rachotka

Kobieta, 35 lat, Swarzędz

Ostatnie posty użytkownika
rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Dzień dobry
Kacper nie chce myć ząbków. Sam tylko gryzie szczoteczkę, ale żeby dać sobie poszorować to nie ma mowy.
kassia u nas też wciąż smarki i kaszelki. A co z m? Mam nadzieję, że to nic poważnego
karwenka ładnie to tak balować w środku tygodnia?
U mnie po staremu. Coś ostatnio się nie wyrabiam. Od 2 dni chodzę jakaś nieprzytomna. Kacper też znów się przeziębił.
Buziaki

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

kasiu z tego co mi wiadomo to sól zatrzymuje wodę w organizmie więc bardzo prawdopodobne że schudłaś. Ciężko tak bez soli co?

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

kassia oby takich nocek było więcej;-) I trzymam kciuki, żeby dobrze poszło z tą pracą
MM ale skoro osłuchowo jest czystko to po co Was trzymają? Przecież kaszel to może się utrzymywać dość długo
A ja się nie dołuję, wręcz przeciwnie humor mi dopisuje;-)
A u mnie ok. Małemu przechodzi, Majka zdrowa więc nie narzekam;-) Siostra z narzeczonym u nas pomieszkują więc jest ciekawie, cały czas coś się dzieje;-)
A ja wzięłam się za odchudzanie. Tak tak znów;-) Zdrowo się odżywiam, przede wszystkim mniej;-) i zaczęłam ćwiczyć.Jestem z siebie dumna bo ze mnie leń. Ale lato się zbliża więc wzięłam się za siebie
Miłego wieczoru

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Coś ostatnio Was zaniedbuję;-( wybaczycie?
postaram się potem coś więcej napisać. Póki co tylko Was podzytuję

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Lizii ale fajnie, że jesteś z powrotem. Dziewuszki przekochane, przesłodkie
Hibi ja też wciąż wojny prowadzę z moim męzem. Wciąż tylko komputer, komputer... Eh nie będę się rozpisywać
Jeśli to ospa to najpierw są czerwone krosteczki ,które potem wyglądają jakby w środku był jakiś płyn. A może to jakaś alergia? Ja znów walczę z Majką, ale tłumaczyć dziadkom i babcią, żeby nie dawali żelków i kolorowych gum a oni i tak swoje. Całe nóżki znów ma w liszajach;-(
A u nas po staremu. Mały wciąż zasmarkany. Po kontroli lekarz stwierdził, że osłuchowo czysty. To najważniejsze. Daję mu jeszcze syropek wykrztuśny, witaminkę C i wapno. Jest lepiej;-)
Mąż wczoraj zabrał mnie do miłej knajpki, posiedzieliśmy, pogadaliśmy. Ale dziś już mnie wkurza. Mam wrażenie, że nic go nie obchodzi. Ani dom ani dzieci. siądzie przy tej swojej grze i koniec;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

katarzyna u Was też stale coś. Trzymaj się dziewczyno.
A co do przedszkola. Majka była w styczniu tylko 2 dni a ja miałam do zapłacenia 262zł!!!
Niestety półprywatne przedszkole, czy chodzisz czy nie trzeba płacić. Odliczają tylko jedzenie. Za zajęcia dodatkowe też każą sobie płacić mimo iż cały miesiąc nie korzystała;-( A to koszt 100zł. Wściekła jestem
kassia zazdroszczę kina. Jak ja dawno nigdzie nie byłam z moim. Teraz jest siostra mogłaby zająć się dziećmi. Nawet go namawia, żebyśmy poszli gdzieś na randkę a on tylko popatrzy i idzie na tą swoją siłownię. I pomyśleć że sama dałam mu karnet.
Dziś mam kontrolę u pediatry zobaczymy czy jest poprawa.

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Sylwuńka no faktycznie nie ma to jak u siebie.
Kacper też ciągle się przewraca. On wszędzie biegiem i co chwilę się o coś obija i na coś wpada.
katarzyna ale Wam się narobiło. Zdrówka.
Hibi jak ogarniasz się z tym gipsem? I jak po kontroli?
Mnie już ręce opadają;-( Kacper w nocy zaczął się dusić, nie mógł złapać tchu. Tu płakał, tu kaszlał i nie mógł złapać oddechu. Boże co ja przeżyłam;-((( Szybko go okryłam i otworzyłam okno. W przychodni Dali mu zastrzyk, kazali pospacerować chwilę i jakby się coś działo to wrócić. Dobrze, że pomoc doraźną mam tak blisko. Lekarka przepisała nam encorton. Boję się, żeby nie poszło dalej na oskrzela i płuca;-( Ręce mi z gaciami już opadają;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Hej Kochane
Yvone na tą lekarkę to szkoda słów. Zmień lekarza czym prędzej. Ona też prowadziła Twoją ciążę?
kassia Kacper ma to samo. Budzi się nagle, chwilę popłacze i śpi dalej i tak kilka razy.
Bugi ja też wczoraj byłam na zakupach. Mama dała kaskę na urodziny i postanowiłam tym razem coś sobie kupić. Wyszłam ze sklepu z dwoma bluzkami, jeansami i torebką;-)) Ale poszalałam;-)
Mam nadzieję, że Lidzia się nie zarazi
U nas znów infekcje. Ja gardło i katar, Kacper kaszel, katar, gorączka, ślinienie i biegunka. Wychodzą mu ząbki i się bidulek męczy. Osłuchowo czysty i lekarz stwierdził, że to od ząbków.
Ogólnie u mnie w porządku. Zrobiłam to USG piersi. Wykazało włókniaka i mastodynię. Mam kontrolę za pół roku.
Nadal mieszka z nami siostra z narzeczonym. Znaleźli sobie pracę w naszym mieście. Ja się cieszę, bo mam towarzystwo i zawsze ktoś może zostać z dzieciakami. Mam więcej czasu dla Majki, która znów zrobiła się strasznie nieznośna;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Melduję się i ja. nareszcie. Zmienialismy umowę i całkiem nam odłączyli. Ale teraz już jestem i spróbuję Was nadrobić

rachotka

Re: Szewc czy reklamacja?

Rozpatrzenie reklamacji trwa do 2 tygodni. Niektóre sklepy oddają obuwie do naprawy do swojego szewca. Ale po co płacić jak można oddać na reklamację, a pęknięcie szwów obejmuje gwarancja. Bynajmniej w sklepie w którym ja pracowałam każde pękniecie było pozytywnie rozpatrywane. Tylko, że zostaniesz bez butów;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Dzień dobry;-)
Kacper śpi, Majka ogląda baje a ja gotuję obiadek i w międzyczasie wpadłam zobaczyć co u Was.
Yvone ach Ci faceci. Mój cały weekend się fochował. Poszło jak zwykle o kasę, bo on twierdzi, że ja za dużo wydaję. No cholerka przecież od tak dawna nic sobie nie kupiłam a on jeszcze marudzi. A przecież trzeba coś jeść i o dziecku mam soczku odmówić czy jogurciku? Dopiero w niedzielę wieczorem przeprosił.

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

karwenka a ten lek o którym piszesz to na receptę?
Sylwuńka szkoda;-(( ale próbuj, próbuj
Yvone fajnie, że spotkanie się Wam udało. U mnie też była koleżanka z synem rok starszym od Majki. Posiedziałyśmy, wypiłyśmy butelkę wina. Fajnie było
kassia zdrówka dla Was. Ale fajną niespodziankę mąż Ci zrobił. Super

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

beata a też polecam nurofen. Fajny jest forte, bo dajesz tylko 2,5ml. Poza tym działa też przeciwzapalnie
Afi co za sen;-)

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Hej mamusie
Przyszłam powiedzieć dzień dobry. Doczytam Was potem koło południa jak młody pójdzie drzemać;-)

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

katarzyna ja się boję o telewizor, bo to nowy nabytek, oczko w głowie Tomka więc wolałabym, żeby nic w niego nie trafiło. A Kacper to mały diabełek. Najgorsze, że nie patrzy gdzie biegnie(dokładnie biegnie, nie mogę za nim nadążyć) i często trzaśnie w szafę albo drzwi. I najgorsze, bo ostatnio zaczyna się z Majką. Podchodzi do niej, zaczepia, siada jak ona leży. Nie mogę go spuścić na chwilkę, bo zaraz coś wykombinuje. Dziś wlazł na krzesło i ściągnął z biurka farby, otworzył jedną nie wiem jak i chciał zjeść. A poszłam tylko do toalety.
Hibi skąd ja to znam. Jak coś się nie podoba to krzyk i łzy. Dziś była wojna o pączka. Dostał na podwieczorek kawałek, ale mu się nie podobał i chciał Majki
karwenka ze słodyczami u mnie to samo. Majka dostaje rzadko, ale jak już dostaje to mały też chce. Więc daję. Staram się, zeby to nie były żelki, lizaczki, kolorowe cukierki pełne barwników tylko kawałek czekolady albo jakieś ciastko czy pączki właśnie. Ale czasem też się zdarza, bo babcie i ciocie lubią kupować właśnie takie smakołyki.

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Afi mały całuśnik z Ninki. Kochana maleńka. Kacper to tylko brum brum i rzuca czym popadnie. Wczoraj dostałam książeczką.
Pędzę teraz podszykować obiadek i umyć okno balkonowe. Czy Wasze dzieci też lubią lizać szybę czy tylko mój?
Yvone mam nadzieję, że choróbsko Was ominie;-)
No ten mały mnie wykończy. Dorwał Majki pisak i wysmarował i komodę. A chciałam tylko chwilkę z Wami popisać

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Dzień dobry
Bugi mnie to chyba 2 starczy. Może gdyby się pojawił 3 bobas to kasa by się znalazła i siła też. Ale tak planować to raczej nie. Świadomie się nie zdecyduję.
Yvone jak tam Kalinka? Ja też bym poszła osłuchać tak dla pewności. Ja chucham i dmucham jak dzieciory zachorują to od razu do lekarza a teraz tak nam się narobiło. Kacper jak usłyszy domofon też krzyczy tata, tylko że nie dosięgnie na szczęście;-)
Hibi cieszę się, że Julcia ma zdrowe oczka i dzielna z niej dziewczynka
kassia macie poradnię dzieci zdrowych? To idź i sprawdź. Z tego co opisujesz to może być alergia. A uczulić może wszystko. A póki co dobrze nawilżaj
beata fajnie jak tak dziecko zasypia fajnie a potem można mieć wieczór wolny co? Kacper też ładnie zasypia koło 20 i wstaje koło 8. Bałam się, że po szpitalu się rozreguluje. Ale Śpi pięknie, tylko dziś przytuptał o 1 w nocy do mnie z zabawką. Zadowolony z siebie chciał się bawić. Zasnął dopiero po godzinie. A potem ok 5 przyszła Majka i zasnęła u nas w łóżku. Czyżby pełnia czy coś
katarzyna ch@lera no co się u Ciebie dzieje? Zdrowiejcie kochani. I dobrze, że jesteś z małym w domu a nie w szpitalu. Na sali z nami był chłopczyk na zapalenie płuc. Owszem zapalenie płuc wyleczyli wypuścili do domu a na drugi dzień dzieciak trafił z powrotem z gorączką i biegunką. W sumie byli prawie 4 tygodnie w szpitalu.
Lola wpadaj częściej do nas bo tęsknimy
U nas ok. Kacper wciąz ma sterydy, Majka nie chodzi do przedszkola. I tak próbuję ogarnąć to całe towarzystwo. Od dziś będzie z nami mieszkał narzeczony mojej siostry. Znalazł tu pracę i jakiś czas pomieszka z nami. Mam nadzieję, ze będzie ok. Zresztą to fajny chłopak i wyraził chęć opieki nad dziećmi, więc w końcu będzie okazja wyjść do kina albo na kolację tylko z mężem;-)
miłego dnia mamuśki

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

No i chyba nie nadrobię Waszych postów. Ostatnio coś nie mam czasu. Majka nie chodzi do przedszkola i wciąż chce się bawić, o Kacprze nie wspomnę. A gdzie tu sprzątanie, gotowanie.
Ale obiecuję od dziś postaram się być na bieżąco;-)
kassia, Iwona współczuję nocek
Bugi Majka też za tatusiem;-)
beata to Wam się narobiło z tym szambem. Dobrze, że już naprawione. Ale fajnie macie z tym śniegiem. U nas ani jednego płatka. Wczoraj cały dzień padał deszcz;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Mam pieczarki, mam jajo dziś na kolację robię. Dziękuję
No właśnie nie iem co z tą małą. Powiem Ci, że mnie też żołądek boli od kilku dni. Mam tylko nadzieję, że to jakiś przypadek a nie jelitówka;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Dzień doberek;-)
beata dzieci to potrafią nam zajść za skórę. Moje dzieci smoka nie chciały więc Ci nie pomogę jak oduczyć. A może przeczekaj jeszcze ten katar, bo dzieci wtedy też marudne i wtedy zacznij oduczać;-)
Kasia, Iwona fajnie, że sylwester taki udany. Iwona a jakie pieczarki? Pochwal się przepisem;-)
Yvone gratuluję zębów. U nas szpitalu w ciągu tygodnia wyszło 5(!!!) i wydaje mi się, że w sumie to też mogło mieć wpływ na to, że tak długo chorował
karwenka zazdroszczę Sylwestrowej zabawy. Ja już tak dawno nie byłam na balu
My wciąż dochodzimy do siebie po szpitalu. Mały ma jakieś zachowania histeryczne. Ni z tego ni z owego wpada w histerię, wrzeszczy i nie pozwala się wtedy przytulać;-( Na szczęscie te inhalacje znosi dobrze i nawet sam trzyma maseczkę;-)
Majka bardzo się za mną stęskniła i chce, żebym poświęcała dużo czasu. A w nocy wymiotowała. Dość już mam tych chorób, przeziębień, leków;-(
Ja wciąż zmęczona.
Miłego dnia

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Dzień dobry;-)
Jak tam szaleństwa Sylwestrowe?
My oczywiście w domu. Przyszli znajoma z mężem i siostra z narzeczonym. Posiedzieliśmy a potem poszłam do małego, bo się przebudził. Tak już zostałam a nikt nie mial sumienia mnie budzić;-)

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Na początek chcę Wam złożyć życzenia na ten Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy.
My dopiero dziś wyszliśmy do domku. Jestem szczęśliwa;-))) W końcu własne łóżko. Kacper już lepiej, ale przez 3 tygodnie musi mieć inhalację ze sterydem. No cóż to dla dobra małego. Po sterydach ma tyle energii, że nie śpi w dzień i chodzi jak nakręcony. Apetyt ma przy tym ogromny;-)
Buziaki dla Was

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Wybaczcie, że nie doczytam Was. Wpadłam tylko na chwilkę. Jesteśmy jeszcze w szpitalu. Jutro miną 2 tygodnie jak tam jesteśmy;-( Mam dość szpitala, tych leków antybiotyków i sterydów, przekłuwania wenflonu;-( Opornie to wszystko się leczy;-( Nadzieja jednak jest bo jest poprawa i mamy redukowane już sterydy, jutro nie dostanie już wcale i jak dobrze bedzie to w sylwestra do domu. Kochane nie mam już siły;-( Dobrze, że mam salę z łóżkiem, ale i tak już mam dość. Przyjechałam na kilka godzin do Majki a Tomek pojechał do Kacperka, bo nie wyrabiam
Pozdrawiam Was wszystkie

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Kochane moje życze Wam wesołych Świąt
Zdrówka dla chorusków tych małych i dużych
My w domku na przepustkę. NA 19 musimy być w szpitalu ale i tak bardzo się cieszę

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

witajcie kochane. my wciaz w szpitalu niestety. kacper dosc kiepsko reaguje na antybiotyk bo zmiany wciaz na oskrzelach sa duze. nie wiem czy wyjdziemy na swieta. jakies tam szanse sa. trzymajcie wiec kciuki bardzo was prosze. kacper goraczki nie ma dostaje antybiotyk sterydy inhalacje i oklepujemy. lezymy na platnej sali bo dosc mialam spania na podlodze. a tak mam lozko i spokoj. tak bardzo chcialabym byc juz dwomu. zycze wam wspanialej przedswiatecznej atmosfery w waszych domach i buziaczki dla wszystkich

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Kochane ja tylko na chwilę jedziemy do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

beata ważne, że wyszły te ząbki a jaka kolejność to mało ważne;-)) To pewnie sprawcy trudności w zasypianiu Kubusia.
I prześpi tak całą nockę jak tak wcześnie poszedł spać?
Antybiotyk zadziałał. Kacper przespał prawie całą noc i jeszcze śpi. Popołudniu miał podwyższoną temperaturę ale dostał Nurofen i spadła. Wieczorem nawet chciał kompu. Ładnie wypił mleczko i szybko zasnął. Obudził się może ze 2 razy bo strasznie dusił go kaszel.
Ja przespałam całą noc. Jest lepiej.
Dziękuję Wam dziewuszki za wsparcie. Co ja bym bez Was zrobiła...

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

U nas troszke lepiej. Mnie gorączka puściła. Kacper jeszcze ma niestety ale już tak strasznie nie kaszle. Tomek wrócił i zajął się dziećmi więc odpoczywam.
Afi z Ninci mały śpioszek. Moja Majka też uwielbia spać. Ona tak 12 godzin to minimum;-)
Yvone cieszę się, że się cieszysz, że jest odwilż i będziesz miała mniejszy rachunek;-))) szkoda tylko, że moje dzieciątka nie wybawiły się na śniegu;-)
Ale masz dobrze z mężusiem. Co tam ciekawego przygotował na obiad?
kassia udanej imprezki Wam życzę

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Ch@lera nie mogę spać. Jestem zmęczona, mam gorączkę i boli mnie głowa a nie mogę zasnąć;-( Na szczęście Kacper śpi od 18. Budził się z 5 razy ale od 9 śpi słodko.
kassia z kurczaka, indyka albo wieprzowinę. mielę i dodaję np startą marchewkę i koperek(najczęściej). Wtedy są delikatne. Gotuję na parze. Albo wkładam w środek brokuła;-) taka niespodzianka
No właśnie. Może jakiś ciuch?

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Yvone może się chce po prostu poprzytulać.
Gorączka nie odpuściła. Oboje dostaliśmy w tym samym czasie. Kacper już śpi, ciekawe jak długo

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Mąż pojechał sobie rana i do jutrzejszego popołudnia sama. Gorączka chwilowo odpuściła, chyba, bo nawet nie mierzyłam sobie ale dopóki nie mam dreszczy to muszę zrobić obiadek i oczywiście zajrzeć do Was.
Kacper gorączki też na razie nie ma, bo dostaje nurofen. Ale spał tylko 15 minut więc popołudnie będzie przekichane
Yvone cieszę się, że nocki lepsze
Sylwuńka moje pierniczki czekają na powieszenie
kassia co tam planujesz sobie kupić?

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Kassia pulpety u nas na pierwszym miejscu. Z czym się da z kalafiorem, marchewką, brokułem. Wkładam w środek pulpeta albo miksuję wszystko razem i gotuję. W innej postaci to mieli to mięcho w buzi a na końcu wypluwa.
Niestety nie ma kto przyjechać. Siostra nie może, mama za granicą a teściowa też chora. Jakoś trzeba sobie poradzić.
Bugi zimno, zimno;-)
A ja tak sobie. całą noc miałam gorączkę. Mały też dał popalić. Zwymiotował cały antybiotyk. W nocy też wymiotował. I tak wędrowałam ze swojego łóżka do Kacperka. Potem się z nim położyłam i od 6 do 7.30 pospaliśmy.

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Mnie też się płakać chce z bezsilności. Mój mały tak kaszle, że aż wymiotuje. Teraz za każdym razem kiedy zakaszle to płacze;-( nie chce jeść i pić;-( boję się, że się odwodni. Dobrze, że chociaż leki bierze już chętnie. I cały czas na rączkach.
Sylwuńka ja robiłam najpierw z jednej porcji a potem z 2 czyli w sumie 3 i wyszło mi mnóstwo pierniczków. Zostawiłam je kilka dni w pudełeczku zamykanym a przedwczoraj lukrowałam, wczoraj lukrowałam i dziś lukruję. Też lądują na choince;-)
Yvone a zdjęcie choinki wstawię jak już będą wszystkie pierniczki i masa solna bo póki co troszkę uboga;-)
Towarzyska ta Twoja Niuńka;-)

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Wróciliśmy od lekarza. Majka lepiej ufff, ale Kacper gorzej. Zmiany na oskrzelach, dostał antybiotyk. Ja przynajmniej nie mam na razie gorączki. Nie wiem jak to ogarnę Jeszcze jutro Tomek wyjeżdża do Warszawy na Wigilię pracowników i wraca dopiero w sobotę;-( No ale cóż jakoś trzeba przetrzymać
Sylwuńka ja robiłam w tym roku z tego przepisu i wyszły pyszne, choć robiłam bez orzechów które były na liście składników Robiłam 2 razy, bo za pierwszym razem połowę zjedli zanim była polukrowana.
Pierniki świąteczne > przepis na pierniki świąteczne
Kacper też nie patrzy pod nogi a powiem Ci, że jeszcze trochę czasu minie zanim zaczną uważać. Chociaż Majka była o wiele ostrożniejsza. Zanim coś dotknęła to popatrzyła Kacper to idzie na żywioł, wszędzie biegiem.
A jak z mężem lepiej?
Yvone mam nadzieję, że wkrótce skończą się małej te koszmary.
Widzę, że Twoje życie towarzyskie kwitnie;-) Ja jestem uziemiona. Dzieci chore, ja chora, wszystkie koleżanki mają dzieci to nie przyjdą po zarazki. Rodzina daleko. Och czasem mi ich brakuje.
Kacper zasypia a Majce włączyłam bajkę Rudolfa czerwononosego renifera. W ramach zadania przedświątecznego. Mało wychowawcze wiem, jestem przeciwniczką wychowywania przez telewizję ale nie mam dziś siły.
Kassia gratulacje dla Jasia. To Ci prezent zrobił
Miłego dnia

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

Widzę, że i Was choroby na całego
Katarzyna zdrówka dla Was
Bugi dla Was też
O mój mały właśnie wstał. Całą noc buszował, bo dostał gorączkę. Ja też chora, padam na twarz;-(

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

A co tu taka cisza? Halo?
My się wszyscy smarkamy;-( Nie mam siły nawet pobawić się z dzieciakami. Leżę więc pod kocem i tylko patrzę jak rozrabiają;-)

rachotka

Re: wrześnióweczki 2011

kassia o kurcze jak pech to pech;-( Ale z tą rozmową to może nie tak źle co? Ostatnio też pisałaś, że nie za ciekawie. Mam nadzieję, że teraz też tak będzie
A co do choinki to i tak na Święta wyjeżdżamy. W tamtym roku stała prawie miesiąc, bo codziennie była podlewana. Zobaczymy.
U nas nocka ciężka przez Majkę. Płakała w nocy, przychodziła do nas. Bidulka moja.
Miłego dnia kochane