuluje serduszka:)
Migotko moj Filip tez po nocnych obzarstwach rano dosc dlugo nie jest zainteresowany cyckiem. Zazwyczaj je ostatni raz kolo 5-6 (godzine przed pobudka), a pozniej dopiero gdzies o 10-11, ale dzis np przeszedl samego siebie i dopiero o 18 porzadnie zjadl. Wszystkie wczsniejsze proby konczyly sie na kilku lykach.
Moje Dziecko odkrylo, ze butelka to fajny gryzak i mietosi tego smoka. A pic dalej nie chce...

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

Mamalino ja Ci chcialam Liliane zaproponowac - dobrze, ze spojrzalam na suwak :D Mialam klientke Rozalie, wszyscy mowili na nia Róża nie wiem czemu :p
Jasiuniu ja jeszcze nie poszlam w cytrusy ani w kapuste kiszona, a tak to juz chyba wszystko przerobilam.
Filip buja sie na kolankach, zaczyna tez powoli po swojemu pelzac do przodu, ale zdecydowanie lepiej mu wychodzi zegarek i jazda na wstecznym :) No i turla sie na wszystkie strony. I tez jest rozpieszczony przez nasze ostatnie wyjazdy - caly dzien najlepiej na raczkach, a jak klade spac, to sobie wtedy przypomina, ze sie malo ruszal i trzeba nadrobic:p

słoneczko_bj

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Ja rowniez zrozumialam sugestie i zegnam sie. Bedzie mi brakowalo tego forum, ale nic na sile.
P.s. Zadna z nas nikogo personalnie nie atakowala, wiec nie wiem dlaczego Iza zarzucasz nam zle traktowanie Zosi. Przy okazji wymiany zdan odnosnie zmian na forum zostalysmy wrzucone do jednego worka z obcymi niezalogowanymi hejterami. Przykre.

słoneczko_bj

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Justi - mowisz masz :D Super, ze sie odezwalas, bo juz mialam list gonczy na czerwcowkach publikowac :p Buziaczki dla Ciebie i dla Marcinka w Nowym Roku :* My rowniez od jakiegos czasu "sie rozszerzamy". Filip wszystko probuje, ale niczym sie jakos specjalnie nie zajada, wiec chyba jeszcze niepredko uwolnie cycki:p I rowniez niepredko sie wyspie - wciaz co noc pobudek moc:)
Ja rowniez coraz rzadziej zagladam na forum, ale z wpisami jeszcze jestem na biezaco. To normalne, ze pojawily sie nowe osoby i super, ze dobrze sie czuja w swoim towarzystwie - w koncu po to jest to forum. Razi mnie tylko, ze niejednokrotnie udzielacie sobie blednych informacji i zlych rad np interpretujac wyniki badan. Ale skoro macie tyle smialosci to prosze bardzo. Ja nigdy nie zabralam glosu w kwestii, o ktorej nie mialam pojecia. Ale to Wasz czas i Wasza sprawa. Niech forum da Wam tyle dobrego, ile i dla mnie dalo.
W Nowym Roku zycze samych cudownych chwil dla wszystkich Aniolkowych Mam.

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

Gratuluje Mamalina! Znow wchodzisz w Nowy Rok w dwupaku :) Rowniez zazdroszcze, tez chcialabym taka niespodzianke. Zycze duzo zdrowka dla Ciebie i Kruszynki.

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

Co za miły zbieg okoliczności, dosłownie kilka dni temu na fb zastanawiałyśmy się, co słychać u Lawinii:) Witajcie ponownie:)
Moje Dziecko też nie lubi butli, a raczej tego, co w niej jest:p Na samym początku nie było problemu, chętnie pił moje mleczko z butli, aż w pewnym momencie musiałam Go oduczać, bo nie poszedł spać zanim choć z 20-30ml nie dojadł z butli. Jak już się udało to schowałam wszystkie butelki głęboko do szafy:) Teraz wyjmuję a tu bunt. Moje ściągnięte trochę opornie ale wypije, a nic innego nie ruszy. Już dwa opakowania mm poszły do kosza. Próbuję chociaż wody Go nauczyć i powoli jakoś idzie - dziś 40ml przez cały dzień, niekiedy nawet 20ml ciężko.

słoneczko_bj

Re: Czerwcowe fasolki 2015

Tak tak, dzien swistaka rzadzi..:p Co prawda troche inaczej wyobrazalam sobie uroki macierzynstwa, ale skoro dobrowolnie sie na to pisalam, to nie pozostaje mi nic innego jak mierzyc sie z nimi kazdego dnia i kazdej nocy.
Agusia strasznie biedny ten Twoj maz, ze nie ma czasu na hobby... Ja juz chyba zapomnialam, co to slowo w ogole znaczy:p
Justi gdzie sie podziewasz? Jak Marcinek?

słoneczko_bj

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Filip urodzil sie 28czerwca, wychodzilismy do domu 3lipca - pierwszego dnia tych dwumiesiecznych upalow i nie dostal wody ani razu. Ale wiem, ze wiele mam kp podaje tez wode i to za pozwoleniem pediatry. Od kilku dni zaczynam podawac warzywka i tak samo od kilku dni podaje wode - niewielkie ilosci, moze 20ml dziennie a moze i mniej. Poczytalam troche o tym badaniu pokarmu i jestem sceptycznie nastawiona, ale jesli znajde miejsce, gdzie to robia to chyba zrobie z czystej ciekawosci. Narazie wiem, ze w moim miescie nie robia, bede dowiadywac sie o sasiednie. Ja rowniez jem praktycznie wszystko, Maly przybiera ciagle tak samo, wiec raczej mu wystarcza. Poza tym nie przy kazdej pobudce je - niekiedy zasypia zanim zacznie leciec:p Sam sie popsul to moze i sam sie kiedys naprawi :D

słoneczko_bj

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Ina szczerze mowiac pierwszy raz slysze o badaniu pokarmu... Ani rodzinna ani pediatra o niczym takim mi nie wspominali. Musze zaglebic sie w temat, dzieki za sugestie.
Angell trzymam kciuki za dobre wiesci.
Staraczki gdzies kiedys czytalam, ze w Polsce najwiecej dzieci rodzi sie we wrzesniu. Tak wiec do pracy, niech ten swiateczno-noworoczny klimat zaowocuje slicznymi fasolkami:)

słoneczko_bj

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Ina ja wczesniej mialam super noce: 1-2 ekspresowe pobudki na przewijanie i karmienie. Ale skonczylo sie. Nie wiem, jaki dokladnie jest powod tych pobudek, ale wiele mamus rowiesnikow Filipa sie na to uskarza. Prawdopodobnie teraz dzieci mniej jedza w ciagu dnia, bo wszystko je interesuje i rozprasza i dlatego nadrabiaja noca. Moze zabki, moze nadmiar bodzcow, moze... milion innych rzeczy. Nawet pediatrze mowilam i tylko powiedzial, ze to normalne. Licze, ze to minie, tylko kiedy...?