sheViolet

Kobieta, 26 lat, Mkw

Ostatnie posty użytkownika
sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nietoperekdobrze, że wspólnie podjeliscie taką decyzję. Może to po prostu nie ten czas :) nacieszcie się życiem i sobą, a potem zobaczycie co czas przyniesie.

Ja to jak młody Bóg (bogini?). Od początku czerwca schudłam 8kg. Biegam, skacze, robię pompki.... Dostałam pracę :D Do wojska wszystko załatwiłam, włącznie z kilkudniowymi badaniami i komisja w Krakowie. 13.10 stawiam się na jednostce ;) Runmageddon tylko mnie podjaral i chce więcej! Jest lekki niedosyt, na kolejny idę dłuższy ;)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nietoperek kolola dziewczynki przepraszam, że tak mało tu do was wpadam, ale rzuciłam się w wir życia. Byłam parę dni w Krakowie na badaniach i już wszystko do wojska załatwiłam. 13.10 melduje się na jednostce! :)
Któraś pytała o runmagedon, jadę w następną sobotę ;) ćwiczę wytrwale pod jedno i drugie, schudłam, wyrobiłam się.... Głowa lekka! W dodatku mam szanse na nową pracę (okaże się w poniedziałek, ale chyba mam to). Za tydzień idę tez do gina i zakładam wkładkę. Decyzja zapadła. Co do odpuszczania głowy to efekt jest na dwa razy. U nas efekt taki, że seksu nie ma wcale, więc obecnie nawet na wpadkę nie ma szans.

Za was nadal bardzo mocno trzymam kciuki :* wierzę, że doczekam tu zdjęć waszych maluchów po drugiej stronie brzucha ;)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kolola nie ma nawet słów, żeby wyrazić jak strasznie jest mi przykro :( Życie jest cholernie niesprawiedliwe....

Nietoperek wróciłaś? Co u Ciebie?

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kolola na tą wiadomość czekałam! Na pewno maleństwo da radę i na następnej już bd serducho! :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kolola dziś wszystkie pozytywne myśli/fluidy i co tylko w Twoją stronę. Mam ogromną nadzieję, że po południu zobaczę tu dobre wieści od Ciebie.

Co do mojego zostawienia młodej, to dam radę. Ona jest "córunia tatunia" i mama w większości jest be. Takie życie, człowiek 9 miesięcy przechodzi niemalże przez piekło (bardzo źle przechodziłam ciążę), a na koniec okazuje się, że cały tatuś i mama nie pasuje.... Czasami mnie to cholernie boli, zwłaszcza po tym co na wakacjach robiła. Ale to tylko dziecko i nie zdaje sobie z tego sprawy... Tak sobie tłumacze. Zostaną z moim i do pomocy będzie moja mama w razie czego. W przedszkolu spędza większość dnia, także ogarną.

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nietoperek taka jasna sytuacja to bardzo dobra sprawa. Wypoczynij tam kochana i naładujesz akumulatory :) a moje przygotowania? Dobrze. Sama się dziwię jakie robię postępy, ale mam podwójna motywację, bo pozytywnie rozpatrzono mój wniosek do ot i w październiku jadę na 16dni na koszary jeśli przejdę badania :)
Wczoraj np. wlazlam na 18m drzewo w ramach zabawy/ćwiczeń

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kolola przykro mi z powodu kolejnych Twoich przejść :( mam nadzieję, że z kolejnej wizyty wyjdziesz uśmiechnięta od ucha do ucha że zdjęciem, malego-duzego, silnego człowieka :*

nietoperek byłaś już na kontroli z tym pęcherzykiem czy się wchłonął? Kiedy masz wizyte.?

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kolola co tam u Ciebie?
nietoperek i u Ciebie?

Ja dziś jadę na wakacje. Blisko, bo tylko 150km, ale polazikuje po górach, pomocze tyłek w Aqua parku i zaliczę parę sesji w saunie :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

W przyszłym tyg to już będzie za późno na luteinę. Szkoda, że Ci jej nie dał, bo progesteron by Ci nie zaszkodził, a pomógłby się wchłonąć i okres na czas byś miała. Bo teraz to najprawdopodobniej będziesz miała spóźniony :(
3mam kciuki, żeby jednak się szybko ładnie wchłonął i w następnym cyklu było zielone światło na wizycie :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nietoperku powiedz mi kochana czy lekarz kazał Ci przyjść jeszcze teraz zobaczyć co z tym pęcherzykiem? Luteinę dostałaś? Byloby bardzo kiepsko jakby się torbiel z niego zrobiła :/

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kala gratulacje!!! Jak ja się cieszę, że malutka już obok Ciebie. Tyle walki i w końcu przestaniesz się zamartwiac, mając ja tuż obok.

nietoperek to może być zespół niepękającego pęcherzyka czy jakoś tak jak u mnie. Walcz o pregnyl/ovitelle. Trzymam kciuki, żeby u Ciebie zadziałał :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

91monika91 udało Ci się kupić pregnyl czy ovitelle? Ja miałam dwa razy przy stymulacji, ale u mnie to można między bajki włożyć bo nie zadział. Hcg które jest w nim zawarte na przyspieszyć dojrzenie i pęknięcie pęcherzyka żeby była owulacja. U mnie I tak przy drugim skończyło się torbielą (ponoć jestem jakimś fenomenem... -.-). Życzę żeby u was było inaczej. Ps. Nie bój się go, bo nic nie boli.

Nam wczoraj wyjście nie wypaliło. W sunie się spodziewałam

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nietoperek może i lepiej, że na chłodno podchodzisz :)
A ja? Mam chwilowy impas, bo szkoła się skończyła i mam bardzo duży problem co robić że sobą dalej. Strasznie jestem rozdarta.... W tym tygodniu chyba do WKU podjadę. Tak, tak. Wybieram się do wojska (póki co zapytać o perspektywy). Rozważam te dalsze studia.... Z mężem? Dramat. Od ok 2tyg nie rozmawialiśmy. Niby dziś mnie planuje na kolację zabrać. Zobaczymy. Póki co jaram się tym, że w sierpniu idę na runmagedon!!!! Ćwiczę już do niego, jest motywacja :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kololala!!!! Kochana <3 wszystkie pozytywne fluidy w Twoją stronę! No, aż nie umiem tej radości opisać!!! :) Gratuluję i na wiosnę witamy kololka(i). Beta pięknie wzrosła, czekam na dalsze wieści, kto tam siedzi <3 <br />
nietoperek czekam teraz na efekty Twojego monitoringu. Kciuki równie mocno zaciśnięte!!!

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Witajcie dziewczynki!
Wpadłam zapytać co u kolola i nietoperka?? Czekam na te wasze szczęścia i nieraz o was myślę.

Ja jestem tak szczęśliwa, odmieniona i promienna, że nie macie pojęcia! Wzięłam się za siebie, schudłam już 6 kg. Obroniłam mgr (dzięki za ankiety, które mi wypełniałyście). Dom lśni, ja cała w skowronkach :) Co prawda w małżeństwie jest coraz gorzej, ale doszłam do etapu w życiu kiedy przestaję walczyć z wiatrakami i zdaję się na los. Teraz ja!

Pozdrawiam was i żeby nie było, trzymam kciuki za każdą jedną z was :*

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nietoperku będę czekać na tą wiadomość!!

jone hmmm nie będę wróżyć, ale pokaże ci jak ten pepek może wyglądać ;) to było 2m przed terminem

Wszystkie śliczne i byle do terminu :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kolola będę Ci mocno kibicować, aby w końcu szło tak jak potrzeba i żebyś zaraz się tu fotkami chwaliła :)

sylwia jesteś już na takim etapie, że możesz spokojnie sobie detektor już zamówić. Powinno Cię uspokoić :)

A ja.... No jestem po imprezie. @ się zlitował i nie przeszkadzał (szybko sobie poszedł :) ) Wybawiałam się za wszystkie czasy, wypiłam morze whisky i poszłam spać później niż zwykle wstaje hahahhaa, bo melanż trwał do prawie 6. I dojrzałam to jednej rzeczy. Starań już nie będzie. Zdałam sobie sprawę, że związek z moim się mocno zepsuł przez ostatni czas i nie chce. Pragnienie dziecka chyba mi to przysłaniało, a to nie może wyglądać jak teraz. Nie wiem co będzie dalej, ale was na pewno już opuszczę z życzeniami dla wszystkich, aby każda z was się doczekała :*

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

joannamaria nie chce zniechęcać, ale 8 dzień to raczej zdecydowanie za wcześnie. Ale mimo wszystko życzę dodatniej :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

muffinek ja miałam raczej na brzuchu. Bez alergologa to jedynie wapno i kup sobie zasypkę Nivea baby i się tym pudruj. Powinno pomóc (u mnie młoda odpieluchowana a zasypka mistrzostwa have na wszelakie potówki, odparzenia oto itd)

U mnie @ pełna para ruszył. Cudownie.,.. akurat jak jutro mam taki fajny wyjazd :(

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Wiem tyle co mama dowiedziała się od jej mamy. Endo usuwali nawet z jelit, ponoć bardzo dużo musieli skrobac (cały jajnik jak guz itd.). A wczoraj ponoć jakiś woreczek pękł, tyle wiem. Po operacji mieli jej krew przetaczać i na tą chwilę więcej nie wiem....

Nietopwerek tak na dziś termin. Wczoraj miałam takie bóle że myślałam, że umrę i plamić zaczęłam i zaś powtórka z ostatnich cykli. Wstałam z myślą o potopie a tu sucho. Rozkręci się na bank na sobotę na wyjazd ;/

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Wiecie co... Ja dziś stwierdziłam że głupia jestem. Koleżanka walczy o życie (ma operacje) po wczorajszej operacji i zaczętej wczesniej laparoskopii.... Na usuwanie endometriozy. 31 lat dziewczyna... A ja robię dramat z 1 kreski na tescie

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kati chyba jednak odpuszczę. Noszę się z takim zamiarem i szapę się sama ze sobą od marca od tych nieudanych stymulacji.
Czas wziąć się za siebie. Mam trochę kilogramów do zrzucenia z którymi zwlekałam, bo w tą straconą ciąże zaszłam po katarskiej diecie i potem sobie wyrzucałam (choć puste jajo nic z tym wspólnego nie miało). Dość.

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

jone gratulacje :D Zdjęcie z cyklu "no matka, weź skończ się zamartwiać..."

Aaaa no i żeby ciut poprawić nastrój pochwalę wam się. W końcu schudłam! Mało, ale ruszyła waga pierwszy raz od ponad roku. Chyba ten euthyrox codziennie podziałał i dieta daje rade :)

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

kati nie obraz się, ale Tobie się szybko udało, także nie mów mi o nie traceniu nadziei....

Włączył mi się mega agresor dzisiaj, chyba @ na horyzoncie i jakaś deprecha przyszła. Mam już dość tego wszystkiego włącznie z tym, że chyba przez te starania całkowicie się porozmijałam z moim.

Dość żartów. Skupiam się od dziś na sobie samej i tym co ja chcę w życiu osiągnąć (a zacznę od duathlonu w następny weekend tak w ramach oczyszczenia)

kolola jak u was?

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Termin tak sr-czw choć ostatnio w cały świat. Powinnam dostać max do weekendu jak dziś odstawie.

mysiulka u Ciebie to pierwszy cykl prawda? Nie ma co się nastawiać. Ja już walkę toczę mało co 2 lata i ponad rok po stracie. Już mam dość i dlatego nawet się nie łudziłam, że coś z tego bd....

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

mondayy zaciekawił mnie tez zaax. Lekarza zalecił czy sama szukałaś?

Test już mam. Chciałam dziś robić, ale pewnie bym podważała jego wiarygodność, zrobię rano. Nie spodziewam się cudu, ale od soboty przeszkadza mi pewien zapach... Zwalam na luteine, bo podwyższony progesteron tak na nas działa :)
Śmiałam się nawet sama do siebie, że dobry czas, bo w rossmanie promo i super czuły po 9,99 :D

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Pierwszy raz tak serio nie wierzę,nie doszukuje ani nic :o chyba dojrzałam w końcu do odpuszczenia....

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Po ostatnich przebojach z beta jednak podziękuję. Kupię ten super czuły co mi wyszedł ostatnio 3 dni przed. Jak coś ma być to wyjdzie i tyle. Ja na prawdę nie wierzę, że coś z tego cyklu może byc

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Jeśli cykl byłby normalny 28 dni to w środę. Ale ostatnio to w cały świat. Z tym że jeśli owulacja była totak 14_16dc obstawiam. Na pewno nie pozniej

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nietoperek u mnie bez zmian. Biorę ta luteinę, ale we wtorek zrobię test bo jak nic nie ma to @ chce jak najszybciej i muszę odstawić. Bo w sobote jadę na uczelniana integracje w góry <3 %%%%%% o ciąży ani nie mysle

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

nitoperek @? Nie wiem. Tak serio. Bo testów owu nie robiłam, ostatnio się cholera tyle spóźniła... Niby "teoretycznie" w następny czwartek. Do środy będę brać luteinę, bo wygrzebałam ostatnio opakowanie z szafki po staraniach, żeby tym razem była na czas. Jak w trakcie brania nie przyjdzie, a miałam tak już to zrobię w czwartek ten test. Ale nie bardzo mi się to widzi szczerze mówiąc

Czekam na foto włosów!! :D

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Właśnie rozmawiałam z mamą i wiecie co mi powiedziała? Że śniło jej się, że mój mnie po brzuchu głaskał i mówił, że w ciąży jestem i jak zrobię badania żeby potwierdzić to tacie powie....

sheViolet

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

HasiaA
Marchev fajnie, że udało się zalogować.
Wie ktoś co u Eweli?
Sheviolet sorry, że ja tak. Ale jakoś mnie to dotknęło. Pewnie dlatego, że ja też miałam większe plany co do siebie, a przez ostatni rok zrobiłam doktorat wyłącznie z tego, jak namówić dziecko do inhalacji i wykorzystywać odkurzacz w celu usunięcia gilów z nosa. Sama wiem, że można więcej, można lepiej. Bo w końcu zawsze można jeszcze mniej spać. Ale mi z tym dobrze. Tylko czasem się wyrzuty sumienia odzywają :)
Swoją drogą mama męża powiedziała mi ostatnio, że kiedy przyjdzie do swojej córki (a robi to cztery razy do roku na urodziny, bo ta nigdy nie ma czasu) to zawsze ma super wysprzątane. A u nas jest zawsze jakiś bałagan ale atmosfera milsza. Ubodło mnie to mocno. Bo po pierwsze jej dziećmi opiekowała się u siebie, a na imprezy urodzinowe u mnie też jest porządek. A po drugie, ja w przeciwieństwie do niej gdy dziecko siedzi z książeczka wolę usiąść przy nim i mu o niej opowiadać, a nie latać ze szmatą ściągając codzień kurz z każdej możliwej powierzchni, a dziecko samo się w książeczkę gapi.

No to co właśnie opisałaś też ja uważam. Że kurz na półce może poczekać, a wolną chwilę lepiej spędzić z dzieckiem (dlatego jak miałam full obłożenie, bo jeszcze ślub organizowałam to jedyne wolne chwile spędzałam z młodą a nie latając codziennie na mopie).
Tu bardziej chodzi mi o osoby, które nie mają dzieci/roboty itd (ale mają aspiracje, bo ja nie krytykuję, że ktoś skończy średnia i mówi dość). Chodzi mi o ta akurat bardzo konkretną jedną osobę, która miała mega wynikli w szkole, mega potencjał i aspiracje, ale pod wpływem chłopaka wylądowała na wsi zabitej dechami, siedząc po całych dniach sama ze zwierzyńcem, twierdząc, że nie pójdzie na studia, bo nie chce żeby on był sam w weekend (choć on 90% wolnego czasu spędza przy swoich gołębiach, a nie przy niej).
Zresztą ona teraz też mówi, że siedzi z dzieckiem w domu cały czas i też nic nie robi tylko sprząta a efektu nie widać jak to przy dzieciach....

Także do czego dążę. Dziewczyny jak już będziecie mieć te bąbelki przy sobie (a wszystkie tego na pewno doczekają) to nie dajcie się zwariować w tym wyścigu perfekcyjnych matek, gospodyń, żon i kochanek. Bo się tak nie da żeby wszystko było na 110% :) Na wszystko przyjdzie pora (jak na porządek u mnie w końcu :D )