ola2710

Kobieta, 33 lata, Brzeg

O SOBIE:

-

Ostatnie posty użytkownika
ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

U nas ostatnie dni ze spaniem to 2 drzemki w dzień - pierwsza około 2 godzin po przebudzeniu z nocy i trwa szalowo, bo od 1 do nawet 2 godzin (! Co prawda leżę obok z cycem w pogotowiu, bo sprawdza mnie czy aby nie uciekam) ; druga tak z 30 - 45 minut, po 17stej. Więcej nie chce spać. A, i żadnego spania na spacerach, bo w wózku siedzi prosto i nie da się przechylić do tyłu.

Martusia, to tak fajnie jak się dziecko wtula :)
Mój z nowych umiejętności od kilku dni powtarza słowo "nie" :) spodobało mu się.

Angelika, zdrówka dla małej!
U nas wyszła właśnie górna jedynka i katar jest od kilku dni, ale odpukać nic poza tym.

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Marja, mój też tak sobie pociąga cyca... Odciąga mi bluzkę, sam sobie próbuje wyciągać cycka i "je", kilka razy pociągnie i koniec, idzie dalej.

Angelika, u mnie to samo wczoraj było. Jeszcze wybrałam się z małym do Wrocławia na szybkie zakupy, a potem do dziadków, i wszędzie tak wiało. Może dziś będzie lepiej :)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alexo, mój zjada pół takiego dużego słoiczka na raz lub cały mały. Te duże to chyba za wielkie dla nich ;)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Martusia, to podobnie mamy :) ale ja się czuję już dobrze z taką wagą, jeszcze jakiś czas temu chciałam tak do 55 kg zejść, teraz nie mam spiny, czuję się dobrze z tym co mam :)
A co do wielkiego O-to właśnie też mam taki od porodu... Ostatnio na uczelnię jechałam z za przeproszeniem podpaska i tamponem jednocześnie, i co przerwa w zajęciach to byłam w wc żeby to wszystko zmienić... Masakra po prostu... I już się zaopatrzylam na kolejną taką akcję, kupiłam wieeeelkie podpachy na noc (mogłam kupić te podkłady poporodowe hehe, nie pomyślałam) - a czuję, że się zbliża, bo już plecy, uda z przodu i brzuch bolą, i nerwaaaa mam... :/

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Angelika, jaki klocek! Jesteś wysoka, więc nie rozumiem o co ci chodzi :) ja mam teraz 58,a wzrostu tylko 1.64m,wiec nie jestem chuda,tak w sam raz :)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Właśnie z tymi szwami po cc to mówiła mi ciocia (która miała 2 razy cc, w tym raz z bliźniakami), że to kiedyś tak lekarze mówili. Wiadomo, że tych cesarek nie może być nie wiadomo ile, ale nie jest tak, że dwie i już lepiej dać sobie spokój. A najlepiej to i tak lekarza pytać :)

Xyza, ja w sierpniu będę miała 33:)
W kwestii posiadania kolejnego potomka raczej nie czuję się na siłach, by doradzać. Musicie sami przemyśleć, skonsultować się; może za jakiś czas okaże się, że macie kogoś nawet znajomego(dobrego znajomego), który by pomógł w razie kryzysu, albo rodzina będzie gdzieś bliżej. Życie jest nieprzewidywalne.
Ja mam właśnie wózek taki normalny, ale mogę umieścić siedzisko przodem lub tyłem do mnie, i to sobie cenię, zwłaszcza ostatnio jak tak mocno wieje.

Wszystkie Dziewczyny jesteście drobniutkie i chudziutkie:) ja mam teraz 58 kg (przed ciąża miałam 63kg),wiec jest zadziwiająco mniej. I właśnie wczoraj przyszły do mnie spodnie zamówione przez internet i oddałam siostrze, bo wisiały... Ale to moja wina, aplikacja "mówiła", że lepszy będzie dla mnie mniejszy rozmiar, a ja pomyślałam, że chyba ze mnie kpi;)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Xyza, mam kilka koleżanek, które miały cc. Jedna ma 2 córki, obie cc, lekarz się "wkurzał", bo zaszła w drugą ciążę(a właściwie była to jej 3cia,bo pierwszą poronila) pół roku po porodzie. Wszystko było ok.
Druga ma syna (cc), po 2 latach córka (też cc), bez komplikacji. Między synem a córką była ciąża, niestety nie utrzymała się (więc były 3 ciąże).
Trzecia ma troje dzieci, każde z CC (10 lat,7 lat i 1 rok), bez komplikacji.
Każda miała oczywiście kontrolowaną bliznę, z tą pierwszą koleżanką były obawy największe (bo wiadomo, mało czasu minęło), ale żadna nie miała z tym problemów. Innych komplikacji brak. Oczywiście wiadomo, że trzeba skonsultować z dr, bo każdy przypadek jest inny. Ciekawe określenie, że "szyjka niedziewicza" ;)
Ja nie mam siedziska kubełkowego, szczerze mówiąc musiałam to zgooglować, bo nie wiedziałam co to ;)

Moje dzieci nie są takie szczuplutkie, tzn żeby nie było - nie są grube, ale też nie takie drobne jak Wasze. Ale to może dlatego, że u mnie to chłopy:) starszy ma 5 lat, waży 18 kg przy jakichś 1.15m. Mały waży 9.5 kg i ubranka na 80 cm (niektóre 86 cm).

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Domka, nie wiem czy są takie statystyki, ale mój starszy jest hajnidkiem, młodszy już spokojny ;)
Tadzio nie chodzi, choć nadal najbardziej preferowaną metodą przemieszczania się jest chodzenie za rączki, później raczkowanie(i sunięcie na tyłku). Na pewno zdarzają się dzieci, które w tym wieku już chodzą i mam takie wśród znajomych, ale mam też takie, które mają po 14 miesięcy i jeszcze nie chodzą... Także spokojnie :)
My od chyba kilku dni mamy już 4 zęby, dolne jedynki i górne dwójki - możecie tylko sobie wyobrazić jak to słodko wygląda hehe :)

Angelika, ja również niebawem powinnam mieć okres, trzeci już. Ale między 1 a 2gim minęło 1.5 miesiąca (a po pierwszym synku miałam jak w zegarku cykle 28-30 dni), więc nie wiem jak to będzie teraz...
Co do bólu - nie u każdej się sprawdza, że po porodzie miesiączki są bezbolesne. Nie pocieszylam, wiem:)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alexo,czyli mąż zrobił to w swoim interesie ;)

Dziewczyny,rozumiem że się martwicie co będzie jak trzeba będzie wrócić do pracy,ale spieszę z pocieszeniem;) otóż jak same widzicie,dzieciom się szybko zmieniają pewne nawyki i przyzwyczajają się do innych rzeczy. Może być tak,że teraz jest histeria jak zostawicie dziecko np z tatusiem czy babcią,a za miesiąc już nie będzie problemu.

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Martusia,spokojnie,każda która ma męża właśnie tak ma (lub też prawie każda,choć osobiście nie znam faceta,który miałby inaczej niż Twój; a jak mówi,że ma takiego,to potem się okazuje,że nieco podkolorowała rzeczywistość).
A wyobraź sobie co ja mam i co będę miała,3 chłopów w domu...dziś już prawie męża i starszego wykonałam z domu,bo najpierw syn miał problem z zapięciem kurtki (a to jak wiadomo powód do porannej histerii),potem mąż nie mógł znaleźć swojej ładowarki (moja wina oczywiście,bo ja przenoszę rzeczy-wlasciwie dałam ją tam,gdzie zawsze mamy wszystkie ładowarki,bo uznałam,że łóżko syna to nie jest dobre miejsce),w związku z tym dał starszemu nie tą kurtkę (bo nie mógł znaleźć tej odpowiedniej na zimną pogodę...); A potem syn zły,bo musi ściągać kurtkę,która właśnie udało mu się zapiąć oraz obsmarować glutem i morzem łez; mąż zły,bo przenoszę jego rzeczy i generalnie to wie,że nie jest bez winy (he-heeee),ale musi utrzymać taką postawę,bo przecież nie wypada przyznać racji żonie. No dzień jak co dzień,nic tylko wyobrazić sobie co to będzie za parę lat. Osiwieję;)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

https://dziecisawazne.pl/high-need-babies-wyjatkowe-dzieci/

Domka, wiem że jest ci trudno, ale poczytaj w wolnych chwilach; oprócz tego co wkleiłam,jest na pewno mnóstwo artykułów czy książek na ten temat,może to pozwoli Ci lepiej zrozumieć zachowanie Twojego dziecka... Bo tak naprawdę możemy radzić Ci co możesz pomóc/zrobić na dany temat,to najprawdopodobniej nie pomoże (bo hnb jak widać są trudniejsze),a ty będziesz zła i coraz bardziej załamana... A wiedza na temat dlaczego tak się dzieje mi przynajmniej pomogła troszkę się uspokoić...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Nadi,jako że to moje drugie dziecko i już przeżyłam wiele razy zmiany w zaleceniach czy WHO,czy lekarzy,to tym razem się nie cyrtolę - nie wiem czy nawet jakos teraz nie było znowu zmian,że nie ma czegoś takiego jak powolna/stopniowa ekspozycja na gluten,wiec u nas jako że kaszki nie wchodzą małemu,to je chleb ;) kroje mu na takie kosteczki ,kładę na blat przy krzesełku i on sobie sam je :)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Sylis, witaj:) życzę zdrówka i jednak przespanych nocy :)

Angelika,to mała agentka;) trzeba mieć oczy dookoła głowy... Mój od wczoraj wchodzi na schodek ,sam...! Jestem przerażona jak to szybko idzie...
Hajnidek to high need baby:) taki skrócik na określenie np mojego starszaka,czyli dzieci,które potrzebują więcej uwagi, bliskości,no generalnie powiedziałabym że to te dzieci "mniej grzeczne/spokojne",a bardziej wymagające

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Mae, ja kupiłam kaszki Lebenswert i Holle (ryżową,owsianą,pszeniczną i orkiszową). Próbowałam robić na moim mleku,na wodzie, zmieszane moje mleko i woda, bez owoców,z owocami,ale gardzi wszystkim. To nie była trafiona inwestycja ;)) tak jak jogurty dla dzieci z Nestle,też pluje dalej niż widzi ;/

Nadi,ja mam po starszym synku fotelik Chicco x-pace. Oby alergią szybko przeszła!

Domka, rozumiem Cię,bo miałam to samo ze starszym synem (hajnidkiem:)... I to nie jest pocieszające co napisze,ale pierwszą przespaną noc po jego urodzeniu miałam jak skończył 3 lata ... Dlatego próbuj wszystkiego jeśli możesz. A jeśli nie możesz/nie chcesz konsultować się z panią dobranocką czy z innym specjalistą,to polecam wykorzystać każdą wolną chwilę na spanie z dzieckiem albo chociaż leżenie z nim. Jak masz możliwość oddania na spacer małej,to połóż się i chociaż odpocznij... Olej brud w domu,zminimalizuj swoje codzienne obowiązki tylko do tych niezbędnych do przetrwania.

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Angelika,to racja,nie ma co wydawać tyle pieniędzy na sukienkę,która założy się raz czy dwa. I w naszym przypadku nie ma pewności,że się zmieścimy hehe;)

A co do wagi sprzed ciąży,to nie spodziewałam się tego,ale mam 4 kg mniej teraz... zobaczymy czy to stan w miarę stały,czy zaraz będzie kilka kg więcej...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

U nas tak wiało,że wyrwało cały maszt od talerza od telewizji...i nie mam tv:/ mąż będzie próbował to przykręcić,ale szkoda,bo kilka miesięcy temu zapłaciliśmy dużo pieniędzy za pana montera od tego :/

Angelika,ja ostatnio byłam na weselu w swojej starej sukience (poprawinowej z naszego ślubu)-stwierdziłam,że można ją jeszcze założyć,kosztowała sporo,a miałam ją na sobie tylko raz;) owocnych poszukiwań:)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alexo, jakie spacery, u mnie może i ponad 10 stopni na dworze codziennie ostatnio (nawet pod 15 czasem podchodzi), ale wieje tak, że łeb urywa... Wczoraj byliśmy na 2 spacerach (dało radę jeszcze), ale dzisiaj to miałam wrażenie, że mi okna powyrywa...
Twój mały widzę ruchliwy podobnie jak mój... :) mój od paru dni w ogóle wstaje i puszcza się mebli, i tak wytrzymuje kilka ładnych sekund, a potem albo przypomina sobie, że nie umie jeszcze tak długo stać, albo bierze coś do rąk, zaczyna się cały ruszać i bach na tylek. Ale nie potrafi już usiedziec tyle na podłodze, żeby się pobawić - jak jestem obok, to wstaje i mam z nim wędrować, tzn prowadzić na rączki. Próbuję go łapać pod pachy (tak raczej "zdrowiej"), ale on mnie i tak łapie za ręce. I tak zwiedzamy :)
Ja starszego synka karmilam 2 lata i 4 miesiące, wróciłam do pracy, on chodził do żłobka (po rocznym macierzyńskim i zaległym urlopie). Tadzia będę karmić ile będzie chciał, chyba że będę musiała skończyć wcześniej.

Martusia, trzymam kciuki, żeby się udalo nie wrócić 10 września ;)
Tadziu będzie miał właśnie takie śmieszne ząbki - ma już "od dawna" dolne jedynki, już przebiły się górne dwójki i oprócz tego nic nie idzie ;)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Dziewczyny, jak macie umowę o pracę, to możecie po powrocie sobie zmniejszyć etat na rok plus macie godzinę na karmienie piersią. Ja jeśli wrócę do poprzedniej firmy, to mam zamiar być przez jakiś czas krócej w pracy...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Xyza,to u nas było tak samo-jak mały był chory,to mniej płaciłam tylko ze względu na to,że nie płaciłam za jedzenie... A pani dyrektor żłobka twierdziła,że jak dziecko jest chore,to żłobek dostaje mniej z tego dofinansowania-ale ja i tak tego nie mogłam sprawdzić,więc mogła mnie bujać...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Z tymi żłobkami i przedszkolami jest różnie-niektóre uzależniają dofinansowania lub wręcz przyjęcie dziecka od rozliczania się z danym urzędem skarbowym,inne od meldunku (nawet tymczasowego,ja tak miałam na przykład...). A ceny są horrendalne,ja 4 lata temu za prywatny żłobek płaciłam z wyżywieniem 1200 zł,na szczęście załapałam się na dofinansowanie i zeszło do 800 zł miesięcznie... Dobrze,że teraz chodzi do publicznego przedszkola i płace góra 150 zł z wyżywieniem...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Xyza,pasy mam takie,że mogę zapisać tylko u dołu,a te na ramiona są takie,że jak je chcę zapiąć,to nakładam na te pasy na bioderkach i wpinam w klamrę między nogami (da się zapiąć bez nakładania tych na ramiona). Z tego co kojarzę,w spacerówce parasolce też tak mam.
"Ciekawa" historia z twoją siostrą...moja też mieszkała u rodziców z mężem i dziećmi,tak naprawdę od zawsze,wyprowadziła się ze 2 lata temu (choć tu chodziło o zdrowie psychiczne wszystkich,bo metraż u rodziców duży, mają ponad 200 metrowy dom). I czasem jej zazdroszczę,bo my mieszkamy 200 m od rodziców i zwłaszcza mama wtrąca się we wszystko jak jej się pozwoli i nie utnie jej zapędów w odpowiednim momencie.

O...temat wydatków...;) My po weselu,więc to już za nami,ale za to dziś przyjeżdża ekogroszek,więc 1000zl w plecy,w kwietniu chrzest dziecka kuzyna,w maju OC i AC jednego z aut ... Plus takie "małe" wydatki jak lekarze (u starszego mamy kontrolę laryngologa i dentystę,u mnie dentysta i gin, wszystko prywatnie,bo inaczej pewnie za 100 lat),po drodze urodziny dzieci moich i siostry czy rodziców...

Angelika,to powiedz po prostu,że nie masz kasy na takie fanaberie. Niech się obrażają albo i nie,ja tak zrobiłam kiedyś przy organizacji wieczoru koleżanki. Wymyślały różne dziwne rzeczy,na szczęście poszły po rozum do głowy :)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Xyza,tak, zapinam pasy :) co prawda tylko te z dołu,bo mały wychyla się na wszystkie strony i te na ramiona jak miał,to trzeba było luzować (i to tak,że spadały,a to bez sensu),ale jest przymocowany :)
Zazdroszczę thermomixa, też się czasem zastanawiam czy nie kupić... ale zawsze znajdą się inne wydatki...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Mae,super :) teraz można zwiedzać :)

Angelika, wierzę,że masz dość,bo to można oszaleć siedząc tyle czasu w domu.

Ja może dziś wypróbuję chustę,może uda się zawiązać dziecię na plecy...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Mae,niestety raczej nie pomogę,bo się nie znam...ja używam też spacerówki od wózka 3 w 1,na moje wiejskie drogi jest ok (wiejskie, choć głównie jeździmy po asfalcie na bocznych drogach lub po kostce na chodniku). I mam też parasolkę Graco citysport,mój starszy synek dostał ją w prezencie,teraz jeszcze ma ją moja siostrzenica. Kosztowała mniej niż 300 zł,ale ma mankamenty,które mnie później wkurzały (np nie ma innej możliwości,żeby nóżki dziecka nie wisiały i nie ma opcji,żeby podpórkę na nogi podnieść; kółeczka są małe i plastikowe,nic się z nimi nie działo,ale dziecko wytrzepane przy nierównym terenie). Dla większych dzieci jest ok,tzn mi się sprawdziła. Nie znam się absolutnie na tych lepszych spacerówkach...:/

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

My jesteśmy lekko zresetowani po wczorajszym wychodnym;) a czeka nas jeszcze jedno,bo w sobotę idziemy na ślub i wesele.

Dziś starszy na szczęście w przedszkolu;) bo młodszy daje czadu,więc muszę mieć siłę i cierpliwość;) w ogóle już 3ci dzień z rzędu ma inaczej drzemki,tzn jest ich mniej (a mamusie trafia przez to szlag,bo to póki co wygląda tak,jakby chciał spać,a nie mógł zasnąć...).

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Angelika,Alexo,dzięki,mam nadzieję,że dożyję do wieczora ;) gdyż ponieważ mój mąż dał starszemu synowi wybór-albo idzie do przedszkola i jest potem nagroda w postaci gry na komputerze,albo nie idzie i nie ma cały dzień gry (mały nie chciał iść do przedszkola...). I nie poszedł. Mam dwóch na głowie,w dodatku większy ma co chwilę wspaniałe pomysły;) przed chwilą skończył się bawić pistoletem na wodę,podobno "woda się wylała mamo" na podłogę w łazience... Ale teraz nie zobaczę,bo przed chwilą udało mi się uśpić młodszego i jeszcze się tuli do mnie...a to dopierooo po 10.00...
Chciałam iść na inny stand-up,ale ten akurat nie koliduje z naszymi zajęciami na uczelni,no i jest od 18.00,więc tak optymalnie,żeby wrócić do dzieci nie w środku nocy.

Marja,no tak,skok ;) trzeba to przeżyć :)
Jogurtu ani innego nabiału nie dawałam jeszcze małemu. Póki co jestem na etapie słoiczków z "grudkami",lubi tez chleb :)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Angelika,zdrówka życzę!

Alexo,ta Dobranocka to chyba ustala plan dla dzieci indywidualnie,po konsultacji z rodzicami? Moja znajoma tak właśnie dostała, oczywiście z zastrzeżeniem,że to jest dla tego konkretnego dziecka i nie stosować u innych-nie wiem na ile jest to chwyt marketingowy,a na ile rzeczywista potrzeba... No i plan rozpisany na ileś dni,krok po kroku co i jak robić. Ważne,że jesteś zadowolona z efektów i dziecko też :)

Mój Tadzio szaleje,dziś mam kryzys przez jego krzyki i wymuszania (no nie tylko przez to,chciałam zrobić wielki gar leczo na kilka dni,ogarnąć dom itd,no i zrobiłam co chciałam,ale syn też chciał przy tym być hehe). Ale fakty są takie,że wspaniale drze się i robi takie azjatyckie oczka jak chce,żebym go wzięła na ręce;) już go chciałam zawijać w chustę,ale on nie wytrzymuje w jednej pozycji długo,musi się przemieszczać sam,dotykać mebli,zabawek,wszystkiego...pocieszam się,że jutro wychodzimy wieczorem z mężem na stand-up,kilka godzin bez dzieci ,to troszkę odpoczniemy i się posmiejemy :)

Domka,jak nie chcesz smażonego albo jajka na twardo,to zawsze mozesz zrobić jajecznicę na parze (jakkolwiek to brzmi,dla mnie dziwnie,ale w smaku ok;)

Mae,również zdrówka! Mały na pewno szybko i łagodnie przejdzie. Szkoda z tymi lekarzami,ale jeśli wg nich ma to mieć wpływ na badanie,to może lepiej...?

Martusia,i bardzo dobrze,tatuś też musi poczuć,że jest rodzicem hehe ;)
Nie wiem czy jest za czym tesknic jeśli chodzi o miesiączkę;) nie mogę się doczekać aż się skończy...u mnie niestety znowu boli,a do tego jest mega dużo...ech...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alexo, zależy jak kto lubi spać :) ja zwykle zasypiałam na prawym boku, odkąd mam dzieci śpię też na zmianę na lewym i tak mi dobrze :) a nigdy jakoś nie rzucałam się po całym łóżku i nie potrzebowałam dużo miejsca.
Fajnie,że możesz zamknąć drzwi i jest ok,tzn mały może sobie pomykać-u nas nie ma tak łatwo ..mieszkamy na piętrze w starym,poniemieckim domu i w naszej sypialni mamy 1 schodek (na który już próbuje zarzucać swoją tłuściutką nóżkę;),a reszta (jadalnia,aneks kuchenny i korytarz) jest połączona i na środku są schody (oczywiście mamy zamykana bramkę,ale pilnować trzeba,dziś np wsadzał stopy pod tą bramkę i nie mógł wyjąć).

Martusia,faktycznie masz małego cyborga!:) W sumie mój starszy robił podobnie...z tym,że jeszcze te minuty snu łapał będąc u mnie na rękach...jak sobie to przypomnę...;)

Xyza,fajnie z tym wózkiem faktycznie. I szacun,że jeszcze dajecie radę w gondoli:)

Angelika,ja daję żółtko jak mi się przypomni,a właściwie jak ja jem jajko. Ale niespecjalnie przepada,musi zagryźć kawałkiem chleba;)
Nie złość się na córkę;) mówi ci to matka,która też się złości na starszaka;) a poważnie to rozumiem,nie jesteśmy robotami,jesteśmy zmęczone i czasem tak się po prostu zdarza... Cierpliwości trzeba i siły po prostu;) no i luzu;)
Co do stania,to musisz mała nauczyć siadać na dupkę ;) mój teraz jak traci równowagę,to się stara tak na tyłek klapsnąć;)

Ja wreszcie dzisiaj dostałam okres,już miałam stresa,że nam się znowu rodzina powiększy ;) nie byłoby tragedii,ale chyba troszkę za wcześnie...

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Nadi, my już od kilku tygodni co najmniej jeździmy w spacerówce; mój "mały" od prawie 2 miesięcy siedzi stabilnie,więc nie było innej opcji (swoją drogą wczoraj mąż obniżył łóżeczko,mimo że tam nie śpi...ale to moja opcja,gdybym musiała coś zrobić-maly raczkuje i staje bez problemu przy meblach,a wczoraj zaczął zarzucać nogę na schodek,także już na 3 sekundy strach go zostawić. Ale to chłop,do tego spory,bo ma 9.3 kg;)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Nadi,mój starszy syn tak miał-był non stop na rękach w dzień,a w nocy nie odrywał się od cycka. A jak już spał,to potem się budził co pół godziny... Wtedy nic nie pomogło,oprócz czasu ;) marne to pocieszenie... Dlatego szukaj różnych sposobów,u dzieci też się to zmienia-to,co nie pomagało zasnąć np tydzień temu,teraz może się sprawdzić.

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alexo,mój synek nieco starszy od Twojej córeczki,bo z grudnia 2013 :) a do lekarza jedziemy sprawdzić migdałki,bo zauważyłam ostatnio,że ma powiększone plus czasem chrapie w nocy (poza tym nic innego nie zauważyliśmy,żadnych infekcji itd).
U młodszego to odpukac nie taki katar kilkudniowy i ciągły,on miewa czasem takiego gluta w jednej dziurce nad ranem (zwykle wtedy jest problem z karmieniem np na lewym boku,ale na prawym luz ;)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Łącze się w bólu-mimo,że obudził się mały ze 2 razy,to o 4 rano przytkał mu się nosek,musiałam odciągnąć aspiratorem,a to go rozbudziło i nie spał do 6...wstał później po 7,teraz śpi już godzinę,był bardzo marudny z niewyspania.

Nadi,jak używasz emotikonek (tych bardziej skomplikowanych że tak powiem) to ucina tekst.
Od zawsze macie takie problemy ze spaniem czy od jakiegoś czasu?

Dzisiaj planuję dłuższy spacer,ma być znowu ładna pogoda,a resztę tygodnia mamy z wyjazdem-jutro ze starszym do lekarza do Wrocławia,w czwartek kawa z koleżanką,w piątek zakupy w mieście; wczoraj byliśmy kupić buty starszemu synkowi,bo okazało się,że rośnie bardzo szybko ;) tylko dzisiaj się "nudzimy";)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Dziewczyny,tylko spokój nas może uratować :) no i jak piszecie,zbliżającą się wiosna ;)

Alexo,u nas właśnie coraz mniej drzemek w ciągu dnia. Było do 4 drzemek (3-4),teraz najczęściej 2 (rzadziej 3). Jedna tak z 30-40 min,druga dluzsza (ponad 1 godz zwykle). Nocki są odpukac ok,budzi się 1-3 razy,ale że śpi z nami i ma bufecik na wierzchu,to nie odczuwam tego jakoś specjalnie...
Dobrze,że reakcja Twojego małego tak się skończyła... Ja jeszcze nie dawałam jajka...

Byliśmy w czwartek na szczepieniu (jesteśmy do tyłu trochę,więc póki co mieliśmy to ,które powinni być w 5/6 miesiącu); mały waży 9.3 kg. Wczoraj pokazał po raz pierwszy,że potrafi raczkować ;) ale i tak hitem jest dla niego stawanie przy meblach. No i dzięki temu ja już nic nie zrobię w domu,bo w miejscu nie usiedzi,a mamusie widzieć musi. Cóż,muszę się pogodzić z powrotem syfu w domu ;)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alexo,ja teoretycznie z opolskiego,ale wioska obok mnie to ostatnia przed granicą z dolnośląskim;)
Oj,mój to się tak bawi cyckami,że od jakiegoś czasu mam podrapane (jak w porę nie zorientuję się,że już 2 dni całe nie obcinalam mu paznokci;) A przedwczoraj aż się rozpłakał,bo bawił się cyckiem po chwilowym "jedzeniu" i mu prysnęło mleko w oba oczka. Taki był zdziwiony ;)

Kilka dni temu Tadziu sam zaczął stawać przy meblach...i próbuje raczkować,ale opornie mu idzie-poki co przesuwa się na pupie jak jego starszy brat,ewentualnie porusza się do tyłu.

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Domka,albo to ściema,że dziecko takie cudowne (ściema zamierzona lub nie,może być tak,że tato przytakuje mamie że tak jest,bo sam do dziecka się nie budzi,a mama jest tak wykończona,że nie pamięta,że wstawała hehe),albo faktycznie się trafiło. Ja mam dwójkę dzieci i starszy mi dawał popalić-w nocy średnio od 5 do 10 razy się budził, w dzień ciągle na rękach,bardzo długo nie chciał się bawić sam. Młodszy za to jest jego przeciwienstwem pod tym względem,choć wiadomo,że są gorsze dni (lub kilka...albo kilkanaście;)
Ja w chwilach słabości powtarzam sobie,że nie mogę się denerwować na coś,na co nie mam do końca lub wcale wpływu... ;)

Marja,ja też z małej miejscowości,w zasadzie ze wsi. I kojarzę tylko jedno dziecko w wieku mojego młodszego synka,ale jego mama ma ledwo 20 lat i nie bardzo mamy tematy...także nie mam w ciągu dnia do kogo buzi otworzyć,oprócz moich dzieci ;) potem wraca mąż,czasem pójdę do rodziców jak wrócą z pracy (mieszkają kilkaset metrów ode mnie),raz na kilka tygodni wsiadam w auto i jadę do miasta do koleżanki,czasem też do dziadków pod Wrocław. Tym bardziej lubię mieć raz na 2-3 tygodnie zajęcia na uczelni,zawsze to jakaś odskocznia :)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alexo, kojarzę panią z dobrej nocki,koleżanka u niej "trenowała" spanie syna. Jak ktoś czuje taką potrzebę,to podobno jest ok (zdaniem mojej znajomej),ja widziałam plan,który opracowała dla tego dziecka,mnie nie porwało osobiście (a mój mąż,mimo że jest bardziej konsekwentny i twardszy psychicznie ode mnie stwierdził,że to nie trenerka,a "treserka"). Ale ja nie korzystałam,poza tym mimo czasem "miliona" pobudek w nocy jestem zdania,że to się "za chwilę" kończy i dzieci będą spać w swoim pokoju i w swoich łóżkach :) Jak ktoś uważa za niezbędne,by dziecko już spało w swoim łóżeczku,zasypiało w nim samo itd,to decyzja rodziców. Ja wolę się potulić do obu synów,w ogóle u nas taka "patologia" ostatnio,bo starszy ma fazę przytulania (większa niż zwykle) i obaj zasypiają obok mamy w sypialni rodziców :) (mąż potem starszego zanosi do jego pokoju,a młodszy śpi z nami w łóżku).
Dzięki za gratulacje:) szczerze mówiąc to nie jest jakaś ciężka uczelnia,właściwie to się tam nie bardzo uczę (a mam stypendium naukowe...).

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Martusia,trzymam kciuki za dzieciątko koleżanki...! Musi być dobrze...

Co do wysypek-u nas też się czasem zdarzają. Ostatnio miewa pod pachami lub pod brzuszkiem,mam wrażenie że właśnie od potu czy z gorąca,bo to po nocy na przykład znika bez jakiejś wielkiej ingerencji w to (czasem posmaruje kremem,czasem nic nie robię...).

Angelika,też kiedyś brałam takie tabletki,ale to prawda że trzeba restrykcyjnie przestrzegać diety. Generalnie sama będziesz wiedziała co ci szkodzi,u mnie to było straszne,bo nie mogłam wielu rzeczy,bez których nie wyobrażałam sobie życia ;) kawa,chleb,słodycze pod każdą postacią, smażone rzeczy,mleko, jabłka (chyba że pieczone i określony rodzaj), cytrusy... Na szczęście minęło :) choć do tej pory pewnych rzeczy muszę unikać...

Szkoła u mnie zaliczona,ale za 2 tygodnie kolejny semestr. Póki co cieszę się wolnością :)

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Zdrowia dla wszystkich chorych!

Mae,może nie będzie tak źle z tą ospą. Mój starszy złapał zaraz jak zaczął chodzić do żłobka,miał lekko ponad rok.

ola2710

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja mam 3 w 1, ale nie używam ;) miałam gondole,teraz mam spacerówkę,a fotelik jest u moich rodziców nieużywany,bo jest różowy;) także nie wiem jak to z tą trzecia opcją się sprawdza ;)