Nelson

Kobieta, 35 lat, L

Ostatnie posty użytkownika
Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Viosna - super wyglądasz, jak zwykle zadbana i pieknie wystylizowana :D

Wojtus oczywiście też boski! i jaki przystojny!!!!!!!!

Słonko - ja ci wierzę, że przy dwóch odchowanych dzieciach można miec więcej czasu dla siebie, bo dzieci sie same ze sobą zabawią, a tak to tylko się pałęta pod nogami i smęci że sie nudzi ;)

Ja wciąż w dwupaku. W czwartek do gina idę, mam nadzieję, że to już bedzie moja ostatnia wizyta.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Szym wczoraj tez ńie spał w ciagu dnia!

A w nocy śpi już ładnie, antybiotyk szybko zadziałał.

Ale wczoraj straciłam już do ńiego cierpliwość i krzyknelam na niego chyba z 3 razy na raz.

Bo zaczynam tracić cierpliwość do teo ze popołudniami jestem sama, i boje sie jak ogarne temat z dwójka.

I krzyż mńie zaczyna ole, i torbę spakowalam i wszystko w domu gotowe i stres mńie dopada.

I imienia nie mamy!

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

a ja wczoraj bym chate spaliła, bo zostawiłam sos w patelni na włączonej kuchence, na szczęście na małej mocy, ale jednak - sos się spalił na wiór, nie wiem myslałam że taka elektryczna kuchenka to się jakos wyłącza sama po przegrzaniu. Ja wrociłam do domu po 3 h i było już w domu śmierdząco i szaro :? to znak że serio weszłam w osattni etap ciązy i jestem mega zakrecona i jeszcze meza nie ma, tu remont, wszytsko na mojej głowie, dzieki bogu za nianie :D

a nad jezioro jade z szymonem bo ta kolezanka jedzie tez ze swoim synkiem ciut starszym od naszego.

Mami fajny pokoj, ale denerwujesz mnie z tym sapniem do 13! ja to bym juz pewnie karetke pogotowia wzywała ;)

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Viosna dobrze ze sie odezwalas bo już sie martwilam ze serio cię jakaś depresja dopadła.

Tak wiecie gniazda sie zaczęło, od jutra piore Ciuszkow, wczoraj kupiłam wózek, w środę pan zaczyna mały remont :) 21 jadę nad jezioro z koleżanka i chce zeby do tego czasu wszystko było gotowe tak na wszelki wypadek.

Imienia dalej nie mamy, mąż nie ma czasu myśleć, ja dalej obstawiam Leona i Ignacego ostatnio tez myślałam o olafie. Nie wiem już sama.

I kupiłam pare rzeczy dla dzidziusia, przewijak turystyczny pieluchy bambusowy i otulacz z motherhood. Zobaczymy czy sie sprawdzi. A i ostatnio na zakupach pieluchy już kupiłam. Te małe. W końcu dla Szyma już nie kupuje to kompletne znów od najmniejszego rozmiaru.

A kg mam na plusie 8 czyli mniej niż z Szymem i to duzo. Zreszta nikt nie wierzy ze za miesiąc rodze :)

Ale teraz zaczynałem od 60, bo po ciąży duzo schudlam, w najlepszym okresie do 58, a z Szymem zaczynałam od 64 a to jest różnica.

Pozdrawiam

Mogłabym jeszcze ponarzekac na męża i samotny tydzień, ale znów sie porycze a już mi sie nie chce :/

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Hej,

Viosna- power ci wróci. Ja dziś wyszorowalam fugi w łazience, codziennie cos sprzątam, ukladam i nawet obrazki wieszam.

Tylko na chwasty w ogródku patrzeć nie mogę ;)

Brat Szyma waży 1900 i ma sie dobrze. Zostało nam razem 6 tyg i mam nadzieje ze nie przedłuży sobie termińu w moim brzućhu. W czerwcu przytylam tylko kg, więc spoko po majowych +3kg :D
Szym przeziebiońy, gluty ma po pas, ale po za tym luz. Ale ewidentne mu zaczynaja sie 5 zeby wrzynac. Bo silni sie, pcha paluchy do buzi...i marudzi.

Jeśli chodzi o zabawy to ja dopiero jestem wyrodna bo ma siedzę na ławce i każe sie Szymowi samemu bawić z dziećmi ;)

I sam już buduje z lego. Super sobie tez radzi na motorze takim co dostał na roczek.

Slonko, oddaj dzieci babci, popros o porzeczki a sama idź spać! Odpocznij.

Co tam u was dziewczyńy?

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Ha! Szym od poniedziałku śpi w lozeczku bez boku jednego i to jest takie jakby już dorosłe łóżko. Bardzo sie cieszy.

Odpieluchowańie u nas bdb. Nawet dziś w nocy wolał siku. W aucie tez trzeba ie zatrzymywać na postój :) czasem za późno zawola na siku i trochę popusci, ale spoko.

Za to odsmoczkowanie nam póki co totalnie ńie wyszło.

No i zaczął powtarzać bardzo duzo słów.

Slonko masz już pessar, a jak z porodem? Jakie imię dla dziewczynki?

Renata pisz o i jak i jak lekarz kazał leżeć o lez.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

A o rady pytasz? Nie znam sie, bo my nocnik już schowalismy na strych, bo on kupę tylko na wc robił już od dawna. Tylko sikac w pieluche. Jak Maciek nie chce ńocńika to kUp moze nakładke na kibel. Szym często ze mną chodził i mu wtedy gadalam co robię, widział ze to jest standardowa czynność. Jest tez książka mam gdzieś jej streszczenie poszukać i ci wyślemy ba maila.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Renata, wiem co czujesz. Ale to kwestia czasu i sie pogodzisz z tym. A moze sie jeszcze okazać ze ten dzyndzel to pępowinę ;)

U nas ok, Szym szaleje, znów ma jakaś alergie i oczy opuchńiete, byliśmy na szczepieniu, i rozpoczęliśmy odpieluchowanie. Za to odsmoczkowanie nam nie idzie:/

A młody w brzuchu szaleje, cały brzuch mi sie rusza, czuje sie dobrze i mam dużo energii ale sie dowiedziałam ze mojego męża prawie nie bedzie w domu do połowy lipca i mam dola.

Viosna, trzymam kciuki za konferencje. Daj czadu !

Madzialska co to za good news???

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

w końcu lato!!!!!!!! :D

hej, my na szczepienie idziemy we wtorek na pneumo tylko, bo tylko to nam zostało.

Byłam z nim wczoraj na basenie - masakra co ten chłopak tam wyprawiał!!!!!!! normalnie prawie pływał sam z pływaczkami! ze zjeżdzalni zjeżdzał sam i nawet jak zanurkował to się śmiał!
Tylko z usypianiem mamy mały problem, ale mam nadzieję że to toylko taki chwilowy okres.

Właśnie Madzialska - oscilococilum, u mnie zawsze działa!

Słonko - może masz tak jak ja z tym wrażeniem skracania szyjki! Mi dr powiedział że to spojenie łonowe się już szybciej rozchodzi niż w pierwszej ciązy, a jak u ciebie trzecia ... ;)
A u nas też są darmowe te zajęcia, to oni ci proponują szkołę rodzenia tylko prowadzoną przez pielękgniare środowiskową.

muszę ziemniaki do botwkinki ugotować.

A tak w ogóle Madzialska i Viosna i Renata wiecie jaka płeć?

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Madzialska jest taki syrop dla kobiet w ciązy Prenalen się zwie - mi pomógł. On jakiś naturalny jest. Tantum verde na gardło, polecam wit c 1000 (do picia).

Ja mimo że w domu siedzę jakoś nie ogarniam.
dwa dni netu nie miałam i wziełam sie za porządki i teraz utknęłam w biurowym pokoju - masakra jacy mi jesteśmy niezorganizowani!

Wiecie ze ja za 2 m rodze? to jakaś masakra jak ten czas szybko leci. A jeszcze remont sobie w domu wymysliłam ;) już nawet sama jedną ścianę pomalowałam. Czekam na wypłate i pomaluje sypialnie.

Dzisiaj mi się śniło że rodzę, ale położna się nie przsejeła że to o 2m za wczesnie (bo myslała ze to poród w terminie) i kazała mi w domu rodzic, ja sie klociłam zeby wezwała kareteke chociaż dla dziecka, bo za mały jest zeby przezyć, a normalnie jego głowe czułam w kroczu|!!!!! straszny sen.

Do tego mam takie skurcze w nocy ze az mi nogi wykreca!

czy wy w pierwszej ciazy tez tak czesto sie zamartwiałyście o ciąze i swoje dzieci? przeciez w drugiej powinniscie zachować (wzglednie) wiekszy spokój! wiecie co was czeka, jestescie zdrowe, na usg nie wychodzi nic podejrzanego... naprawde nie zamartwiajcie sie dziewczyny na zapas, tylko cieszcie z ostatnich chwil razem z waszymi jedynakami!

Szym jest zajebisty czego pisac nie muszę ;)

wracam do porządków!

Pozdro

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

yyy, to z czego piją wasze dzieci? Viosna, Wojtek z czego do tej pory pił?
Bo Szym to już od dawna pije z normalnego kubka, w gościach prosimy o rurkę żeby nie rozlewał, a w domu z kubka. a na dworze lub wyjsciach pije wode albo krople beskidu z koreczkiem albo zywca.

Moj maż chyba ma najwiekszą wade ktora przycmiewa wszystkie inne, piwo!!!!!!!! serio już nie wyrabiam...

my jutro jedziemy nad morze do kołobrzegu wiec znów bedzie mnie mniej.

Mycha - masz fajnego męża ;)

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Hej,
Viosna nic sie nie przejmuj z facetami tak już bywa! Ja miałam podobnie z życzeniami w czwartek jak miałam imieniny;) na dzień matki nic mi tez ńie powiedział, Szym dał mi kwiatki ale to teściowej inicjatywa nie jego.

Szym tez nie mowi jakoś super, ale wola na kupę "eee" i robi na kibel ( nie pamietam czy już to pisałam, ze przeszliśmy z nocnika na nakladke na kibel) i od paru dni na suki tez wola "eee" ale w momencie sikania, nie wie ze trzeba jak z kupa wcześniej.

Na fb napisałam ze byłam u lekarza i wszystko ok.

Madzialska i Viosna to znaczy ze tu już was nie bedzie jak jesteście na tym mnz?

Ja dziś posprzatalam jedna szafek, masakra jaki ja mam rozpierdziel w domu. Jeszcze cała lista do zrobienia plus pomalować pare ścian, bo mi sie znudziło już.

My na ostatnie pneumokiki idziemy w dniu moich urodzin w czerwcu. Ale tego drugiego dziecka już szczepień tyle nie będę tylko podstawowe pluis rotawirus.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

hej, wróciłam.

:D

Było ok, ale trochę chłodno.

Nie mam na nic siły po powrocie i brzuch mnie boli, do gina dopiero w pt. Co do ruchów dziecka, to uwierzcie mi już sama nie wiem czy to jest miłe uczucie ;)

Madzialska - super że wszytsko u ciebie gra i przestań się już w końcu stresować, potem będziesz miała nerwowe dziecko! na co ci to? spokój, spokój i dobra muzyka! :D

Viosna - też jestem uzalezniona od syna swego, ale coraz częsciej zastanawiam się czy go na weekend nie oddać :D

zaczynamy chyba bunt jakiś bo wszytsko jest na NIEEEEEEEE ;)

Słonko - zdróka dla chłopaków i oby szybko ospa przeszła u obu. I żeby z mężem się ułozyło!

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Hej, ja już lepiej. Ale łóżko robi mi dobrze;)

Słonko, wiesz znane są take przypadki ze sie dr myli pępowinę z penisem. ;)

Madzialska mi tez sie chciało spać w pierwszym tym. Ale jakoś przetrwalam. Tlko ty masz gorzej, bo Szym śpi cała noc tylko wcześnie wstaje.

Viosna- Szym ma jedna drzemie w ciagu dnia zazwyczaj koło 12 śpi max do 2 h ale teraz jak sie dużo dzieje na dworze to chodzi czasem ciut pózniej koło 13, raz sie zdarzyło o 14 ale wtedy za późno wstał i wieczorem nie chciał spać. I on coprawda ma katar i jest przeziebiony ale jak sie rano wybiegła na dworze to śpi nawet 2,5 h.

Renata- jak u ciebie! ..?

My w nd lecimy na urlop, już sie nie mogę doczekać!

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

hej,
ja dzis w pracy. i dobrze bo Szym jakis nieswój dziś i rano już mnie zdenerwował płakał jak nigdy chyba z 5 razy! Maż oczywiście w pracy na trzydniowym dyżurze. Także chociaz do 14 mam spokój ;)

Do tego pogoda taka denerwująca i dołująca, że juz naprawde jestem zła. I dziwi mnie też trochę jak ogormny ma ona wpływ na moje samopoczucie! nie umiem się cieszyć bez słońca!

Viosna - no krewetka pierwsza klasa! Na pocieszenie, ja tam siusiaka nie widze ;)

Madzialska - widzę że ty też masz dużo badań zaleconych! Ja serio tyle nie miałam w tej ciazy - toxo dopiero teraz będę robić, a hbs to robi mi wymaz jakiś miesiac przed porodem.

A wiecie, ze wydzwaniają za nami, bo Szym powinien iśc na pneumokoki na szczepienie. Ale cholera kasy nie mam! ten miesiac jest serio fatalny! do tego Szym ma katar i za tydzień wyjeżdzamy - więc go teraz przed wyjazdem napewno nie zaszczepie. Dopiero po powrocie.

Dołam mam dziś, do tego narzarłam się jak świnia na sniadanie;)

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

hej, jestem

Ale dziś musze wyjsc z pracy szybciej, bo mam powtórke tego usg genetycznego. A musze skończyć pare rzeczy dziś także czasu mało tym bardziej, ze zbliża się dzień mojego odejścia na L4. Popołudnia spędzam na dworze.

Madzia - nie przejmuj się że się nie cieszysz, tez tak miałam dopiero teraz mam jakieś czasem przebłyski radości ale mam dużo watpliwości jak to wszystko ogarnę, czy sie chłopaki polubią. Wiem powtarzam się, ale to Szym jest ten naj, naj, naj! i poki co to na nim się skupiam.

co do nocnikowania Mąż wczoraj kąpał Szyma. Nagle mnie woła - Iwona, nie uwierzysz!!!!! sciągnałem mu pieluchę a on usiadł na nocnik i zrobił siku - sam! nic mu nie mówiłem! Boże jaki on madry!!! - zatkało mnie - nie zdusiłam jego radości, że Szymon tak już robi od jakis dwóch tygodni, że przed wanną sam siada na nocnik i sika ;) może jednak powinnam? ;)

I zdarza się że rano ma suchą pieluchę i sika dopiero na nocnik :D ale za to jak wyjdzie po obiedzie na dwór to do kąpieli nie ma czasu na zmianę pieluchy i wtedy jest potop w pampersie ;)
I po nocnik jak sie pytam czy chce kupe to często sam biegnie :D

Fajnie, ze wasze weekendy udane, ja zmarzłam w sobote bo impreza ogordowa a w Pozn zimno było.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

ale z imieniem to nic nie wiadomo jeszcze, Tymek raczej nie, bo Szymon i Tymon mi nie leży ;)

tak więc decyzji nie ma!

Właśnie ma-mmi - osatnio sobi emyślałam że u was to chyba imię Lars popularne jest, ale nie pasuje do Isaaca :D

My jutro na chrzest jedziemy, ale postanowilismy ze wracamyw sobote wieczorem zeby w nd byc w domu od rana i odpoczać.

Viosna - ja się albo robię stara albo zgryźliwą tetryczką, ale nie wyobrażam sobie teraz żeby nasi znajomi u nas spali! no way! :D

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Madzialska - grunt że już wiesz na czym stoisz :D

na zwolnieniu będziesz miała czas urzadzic pokój na Maćka :D

Dłuuuugi ten tydzień strasznie!!!!!! ciągnie się jak flaki z olejem. Dodatkowo myśłałam że dziś mam usg to "poprawkowe" ale jednak dopiero w pon. :/

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Viosna - No jak nie miałaś to juz mnie nie dziwi ze robiłaś, bo ja to wszytsko miałam w pierwszej ciązy, znaczy w trzeciej z Szymonem.
Ale przeciwciał w tej nie robiłam.
A teraz mi się przypomniało, ze koleżanka chodziła do gina prywatnie i jak miała skierowanie na badania do szła do ogólnego zeby jej wypisał to samo skierowanie ale na nfz.

Cycki mnie bolą, w satnik mi sie nie mieszczą ;) a wiecie, że jakoś sobie ubzdurałam ze ja już jestem 29 tydzień, ale dziś sprawdziłam w ksiązeczce ciązy i dopiero 24! :D

Czyli te spodnie wszytskie szyją takie za długie ;)

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

ok teraz rozumiem już.
Czyli boisz się, że jak ci cofną zwolnienie to będziesz musiała pracowac na długi weekend (a pewnie na złość ci mogą to zrobić).

A jeszcze tylko mi powiedz, bo w sumie jak ci cofną wypowiedzenie to teoretycznie, bez zwolnienia, bedziesz musiała normalnie pracowac jak do tej pory, do poznych godzin wieczornych? czy to tez reguluje prawo ze kobiety w ciązy nie moga po nocach pracować? Bo jak miałabyś po nocy pracować to w sumie bym poszłam na zwolnienie od razu.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Idż do lekarza jak najszybciej, czyli w pon chyba masz wizyte, tak? wez zaswiadczenie. I bądź do końca fer i zapytaj dyrektorki czy bedą coś zmieniać w grafiku, bo jak tak to idziesz na zwolnienie.
W ogóle ja bym na twoim miejscu poszła na zwolnienie, pier***l ich ;)
tylko załatw jaknajszybciej to zaświadczenie.

Mnie tez wczoraj w pracy w kadrach zdenerwowali ale to dłuższy wykłąd i już mi sie nie chce gadac o tym.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Madzia - ja wierzę, że z pracą się uda. i przynjamniej do końca ciąży będziesz bezpieczna. Daj znać jak się czegoś dowiesz.
I jeśłi chcesz córkę - to trzymam kciuki!!!! :D
Co do szaleństwa posaidania dwójki dzieci blisko siebie - ja jestem po weekendzie z dziecmi mojej siostry (5 i 3,5 + mój Szymon) i ci powiem, cięzko było ogarnąc np. kolacje czy kąpiel (męczyłam się!) ale tak to ogólnie luz. Cały czas się bawili razem, sisotrzenica dbała o Szerszenia.
I czas leciał szybciutko, Szym mnie nie męczył zebym się z nim bawiła siedziałam na tarasie i tylko obserowwałam :D

Viosna - co do badań - miałam pytać po co robisz wszystkie raz jeszcze - ale doczytałam że zmieniłąs lekarza. Ale w sumie mogłaś mu powiedzieć, że np. różyczkę już miałas w poprzedniej ciązy. czy hiv. Tak myślę.
Ja jeszcze za żadne nie płaciłam, ale tez nie miałam żadnych dodatkowych. Dopiero po tej wizycie w pon będe miała toxo, bo ponoć dziewczyny chorują więcej teraz. A tak to moj dr. powiedział, że reszta niepotrzebna.

Ja uważam, że jak kogos stac to moze sobie rodzić w klinicie i fajnie ma, ale ja serio swój poród odbieram jakoś bardzo pozytywnie. Mam nadzieję, że i tym razem będzie dobrze.

Słonko - masz termin na urodziny Szymona ;) w razie co masz juz imię ;) bo Szymony to fajne chłopaki :p

Ma-mmi - a wy imię jakie tym razem dacie? macie już jakieś pomysły?

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Ha! Cos sie domyslalam ze sie świeci! A jak zobaczyłam na fb to zaproszenie to byłam pewna!!!

Madzia ogromne gratulacje! Cieszę sie z tobą bo wydaje mi sie ze bardzo chcialas! Napisz cos wiecej!! Jak mąż, rodzina? Dlaczego Viosna wiedziała ;)?

Fachowo!!! Tyle nas znów w ciazy, i znów ja pierwsza na odstrzał do rodzenia :)

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Najlepszego dla Wojciechów naszych :D miałam właśnie pisać, ale się same upomniałyście :D

Szym też teraz ma problem ze spodniami, bo wszytskie spornie na 86/92 sa na niego za długie!!! taki karaczan. A tych spodni dobrych ma teraz jak się okazuje mało, bo codziennie min 2 pary brudzi w tym piachu!

A plac zabaw to nie wiem jaki bo to maż w tartaku kolegi zamówił i sama się boje tego co moj G wymyslił, bo ona ma jakiś kompleks i dla niego wszytskie musi być duże, jak dla mnie za duże ;)

Madzia - czyli jutro ostatni dzień w pracy? :/ robisz jakieś pożegnianie?

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

a z nianią chodzi po wsi, czasem w wózku (ale ponoć już mowi "nie" na wozek) i oglądają zwierzątka, plewią ogródek, sieją warzywka :D, i co więcej to nie wiem.

A i czekamy na plac zabaw do ogordu, chyba w poniedziałek przywiozą!

A Viosna - Szym tez często ma dni że nie idzie z usmiechem do niani i np. wczoraj się na mnie uwiesił po poworocie jak rzadko! Ale tak ma jak tata jest w weekend i potem w pon jest trochę smutny.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

hej,
jak jestem ja z nim na dworze koło domu w naszym ogrodzie to siedzie piaskownicy i coś tam sobie grzebie, huśta się na huśtawce, na naszej dużej huśtawce ogląda bajki, zbiera kamienie do waderka, zamiata chodnik, wyrywa "chwasty" ;), czasem pojezdzi na motorze, gdy wychodzimy za ogórd, to biegnie do sąsiadki i tam się bawi albo w druga stronę do psa (jakieś 200m idziemy w dwie strony ok 30 min ;) )
Jak przyjdą jakieś dzieci to jest szaleństwo na tej małeś ślizgawce i biegi z piłką.
Uwielbia też siedzieć w popsutym aucie męża :D (zdj na fb)

A wczoraj pojechałam do miasta, oddac fotelik na rower bo nie pasuje do męża roweru :/ i tak od tego sklepu poszlismy na nogach do kosmetyczki, tam zrobiłam brwi, potem po chleb i do auta - kawał drogi jak dla niego, a potem jeszcze podjechaliśy na ulubiony plac zabaw i tam ponad h się bawił i potem do babci (500m) przeszedł na nogach i weiczorem padł :D

Ja cały tydzień sama, dziś ma ćwiczenia aktywne 9m. a w pt jedziemy do poznania na chrzest, ktory jest w sob rano! potem impra z rocznicowa rodziców bliźniąt! :D

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

hej,
Madzia - teraz będziesz miała dużo czasu na forum i spedzanie wiosny na swierzym powietrzu. Trzeba szukac pozytywów, żeby się nie zamartwiać za dużó.

Słonko - współczuje znów chorób, a może jak chciał byc tylko w pionie na rękach to ucho???

Viosna - jak dla mnie to plus ciązy że wagi ubywa zamiast przybywac ;) ja poki co cos koło 4-5 kg do przodu, ale brzuch taki jakiś nieciązowy.

i przybij piatke, moj malż ma drugą zmianę w tym tyg wiec do 22 jestem sama :D dobrze ze ciepło, to Szym na ogrodzie musze tylko jakiś gości pozapraszać żeby na się nie nudziło :D

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

ale skoro robią wspólna imprezę urodzinową to powinni się liczyc że i prezent wspólny.

Szymon z nami nie śpi. Spi w swoim łóżeczku w swoim pokoju, tylko on ma katar i kaszel zaczał go męczyć, ja spac nie mogłam i on tez i w końcu mnie zawołał (on zawsze woła, tylko po to żeby po niego iść, bo z łóeczka wychodzi sam,, ale chyba się boi po ciemku iść) także wziełam go do siebie, bo mąż ma nocki i tak spalismy razem :D

Słonko - masz racje ze swoim podjesciem. Ja ci absolutnie nie współczuję, tylko być może niepotrzebnie patrzę przez swój pryzmat, że ja bym chciała bardzo miec jeszcze kiedyś dziewczynkę.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

ha ha ha!!!
Słonko - i ty to piszesz z takim spokojem? ;) żartuje oczywiście. Ale bedziesz miała gromadkę, jak w rodzince.pl ;) moja kuzynka tez ma trzech chłopaków tylko dwójka to bliżniaki.

Jak masz podjerzenie przepukliny to chyba nie powinnas dzwigać?

renatka - tak, puszczam czasem muzykę z yt. Ale w sumie my dużó słuchamy cały czas i Szym tańczy przy każdej muzyce. Czesto słucha bajek - grajek na cd (lata ptaszek to jego ulubiona bajka - i spi z sową ;) )
koło domu wychodzimy bez wózka, wózek biore jedynie do galerii czy jak gdzies dalej jedziemy. Zresztą on już nie chce za bardzo w wózku siedzieć.
Woli rowerek, lub motor.

Ma-mmi - a ty jakie masz przeczucia, co do płci?

Viosna - ja bym kupiłą jeden prezent :) ale co to nie wiem, zlazy jakie by mieli potrzeby, a jak żadnych to dobry alkohol lub przewodnik po jakimś kraju co by ich zachęcić do wycieczki.

A dzisiaj i ja i Szym nie mogliśmy spać i tak od 2 do 4 się w łózku motaliśmy i on jest taki mój - śpi w takich pozycjach ja ja, wierci się jak ja, bawi palcami u stóp przez sen jak ja... :D i tak wstałam rano mimo że nie wyspana, to taka jakaś naładowana pozytywnie miłością do tego stwora ;D

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Hej,

Viosna - proszę napisz mi jak mam to zrobić z ta redakcją? gdzie ta prośbe napisać?
I super że serduszko bije.
Te "kochones" mnie rozbawiły. A ty masz jakąś preferowaną płeć? czy ci obojętne.

Renataka - przyznaj się zę specjalnie dołączyłaś do nasze fluidy wykorzystać ;) :D he he he Gratuluje!

Madzialska - baw się tam dobrze w rodzinnych stronach.

Słonko - dopiero 2? u nas już ma na wierzchu wszytskie zeby aż do 4, góra i dół.
A teraz Szym tez chory, katar po kolana i kaszel. Ale wczoraj był prawei 8 h na dworze i nie dało się go do domu zaciagnąc :D

Dzisiaj pani dzwoniła, ze na szczepienie mam przyjsc na pneumokoki, ale od razu przelozylam na za dwa tyg skoro ma katar (zrezta kasy nie mam, ten miesiac to jakas totalna porazka finansowa)

Pozdrawiam

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Mi się tu teraz w ogóel nie podoba, nei wiem czy przywyknę.

Madzialska - to baw się dobrze, i odpoczywaj za każdym razem gdy Maćka przejmą dziadki :D może wyjdzicie gdzies z męzem na randkę ;)

Viosna - do gina dzisiaj idziesz?

Ja byłam wczoraj, dr mnie tylko zdenerwował, młody nie dał się zbadać a ni pomierzyć. Tak jest dziwnie ułozony i wcisniety że sama jestem w szoku jak on tak może;) Za dwa tyg mam isc na powtorke, bo to niby wazne badanie jest i trzeba powtorzyc.
I juz nie ma co marzyc o dziewczynie;) jedyne co było widać to jedną noge i penisa :)

Po za tym jkaos pomału leci...cieszy mnie ze juz wiosna!

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Madzialska - pokaż ten porojekt. Ja tam jestem za neutralnymi meblami, a same zabawki i tak tworzą dekoracje.
Szym ma białe meble w pokoju, ba! szare ściany i i tak jest dziecięco i kolorowo.

U nas to nie monotonie - monotonia mi sie podobała i ja serio myślałam ze jest miedzy nami dobrze... okazało się że nie jestem a Szymonem na najwyższym miejscu jego hierarchi wartości życiowych.

Nie jest łatwo.

Trzymam kciuki za szybką nową prace! taką którą pokochasz! :D

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Viosna - nie wiem czy cie to pocieszy, ale tak beznadziejną nd za sobą - znaczy była bardzo udana, gdyby nie popoludniowa klotnia - nie to za mało powiedziane - to nie była kłótnia. Doprowadził mnie mój mąz do furii, rozdarł mi serce, złamał zaufanie, na dzień dzisiejszy go szczerze nienawidzę i nie widze jak to będzie dalej. nie wiem też czy chce żeby było jakieś "dalej". Przez niego o mało nie zrobiłam sobie krzywdy, jechałam autem z mega prędkością, Szymon siedział z tyłu i płakał!!! Nienawidzę się za to, że nie umiałam się opanowac dla dobra szymona. dla tego drugiego dziecka w brzuchu. Nienawidze męża, za to jak jego zachowanie ma wpływ, w życiu nic nigdy mnie tak nie wkurwiło. nie wyprowadziło aż w takim stopniu z równowagi.....

Nie wiem co będzie dalej....

Mdli mnie z nerwów cały dzień, nie spałam w nocy, nie mogłam wziąc urlopu na żadanie, nie moge zapalić ani się napić, nic nie mogę a chciałabym tak bardzo wyrzygać cały ten ból....

sorry, nie wiem kiedy się otrząsnę.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

no własnie, Ma-mmi - super macie z tym przedszkolem! też ym tak chciała żeby u nas takie atrakcje były, jeszcze pewnie powiedz ze za darmo to?! tylko ta nasza zakichana Polska taki wiesniacki kraj!

Viosna - odpowiadając na twoje pytania:
nie, nie odciagam napletka i nie ruszam penisa
je już tak jak my (tylko my zdrowiej niż kiedyś i bez chemi). A je rano mleko (210+ 2/3 łyzeczki kaszy) potem je drugie sniadanie (tu róznie, kanapka, danonek, banan, jakaś kaszka, jajecznica, jajko) po spaniu ok 13 je zupe. ok 15 je ze mną drugie danie. Potem długo nic lub jakis owoc, i ok 18-19 je kolacje. I tu w zalezności o któej ta kolacja, jak wczesniej koło 18 to przed spaniem ok 19.30 pije jeszcze mleko, ale jak kolacja była poniej lub duzo zjadł to mleka robimy tylko troszkę tak z przyzwyczajenia, zeby wiedział że ma iśc spac, ale czesto i tak nie wypija wiec juz planuję robić tak, żeby mlekiem popijał porpostu kolacje.

Współczuje "przyjazni" z wc. A to dopiero poczatek;) a z W tez miałaś mdłości?

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Viosna - Wojciech jest bardzo przystojny! i ma super włosy! my ścielismy loki, ale zauwazyłam właśnie że jak mu odrastaja to dalej falują, więc może nasze loki jeszcze nie są stracone;)
No i my nie mamy żadnego zdjęcia z tych świat :D a nie dwa w lesie jak bylismy na sankach;)

słonko - z tym że jajka się wchłoną to jakoś nie wierze, o takie tylkoo moje gdybanie;)

ja wczoraj sie pol dnia klocilam z małzem, dzisiaj mam wisielczy nastrój i wyglądam jak spuchnieta sowa, nawet soczewek nie ubrałam tylko w okularach jestem, bo takie oczy spuchniete mam ze nie dałam rady ich ubrać. :36_2_43:

Mam nadzieję ze dzisiaj bedzie lepszy dzień. i Dobrze, że go nie bedzie cały weekend to odpoczniemy od siebie.

pozdr

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

hej,

no udało mi się umówić na usg na 11 kwietnia. (jakoś od wczoraj mam dziwne uczucie że to może jednak dziewczynka ;) ) ale z takimi jajkami wielkimi to byłoby dosyc niespotykane ;)

Viosna - za szybko do lekarza poszłaś! ja już po pierwszej i wczesniejszych przygodach miałam nauczkę i poszłam później. Ale tak jak Słonko piszę, po tyg już coś widać. Wszystko będzie dobrze, tylko ty się teraz nie stresuj za bardzo. Jest jedno wyjscie, zeby sprawdzić wczesniej czy wszytko jest ok! - wiesz jaki? idziesz na hcg, i po 24 h znów, ale lepiej po 48 i i beta ma wzrosnac conajmniej 60 % (ale niepamietam dokładnie - jest to info gdzieś w necie). Tylko jeśli postanowiląś być optymistką i sie nie zadreczac to olej to i ciesz się ciązą już teraz!
Jelsi chodzi o spanie, to ja i wtej i w poprzedniej ciazy spałabym ciągle. Tylko w tej już trudniej z Szymonem, dlatgeo chodziłam spac zaraz jak on zasypiał czyli ok 20 byłam już w łóżku :D

Słonko - trochę szkoda tego przedszkola, wiosna już idzie - teraz juz nie pwoienien przynosić tyle chorób a potem w zaawansowanej ciązy bedzie ci jeszcze trudniej ogarnac dwóch chłopaków. Tam przynjamniej masz chwilke wzglednego spokoju jak jeden jest w przedszkolu. A zapytaj lekarza czy nie można Przemkowi podac jakiś immunoglobin na odporność? wiem że dwie dziewczyny tak robiły na innym forum. A z krwi, crp - wychodzi jakis wirus, czy bakteria? może ma jakiegos pasozyta, albo bakterie co już się uodporniła na atybiotyki... gdybam. Ja bym lekarza naciągała i kazała przepisac skierowanie na wszytskie dostepne badania!

wracam do pracy.

POzdro

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

hej,
no u nas spokój!
Ja odpoczęłam, wczoraj sami w domu siedzielismy. Szymon wybawiony z tatą.
Wsyztsko byłoby super gdyby tylko było cieplej ;)

Ma-mmi - super zdjęcie i ciązy oczywiście nie widać. A i te ruchy to jakoś szybko poczułaś. Chyba jakoś niedługo idziesz na usg nie?

O cholera miałam się umówić na usg, szlag! zapomniałam!

Słonko - współczuje stresa, ale wierzę że wsyztsko będzie dobrze.

Nelson

Re: Listopadowe bobaski!

Madzialska - i wyszło, że czytasz uważnie ;)
Mi się wydaje, że prace znajdziesz, może nie koniecznie taką o której marzysz (a wiesz co byś chciała robić?), znajomości to nie wszystko, ale musisz zacząc wierzyć w siebie.

Tak u nas półmetek już :D a dzisiaj nie śpie od 4.30 bo Szym się wyspał;) a i jego bratu zebrało się na harce w brzuchu, do tego jak otworzyłam roletę rano to chciałam sobie strzelić w łeb i zadzwonić po urlop na żadanie!

Merinque - zdrówka dla ciebie!

Viosna - jak się czujesz? masz jakieś objawy? kiedy do gina idziesz?

Słonko - a jak u ciebie?

Ja po świętach ide na II usg genetyczne (ponieważ jestem w tym programie na nfz) tylko, że oni nie robią na nfz 3D tylko normalne, ale bardzo wyraźne. I tak się zastanawiam czy warto 200 zł płacić za to 3D czy nie? może poproszę lekarza o chociaż jedno zdj. twarzy.

Zobaczymy.

Nie wiem jak z czasem będzie, także może już dzisiaj życzę Wam Wesołych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy :D nie napiszę wiosennych, bo to bez sensu ;)

Wesołego Zająca!

A ha? dajecie prezetn na zajączka?