nindziowaMama

Kobieta, 32 lata, D

Ostatnie posty użytkownika
nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Roksi super wiadomości bardzo się cieszę że tak wyszło. Zani jak mi Staś poco przy piersi a bardzo chciał bliskości.dwa mu butelkę ale przytulając mu do policzka gołą pierś tak jakby pierś dostawal i rzeczywiście był spokojniejszy lepiej mu się robiło. u nas co noc budzi się koło 5:00 6:00 ale ja się przyzwyczaił że muszę go wziąć do nas do łóżka przytula się do mnie plecami i śpi sobie dalej.a na co dzień zrobił się tak jak mówicie taki maruda że nie moge zniknąć z oczu bo od jak od razu marudzi.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej chwilę niepisalam bo do domu wróciliśmy i ciężko się przyzwyczaić. Mały pierwsze dni nie pozwalał mi się oddalić od siebie. Wieczorem zasypiał przy mnie bo inaczej był płacz. Któraś pisała o ospie ponoć małe dzieci lżej przechodzą.
Zani co do mleka to Staś od dwóch tygodni.przesypia całe noce a wcześniej dawałam.mu po 180 w nocy. Jak nie wypije mleka od razu wylewam bo.moj ksieciunio tylko ciepłe jeśli przestygnie nie tknie tak samo jak zrobię za zimne będzie płakał ale nie wypije. Ja niestety podaje sok z wodą bo samej wody się nie chciał chwycić. Mam swój jabłkowy i dodaje troszkę do wody. Dziś zaczął już raczkować sam i.kombimuje że wstawaniem. Tyle że on to bardziej czerwcowy jest więc już 9 miesiąc mi leci

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej u nas z jedzeniem to chyba jakiś szal jest. Mały nie może przebywać w pobliżu stołu gdzie jest jedzenie. Od razu jęczy i ręce wyciąga. W niedzielę dostał serniczek i troszeczkę jabłek z jabłecznik a oczywiście swojej roboty wszystko. Od poniedziałku je bułeczkę z maselkiem ta miękka część pokrojoną na malutkie kawałki. No i zaczął gonić rowniesnikow wagowo bo dochodzi do 9 kg.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Malina mój stas też jeszcze żadnego nie ma choć w ponuedzialek. 8 miesięcy kończy. Nie martwię się zbyt bo córka miała rok i 2 miesiące kiedy pierwszy wyszedł. Ja daję żółtko do obiadku tak pokruszone widelcem. Kaszę staram się żeby nie dostawał dwa dni pod rząd tej samej.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Lusia ja daję pół żółtka co drugi dzień już od dobrego miesiąca.a kaszki glutenowe już nie pamiętam od kiedy.
O przypomniałyscie pomidory też hoduje tylko że malinowe.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ale się rozpisałyecie się ciężko was nadrobić przez 2 dni. Ja przy mały mam też jakoś manie na temat jedzenia jednak mimo to nie mam dostępu do dobrych warzyw mięsa więc kupuję słoiczki po prostu też z wygody. Zani ja też mam ciężką sytuację bo tam gdzie mieszkam jestem zdania sama na siebie żadnej pomocy a mame mam 600 km od siebie na drugim końcu polski, więc jak już jadę do niej to zostaje na dłużej.i dopiero wtedy odczuwam co to znaczy mieć pomoc od kogoś
Ja też mieszkam w bloku marzy mi się ogródeczek niestety póki co nie mam mozliwosci więc na balkonie hoduje poziomki i truskawki które przywoże sadzonki od rodziców z działki. Z pozytywów u nas mały od tygodnia przesypia calutkie noce od 20 do 7-8uffff

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ja mam po corce taki regulowany i z 2 tackami. Tylko że cerstka się porwała i muszę kupić nowy. Z tym że mam ograniczone miejsce w domu więc nie mogę takiego szerokiego i póki co zdecydowałam się na lionelo koen. Będę zamawiać jak wrócę od rodziców zobaczę czy zdania nie zmienie do tego czasu. Część rusałka super że wrocilas

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Roksi kochana trzymany wszystkie tu kciuki żeby było dobrze. Musi być! Jej dziewczyny wy ząbki a u nas ani widu ani slychu... Tylko mały strasznie przegryza wszystko aż oczy zaciska i kupki są rządsze i rzadziej.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Dziewczyny jedno mnie zastanawia mleka modyfikowane nie można gotować bo traci właściwości więc jak ta kaszke ugotować?

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Lusia te dwie z hippa jemy ta zielona dodaje do mleka na wieczór dodaje. Ogólnie stasiowi smakują. Ja jeszcze daje gerber organik.Jeju po tym co piszecie to mój żarłok. On na śniadanie 140-180 kaszy drugie śniadanie 180 mleka dziś pierwszy raz jogurt. Obiad cały duży słoiczek albo dwa małe. Deser jeden mały albo pół dużego owoców z jogurtem twarożkiem bądź biszkoptem. Kolacja 180 mleka wymieszanego z kaszą.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Danonki staram się unikać nawet przy starszej bo są straszne czytając skład. Za to piatusie mają dobry skład i chyba właśnie się skusze dla małego. Bo nawet ostatnio chciałam.kupic takie typowo dla niemowląt yogolino czy coś takiego a tam.na drugim miejscu cukier s póki mogę wolę oszczędzić małemu
Ja daję ugotowanego brokuła fajnie się rozciapuje nawet w rączce małemu i za apetytem zajada.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas wygląda tak 8 kaszka 12 mleczko 15 obiadek (słoiczek i co drugi dzień żółtko dodane) 17-18 deser owoce 19:30 mleczko

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

A ja miałam dziś akcję ma spacerze starsza mi się rozpłakała bo czegoś jej nie kupiłam co sobie wymyslila asly siedział i płakał z nią. Dopiero jak jej mówię żeby coś zaśpiewała bo on to uwielbia dopiero się uspokoił. Jaka solidarność między nimi on jak słyszy że ona Placze zawsze zaczyna też

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

A co do karmienia to powiem szczerze że sama dużo bum dała żeby mały chciał cycusia ja pokarm miałam a on się odwracał i płakał.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Roksi nie przejmuj się każda matka ma swój instynkt i wie co robić. Mi mały przez parę nocy się przebudzal i poplakiwal to teraz też śpimy razem chwilowo. Męża nie ma więc nam we dwoje jest wygodnie.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Wiecie co człowiek to się uczy przez całe życie jednsk. Ja przy małej też papki. Teraz poczytałam trochę co wy pisaliście bo gdzies było o takim jedzeniu więc spróbowałam. A poza tym uległam otoczeniu jak usłyszałam że jestem leniwa bo kupuje słoiczki. Ja bym to tak nie nazwała ale tak uslyszslam na siebie.co do alko macie rację jak mały przestał jeść cycusia wypiłam lampkę wina a czułam się jakbym wypiła cała butelkę. Dobrze że jesteście powiem wam

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas cycusia sam odstawił nad czym ubolewam. Ale fajnie spał sam w łóżeczku a od dwóch nocy przez pół nocy śpi przy mnie nie wiem co jest. I co pampers to kupka i zastanawiam się też czy żeby go.nie męczą. Dziewczyny niedawno pisaliście o tym jedzeniu dałam ostatnio mu kawałeczki ziemniaka próbował jeść. A dziś dostał brokuł makaron i marchewkę ale mu się podobało jedzenie rękoma i nie papki. Siedział i się cieszył w głos a jak się brokułami zajadał.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej lusia fajnie że wróciłaś.ja tu u rodziców nie mam swojego wózka mam drugi po bratanku i on właśnie jest przodem do kierunku jazdy no i woże w nim małego.ale szczerze mówiąc to zdecydowanie wolę moj bo młodego mam przodem do siebie. U nas walentynek niema bo mąż jest 600 km w domu A ja u rodziców siedzę.zani syn tekst udane.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zani to to samego dwójka zostawię on da radę wtedy wszystko zrobi ci trzeba tylko tak jak mówisz chaotycznie i dbając bardziej o fajna zabawę niż o porządek

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Oj jak ja was rozumiem mój mąż pieluszki z kupa nie zmieni chociaż u starszej zmieniał. Wraca z pracy drzemka bo on zmęczony. W nocy nie wstanie do małego bo musi się wyspać. Ja śmiechem zartem mówiłam że ma areszt domowy. Bo
ja siedziałam w domu.Ja dostałam okres jeszcze karmiąc drugi z resztą też jeszcze karmiłam. Ja nie mam problemu z walentynkami bo mąż w domu 600 km ode mnie a ja u rodziców i tak jeszcze przez 2 tyg. Mamy odpoczynek od siebie a z drugiej strony ja mam ogromną pomoc przy dzieciach. Ooska ciężko jest zostawić dziecko w szpitalu wiem coś o tym. Ale teraz już tylko lepiej. Macie to za soba

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas mały pełza do tyłu na rękach sztywno się trzyma tylko dupki nie chce podnosić ale Paulina tak jak u ciebie wczoraj zaczął wstawać. Mały wola am jak jest głodny albo ja coś jem to wtedy jest AM i się patrzy i cieszy.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej dawno mnie tu nie było. Ciężko was nadrobić ale siadlwm i nadrobiłam wszystko.pojechałam z dziećmi do rodziców na ferie więc mam 3 tygodnie odpoczynku.mam ten sam problem co wy mówicie muszę wracać do pracy do której nie bardzo chcę wrócić a w czerwcu mi się kończy macierzyński i nie wiem co dalej.jakbym zatrudnię opiekunkę do małego to musiałabym z mojej pensji jeszcze dołożyć od męża żeby w ogóle starczyło. Do żłobka szkoda mi dawać rocznego dziecka bo przecież to jest jeszcze takie maleństwo. Jestem w ogromnej kropce.co do stawania to każde dziecko w swoim tempie stoi moja córka stawała jak miała 7 miesięcy a poszła dopiero ponad rok.Stasiu śmiesznie zarzuca dupkę i się zabiera dopiero do raczkowania więc każde dziecko jest inne. Wam doły minęły a mnie ogólnie jakieś złapało ogólne zniechęcenie do wszystkiego.zani to świetnie że udało ci się przeciągnąć karmienie chociaż a dwa miesiące dobry i to.mój mały niestety sam odmówił cycka nad czym ubolewam bo chciałam go jeszcze w nocy karmić trochę.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zani mój też krzyczy i z córką miałam to samo obstawiam że im ciasno w fotelikach tych

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jeju a u nas z kolei szaleństwo z jedzeniem. Na kolację mały wypija 230 mleka i do tego musi być do sypana kasza. W nocy o 2:00 już jest głodny i z powrotem zjada 180. I o 8:00 już gotowy na śniadanie. Od wczoraj się dziś sam bez podtrzymywania więc to chociaż jest na plus. Robi się taki synuś mamusi ny by się tylko ciągle przytulal i przytulal.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

a co do mylenia to ja mam świnkę morską Franka i chodzę do świnki mówię Stasiu co ci dać jeść a do Stasia mówię Franek co byś chciał.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej dziewczyny chwilę mnie nie było i już musze siedzę ci parę stron nad ganiać.co do kupek to na początku mój mały też robił co parę dni ale w trakcie już dawania owoców zaczęłam to regulować podawaniem suszonych śliwek.po pewnym czasie jak się brzuszek przyzwyczaił to już już jest okej i nie muszę dawać tive check chociaż daje bo mały je uwielbia. U nas znów kapary mały załapał starszej siostry i jest niezadowolony. Ja owocki podałam po jakiś dwóch trzech tygodniach odkąd zaczęłam dawać warzywka.u mnie młody też bardzo ruchliwy zaczął pełzać do tyłu i ani się obejrzę a już jest drugim koncie pokoju.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Roksi szybko wykryty może nie być groznym. A lekarz zawsze musi powiedzieć najgorsze bo później tak jak dziewczyny mówią albo pacjent nie wróci albo będzie miał pretensje.
Co do karmienia piersią to.moj mały też odrzuca. Jest mi smutno bo lubiłam nasze noce gdy wszyscy spali a my się cycalismy. Ale cóż miałam założenie karmić dłużej niż pierwszą córkę czyli dłużej niż 3 miesiące wytrwałam prawie 7 jest dobrze.ale szkoda troszkę

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej ja daję tak ooska enfamil mam jeszcze końcówkę 1 i łącze 2 miarki 1 i 3 miarki 2. U nas pierwsza nic gdyś mały spał do 7 nie budząc się na jedzenie

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Nasz mały też sam zasypia u siebie w łóżeczku wieczorem i ok 12 na drzemkę. Śpi u nas w sypialni a za jakiś rok planowane na przeniesienie do siostry do pokoju. U nas z tym mlekiem też jest strajk ale jak po trochu i zje cała butle. A w nocy obowiązkowo musi być cycus

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas karuzela ok ale młody upatrzył kamerkę i jeden ruch i już ją ma w rękach. My z bujaczkiem się pożegnaliśmy bo maly miał głowę na rurkach. Siedzenie jeszcze delikatnie go trzeba podpierać bo po chwili na bok się przechyla. Na brzuchu jak leży to ręce prostuje i brzuch podrywa tylko dupinka za ciężka. Z kolei jak córka uczyła się raczkować to pupę i nóżki podnosiła a raczej nie dawała rady raczej a tu na odwrót. Przy jedzeniu też łapie za łyżeczkę i potem wszystko w marchewce. My w spacerówce od listopada bo w głębokim byl straszny płacz. U nas ten ten katar był przez trzy noce i potem już nie nie wiem co to. Teraz szczepienie znów czeka i nie wiem co robić bo dopiero się skończył a czytałam że niby 2-3 tyg trzeba odczekać. A chce kupić mu te plastry przeciwbólowe na te 3 kłucia.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Oj dziewczyny dużo racji macie ja sama tego doswiadczylam. Pierwsza córkę karmiłam niecałe 3 miesiące bo strasznie płakała, więc ja już przestawałam jeść bo niestety wiedziałam czego płakała a ona dalej płakała. Przeszliśmy na butelkę dziecko szczęśliwe ja też i wtedy usłyszałam że tak nie powinnam że powinnam jeść rzeczy które są dobre na brzuch może by się poprawiło a że ja nie lubię nie ważne nie można myśleć o sobie drudzy że bardzo dobrze. Ludzie niestety są tacy że im nie dogodzisz i uważam że nie ma co na innych patrzeć. Zani niestety Polacy to dalej ludzie zawistni. Przez 8 lat jeździłam do Niemiec fakt na wsi ale uważam że bardziej życzliwi ludzie tam są.
My starszą córkę nazwaliśmy Nina niby Polsko a ile ludzi miało problem bo co Janina nie Nina poprostu ciężko to załapać.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ja zaczęłam od marchewki dwa dni jadł potem brokuł potem marchew z ziemniakami potem dynia. Po 2-3 tyg wprowadziłam owocki też zaczęłam od pojedynczych jabłko banan gruszka. Potem były też łączone owocki. Zani ja zaczęłam kaszę od śniadania bo chciałam żeby wieczorem była kąpiel i mleczko. Początkowo było tak że był cycus koło 6-7 potem ok 9 kaszka. Potem mały wyrzucił tego cycusia i teraz je ok 4 cycusia i 9 kaszka. Ja niestety poszłam na łatwiznę bo daje Mleczno..-ryzowe, no i teraz wprowadziłam manna. W piątek dałam pierwsza rybkę. Teraz jak już mały je mięso to staram się dawać na zmianę mięsny i nie mięsny. Mały bardzo lubi brokuły i zupka jarzynowa to jego ulubione. Co do słoiczków to z tego co wiem to są bardzo restrykcyjne normy tych upraw a niestety w sklepie kupisz z nawozem warzywa to jak dla mnie słoiczek lepszy. No i poza tym nie jestem w stanie tyle gatunków mięsa mieć. Jedyne co to dawałam swoje jabłka bo.miqlam.z działki, więc jak dla mnie słoiczki to są zbawienne.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

O tak memla albo po prostu trzyma w buzi a jak powoli wyjmę to duże oburzenie i szuka i od nowa historia. Ja pierwsze razy to brałam do małego kubeczka wkładałam i do goraczej wody wstawialam teraz juz mikrofala bo młody dwa słoiczki na raz je.

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Paulina nie sugeruj się internetem mi jak małego przewieźli do drugiego szpitala po urodzeniu z małopłytkowością i poszłam do lekarki ona pierwsze co do mnie powiedziała proszę nie pytać wujka google bo on znajdzie najcięższe choroby. Co do jedzenia u nas jest tak 3-7 cycus czasem ciągle przez te 4 godziny czasem dwa razy czasem raz przez godzinę.
9 kaszka
12 mleko 120-150
15 obiadek ok 190 g
18 owocki
20 mleko 210-230
Młody pije wodę z małą domieszką soku sama strasznie plul

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ooo zani doskonale cię rozumiem tu już upatrzylam truskawkowe tu brzoskwiniowe ale z kolei jak on w nocy mnie trzyma za rękę przy cycusiu to się rozplywam

nindziowaMama

Re: Lipcowe maluszki 2018

600 w jedną stronę w niedzielę a wracaliśmy w czwartek. Najgorsze karmienie małego po drodze. Ja mam mieszane odczucia bo z jednej strony napiłabym się winka ale nie chce rezygnować z cycusia lubię jak on w nocy się wtula no a po drugie w nocy wstawać butelkę robić nie bardzo mi się chce.