Serafina

Kobieta, 0 lat

Ostatnie posty użytkownika
Serafina

Re: Co na Panieński?

Margeritka
ja dostałam sexi koszulkę na płodne dni i zwykłą bawelnianą na niepłodne i fartuch z miss

hahaha z tymi koszulkami ekstra pomysł, kradnę! :) będzie na jakiś najbliższy panieński ;)

Serafina

Re: Co na Panieński?

Serafina

Re: Gwiazdkowe (i nie tylko) prezenty dla 2 latków (i nie tylko) ...

aldonka23
Serafina
stroju pokojówki nie mam, ale kupiłam kiedyś strój pielęgniarki :))
Bardzo fajny jest gatunkowo, więc też dobrze się go nosi (choć oczywiście krótko :)

W najbliższym czasie chyba jeszcze zainwestuję w strój policjantki

prezent bardziej dla sibei samej
i jak piszecie na raz tylko wiec warto szukac okazji

czy ja wiem czy tylko dla siebie samej? wręcz przeciwnie, przynajmniej u nas - to mąż ma z tej całej przebierankowej akcji największą frajdę ;) i nie zgodzę się, że na raz, zdecydowanie to są stroje wieolkrotnego użytku, ogranicza nas tylko własna wyobraźnia ;)

co do cen wcale mi się nie wydaje, ze wysokie. inaczej - widziałam zdecydowanie wyższe ceny na te same ciuszki, więc te akurat wydają mi się okazyjne.

no ale co kto lubi ;)

co do wymagającego meża, to nei wiem, co doradzić... ja z moim też się zawsze muszę nieźle nagłowić, bo on "nigdy nic nie potrzebuje, a poza tym to wszystko przecież już ma", więc dlatego wymyślam różne śmieszne rzeczy i aranżuję tematyczne "randki" w ramach prezentów, bo niestety życie jest takie, że na co dzień niewiele mamy dla siebie czasu :(

Serafina

Re: Mikołajki

na mikołajki od zawsze w mojej rodzinie prezenty były symboliczne i tego się trzymamy :) prezentowe szaleństwa zostawiamy sobie na Boże Narodzenie :)

Serafina

Re: Gwiazdkowe (i nie tylko) prezenty dla 2 latków (i nie tylko) ...

asioczek84
Serafina
Ja zawsze trochę na ostatnią chwilę zostawiam kupowanie prezentów, ale na pewno wiem, że chrześniakowi kupię pluszaka Angry Birds, bratu helikopter sterowany radiowo, a mężowi chyba czytnik ebooków. Tylko chcę zrobić tak, żeby prezent znalazł na mnie, pod jakąś fajną bielizną, która sobie kupię. Na przykład taką, żeby było w klimacie świąt :)
Strój mikołajki

Ale te prezenty to wszyscy mają w ten sposób znajdować?? :sofunny: :sofunny: :sofunny: Czy tylko mąż?? :sofunny: :sofunny: :sofunny: Żartuję oczywiście..:) Mąż na pewno oszaleje na punkcie takiej Pani Mikołajowej..:) Myślę nawet, że jakby niczego poza tym nie dostał, to i tak byłby baarrdzooo szczęśliwy..:)

hahaha :D nie no tylko mąż ;> choć pewnie rodzina miałaby niezły ubaw, jakbym w takim wdzianku zaczęła prezenty rozdawać, i jeszcze mieliby sami szukać :D

Serafina

Re: Gwiazdkowe (i nie tylko) prezenty dla 2 latków (i nie tylko) ...

Ja zawsze trochę na ostatnią chwilę zostawiam kupowanie prezentów, ale na pewno wiem, że chrześniakowi kupię pluszaka Angry Birds, bratu helikopter sterowany radiowo, a mężowi chyba czytnik ebooków. Tylko chcę zrobić tak, żeby prezent znalazł na mnie, pod jakąś fajną bielizną, która sobie kupię. Na przykład taką, żeby było w klimacie świąt :)
Strój mikołajki

Serafina

Re: jaki smoczek?

najlepiej w ogóle nie dawać dziecku smoka ;) ja mojej dawałam tylko w krytycznych momentach, a jak po skoku rozwojowym (miała 9 tygodni) zaczęła pluć, to zabrałam i więcej już nie dałam. i się cieszę :)

jak już korzystać, to raczej z silikonowych, no i zabrać dość szybko, tak do 6-9 miesięcy.
może być tommee tippee, może byc avent, wśród logopedów nuki nie cieszą się dobrą opinią, ale w sumie smok to smok - jaki by nie był - samo zło, ale czasem ratuje życie :)

Serafina

Re: Waga ciężka :) ZAPRASZAM

witam :)

mnie po ciąży zostało dużo kg (choć to prawda, że gromadziłam je przez lata, a nie tylko przez 9 miesięcy), zeszłej zimy udało mi się schudnąc 14kg. byłam z siebie mega dumna i szczęśliwa, a teraz... z tych -14 zostało -9. wakacje, grille, imprezki, piwko, lody... wakacje się skończyły, ja stanęłam na wagę i załamka... od dzisiaj wracam na dietę...

dieta montignaca jest fajna. ja byłam na diecie którą wykupiłam na portalu dietetycznym i też była fajna - generalnie takie "MŻ" tylko z przepisami na każdy dzień itd. zdrowo i fajnie się chudło. muszę do tego wrócić :)

co do ćwiczeń polecam callanetics :) moja koleżanka w miesiąc codziennych ćwiczeń wyrobiła sobie taaaaaką talię i nie tylko, ma cudną figurę. ja ćwiczę od kilku dni i jest bardzo fajnie :)

Serafina

Re: Kidabion - czy ktoś podawał dzieciom?

moja bratanica pije kidabion i bardzo go lubi :) faktycznie mniej choruje, no a poza tym kwasu omega3 są ważne dla prawidłowego rozwoju mózgu, także to takie 2w1 :)

Serafina

Re: Wzmacnianie odporności

moja bratanica dostaje kidabion od września bodajże, i faktycznie mniej choruje. raz złapała jakiś katar, ale na szczęście na katarze się skończyło. także ten syropek chyba działa, bo wcześniej chorowała non stop, cały pierwszy rok przedszkola przechorowała...

Serafina

Re: Jakie witaminy w ciąży?

a femibion i femianatal to nie to samo?
bo mi się obiło o oczy, że teraz feminatal zmienia nazwę na femibion.

Serafina

Re: Jakie witaminy w ciąży?

ja brałam feminatal metafolin (800 i 400) przed ciążą i przez całą ciązę, fajne są, bo nie są przeładowane, a jednocześnie zawierają wszystko, co niezbędne - tak mi tłumaczył lekarz :)

Serafina

Re: Rozszczepiaki, czyli maluchy z rozszczepem wargi i podniebienia

witam :)
jestem logopedą i tak się składa, że pracę magisterską pisałam na temat terapii mowy dziecka z rozszczepem podniebienia - a dzieciaki z rozszczepami są moimi ulubionymi pacjentami (na szczęście rzadkimi - na szczęście dla dzieciaków oczywiście :))

jeśli miałybyście jakieś pytania, to postaram się tu regularnie zaglądać.

padło już pytanie, czy lepsza operacja jedno- czy wieloetapowa - z punktu widzenia rozwoju mowy i rokowań na przyszłość w tym zakresie, lepszym wyjściem jest jednoetapowy zabieg.
dziecko wtedy w wieku 6-8 miesięcy ma przywrócony fizjologiczny stan jamy ustnej i jego mowa praktycznie od początku (6 miesiąc życia to początek etapu gaworzenia) ma szansę kształtować się prawidłowo. dziecko też szybciej uczy się prawidłowego oddychania i połykania - co ma gigantyczne znaczenie dla mowy.

nie należy się jednak przesadnie martwić, jeśli maluch z jakichś przyczyn został zakwalifikowany do wieloetapowego leczenia - to nei oznacza, że ma gorszy start albo będzie mu trudniej. wszystko tak naprawdę zależy od dziecka oraz od pracy i determinacji rodziców :) owszem, u dzieci, które długo mają otwarte podniebienie częściej dochodzi do pojawiania się zwarć krtaniowych i gardłowych w mowie, pojawia się tzw. mowa samogłoskowa, która jest trudna do korekcji i pojawia się również nosowanie otwarte, które też może nastręczać problemów. jednak wszystko, naprawde wszystko da się naprawić :)

jeśli pochodzicie z niewielkich miast, zdecydowanie lepiej udać się z maluchem do dużego ośrodka, w którym są specjaliści zajmujący się wyłącznie rozszczepami wargi i podniebienia. teoretycznie każdy chirurg mógłby taką operację przeprowadzić, jednak zgłoszenie dziecka do specjalistycznej placówki daje nam dużo, dużo większe szanse na to, że operacja zostanie przeprowadzona prawidłowo i bez komplikacji.
nie wiem ja w innych dużych miastach - w Warszawie na pewno godny polecenia jest instytut matki i dziecka. dominuje tam metoda jednoetapowa leczenia, dzieci są kwalifikowane do operacji dość szybko, a specjaliści są wybitnymi fachowcami.

cóż jeszcze mogę Wam powiedzieć - nie martwcie się :) rozszczep podniebienia i wargi to wada, która może być całkowicie wyleczalna, a chirurgia plastyczna stoi w tej chwili na takim poziomie, że wizualnie też Wasze dzieci nie będą się różniły od rówieśników :)

Serafina

Re: Katarek

kasiajotka
Moje dziecko też często miało katarek, a problem polegał na tym, że nie dawał sobie tego sciągnąć, ani zapuścić żadnych kropli. W nocy nie mógł spać, bo mu ten katar przeszkadzał, płakal, budził sie, no udręka. Maść majerankowa nic nie pomagała, chociaż on się nawet nie bardzo buntował jak smarowałam. Na szczęście przyjaciółka poleciła mi aspirator marimer i teraz już tak się nie stresuję, ja mu coś zaczyna w nosku furczeć, bo dwa psiknięcia rozwtorem i wszystko pięknie wyciągam aspiratorem bez żadnych awantur :). A swoją drogą to ciekawe, kiedy dzieci uczą się wydmuchiwać nos i jak można je tego nauczyć jakoś wcześniej?

dzieci uczą się samodzielnie wydmuchiwać nos między pierwszym a drugim rokiem życia, i chyba raczej w drugiej połowie, między 18 a 24 miesiącem, ale mogę się mylić. można próbować wcześniej, ale dziecko samo naturalnie w pewnym momencie łapie - taka już jego droga życiowa ;)
a do tego czasu trzeba odciągać aspiratorem i już. u nas katar pojawił się jak tylko rozpoczął się sezon grzewczy... na szczęście udało się samym marimerem go zlikwidować. teraz też raz dziennie profilaktycznie psikam do noska, bo jednak suche powietrze w domu okropnie się przyczynia do kataru.

Serafina

Re: Jaki kwas foliowy?

no to faktycznie nieciekawie tam macie :(
jak ja się przygotowywałam do ciąży, to z góry mi lekarz zaproponował zestaw badań, zalecił łykanie feminatalu (800) już od początku starań, bo podobno większość ludzi ma niedobory - za mało go spożywamy na co dzień, bez suplementacji. całą ciążę też miałam regularne badania krwi, moczu, cytologię, posiewy i usg.
słyszałam od różnych osób, że za granicą jest pod tym względem dużo gorzej...

Serafina

Re: Nosidełko

to na zdjęciu to jest takie nosidełko-wisiadełko, dziecko w tym wisi, ma przeciążone stawy biodrowe, źle ustawiony kręgosłup, żadnemu dziecku nie wyszłoby to na zdrowie...
dla maluszków do pół roku polecam chusty (ja uwielbiam tkane wiązane), a dla starszych chusty lub nosidła ergonomiczne, np. mei-tai.

Serafina

Re: Inhalacje na katar

zuzia123
a ja slyszalam o masci majerankowej mam ale niewiem czy uzywac na katar... koszt 2,5 w aptece niewiem czy moge mala ma 6mies a pisze od 12mies. czy ktos uzywal tej masci? kiedys byla niby popularna...

ja stosowałam maść majerankową - ale niewielka była poprawa, ani u mnie, ani u małej.
sama kiedyś robiłam sobie inhalacje z majeranku (parzyłam zwykły majeranek suszony i wdychałam) i mnie pomagało, ale u niemowlaka czy małego dziecka bym nie zaryzykowała, bałabym się, że może się poparzyć...

u nas na katar pomaga najbardziej marimer i odciąganie aspiratorem. zresztą marimer stosuję w sezonie grzewczym na co dzień u małej, zapobiegawczo, nawilżająco. i w sumie katar rzadko nam się zdarza :)

Serafina

Re: Pieluszkować czy nie????

Fizjoterapeuci zdecydowanie odradzają szerokie pieluchowanie - w przypadku dzieciaczków ze zdrowymi bioderkami nie ma sensu ograniczanie ruchomości, jak już dziewczyny wyżej pisały; natomiast w przypadku dzieci z niewykształconymi stawami pielucha niewiele pomoże, a nawet może zaszkodzić, bo jest miękka i się zwija, przez co stawy nie ustawiają się tak, jak powinny.
u mojej córeczki stwierdzono dysplazję IIB i pani robiąca usg zaleciła pieluchowanie, pani ortopeda zaleciła poduszkę frejki 24/7, a pan ortopeda, do którego poszliśmy na konsultację, zalecił frejkę na noc, a w dzień jak najwięcej brzuszkowania i ćwiczenia. niedługo potem mała zaczęła się obracać na brzuszek i ta pozycja stała sie jej ulubioną; stosowaliśmy się do zaleceń i po 5 tygodniach nei było śladu po dysplazji :)
także w przypadku problemów (oczywiście niewielkich, bo czasami gips lub szyna są koniecznością i nie ma od tego ucieczki) polecam taką taktykę, bo aparat ruchu rozwija się w ruchu i nie ma co go unieruchamiać na stałe :)

Serafina

Re: Jaki kwas foliowy?

ja całą ciążę brałam feminatal, najpierw 800, potem ten 400 z dha. i po porodzie również lekarz zalecił łykanie prze cały okres karmienia piersią. teraz już córa odstawiona od piersi, mnie kończy się opakowanie i w sumie zastanawiam się, czy brać nadal, jeszcze z miesiąc, żeby wszystkie ewentualne niedobory pouzupełniać. muszę się z ginem skonsultować, a Wy jak myślicie?
z następną dzidzią chcemy jeszcze troszeczkę poczekać, nie wiem, z pół rok - rok, więc nie wiem, czy już teraz się szykować do następnej ciąży, czy może zrobić przerwę?

Serafina

Re: Co na grilla i do grilla :)?

Mama_Monika
Troszke już pogrillowo ;), ale jakby co to polecam kabanosy z grilla.

No nie wiem czy tak pogrillowo :) ten weekend był całkiem ciepły, więc jeszcze działeczka była w użyciu :) no i grill oczywiście. Pewnie to już pożegnanie sezonu, ale jak zwykle serki pleśniowe z grilla trzeba było skosztować :) Trochę przy okazji eksperymentów się zrobiło (żeby się zorientować czym rozpocząć przyszły sezon) i nowe smaki pogrillowaliśmy. Tym razem camembert z orzechami - trochę za mało kontrastów jak się jadło z konfiturą żurawinową. Te pikantne się w takim połączeniu chyba lepiej sprawdzają. Ale warto było przetestować.

Serafina

Re: Co dziś robicie na obiad?

grilowana pierś z kurczaka i sałatka na (oczywiście) sałacie, z dodatkiem łososia, sera brie z oliwkami Presidenta i sosem winegret - mniam :)

Serafina

Re: Gotowanie na parze

omlet, warzywa z indykiem/kurczakiem w ziołach, warzywa na oliwie do makaronu,risotto z pomidorami, nawet sos a'la bolognese robiłam w parowarze ;)

chyba tylko fantazja nas ogranicza :)

Serafina

Re: Co na grilla i do grilla :)?

piersi z kurczaka faszeruję suszonymi pomidorami i serem - żółtym, pleśniowym, fetą; następnie marynuję w oleju z suszonych pomidorów - i grillujemy ;)
pycha :)
na przystawkę camembert z grilla, nie trzeba panierować, taki saute jest fenomenalny. polecam camemberty z chilli, z pieprzem (np. president), podany z sosem żurawinowym, jednocześnie słodko i ostro, fantastycznie :)

sałatkę do grilla robię tradycyjną - sałata lodowa, pomidory, cebula, ogórek świeży, kiszony lub konserwowy, papryka, oliwki, jednym słowem - co dusza zapragnie :)

Serafina

Re: kociaki i dzieci

ja mam dwa koty, 2- i 3-latka, oraz niespełnia 4-miesięczną córeczkę :)
kiedy mała bawi się na macie, koty jej pilnują, przechodząc obok niej dają jej "buziaka noskiem" w czółko, od początku chowają się "razem" i nigdy przenigdy nie zauważyłam cienia podejrzanego zachowania z ich strony. oczywiście jestem bardzo uważna i pilnuję ich, ale raczej bez żadnych obaw. może na samym początku ciut mi serce drgało, jak do neij podchodzili, ale zauważyłam, że bardzo szybko chłopcy przygarnęli córeczkę do swojego stada :)

Serafina

Re: Co dziś robicie na obiad?

u mnie pieczone ziemniaczki (Mccain, naturalne) i smażony camembert (President, z chilli) z żurawinami - proste i błyskawiczne, a jakie pyszne! :)

Serafina

Re: jaki jest najlepszy szpital w Warszawie, gdzie najlepiej rodzić

Ivetta
Rodzilam w grudniu zeszlego roku na inflanckiej - po doswiadczeniach ze sw. zofii sprzed 6 lat niestety Inflancka przegrywa - opieka podczas porodu super, ale juz w trakcie porodu przyszedl Pan Ginekolog "no jak bedzie wszystko ok to jutro Pani wychodzi..." fajnie jeszcze dziecko sie nie dopchalo na czas a mi juz szykuja wypis - i niestety do tego tam daza - by jak najszybciej sie mamy z dzieckiem pozbyc, porad dla mlodych mam prawie wcale (chyba ze trafisz akurat na na prawde fajna pania pediatre bo na polozne na oddziale poporodowym nie masz co liczyc).

popieram w całej rozciągłości - wg mnie porodówka na inflanckiej jest super, natomiast opieka poporodowa fatalna - nie widzą żadnych problemów, wg nich "wszystko jest super, do domu". mnie wypuścili ze skrajną anemią (straciłam podczas porodu bardzo dużo krwi), w stanie odwodnienia i wycieńczenia, nie zapisano mi żadnych leków, nie przetoczono mi krwi, choć wielu lekarzy, z którymi później o tym rozmawiałam zupełnie nie rozumiało tej decyzji.
nie byłam w stanie opiekować się dzieckiem przez blisko 3 tygodnie, sama potrzebowałam opieki.

Serafina

Re: Wycieczki rowerowe z dziećmi???

Anulka

Co do podróży z 6 miesięcznym dzieckiem stanowczo odradzam. Moja córka miała 9 miesięcy jak wyjechaliśmy z nią za granicę. Była szczęsliwa, ale niestety klimatyzatory dobiły jej krtań i wracaliśmy z 40 stopniową gorączką do Polski.
Jesli już ktos decyduje się jechać z tak małym dzieckiem to albo wybrać Polskę, albo miejsce z dobrą opieką medyczną w razie czego/

moje koleżanki jeździły daleko z takimi maluchami i na szczęście problemów nie było, jestem dobrej myśli :)
właśnie z powodu temperatury planujemy wyjazd na październik, żeby w "ciepłych krajach" zastać temperatury takie, jak latem w Polsce i nie musieć korzystać z klimatyzacji (której sama szczerze nie znoszę). a w Polsce w październiku urlop raczej odpada :/
my prawdopodobnie zdecydujemy się na Hiszpanię, tylko jeszcze nie wiem gdzie dokładnie bo SH ma za duży wybór jak dla mnie - chciałabym wszędzie pojechac :))

Serafina

Re: problemy z chrztem

Chapicha, dobrze piszesz - ksiądz nie ma prawa odmówić przyjęcia nowego katolika do wspólnoty. rodzice mogą być nawet nieochrzczeni! ale jeśli wyrażają wolę ochrzczenia dziecka i wychowania go w tej wierze, to ksiądz musi im to umożliwić. oczywiście ma przy tym obowiązek namówic ich samych do przyjecia chrztu i sakramentów, bo jak mają wychowywać dziecko w wierze, skoro sami o niej nic nie wiedzą?
ale odmówic nei może.

zwróćcie się do kurii i poproście o pomoc - najważniejsze, aby bez agresji, pretensji, tylko z prośbą. ot: "chcemy ochrzcić dziecko, ksiądz nie wyraża zgody - bardzo zależy nam na czasie, ponieważ..." itp.

z drugiej strony nigdy nie będę w stanie zrozumieć, czemu ludzi "nie stać" na ślub kościelny, a na cywilny stać. koszty samego ślubu są podobne i opiewają na kilkaset złotych...

ale to już zupełnie nie moja sprawa, więc nei dopytuję :) powodzenia!

Serafina

Re: Wycieczki rowerowe z dziećmi???

hihi, uwielbiam te reklamy z "wakacyjnymi ekspertami" :) naprawdę im się udały, bo nie widziałam jeszcze śmieszniejszych reklam biur podróży :)

też szukam hotelu z basenem, bo w morzu po prostu boję się kąpać :D plaża - super, morze - super, żeby w nim brodzić, ale nie pływać. basen jest w sam raz do pluskania. poza tym z półrocznym dzieckiem bałabym się do morza wejść, a do basenu - bez stresu :) bo i tak zamierzamy z małą chodzić na basen w wakacje :)

Serafina

Re: Co oznacza Twój nick ?

a mój pochodzi od imienia czarownicy, Serafiny Pekkali, bohaterki jednej z moich ulubionych książek - "Mrocznych Materii" - Pullmana :)

Serafina

Re: Cukrzyca - porady

ja jestem w ciąży, mam rozpoznane problemy z tolerancją glukozy i zaleconą dietę.
też mnie wkurza, że nie ma nigdzie konkretnej diety, tylko trzeba samemu kombinować.

znajoma cukrzyczka wiele mi pod powiedziała, i koleżanka dietetyczka również.
w ogóle polecam wizytę u dietetyka, który opracuje własnie konkretną dietę pod nasze ogólne choroby, problemy i predyspozycje.

zasady diety są proste, trzeba jak najbardziej ograniczyć, a najlepiej wyeliminować produkty bogate w węglowodany oraz cukry. czyli słodycze przecz, jak również ziemniaki, makarony, pieczywo i ryż. jeśli już musimy jeść produkty węglowodanowe, to wybierajmy ryż brązowy, makaron razowy, pieczywo razowe, ciemne, z pełnego ziarna (nie białe), ziemniaki - odmiana sałatkowa.

warzywa można w nieograniczonych ilościach, owoce - z rozsądkiem. w dużych ilościach można jeść grejfruty i kwaśne jabłka.

i sprawdzajmy indeks glikemiczny, polecam stronę diety montiniaca i produkty uszeregowane na niej pod wzg. indeksu glikemicznego. (jestem zbyt "młoda" na forum, aby wstawiać linki, jeśli ktoś jest zainteresowany i nie może znaleźć, zapraszam na priv:))
prosta zasada - zielone produkty można, żółte sporadycznie, czerwone rzadko albo wcale.
nei łączymy kilku żółtych w jednym posiłku, jeśli już musimy zjeść czerwone - to najlepiej solo.

jemy co 2-3 godziny, nawet 6-7 posiłków dziennie, ale mniejze ilosci, nie podjadamy w przerwach.

wiele daje glukometr i kontrolowanie poziomu cukru 2h po każdym posiłku - jeśli do tego robimy notatki, co jadłyśmy, łatwo będzie ustalić dietę w sam raz dla nas.

Serafina

Re: Wycieczki rowerowe z dziećmi???

w drugiej połowie sierpnia może być bardzo gorąco... nie możecie przełożyć urlopu np. na wrzesień? lepiej dla dziecka by było, i wybór większy, bo już takich strasznych upałów wszędzie nie ma. ogólnie to Grecja, Hiszpania, Cypr są fajne, w Egipcie w sierpniu może być za gorąco...
z drugiej strony wszystko zalezy od dziecka - są dzieciaki, które świetnie znoszą upały :)
my planujemy urlop na październik, nasze maleństwo będzie mieć wtedy ponad pół roczku, jeszcze się nie zdecydowaliśmy gdzie dokładnie chcemy pojechac, bo własnie musze się zorientować, jakie gdzie będą wtedy temperatury.
co do biura podróży my raczej pojedziemy ze scan holiday, bo sprawdzone przez moją szwagierkę na wylot. i mają oferty pod dzieci układane.

Serafina

Re: kociaki i dzieci

Zonia, niestety rady nie ma - kota nie da się tak po prostu zmienić... okazujcie jej dużo uwagi, karccie ją, jeśli trzeba (ale bez bicia czy straszenia), nie izolujcie jej od noworodka, ale też zawsze pozwalajcie na kontakty pod ścisłą kontrolą...
też jestem w ciąży i mam w domu dwa szalone kocury. nas nie ugryzły nigdy w życiu, podrapały - kilka razy, ale niechcący, gdy się bardzo czegoć bały a akurat były u nas na rękach. za to we dwóch biją sie notorycznie. i uwielbiają polować.
staram sie podchodzić spokojnie, w domu pojawiaja się nowe sprzęty - pozwalam im je zwiedzać, akceptować. śpią w foteliku czy w wózku. zobaczymy za 3 miesiące, jak to będzie jak maleństwo przyjdzie na świat. ale jestem dobrej myśli.

Serafina

Re: Waga w ciąży

u mnie trwa 28 tydzień, do tej pory przybyło mi ok. 6kg... nie wiem, czy to nie za mało, ale mój lekarz jakoś strasznie krzywo na tę wagę nie patrzy...