Niezapominajkaa

Kobieta, 40 lat, Wrocław

O SOBIE:

Związana z forum hmm...właściwie od samego prawie początku, ale z przerwami.
Fizjoterapeutka dziecięca od lat oraz wspomagam także dorosłych w problemach z narządem ruchu.
Mama Szymona (2005r) i Franciszka (2010r)
Absolutna fanka jogi i nart:)

Ostatnie posty użytkownika
Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Megomega
Niezapominajka
Tez bym poćwiczyla ale nie bardzo moge gdyż brzuch okropnie mi twardnieje. Tęsknie do mojej Bikram Yogi... Eh dawne czasy;)

Ja teraz to juz właściwie tylko się rozciągam, ale mega mi to pomaga. Ale jak tylko ginekolog da mi zielone światło po porodzie to wracam na regularne treningi. Po cesarce to te 6-8 tyg bez dyskusji będę wyłączona, oby nie więcej.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

No smętny to prawda.....ale ja biegałam cały dzień, gabinet, potem dzieci odebrać, potem treningi i wreszcie autko z naprawy odebrałam.
Zaraz rozkładam matę żeby się trochę porozciągać a potem ładuję się do łóżeczka.
Dziś wstałam o 5 rano bo się przebudziłam i już nie mogłam za nic usnąć.

Koniec października się zbliża wielkimi krokami a moja panika przed cesarką rośnie coraz bardziej. Coś sobie wkręciłam do tego głupiego łba i teraz mnie dręczy.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Ja myślę ze można mężowi w domu zostawić dwa komplety na wyjście - jeden na duży mróz, drugą wersje lżejsza. Bo faktycznie grudzień może byc różny.
Pamiętajcie też że w aucie będzie cieplutko i trzeba tego malucha porozpinać, żeby się nie ugotował.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Chorasy
gardło solą trzeba płukać albo najlepiej solą i mieszanką wody i wody utlenionej. Działa natychmiast. Po co wydawać kasę na Tamtu Verde - jeśli już to jest tańszy hacosept i działa tak samo.

Co do kupowania rzeczy to akurat w dwa smoczki się zaopatrzyłam bo wiem juz z mojego doświadczenia ze przy chłopakach przydały mi się od razu w szpitalu. Ja po prostu nalezę do mam które nie używają cycka do ssania i uspakajania a do karmienia. Może dlatego.

Natomiast upiłam rzecz która uważam ze może się bardzo przydać w szpitalu szczególnie po cesarce jak są problemy z wypróżnieniem wcale nie takie rzadkie - wiadomo jak to jest z kibelkami w szpitalu, generalnie obowiązuje zasada nie siadać na desce! Ale znalazłam, przez przypadek nakładki na deskę, jednorazowe, na całą deskę, można spokojnie usiąść potem wyrzucasz i z głowy. Zamiast obkładać deski papierem, który się zwija i przesuwa. Jest ich sporo w opakowaniu, ale można je zużyć potem na wyjazdach, wyjściach.....uważam ze super sprawa.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Hej kobietki
czytam sobie co pewien czas kilka postów ale nic nie piszę bo jakoś tam czasu mało ciągle. Wolne dni w tygodniu wykorzystuje jeszcze na dokształcenie się, wreszcie poczytanie mojej fachowej literatury na którą nie mam zwykle czasu i siły.
A środę i czwartek jeszcze pracuje.

Gloomcia
Głowa do góry, rozumiem tęsknotę za domem rodzinnym, to skarb tęskinć za rodzicami, bo to znaczy ze dostałaś taka dawkę miłości którą będziesz umiała przekazać swojemu dziecku. Ale dziecko powinni wychowywać rodzice a dziadkowie powinni być od święta - moim zdaniem - w odwiedziny, w ramach pomocy czasem. Ale to Wy w Trójkę stworzycie teraz swoją małą społeczność rodzinną, a mieszkanie u rodziców gdy urodzi sie maleństwo mogłoby doprowadzić do niepotrzebnych konfliktów.Wszystko będzie dobrze. W wychowaniu dzieci musimy kierować sie intuicją a nie tylko radami innych i opierać sie na ich pomocy. Weźmiesz maleństwo na ręce i wszystko stanie się jasne.

Wczoraj robiłam zakupy w Rossmanie ale ich nie zrobiłam....ale byłam zła. Przy kasie okazało się ze terminale nie działają a jak miałam tylko kartę kredytową. Miałam nawet plan jechać do drugiego miejsca ale...wyjeżdżając z Rossmana walnęłam kołem w krawężnik i juz na najbliższym skrzyżowaniu poczułam ze coś się stało. Zjechałam na parking (naszczeście tam był) i powietrze uchodziło z prędkością światła. Ponieważ w moim aucie nie ma koła zapasowego (taki model z jakimś zestawem naprawczym ale tylko na małe uszkodzenia) wiec musiałam wezwać assistans. I znowu zadyma, koszty.....a ja tu chustę chciałam wreszcie kupić bo mi zależy żeby mieć ja od samego początku.

Czytam sobie ile rzeczy różnych kupujecie....ale tak jest przy pierwszym dziecku. Połowa się nie przyda, ale to nic, ma to jakis swój urok.
Ja własnie w Rossmanie muszę jakieś podkłady kupić do przewijania, pieluszki do szpitala, podpaski, i jakies inne drobiazgi które juz spakuje i będą sobie czekać.
Dla bobasa właściwie mam większość poza kosmetykami a tu obstawiam olejek ze słodkich migdałów i masło shea, ewentualnie penaten albo bepanthen na odparzenia. I jeszcze prześcieradełka do kołyski muszę dokupić.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Hej Kochane
wreszcie znalazłam chwilę żeby do Was zajrzeć. Od powrotu z wakacji z początkiem września ruszyła machina szkoła-przedszkole-praca-dom.....po wakacyjnym luzie trzeba było się wdrożyć logistycznie.

W każdym razie u mnie wszystko ok, w ostatni czwartek miałam kontrole, z blizną szału nie ma ale nie ma tez tragedii, nie muszę leżeć, mogę dalej chodzić na delikatną jogę. Jeszcze trochę pracuje , choć brzuch mi już przeszkadza i szybko się męczę w pracy. Dostałam tylko luteinę na wyciszenie napinania sie brzucha które jest naturalne na tym etapie ale u mnie mogłoby być groźne dla blizny.

Uściski dla wszystkich

:)

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

[quote="Oligatorka"]Niezapominajko

Mi dziecko przynieśli o 7 rano hehe bo się rozryczałam na karmienie i przywozili co jakiś czas :-) to Ty brędziesz miała 3 cesarkę?

No niestety tak:( Ale teraz to juz nie ma wyjścia, za pierwszym razem była nieplanowana, robiona na cito, drugą chciałam bo już nie wyobrażałam sobie znowu rodzić 10 godzin i potem być pociętą a teraz to juz nie ma wyjścia.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Niezapominajkaa
Renata1976
Niezapominjaka to ja mam pytanie,ponieważ też miałaś cesarkę tak jak ja. Tylko ja miałam w narkozie a Ty jak zrozumiałam w znieczuleniu zewnątrzoponowym. Wiadomo sama rana ciągnie i boli tak samo ale jak po tym znieczuleniu się czułaś ? Długo musiałaś leżeć? Miałaś cewnik i czy samo wkłucie bolało ? I czy też masz obawy jak teraz ten szew się zachowa jak brzuch się coraz bardziej rozciągnie ?

Tak miałam zewnątrzoponowe. Samo wkłucie u mnie luzik, nic nie czułam. Przy obu cesarkach miałam natomiast bardzo duży spadek ciśnienia, oczywiście podają leki, ale uczucie jest koszmarne.
Cewnik miałam. Po znieczuleniu leżałam plackiem 12 godzin, nie wolno w ogóle głowy podnosić. I dopiero wtedy dostajesz dziecko jak już wstaniesz. Oczywiście po cesarce jak Cię zszyją przynoszą na pierwsze karmienie.Przynajmniej tak jest w tym szpitalu gdzie ja rodziłam. Potem chyba dokarmiają,do momentu aż minie 12 godz i wtedy przywożą Ci już malucha.
Co do szwów, już miałam problem w drugiej ciąży bo szwy były na granicy rozejścia, więc moja ginekolog twierdzi ze małe szanse są żebym dotrwała do 38 tyg, raczej będę cięta 26/27 tydz dla bezpieczeństwa.Wierzę ze wszystko będzie ok.


Oczywiście miało być 36/37

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Niezapominajkaa
Renata1976
Niezapominjaka to ja mam pytanie,ponieważ też miałaś cesarkę tak jak ja. Tylko ja miałam w narkozie a Ty jak zrozumiałam w znieczuleniu zewnątrzoponowym. Wiadomo sama rana ciągnie i boli tak samo ale jak po tym znieczuleniu się czułaś ? Długo musiałaś leżeć? Miałaś cewnik i czy samo wkłucie bolało ? I czy też masz obawy jak teraz ten szew się zachowa jak brzuch się coraz bardziej rozciągnie ?

Tak miałam zewnątrzoponowe. Samo wkłucie u mnie luzik, nic nie czułam. Przy obu cesarkach miałam natomiast bardzo duży spadek ciśnienia, oczywiście podają leki, ale uczucie jest koszmarne.
Cewnik miałam. Po znieczuleniu leżałam plackiem 12 godzin, nie wolno w ogóle głowy podnosić. I dopiero wtedy dostajesz dziecko jak już wstaniesz. Oczywiście po cesarce jak Cię zszyją przynoszą na pierwsze karmienie.Przynajmniej tak jest w tym szpitalu gdzie ja rodziłam. Potem chyba dokarmiają,do momentu aż minie 12 godz i wtedy przywożą Ci już malucha.
Co do szwów, już miałam problem w drugiej ciąży bo szwy były na granicy rozejścia, więc moja ginekolog twierdzi ze małe szanse są żebym dotrwała do 38 tyg, raczej będę cięta 36/37 tydz dla bezpieczeństwa.Wierzę ze wszystko będzie ok.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Jak goliła położna to do zera, ale przed drugą cesarką też do zera się goliłam.Mimo wszystko potem w tym szpitalu łatwiejsza jest higiena jak nie ma tych włosków.
Jakoś mi słabo jak myślę o tym wszystkim - niby nic, niby 3 raz.....najbardziej to nie lubię tego znieczulenia, to czekanie potem aż wróci czucie w nogach. I ta rana co ciągnie niemiłosiernie a trzeba wstawać , chodzić bo potem jest jeszcze gorzej jak tak się tylko leży.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Byłam wczoraj w Magnolii bo sandały mi się rozwaliły teraz przed samym wyjazdem ....uhhhh, ale przy okazji zawiaiło mnie do H&M i tam są takie koszulki, nie ciażowe, ale są super na nasze brzuchy bo są długie i fajnie wyglądają na brzuszku. Na cienkich ramiączkach, więc teraz same można nosić a potem w zimie pod coś. Kosztują 19.90 i są różne kolorki.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Hej babeczki:)
Nie zaglądałam za dużo w tym tygodniu do Was, zajęta praniem, szykowaniem i przemyśleniem co tu zabrać na nasze wakacje - i jak to spakować żebyśmy się zmieścili razem z psem. Dwa tygodnie to jednak kawał czasu, a do końca nie wiem czego możemy się spodziewać pogodowo w tej Danii. W tym czasie jeszcze usiałam zapewnić moim chłopcom jakieś zajęcie i rozrywki żeby nie siedzieć w domu cały dzień. A mężor ten tydzień w pracy przed urlopem to urwanie głowy o 20 wracał:( Więc cały dzień sami.
Dzisiaj jeszcze odkurzanie auta i załatwianie ostatnich zakupów i jutro w drogę.
Dziewczyny z Wrocka padało u Was wczoraj. Na Pilczycach i Kozanowie sie błyskało masakrycznie ale nie spadła ani kropla deszczu, ale może gdzieś popadało....

Co do depilacji ja w pierwszej ciąży była golona w szpitalu i powiedziałam nigdy więcej:( Przed drugim porodem ogoliłam się sama z lusterkiem, spoko da radę.Te panie na izbie są zazwyczaj dosyć koszmarne:(:(

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Ja też wycieków nie mam żadnych.
Co do włosów i paznokci - włosy trochę lepsze jakby gęściejsze ale paznokcie są super. Rosna, nie lamią się, błyszczą.
Nie chce Was martwic ale wypadanie włosów chyba nikogo nie omija bo to spadek hormonów a mi się też wydaje ze karmienie. Ale to dopiero 3-5 miesięcy po ciąży nie tak od razu.Mi leciały tak ze myślałam ze łysa zostanę. Były wszędzie. Ale równocześnie też rosną nowe.

Załatwiałam w mieście rożne sprawy z moimi chłopakami razem, wróciliśmy mega zmęczeni tym gorącem. Najgorsze że w mieszkaniu duchota i gorąc też. Jakoś trzeba przeżyć.

Robię dziś zupę śliwkową na zimno bo tylko to będę w stanie zjeść a dzieci lubią.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Hej Dziewczynki
Jak tam sie czujecie?
Moja kruszyna od 2 -3 dni daje znać o sobie bardziej dosadnie:) wreszcie.
Wczoraj byliśmy w Karkonoszach, nie wiem kiedy zrobiliśmy 8 km (mój mąż ma zegarek do biegania co mierzy dystans, stad wiem) ale spoko dałam radę. W sumie gorzej mi się w dół schodziło niż wchodziło. A pogoda wczoraj była super na łażenie, lekkie chmurki, wiaterek i nie było tego piekielnego skwaru.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Witam wszystkie Mamusie - od wtorku byłam na wsi u rodziny mojej teściowej z moimi dzieciakami a tu dziś patrzę 20 stron....nie źle nasz wąteczek się rozwija.

Wróciłam do wrocławskiego piekiełka - tu to naprawdę nie ma czym oddychać, tam na wsi przynajmniej jest przewiew, przestrzeń choć też upalnie. Chłopcy zachwyceni - małe prosiaki, cielaki, żniwa, można było na słomie w stodole poskakać.....cieszę się że moje dzieciaki mogą pobyć na takiej prawdziwej wsi.
Ja niestety wyjechałam z bólem gardła i miałam straszny katar tam, ale juz powoli się ma ku końcowi a mało tego jeszcze miałam mega niestrawność po ciężkim jedzeniu - byliśmy na obiedzie u rodziny teściowej, wszystko panierowane, tłuste , jarzyny nawet. I zaszkodziło.Caly następny dzień przeleżałam, miałam boldaloin (Roksi dzieki Tobie go w ogóle kupiłam na zaparcia ale bardzo pomógł przy niestrawności !!!!) i raz wzięłam no spe bo miałam strasznie spięte jelita. Skontaktowałam się z moją lekarką ale mnie uspokoiła ze mogę tylko pic nawet dwa dni, nic dziecku nie grozi. Ale w sumie tylko jeden dzień się tak męczyłam.
Najgorsze, że nie wiele co się ruszałam na tej wsi, no bo gorąc straszny, na spacer w sumie nie bardzo jest gdzie iść bo pali słońce, leżakowałam i czytałam, dzieci się bawiły.......od jutra wracam do moich spacerów no i do jogi.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Też miałam okres z koszmarami, ale teraz jest spokojnie, śpię jak dziecko:)

Hunny Bunny fakt że zawsze miała jakąś łatwość w opiece nad maluchami. Może dlatego jestem fizjoterapeutą dziecięcym i uwielbiam pracować z niemowlaczkami - szczególnie z tymi do pół roku. Moim zdaniem bardzo dużo lęków u Mamuś które mają pierwsze dziecko wynika z tego ze jeszcze na etapie szpitala jest zbyt mało pomocy. Powinni być fizjoterapeucie którzy pokarzą jak najlepiej dla Mamy i dziecka podnosić, przenosić, przewijać, jak włożyć te cholerne ubranka przez głowę (bo to na początku też jest stres), wykąpać......bo szkoła rodzenia to tylko ćwiczenia na lalkach a z żywym organizmem który ma głowę tak wiotka jakby miała zaraz odpaść, bywa ciężko na początku.
Ale jeśli mogę Ci coś doradzić to przede wszystkim nie bać się swojego szkraba, opiekując się nim normalnie, intuicyjnie żadnej krzywdy mu nie zrobisz. Dzieci sa bardzo elastyczne a poza tym maja wielkie zrozumienie dla naszych na początku nieporadnych działań. Tylko trzeba się opiekować a nie oddawać ze strachu opiekę Mamie, Teściowej czy Cioci.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

HunnyBunny
niezapominajka podoba mi sie idea kapieli z malenstwem mam tylko jedno pytanie,jak wam sie to udawalo zgrac w czasie? Bo wiem,ze dziecko potrzebuje stalej pory na kapiel i spanie,a ja np o 20stej napewno nie jestem w stanie sie kapac,bo maz wraca dosc pozno z pracy i o 20stej dopiero robie obiad.

Wiesz co jeśli męża nie było radziłam sobie sama, albo myłam tylko dupcie pod kranem - tak naprawdę dziecku niepotrzebna jest codzienna wielka kąpiel. Ale mój mąż zazwyczaj na szczęście koło 18 wracał więc takich sytuacji nie było bardzo wiele, szczególnie przez pierwsze 2-3 miesiące.
Co do radzenia sobie to miałam leżaczek koło wanny , wstawałam , zawijałam malucha w ręcznik, szybko sie wycierałam, i zawinie ta w ręczniku ubierałam malca. Potem sama wkładałam szlafrok, karmienie i jak odkładałam malucha to robiłam do końca porządek ze sobą. Nie należę do Mama które karmią dziecko przez 2 godziny tylko u nas 30 min to był maks wiszenia na cycku, więc te pół godziny po kąpieli bez kremu i balsamu dało się przeżyć:)

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

ignesse
Chodziło mi o http://maltex.com.pl/pl/product/6104-fotelik-do-kapieli/ można go wstawić do wanienki lub wanny dużej i jest bardziej uniwersalne bo dziecko tak szybko nie wyrasta.
Po prostu ta wanienka wydała mi się bardzo malutka.

Z tego siedziska i tak musisz dziecko podnieść żeby umyć tył ciała i dupcie porządnie. Jeśli macie wannę w domu ja w ogóle bym poza wanienką albo wiaderkiem w nic nie inwestowała, i jak najszybciej zaczęła się myc z maluchem w dużej wannie - jak pisałam my od 4 tygodnia już tak robiliśmy. Gorzej jak jest tylko prysznic - nie mam więc się nie wypowiadam na temat mycia z maleństwem pod prysznicem. Moim zdaniem lepiej kasę wydaną na takie akcesoria dorzucić na fajny wózek czy coś innego.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Annmm
Diania ok. Ladniej nawet brzmi po polsku niz ang dajen... Bardzo podoba mi sie Niezapominajki Jeremi, a po ang. to juz szal dzeremi (z z kropka, nie moge wstawic)) :D jak tak dalej pojdzie dziewczyny z tymi naszymi emeryturami, to nasze dzieci tym bardziej beda skazane na emigracje.

:)

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Roksi
Niezapominajka - ty suczkę musisz kupic :D wspolczuje ci :D
Ja jestem zla właśnie. Normalnie.... :/ mój m. Mial prace wypowiedzieć teraz ,bo do 10.09 mamy mieszkanie. A on ze nie wypowie i będzie pracowal tu do konca listopada. No kur....a mac! Trzeba wyprawke kompletować ,szkole rodzenia zrobić,a ja nawet nie wiem gdzie będę mieszkać. To są kpiny jakies!!! Sie wkur...ie i sama sobie wynajmę kawalerkę i niech spada na drzewo:/

Roksi nie jest aż tak źle, ciesze się póki są mali, potem pewnie będzie ciężej.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Roksi
Hah powiem wam lepiej :D
Mój m. Powiedzial,ze chce troje dzieci - bardzo by chłopca chcial (ale to za 3-4lata) no i mówi,ze dwa razy jeszcze będzie próbował i jak będą 3 dziewczyny to kupi sobie psa :D hahaha

Tez mamy psa - tez faceta, wiec licząc ich wszystkich razem- maz, dwoch synow, pies i brzuszek to 5 facetów i ja jedna :)

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Hej dziewczyny

Ja od dziś na urlopie. I na początek dobrego urlopu wpłatomat w sobotę wciągnął mi 2500zł i do dziś kasy na koncie nie ma. Już złożyłam reklamację ale jestem w stresie bo to kasa na opłaty a nie przyjemności, a terminy jak zwykle są bezwzględne. Podobno 7 dni, na rozpatrzenie takiej reklamacji z wpłatomatu.

Co do charakterów dzieci to moje chłopaki są kompletnie inne. Ci sami rodzice, ten sam dom, ten sam sposób wychowania, podejścia etc - a dzieci jak z dwóch innych światów. Wizulanie....podobni ale mam wrażenie ze coraz mniej. Starszy to mój klon a młodszy coraz bardziej do Taty podobny.
Więc pytam siebie samą jaki będzie ten trzeci????

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Mój chłopaczek chyba jest leniuszkiem. Coś dziś jakiś niepokój się pojawił w mojej głowie bo nie czułam go od wczoraj. Rano nic. Dopiero jak po śniadanku się położyłam i popukałam lekko w brzuszek dostałam 4 kopniaczki. Pewnie czasem nie zwracam w ciągu dnia uwagi na ruchy ale raczej regularne jeszcze nie są.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Witam weekendowo:)

Ale piszecie szybko.
My zaraz jedziemy odebrać kołyskę dla Jeremiego:) Wyhaczyłam na OLX bardzo fajną drewniana, białą , na kółkach z materacykiem w komplecie - za 100zł:)
A babeczka z Obornik śl. wiec blisko a dziś jeszcze jest we Wrocku więc w ogóle super.

Co do Julek - mam Julkę w rodzinie - straszna diablica:) A inne Julcie ,które znam też nie złe ziółka. Słodkie ale charakterne.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Roksi
Vitaminer ok 30zl lub femibion ok 60zl. Takie znam:)
Niezapominajka-ja inne herbaty pije na trawienie akurat ale faktycznie czytam,ze normosan mocny. A co do tabsow baldoina czy jakos tak to w ciąży tez niewskazane chyba ze lekarz pozwoli. A kurde nic juz nie wolno.

No właśnie ale jednak lekarz Ci zalecił to wszystko?
Mi się wydaje ze boldalion jest jednak delikatny na pewno delikatniejszy niż te herbatki normosan. Poza tym można mniej brać nie 3 a 2 tabletki - rano i wieczorem. To chodzi pewnie o to żeby nie wywołać gwałtownych skurczy jelit, z drugiej strony jak - sorry za dosłowność - wyciskasz z siebie z trudem cokolwiek to też dobre to nie jest dla ciąży.
Badź tu mądry:(
Ja mam szyjkę na razie naszczeście długą i zamkniętą i mimo zaparć nic złego sie nie dzieję od tej strony. Tylko to na mnie fatalnie wpływa - zaraz boli głowa, jestem ociężała i zmęczona.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Roksi
Hej:) nie pamiętam czy pisałam ostatnio czy nie,takze teraz to zrobie:p
Bylam wczoraj na polowkowym:) Laura ma ok 391g-chyba sporo wg mnie :D lozysko mam przodujące ale wszystko jest bdb.:) ja sama przytylam nieco, teraz 52.2kg. Zawsze cos:)
Wizyta u gastrologa ok,potwierdził ze menthil parafinol jest supe q ciąży na zaparcia:) polecił też inny syrop,herbatkę i tabletki ziolowe:) takze te tabletexzki jeszcze kupiłam a tak to luzik wszystko:)

Roski ten menthil parafinol to jest co...? U mnie znowu gorzej z zaparciami a już było tak dobrze:(

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Hej Dziewczynki !!!
Miłego Dnia:)

Ja ostatnie dwa dni w pracy i od poniedziałku urlop aż do 3 września:):):)

Brzuszek mi wyskoczył w tym tygodniu ewidentnie, ludzie zaczynają zauważać - a to Pani na naszym osiedlowym straganie pyta, a to znajomi przypadkiem spotkani......a ja też czuję szczególnie na jodze że gorzej mi oddychać w niektórych pozycjach i że zakres skłonów się zmniejsza bo brzuszek się uciska. Sądzę że po wakacjach w sierpniu wrócę z piłeczką:)

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Sylwia 84
To ze w wiaderku jest ciasno to o to chodzi, dziecko jest w pozycji embrionalnej i czuje się jak w łonie matki.
Znajoma używała tego i nigdy w życiu nie widziałam tak blogiego wyrazu twarzy u dziecka jak w momencie kiedy go wkladala do tego wiaderka.

Miała, używałam, ale nie od noworodka tylko tak od 4 miesiąca. Super nam sie sprawdziło.Natomiast ponieważ nienawidzę wanienki bo zajmuje cholernie dużo miejsca co w naszej łazience ma znaczenie więc od 3-4 tygodnia brałam dzieci do wanny se sobą (albo maż) kładłam na swoich kolanach i tak myłam, mąż zabierał do wycierania, ja w tym czasie wychodziłam i dostawałam malucha gotowego do karmienia:)

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

HunnyBunny
cytrynowka rodzice tego dziecka jedza normalnie,tzn mama jest okresowo na wiecznych dietach(po czym przechodzi efekt jojo). Z mezem stwierdzilismy,ze to dziecko jest "zasilane cukrem". Poza tym w jego calym "menu" jest chyba z 10 produktow. Nie jada zadnych owocow,zadnych warzyw,nawet fast foodow,ktore dzieci uwielbiaja,jak pizza,frytki,chipsy. Jego jadlospis to ciastka,czekolada,nuggetsy,parowki i sok,kazdego dnia. Ja ogolnie nie zdolalam wyjsc z podziwu nad tym jak zmanipulowani sa rodzice. Jesli on powie "nie" to nie znaja sily by go przekonac. Do tego ten wstyd kiedy ida gdziekolwiek i pojawia sie posilek,patrza w przerazeniu jak on sie zachowa,bo nie sprobuje niczego i po prosty odchodzi od stolu. Tak samo jak gdy ja gotowalam obiady to krzyczal,zeby mu zamknac drzwi do pokoju,bo jego zdaniem kazde jedzenie smierdzi. Moglabym napisac jakis biuletyn o tym jakim rodzicem nie chcemy zostac;) Choc tak szczerze takich przypadkow jest wiecej,bo pracowalam ponad 6 lat w przedszkolu w Anglii i np mialam dzieci,ktore nie jadly nic przez 9h dziennie(wymiotowaly przy kazdej probie karmienia) lub np takie ktore dzien w dzien ptzychodzily z wlasna "zupka chinska" w torbie. Mialam tez chlopca,ktoremu mama sama wymyslala fobie zywieniowe i straszyla go,ze jesli nie bedzie jadl to ja mu bede musiala wkladac sonde przez nos do zoladka i go tak karmic. Wyobrazcie sobie co mialam ochote jej zrobic kiedy odkrylam,ze mowi takie rzeczy..

KOSZMAR:(:(

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Annmm
Hunnybunny- ja mam 38 lat i jest tu jeszcze trzy mamy 35plus, takze nie jestes najstarsza. Wlasnie dziewczyny, co do smokow. Bedac w Stanach zauwazylam, przynajmniej tak bylo w rodzinach zydowskich, ze dzieciom od narodzenia nie dawali smoczkow. Pozniej majac mojego pierwszego przeczytalam, ze smoki wplywaja na wady zgryzu i prochnice zebow. Wiec mojego tez wychowalam bez smoka. Fakt jest taki, ze ma zgryz w porzadku i jak na razie do 9 roku zycia zero prochnicy. Bylismy tylko na lakowaniu i zdjeciu kamienia/osadu. Nie wiem ile w tym faktu ile mitu, ale ja sprobuje i drugiego wychowac bez smoka.

Hm, ja nie mam takich obserwacji, obaj moi chłopcy ssali smoki do 2 lat i jeden mial mleczaki dziurawe jak sitko ( na razie stałe rosnąl ok) a Franio ma 5,5 lat i ani jednej dziury . Ja myślę że smok to mały problem w porównaniu do słodyczy a szczególnie słodkich soków, tych niby bezcukrowch herbatek etc. Poza tym moim zdaniem albo się ma zeby mocne albo nie - ja mam hopla na punkcie dbania o zeby a sypia mi się jeden po drugim a mój mąż dba standardowo- mycie 2 razy dziennie ma 38 lat i dwie dziury do tej pory .... myślę że smok nie wielki ma wpływ a lepiej dać smoka niż żeby maluch wisiał na cycku 24 godz bo ma silny odruch ssania i ryczy.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

daria321
Ausia91: ja mam problemy ze skurczami i to okropne, ostatnio w nocy złapalo mnie łącznie aż 8, a rano niesamowity ból w nogach :( zażywam magnez ale zdarza się że i tak i tak czasami ten skurcz się pojawi. Podobno to skurcze są wzmożone w ciąży ponieważ jest słabszy, wolniejszy przepływ krwi w organizmie. Powodem może być też zbyt długie siedzenie np, ja mam pracę siedzącą przed komputerem, jest to katorga! Ale pracuje jeszcze tylko 4 dni :) potem urlopik, a po urlopie do pracy już nie wracam :) będę mogła wreszcie odpoczywać i spac ile wlezie:d ponadto zamierzamy już zacząć kompletowac wyprawkę dla malego. Dziewczyny ja trochę z innej beczki mam też pytanie. Chodzę do ginekologa na NFZ. Od września musimy się przeprowadzić do innego miasta i w zwiazku z tym chciałabym się przepisać do innego. Czy orientujecie się czy w ogóle jest taka możliwość żeby zmienić lekarza prowadzącego na nfz? Coś mi się kiedyś obilo o uszy ze mozna tylko raz w roku przepisać się do przychodni. Z prywatnymi ginekologami wygląda to chyba inaczej, ale nie wiem właśnie jak z tymi na nfz. No jeśli oczywiście nie będę mogla, zacznę chodzić prywatnie. Hmm? Może któraś coś wie ?

Daria połóż się codziennie najlepiej po południu albo wieczorem z nogami opartymi o ścianę , ułożonymi do góry. Pupa w miarę możliwości przy ścianie - czasem jest trudno jak słabo rozciągnięty jest tył ciała, więc nic na siłę. Można też położyć się przy krześle i oprzeć zgięte nogi pod kątem prostym w kolanach i biodrach.
Wszystkie powinnyśmy tak poleżeć, szczególnie przy tych upałach.

Niezapominajkaa

Re: Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

ignesse
Ok, rozumiem, że teraz latem jest od groma warzyw i owoców, a zimą? Po za tym żeby nie jeść sztucznych witamin, to byś musiała sama wszystko hodować i to w takiej ziemi, która byłaby twoja od pokoleń :) żyjemy w takich czasach, że wit, konserwanty, polepszacze i spulchniacze etc. są wszędzie

Tak ja tego nie neguję. Mocno zastanawia mnie tylko działanie tych też SZTUCZNYCH witamin.