monikae

Kobieta, 34 lata, 3city

Ostatnie posty użytkownika
monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Alimak wysłałam Ci prywatną wiadomość!

MamoJasia i inni, którzy się wcześniej nie odezwali przykro mi, przyjmujemy tylko osoby z naszego grona. Forum istnieje trzy lata, zdążyłyśmy się zżyć i nie chcemy już dzielić swojego życia z obcymi.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

MilaMi tobie nie działało bo nie byłaś uczestnikiem. Wyświetla się tylko u uczestników i jak pisałam, zalogowanych.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

MilaMi dodałam cię

Dziewczyny strona nie istnieje jeśli nie jesteście zalogowane na parentingu. Jeśli na tej stronie wyświetla się w lewym górnym rogu wasz login jako zalogowany to możecie kliknąć na mój link i sobie zapisać go. Działa tylko dla osób zalogowanych na parentingu.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Monmonka dodałam cię

Szczęściara jest od dawna i Alimak

Trzeba być zalogowanym

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

https://forum.parenting.pl/wrzesniowe-mamuski-2016

Widzę że z aktywnych ostatnio lasek zapisane są Sevenka, calineczka,. Teraz dopisałam Qarolinę.
Jeśli macie chęci to zapraszam.
Piszcie jakie Nicki mam dodać.
Przydałby się też ktoś do pomocy jako moderator, w razie jakbym ja była nieaktywna. W sumie chodzi głównie o dodawanie osób czy tematów

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Dziewczyny narazie nie mam czasu nic więcej napisać, ale chciałam Wam przypomnieć że istnieje prywatne forum, które założyłam dość dawno temu i chwilę się kręciło...

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Dorotka, jegginsy odpadają. Raz, że w obcisłych spodniach strasznie źle się czuję i wyglam też źle, ponieważ mam dość masywne uda i szerokie biodra. A dwa, przymierzałam ich kiedyś mnóstwo i nie znalazłam na mnie nic. Jak już nogawki są ok, a jest to przeważnie r. 40 lub większe to w pasie są tak luźne, że zjeżdżają mi z tyłka. A normalnie noszę rozmiar 38 prawie zawsze.
Ostatnio to był mój zakup
https://www.espritshop.pl/skrócone-joggersy-z-kantami-088EE1B116_400

Dobrze się w takich czuję, jednak mimo, że dzięki kantowi tak dobrze leżą to przez ten kant sayjak dla mnie zbyt eleganckie do chodzenia po domu... No i żal by mi ich było, bo wiadomości, ciastolina się wkleja i inne...

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Laski chciałam Was przestrzec przed takimi układankami jak ma zdjęciu. My kupiliśmy do prezentu pod choinke i to jest masakra. Nie dość że trudne puzzle to są dziwnie wykrojone. Ciężko się je układa bo jakby nie zaczepiają się o siebie. O są takie same, te co mają ten sam kształt pasują wszędzie:-\. A Dzik je czasem wyciąga i potem męczymy się...

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Siemka dziewuszki!
Napiszę tyle co zdążę, więc zacznę od nas. Byliśmy z Dzikiem u kontroli dziś. Niestety od tygodnia utrzymuje się mokry kaszel, szczególnie w nocy, przez co mało śpimy:-(. Na szczęście osłuchowo czysto, ale pediatra dalej kazała dawać syropki i dodatkowo zapisała steryd do inhalacji. Za tydzień kolejna kontrola. A z uszkiem ok.
Jeśli chodzi o mnie, to mój katar zatokowy również nie chce zniknąć, do tego pojawił się kaszel, chrypka...a dziś obudziłam się bez głosu. Także mówię szeptem lub trochę chroboczę. Przy okazji wizyty z Maćkiem zapisałam o siebie to poleciła mi sól emską i islę na ten głos. Sama nie mam kiedy pójść do lekarza, bo z Dzikiem nie chcę jeszcze dodatkowo się tułać miedzy chorymi dorosłymi. Jutro moja mama będzie rano u Dzika, ale ja muszę jechać do ginekologa. Kończy mi się antykoncepcja no i muszę kontrolować te moje torbiele.

Dziewczyny, co do zabawy, ja już sama nie wiem czy wam pisałam, ale jakiś czas temu za pieniądze ze swiąt kupiliśmy zestaw playdoh. Wczoraj bawiliśmy się dwie godziny. Wszystko spoko, ale trzeba pilnować, żeby dzik nie jadł no i bawić się z nim, z resztą jak wszystkim. Tak czy siak polecam, my kupiliśmy na promocji w Leclercu zestaw playdoh do robienia pizzy, bo dzik lubi wałkować. Jednak wczoraj najlepsze było wycinanie pierników z ciastoliny (dałam mu kilka foremek do pierników i mini wałek).

Dorotka mnie by zainteresowały stroje na codzień dla nie pracującej, siedzącej z dzieckiem matki;-). Coś co zarówno ponoszę w domu jak i na spacer, żadnych eleganckich płaszczy ani bucików. Mam kożuszek do kolan beżowy, lżejszy szary płaszczyk Softshell i na mega mrozy kurtkę puchową. Nie chodzę też na obcasach czy mega eleganckich butach. Mam długie kozaki płaskie, proste, czarne, tak samo krótkie botki. Takie podstawowe rzeczy. I np nie mogę znaleźć spodni, które jednocześnie pasowałyby do wszystkich tych rzeczy oraz byłyby wygodne w domu. Nie lubię chodzić w domu w jeansach. myślę że takich jak jest trochę, więc może to podsunie Ci jakieś pomysły.

Alilu masakra! Idź i zawalczyć bo tak nie może być!

Zdrówka dla wszystkich!!!!!

Och współczuję buntu ale egoistycznie podnosi mnie na duchu że u Was jest tak.samo...

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej laski!
Szczęściara alke zazdroszczę śniegu! Coraz bardziej wątpię że wyjdziemy z Dzikiem na sanki w ogóle tej zimy:-\

MilaMi myślę że masz rację, powinnaś chyba bardziej skupić się na córce, szczególnie że sama przyznała, że potrzebuje więcej uwagi.

Monmonka oczywiście też myślę, że po części zachowanie Dzika jest spowodowane chorobą, a teraz bym nawet powiedziała że wyjazdem M. Dziś pierwszy pełny dzień sami a młody cały czas na mnie wisiał, chciał być blisko non stop.

Peonia jeny zapomniałam napisać wcześniej 100 lat na 3 latka synka! Ogrom zdrówka!

Calineczka masz rację z tymi zabawami w dorosłego. Też jestem za. Jednak obawiam się, że mój młody i tak się tym wszystkim za szybko nudzi. Czy odkurzaczem, mopem, miotełka i szufelka, czy szczotka do kurzu, to wszystko na chwilę. Ma swój komplet garnków z Ikei i czasem pobawić się może, ale sam nie. Portfela mu nie dam, bo jest strasznym niszczycielem i obawiam się, że moje karty czy dowód by tego nie przeżyły. Co do wody to obecnie wróciliśmy do bidonu, bo mimo że Dzik już ładnie pije z kubka to coś mu się poprzekręcało i zaczął wylewać swoje picie gdzie popadnie - z premedytacją. Czy na stół, czy do miski z chrupkami,pod stół, na podłogę, na siebie ... .W kuchni to sama nie wiem, gotując dla nas dwoje nie ma pola do popisu żeby dzik jeszcze pomagał lub psuł coś... Muszę pomyśleć:-\

Spokojnej nocy:-*

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Ja pitolę, właśnie mi przypomniała Monmonka o dniu babci i dziadka... Muszę w tym tygodniu kalendarz zamówić. Jak w zeszłym roku robię kalendarz na empikfoto dla mojej mamy i ojczyma. Rodziców M mam gdzieś, tak jak oni wnuka.

Qarola oczywiście że bym chciała się spotkać, jednak wszystkie dni o jakie na styczeń poprosiłam już moją mamę toalbo rehabilitacja, albo lekarz albo inne pierdoły do załatwienia...

Monmonka masz rację, ten zestaw nazywa się przedszkole:-D
I gratulacje utraty wagi.

Laski u nas od tygodnia czy dwóch bunt przybrał na wadze. Z M ledwo dawaliśmy radę a teraz sama z tym zostałam. Dzik oprócz histerii, robienia na złość i robienia totalnej rozpierduchy nagle zapomniał jak się bawi. W ogóle sam nie chce się bawić a z nami tylko chwilę i się nudzi. Np każe sobie rozłożyć klocki, albo playdoh albo kolejkę albo tory hotwheels, pojedzie raz autem i już go nie interesuje. Puzzle mu się znudziły. Jestem załamana. Wydaje mi się że ma wszystko to dziecko i nic go nie interesuje...

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Oj Szczęściara, też kciuki żeby to się wszystko jakoś ułożyło i jak najszybciej!

Qarolina ostatnio Maciek też wyciskał ze mną sok z pomarańczy (mamy taką elektryczną wyciskarkę, że trzeba tylko wciskać pomarańczem a ten czubek się kręci sam. I wtedy odkryliśmy że dzik uwielbia wcinać miąższ z pomarańczy.

Sevenka biedna Ola w tym żłobku. Oby szybko nowy rykun zamilkł. I zdrówka. Wiem jak głupi katar potrafi wykończyć...

MilaMi naśmiałam się z Twojego opisu Igorka:-D. A co do wizyt hmm ... Bardzo Ci współczuję, że córka R potrafi sobie owinąć wokół palca wszystkich... To niesamowite. Dobrze chociaż że R jest milszy w stosunku do Ciebie.

A co u nas. Dzięki że pytacie dziewczyny, to bardzo miłe.
Dziczek lepiej z uszkiem, choć cały czas pokazuje że boli, ale to już sporadycznie, jak się położy na tym uchu. Jest całe w zaschniętej wydzielinie po pęknięciu, bo nie da sobie wyczyścić. Poza tym ten katar mu ścieka i kaszle, szczególnie w nocy, co nie daje nam wszystkim spać, bo królewicz przecież w łóżeczku spał nie będzie...
Co do mnie, leki na astmę działają super, dodatkowy lek na ataki użyłam tylko że 3 razy więc nieźle. Jednak tym katarem zaraziliśmy się wszyscy. Od dwóch dni i my cali zakamarkami, ja w nocy co chwilę budzę się z zatkanym nosem. Dziś już dawka uderzeniowa Ibuprom zatoki i Irigasin.

Póki pamiętam laski w Biedronce są ciuszki na mega wyprzedażach. Ja upolowałam komplet szalik, czapka, rękawiczki że strażakiem Samem na przyszły rok za 10.99 i dwupak koszulek też z Samem za 10.99. Niestety wszystko na wyrost, ale cóż, za taką kasę...
I jeszcze natknęłam się na promocję LEGO Duplo w Rossmanie. Niektóre zestawy nawet połowę taniej. Ponieważ Dzik dostał trochę pieniążków na święta kupiliśmy mu zestaw ala dom, z toaleta, krzesełko, stołem. Wydaje mi się, że Zuzia Monmonki taki ma. A zapłaciłam zamiast 79.99 koło 42zł bo policzyła się do tego zniżka z karty rossnę, a że już mam 10% to czad:-D

Co do nie fajnych przygód, dziś mieliśmy alarm, dzik został dam w salonie, po minucie przybiega z rykiem tak histerycznym, że aż sama zaczęłam płakać. Okazało się że dotknął kaktusa... Sam powiedział na szczęście. Ja już przerażona, że na sor trzeba jechać, ale na szczęście spokój M nas uratował. Wygooglowałam, że trzeba wyciągnąć igiełki i zdezynfekować a w razie jakby napuchło to wtedy do lekarza. Tak więc czekało nas wyciąganie mikroigiełek, bo dziad chwycił opuncję. To w sumie jedyny kaktus z mojej kolekcji, który odrzuca igły w ramach obrony. Oczywiście przedstawiłam go.
Po godzinie Maciek nudząc się porysował kredkami dekoder i framugę od drzwi... Dobrze że magiczna gąbka sobie poradziła...
Taki dziś ciężki dzień, a jutro M wyjeżdża, rano... Masakra:'(:'(:'(

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Qarolina tak pytaliśmy o wymaz. Pediatra powiedziała, że teraz i tak nic nie wyjdzie, bo już pękła błona bębenkowa i po ptakach. A z nosa mówi że niema co robić bo przy infekcji to tam mnóstwo bakterii różnych siedzi.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć dziewczyny!
MilaMi mimo wszystko powodzenia na tej terapii. Miałam nadzieję że będzie tylko lepiej u Was a tu jeszcze kilka dziur do przeskoczenia najwyraźniej. Trzymam kciuki.
Odnośnie inhalacji...nasza pediatra twierdzi, że na katar one nie pomagają, tylko na kaszel...
Qarola a jak Gosia Wam tak późno chodzi spać to może za dużo śpi w dzień? Jak w tym żłobku śpi? Chyba nie powinni na dłużej niż godzinę?
U nas od kiedy nie ma drzemki to Dzik śpi od około 20.30 do ok 8.
Calineczka gratulacje i zazdroszczę odrzucenia smoka. Dzik to chyba do 18 będzie miał. Co chwilę planuję się za to wziąć, ale zawsze coś.
Monmonka Zuzia to bardzo zdolna dziewczynka. Brawo dla Was!
Dziewczyny pisałyscie o odpieluchowaniu. U nas bez zmiany, bez sukcesów. Nic nie woła. Ale M mnie uświadomił, że najwyraźniej Maciek jeszcze nic nie czai. Bo za każdym razem przy kąpieli montujemy pod prysznicem jego bidet i mówimy że jak będzie chciał siusiu to ma powiedzieć. Niestety Maciek jeszcze nie kontroluje tego i nie czai że robi siusiu. Czasem jak robi i akurat zauważy to krzyczy siusiu ale to już przeważnie na końcówkę. I tyle.
Co u nas? Kolejne zapalenie ucha. Ja już nie mam siły. Wczoraj rano byliśmy u pediatry, bo Dzika kaszel suchy przekształcił się w mokry i niestety złapał trochę katarku. Powiedział już wczoraj przed lekarzem że ucho boli. Pediatra zbadała dokładnie, zajrzała do ucha i powiedziała, że wszystko ok, ucho czyste, osłuchowo czysto, katar odciągać. Dwie godziny później w domu ryk, boli ucho. Pediatra kazała dać przeciwbólowe i przyjść jeśli się powtórzy na następny dzień rano czyli dziś. No i oczywiście po 4h podawałam już na zmianę paracetamol i Nurofen bo bolało i temperatura skakała do 38.5. Ostatnią dawkę leku dałam koło 2.30 w nocy, rano okazało się że błona bębenkowa pękła. Pediatra stwierdziła że teraz już nie da antybiotyku, bo błona zaczęła się już zarastać i powinno być już ok. Dała dwa syropy a rozrzedzenie wydzieliny i pomoc w katarku. No i kazała wybrać się do laryngologa. Wiedząc jakie są terminy na NFZ poprosiliśmy żeby poleciła prywatnie kogoś i zapisałam dzika na 24.01, bo musimy poczekać aż ucho dobrze się zagoi.
A wszystko przez to, że bardzo chcieliśmy spędzić tego sylwestra ze znajomymi. A przyjaciółka poinformowała mnie, że jej synek ma lekki katar. I miał, ale stwierdziłam że będzie ok, bo oni z Maćkiem raczej bawią się obok niż ze sobą. No i dupa. Drugiego już pojawił się katar a trzeciego zapalenie ucha...
To wam posmęciłam. M wyjeżdża pojutrze rano, więc zajebiście się cieszę, że będę sama z kolejnymi wizytami u lekarzy.
Do tego dzik pokazuje jakby go ząbki bolały... Masakra... wydaje nam się jednak że może chodzić o gardło, mamy taką nadzieję....

Miłego weekendu Wam.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Alilu gratulacje:-D
Szczęściara powodzenia:-*

Dziewczyny kochane na nowy rok życzę wam przede wszystkim zdrówka, bo bez niego nic innego się nie spełni. Poza tym spełnienia marzeń i dużo szczęścia w życiu!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć dziewczynki. Ostatnio strasznie mi telefon muli, i szybko tracę cierpliwość jak coś dłuższego piszę, dlatego się nie odzywałam.

Alilu mam nadzieję że to jednorazowe i już dziś było lepiej w żłobku!?!

MilaMi bardzo mi przykro że takie święta Wam się zdarzyły. Mam nadzieję że to wydarzenie wpłynie pozytywnie na Wasz związek, że R się opamięta i że podejrzenie okaże się tylko straszakiem. Nie mniej jednak, przykro mi to mówić ale zgadzam się z Monmonką, choć mam nadzieję, że jednak mylimy się. Oby wszystko dobrze się ułożyło.

Co do planów sylwestrowych my jedziemy z Dzikiem do mojej przyjaciółki, najprawdopodobniej zabieramy też mojego przyjaciela. Będziemy w 5 dorosłych, Dzik i ich o rok starszy synek. Wszyscy zostajemy na noc, bo mają 3 pokoje. Mam nadzieję że będzie spokojnie z dzieciorami.

No i hit. Chyba wiem co mi jest z tym kaszlem, który wyrządził tyle szkód u mnie. Postanowiłam, że póki M jest muszę koniecznie znaleźć lekarza, który mi pomoże. Nie będę czekać kolejne miesiące i kaszleć całymi nocami bo źle to się może skończyć. W święta zmobilizowałam się w poszukiwaniach lekarzy i badań. Wg internisty spirometria i badania na alergię mi zostały. Tak więc wczoraj pojechałam prywatnie na spirometrię. Nic nie wyszło. Zapisałam się też od razu na wczoraj prywatnie do alergologa. Chyba dobrze trafiłam, bo koleś wydaje mi się że ma wiedzę. Zgodził się z internistą, że może być refluks, ale ponieważ tabletki po kilku tygodniach nie pomogły możemy go wykluczyć. Z wywiadu stwierdził, że to astma. A że w spirometrii nic nie wyszło to normalne, bo musiałabym ją zrobić podczas ataku. Zapisał mi na próbę na miesiąc leki na astmę wziewne. Jeden do stosowania 2x dziennie stale i jeden na ataki. I cud. Wczoraj wieczorem przyjęłam pierwszą dawkę leku. I co? Noc bez kaszlu! Nawet nie wiecie jak się cieszę! Wiem że astma to niefajna choroba, że leki które mam przyjmować na codzień zawierają sterydy i to też jest be, ale cóż tak musi być. Ważne że działają. Za miesiąc idę na kontrolę i badania na alergie. Przed wizytą mam zrobić panel na wziewne i z wynikiem do lekarza od razu. Jeden minus to skutek uboczny mnie dopadł w postaci bólu głowy i to takiego że hej. Ale na szczęście ustępuje w trakcie leczenia więc muszę być cierpliwa. Także nie na tego złego...

Kończę. Miłego dnia laski:-*

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Dziewczynki wesołych i zdrowych świąt! Dużo zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka! Szczęście też się przyda, szczególnie Tobie MilaMi!

U nas ostatnie dni przy garach, głównie za sprawą pierników. Dziś zrobiłam farsz do pasztecików, zupę buraczkową i razem z M galaretę z kurczakiem. Prezenty już czekają pod choinką na jutro rano;-). Dla Dzika jeszcze dziś dokupiliśmy książeczkę Tomek i przyjaciele z puzzlami. Mam nadzieję że się spodoba. Oprócz tego dostanie od nas te tory do garażu hotwheels, od mojej przyjaciółki ciuchcię Tomek, od mojej siostry pościel z Tomkiem hahaha. Jak się złożyło. Oprócz tego kupiłam dla siebie i M śmieszne skarpetki z Soxo i zapakowałam nam pod choinkę, żeby dzik wiedział, że prezenty nie tylko on dostaje, ale wszyscy.

Jutro na wigilię idziemy do dziadków M a pojutrze do mojej mamy, gdzie będzie prawie cała moja rodzinka.

Jeszcze raz dużo spokoju dziewczyny na te święta:-*

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej laski,

Sevenka, jeszcze coś dodam odnośnie probiotyku.
Osobiście lubię Pana Tabletkę, bo ma dość bieżące informacje;-)
https://pantabletka.pl/probiotyk-antybiotyk-kiedy-i-jak/
My przez ostatnie trzy antybiotyki używaliśmy Diflos - razem z antybiotykiem. Stwierdziłam, że nie będę dziecka budzić po nocach na antybiotyk lub probiotyk, kiedy była dawka co 12h. Tylko przy Zinnacie występowała biegunka.
Ps. A w kuchni to mamy na ścianie nad kuchenką szkło hartowane z nadrukiem:-P
Zdrówka dla Oleńki.

Dziewczyny od dziś Dzik mój zrezygnował z drzemki. Ostatnie dni to mordęga, jeśli chodzi o usypianie. Męczarnia od 20:30 do po 22. Także dziś dałam mu pospać do 8:30 i dzień bez drzemki. W godzinie drzemki puściłam mu bajki, trochę oglądał, trochę się bawił. Ja nawet wyprasowałam zalegającą od Tygodnia stertę. I tak jakoś zleciało. Ale wieczorem zasnął o 20:40. Od roku o tej godzinie nie zasypiał... Także na rzecz wieczoru rezygnujemy z drzemki.
Poza tym następne epicentrum buntu uwidacznia się w próbie ubrania na dwór. A rękawiczki to najgorsze zło. Do furii mnie dziś doprowadził ten histeryk!

Qarolina no nie chce na forum publicznym swojej mordki wklejać:-\.. ogólnie zadowolona. Szczerze, to większość życia miałam taką fryzurę;-). A co do głaskania to Dzik robi dokładnie tak jak Gosia!

MilaMi oczywiście poprawiłaś mi humor postem, jak zwykle:-D. Ale ten twój bałwan to naprawdę inteligencją nie grzeszy. Brak słów:-\. Powodzenia w terapii,mam jednak nadzieję, że powoli wszystko pójdzie po twojej myśli!

A dziś miałam wyjście z przyjaciółka na obiadokolację;-). Było super, objadłyśmy się w fajnej knajpie. Tylko kucharz chyba zakochany, bo wszystko słone grubo! Ale ja tam lubię:-P. Dostałam też od niej prezent na święta, platynową kolekcję greatests hits Queen:-D:-D:-D. Wie co lubię. Mimo że płyty mam, ale nie w takim wydaniu;-)

Kończę bo zamykam już...
Dobranoc. Pracowitego weekendu!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Sevenka zależy jaki masz probiotyk. Dicoflor i jego odpowiedniki mogą być podawane z antybiotykiem, bo szczepy bakterii w nich zawartych są przebadane pod kątem przetrwania przy kontakcie z antybiotykiem.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej dziewczyny!
Piszecie o rzucaniu. Ja już dawno o tym pisałam, wielokrotnie, bo Dzik od kiedy nauczył się łapać, tak nauczył się rzucać. Więc już ponad rok z tym walczymy. Od samego początku na to nie pozwalaliśmy, ale mimo wszystko klęska. Nic nie dawało wielokrotne tłumaczenie, krzyczenie, kary, pacnięcie po łapach... Cały czas musimy go z tym pilnować. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić...

Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Było ok. Na początku już myśleliśmy że go nie zaszczepią, bo okazało się, że poprzednia przychodnia nie wysłała karty szczepień. Ale zgodzili się. Był oczywiście ryk przy wkłuciu ale zaraz dostał lizaka i wesoły spowrotem. Wcześniej pediatra go dokładnie zbadała i wypytałam ją o ten jego kaszel. Ale mówi że to odruch, organizm się oczyszcza i może jeszcze ze dwa tygodnie to trwać. Nie jest to infekcja ani wirus i nie zaraża. Mogę dawać syropy a Petit drill to w ogóle można dawać długo. Także wszystko ok.

Wczoraj za to tak się wkur#### na M, że nie pytajcie. Dziś mam fryzjera. Dwa miesiące temu się zapisałam, z myślą że chcę coś zmienić. Cieszyłam się już, bo od lat zapuszczam włosy i wcinam tylko końcówki. A tym razem ostre cięcie na boba planuję. Jakaś zmiana, coś dla siebie. Już nie pamiętam kiedy zrobiłam coś dla siebie. Do kosmetyczki nie chodzę ani nic takiego. A ten wraca z pracy i mówi że jutro (czyli dziś) mają wigilię w pracy i on nie wie czy zdąży tak, żebym ja wyszła do fryzjera... M mówi, że on zawsze się urywa, a to nie wypada i zaczyna wymyślać. Może przesadzam ale tak mnie wkurza debil, że nie mogę...
Ostatecznie umawiałam się z moim przyjacielem dziś na kawę i powiedziałam mu jaki mamy plan dnia, a on stwierdził, że on przyjdzie tak , żebym napewno zdążyła do fryzjera a jak M jeszcze nie będzie to on posiedzi z Dzikiem i poczeka na niego. Kochany.

Pomarudzę jeszcze trochę. Dzik od rana jest też taki niegrzeczny, że masakra. W salonie zrobił taki rozpiździel, że stwierdziłam, że mam to w dupie, niech M sprząta jak wróci...

Za to wczoraj piekliśmy pierniki. Chłopaki pomagali. Dzik (przy asekuracji ojca oczywiście) najpierw wycinał z ciasta ludziki a potem spodobało mu się wałkowanie. Posmakował na koniec upieczone i o dziwo było mniam mniam. A wcześniej słodycze nie bardzo...

Kończę bo muszę obiad przygotować.
Miłego dnia mamuśki.
W załączniku pochwalę się piernikami i pożalę bałaganem...

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć dziewczyny!
Alilu zdrówka dla Ady!
I tak naprawdę zdrówka dla wszystkich!

Odnosząc przygotowań do świąt. Prezenty uwielbiam kupować, ale nienawidzę szału w sklepach przed świętami, dlatego zaczynam je zamawiać już w październiku. Zamawiam wszystko przez internet, co się da, czyli hmm wszystko. Nie rozumiem po co ludzie chodzą o szukają po tych sklepach, w końcu kupują coś na siłę. Ja w necie poszukam, poczekam na jakąś promocję i tyle. U nas łatwiej o tyle, że prezenty kupujemy dla dzieciaków, dla mojej babci tradycyjnie książkę i coś dla mojej mamy. W tym roku z moją mamą był największy problem, bo zażyczyła sobie makutrę. Rzecz nie do dostania w zwykłych sklepach, zamówiłam przez internet w jedynym, gdzie robią, na zamówienie. Chociaż bałam się akurat, że nie dojdzie w całości, ale doszła;-)
Sprzątanie chaty też sobie szczerze mówiąc olewam...
Mam w planach zrobić w weekend rybę po grecku, sałatkę jarzynową i może coś jeszcze. Na pierwszy dzień świąt przydzielono mi paszteciki, ale będę piec rano na świeżo.
Jutro za to, jestem podekscytowana bo zamierzamy wspólnie z Maćkiem piec pierniki:-D. Zobaczymy jaki z niego kucharz. W weekend będziemy zdobić i pakować, bo w tym roku zamiast wysyłać kartki świąteczne każdy dostanie od nas pierniczki.
A choinkę kupiliśmy w piątek i ozdobiliśmy. Maciek oszalał na widok lampek. Narazie jest grzeczny i nie grzebie za bardzo przy niej.
Jedli chodzi o zdrowie, u Dzika, odpukać ok. Tzn ma duchy kaszel od niedzieli, daję syropy, mam nadzieję że przejdzie. Jutro szczepienie na ospę. Dzwoniłam dziś do pediatry powiedzieć o kaszlu, ale ona mówi, że szczepienie jest bezpieczne i tylko gorączka by je wykluczyła. Także super, będzie z głowy. Oczywiście M ma się urwać z pracy i pójść z nami na to szczepienie, bo sama napewno nie pójdę. Dziś odebrałam zaświadczenie z rytmiki, więc będzie bezpłatne.
Dziewuszki odzywajcie się!!
MilaMi to już za długo!! Martwimy się!!

Miłego popołudnia!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej laski.
No mam nadzieję że spotkamy się. Jak narazie nie ma przeszkód a spotkanie za 3h:-D
Sevenka wiem co czujesz, Maciek rzuca wszystkim od kiedy nauczył się łapać. Jest to już tak frustrujące, że M ostatnio stwierdził, że może trzeba pójść do psychologa z nim. Masakra. Wczoraj np rzucił kubkiem z wodą, stłukł, rozlał i jeszcze dziurę w panelu zrobił. W ogóle się nie słucha. Ma tyle energii, że mamy problem ze spaniem. Wieczorem zasypia o 22, mimo że wstajemy po 7. Drzemka jest coraz krótsza i też problem żeby w ogóle zasnął. A jest mi ona naprawdę niezbędna do życia. Przy nim nie jestem w stanie nic porządnie zrobić, a obiad, jakiekolwiek sprzątanie? Już nie mówię o odpoczynku, bo taka atrakcja to tylko w nocy.
Dobrze że że zdrowiem ok. Wczoraj byliśmy na kontroli. Wszystko ok, dostaliśmy zalecenia żeby uszy czyścić sprajem z oliwy z oliwek, bo ma dużo woskowiny. Dodatkowo kazała psikać wodą do noska kilka razy dziennie a na wieczór narazie codziennie odciągać nawet suche gluty, żeby nosek był dobrze udrożniony. Przepisała też clemastinum, który mu stosować na noc w razie jakby zaczął się katar.
No i hit, za tydzień mamy szczepienie na ospę. Nasza nowa pediatra powiedziała, że trwa sezon ospy i dobrze by było zaszczepić. A że dzik chodzi na rytmikę to szczepienie będzie za darmo! Muszę tylko przynieść zaświadczenie! Powiedziała, że sanepid nie określił, że dziecko musi chodzić do żłobka, żeby dostać bezpłatną szczepionkę, tylko że musi uczęszczaća zajęcia grupowe. Może Wam się przyda taka wiedza :-D.
Dorotka jak kontrola u laryngologa?
Powiem Ci że tak mi się spodobały twoje czerwone propozycje, że wczoraj kupiłam lakier hybrydowy czerwony do mojej czerwonej sukienki świątecznej. I mimo, że czerwony mi nie bardzo pasuje to w tej sukience wyglądam całkiem spoko i co najważniejsze czuję się dobrze:-D

Qarolina szykujesz się? Mam nadzieję że nie jesteś już tak zahukana, bo ja nie mogę kataru do domu przynieść:-P

Sevenka no nie mogę że Ola za prace domowe się zabiera hahaha:-D

Ruda a z twojej opowieści Mikołajowej to padłam hahaha.

Alilu a jak Ada?

MilaMi hop hop??

Dziewczyny to forum nie może umrzeć! Piszcie proszę! Ja też obiecuję że postaram się więcej pisać!

Miłego dnia i całusy:-*

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej dziewczyny!
Alilu zdrówka dla Ady, oby ten kaszel przeszedł szybko.

Qarola dla Gosi też zdrówka! Oby to był ostatni antybiotyk na długi czas!

Sevenka jak słodko że Ola chciała się pochwalić;-). Udało się sprzątnąć kuchnię i może odpocząć trochę?

Peonia tak, dwa razy (ostatnie) na trzy zapalenia ucha była perforacja. Więc mam nadzieję że to nie ma nic wspólnego z wysiękiem.

Dziewczyny dziś pierwsza noc bez antybiotyku. Jestem przerażona. Dokładnie tydzień temu była też pierwsza noc po 10-cio dniowej kuracji antybiotykiem. I była przepłakana, bo od razu wrócił ból ucha. Jestem przewrażliwiona teraz, wiem, ale tak się boję... Trzy zapalenia ucha, słaba odporność, tyle leków brał. Przynajmniej po tych dwóch syropach z kaszlem poprawa. W ogóle ten Petit Drill tak smakuje Dzikowi, że najlepiej by całą butelkę wypił. A bałam się, bo dawka 10ml to hardcore. Do tego 2,5ml dexapico też chętnie pije, choć mi on nie smakuje.
Ostatnio obcinałam Dzikowi włosy, zostawiłam mu takiego ala irokeza. Zawsze mi się podobały irokezy. Słodko wygląda. Jednak na żadnym zdjęciu nie dało się uchwycić, żeby to było widoczne.
Maciek dostał od nas na mikołajki puzzle, mały traktor i szczoteczkę elektryczną z Rossmana. Najbardziej był zachwycony szczoteczką i nie chciał jej oddać. Spoko nawet daje sobie nią żeby myć- w końcu. Oby tak dalej.
Ps. W c&a zaczęła się wyprzedaż! Zamówiłam Dzikowi koszulki ze strażakiem Samem:-D

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej laski!

Dorotka niestety laryngolog nam nic nie powiedział, tyle że trzeba to wyleczyć... Pediatra z kolei jest bardziej zainteresowana znalezieniem przyczyny. Po badaniu i wynikach z krwi stwierdziła, że raz, to.wg niej w kółko go ktoś infekuje, nie wyleczona do końca infekcja tak przechodzi w to biedne ucho. Organizm osłabiony po antybiotyku, niedoleczony. Tu też podejrzewam swoją winę, bo nie czekałam długo z pójściem na rytmikę, czy wychodzeniem na zamknięty plac zabaw, do centrum handlowego. I tak go naraziłam na infekcję. A druga sprawa to sposób doleczenia Dzika. Stwierdziła, że poprzednie dwa antybiotyki działały na jakiś tam określony szczep bakterii. I nie doleczyły. Tak więc tym razem dała antybiotyk działający na inne bakterie. No zobaczymy. Najgorsze, że dzik zaczął mi strasznie kaszleć w nocy:-(. I to od kilku dni. Wczoraj dzwoniłam do pediatry to kazała podawać Petit drill i dexapico. Mam nadzieję że pomoże ostatecznie bo narazie słabo:-\.
Dorotka a ta wasza pediatra nie bada ucha? Bo nasza nowa bada (poprzednia nie badała). Kurcze przecież nie może odesłać gorączkującego dziecka do domu z diagnozą"nie wiem"... Może pojedźcie prywatnie gdzieś...

Qarola dobrze że u Gosi lepiej! Ja dostałam smsa kilka dni przed wizytą u kardiolog, że z powodu choroby lekarza wizyta odwołana. Zadzwoniłam umówić się na inny termin i mamy w lutym, bo powiedzieliśmy, że nie wiedzą czy drvwrovi w styczniu... Pewnie coś poważnego...

Monmonka gratulacje! Zazdroszczę!!

Szczęściara wiesz że mój dzik to tak szaleje z tymi puzzlami, już układa je sam. A że mamy 3 a u nas w Auchan wykupione to zamówiłam przez internet jeszcze 5 chyba kartoników. M dziś powinien odebrać. Wyszło za całość 15zł więc całkiem spoko.

Wiecie co ja tak się zastanawiam, czy to nie ja infekuje Dzika? Od 1,5-2 m-cy mam ten kaszel. Głównie wieczorem i w nocy. Suchy, duszący, a rano mokrawy. Leczyłam, chodziłam do lekarza ale nie pomogło. A jak dzik zaczął chorować to po prostu nie miałam czasu. A żebra bolą bardziej przy tym kaszlu. Zapisałam się do lekarza, ale dopiero we wtorek, bo wcześniej tylko rano a z dzikiem nie będę tam szła. Już nie wiem o co chodzi.

Zdrówka dla wszystkich chorowitków!!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć dziewczyny,
Dawno nie pisałam bo jestem załamana tymi chorobami. U nas zapalenie ucha po raz trzeci w ciągu 2 m-cy. Ostatni antybiotyk skończył brać w piątek a w sobotę w nocy już płacz. Nie wiedzieliśmy o co chodzi, ale w niedzielę znowu pokazywał że go ucho boli. Popłakałam się. W poniedziałek poszliśmy do nowej pediatry, przepisałam Dzika. I ogólnie pierwsze wrażenie takie, że gdybym wiedziała że są tacy pediatrzy, to już dawno bym zwiała od tej naszej. Babeczka ma ogromną wiedzę, jest uprzejma, kulturalna, ale stanowcza (choć nie podejmuje decyzji za rodzica). Może nie jest zbyt wylewna ani taka kucikuci do dzieci, ale i tak ma podejście. Maciek pierwszy raz chyba dał się osłuchać bez histerii. Więc dziewczyny. Jeśli macie jakieś ale do pediatry, albo nie ufacie im w 100% to warto przepisać bo naprawdę są lepsi!
Pediatra przyjęła nas przed godziną urzędowania, a mimo czekającej kolejki poświęciła tyle czasu ile chciałam, wyjaśniła wszystko, nawet poszła pomóc przy pobraniu krwi od Dzika. Wysłała do laryngologa, sprawdziła, że przyjmuje i kazała zadzwonić po. Później telefonicznie ustaliliśmy że da inny antybiotyk niż laryngolog. Bo ten dał taki, co dzik już miał na początku, bo dobrze tolerował. Ale ona stwierdziła, że wg niej lepiej by było dać inny, działający na inny szczep bakterii, bo przecież dwa poprzednie słabo sobie poradziły, skoro zapalenie wróciło. Tak to kitrasimy się w domu, choć pozwoliła wyjść na chwilę na spacer na podwórko, ale dziś popadało więc olewka. Kontrolę mamy za tydzień w środę.
U mnie żadnych nowości. Cały czas boli, biorę mocne leki i czekam. Próbowałam odstawiać ale ból był nie do zniesienia więc wróciłam do tabletek. Neurolog każe być cierpliwym to muszę tak zrobić.

Dorotka zdrówka dla Mili, dokładnie rozumiem o co chodzi z tym uchem:-(. I rozumiem twoje decyzje nt żłobka.

Qarola zdrówka dla Gosi. Co do pieluch u nas to samo. Wcześniej zdarzyło się zawołać po fakcie. A teraz zgaduj po zapachu. Gorzej było przy poprzednim antybiotyku bo kupy straciły zapach a miał biegunkę i czasem po 5 dziennie. Więc chodziliśmy za nim i co 10min zaglądaliśmy... Poprzedni antybiotyk był też tragiczny do podania. Na siłę, choć ich czasem brakło. Ten coamy teraz też słabo, ale dawka raz dziennie i mniejsza więc musi jakoś pójść.

Monmonka my mieliśmy książeczkę z naklejkami w osobnym stylu co ta mozaika. Dzik jednak szybko się znudził:-\. A co do twojego wpisu. Ja nie wiem czy ja się dobrze domyślam? Czy chodzi o zdrowie Zuzi ?bo nic wcześniej nie pisałaś o stworzeniu jej towarzysza do zabawy?

Sevenka brawo dla Oli za odpieluchowanie!!

Calineczka masz rację, ja też zawsze w nocy wstaje te 2 razy smoczka dać czy coś. Choć od ponad miesiąca przez te choroby zapomniałam co to przespana noc i baaaardzo tęsknię za nimi.

Szczęściara zdrówka dla ciebie!

MilaMi i dla Was też zdrówka! I jestem z Ciebie dumna! I tak jak dziewczyny piszą też uważam nie nie powinnaś jeszcze wracać do domu, mimo że psycholog tak mówi, nie chce powalczyć o ciebie!!

Kończę, miłego dnia mamuśki!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć dziewczynki!
Później postaram się coś więcej napisać. Chciałam teraz tylko jedno.
MilaMi większość (jeśli nie wszystkie) leków przeciwbólowych dla dzieci jest ważne 6 m-cy po otwarciu. Ja też staram się pisać datę ważności jak otworzę, nie raz mi to uratowało tyłek przed podaniem przeterminowanego leku.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Dziewczyny czy u Was dzieciaki podczas przyjmowania antybiotyku traciły apetyt/wybrzydzały? U nas wcześniej nie zdarzyło to się ale ten antybiotyk jest mega okropny (zinnat). Bierze go już tydzień, na początku apetyt zmalał (gorączkował) ale jadł. Wczoraj trochę gorzej ale dziś nie chce jeść prawie nic. Rano mleka trochę, potem antybiotyk na siłę, potem jogurt po godzinie proszenia i syrop na siłę. Mini baton babydream owocowy, tubka i wszystko. Suma summarum od rana zjadł jogurt i tubkę... Łażę za nim żeby pił ale też słabo... To normalne? Jakieś rady? Jeśli panikuję to mówcie wprost! U nas nigdy nie było problemów większych z jedzeniem.. czasem wybrzydza ale jeszcze nigdy się tak nie przygłodził...

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Qarolcia puzzle trefl mini maxi. My mamy takie jak na zdjęciu. Nie, Maciek sam nie układa, ale angażuje się, a jak ułoży ostatnie dwa elementy sam to się cieszy i krzyczy brawo;-)

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej, u nas nudy. Podobnie jak u Sevenki, zeszły tydzień w domu, Dzik szaleje i doprowadza mnie do furii. Byliśmy dziś na krótkim spacerku. Mimo, że jeszcze antybiotyki do czwartku to chyba jutro pójdziemy na rytmikę. Trochę boję się, żeby czegoś nie złapał, ale codziena furia i jego i moja przekonuje mnie żeby iść, żeby się pobawił te pół godziny...
Trochę mnie martwi kupa Dzika. Dziwna jest. Taka ciemna, dość miękka, choć nie lejąca, ostatnio ze 3x dziennie, a najdziwniejsze - bez zapachowa. Nie chcę panikować, bo to pewnie antybiotyki i duże porcje probiotyków...
Wczoraj zamówiliśmy prezent świąteczny dla Dzika. Była mega promocja w Empiku i zamówiliśmy wypatrzony przez M zestaw torów do hotwheels, kompatybilny z garażem, który mamy.

A już dawno miałam pisać. Szczęściara dziękujemy za polecenie puzzli maxi trefla. Po twoim poście poszłam do Auchan i udało mi się kupić dwa pudełeczka - z koparką i bob budowniczy. I ta cena, niecałe 2,50zł... A w Leclercu chyba 10zł kosztują. Maciek się wkręcił i układamy nawet kilka razy dziennie. Zamówiłam mu też ostatnio takie większe pudełko ale też puzzle maxi z trefla ze strażakiem samem. Dostanie na mikołaja. A dostał też wczoraj ze strażakiem samem puzzle ale mniejsze części, puzzle 3 obrazki w jednym. Trochę za trudne, będą na później. Mamy też stare czuczu które dopiero zaczął układać. Fajnie że mu podpasowało. Dzięki za pomysł;-)

Zdrówka dla wszystkich:-*:-*:-*

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć dziewczyny!

Dorotka brawo dla Mili!!
My też nie odpieluchowaliście i daleko nam jeszcze. Ja zakupiłam majteczki treningowe, majteczki zwykłe a tu bach, Dzik przechodzi regres i nie chce siadać nawet w ogóle. Narazie sobie odpuszczam, bo na siłę nic nie zdziałam.

Calineczka gratulacje mimo wszystko, zazdroszczę Wam, że najgorsze już za wami.

U nas z deszczu pod rynnę. Wczoraj byłam zmuszona wydać 180zł na prywatną wizytę laryngologa do Maćka. Od rana mówił że uszko boli no to zaczęłam mu tam zaglądać. I przestraszyłam się jak wypadł mu z ucha strupek brązowy. A dopiero jak poświęciłam latarką to zobaczyłam że wewnątrz dosłownie pełno zaschniętej ropy z krwią. Oczywiście spanikowana zadzwoniłam do M, on mnie trochę uspokoił. Zadzwoniłam do pediatry, który przy pierwszym zapaleniu ucha był u nas prywatnie, ale ten powiedział że szybko do laryngologa, bo przy wycieku z ucha pediatra nic nie zrobi. Obdzwoniłam przychodnie, nawet prywatnie placówki w okolicy, nigdzie nie było miejsca na już. Znalazłam w necie laryngologa na tel i zamówiłam, dr był po godzinie. Ale dobrze że zadzwoniłam, bo Maćkowi pękła błona bębenkowa i musiał przedłużyć antybiotyk (mieliśmy na 5 dni ale przy perforacji jest na 10), zapisał też kropelki do ucha, żeby je wdało się zakażenie, syrop na rozkurczenie śluzówki i kazał psikać do noska nasivinem. Powiedział, że niezbędna będzie kontrola u laryngologa, bo jeśli w uszku pozostanie strupek to trzeba będzie je oczyścić. Oczywiście czeka nas wizyta prywatna, ale to już koszt 100zł (udało mi się zapisać Maćka niedaleko domu do laryngologa u którego byliśmy na NFZ we wtorek). No i tak to w czarny piątek wydałam na leki i lekarza 250zł:-\. Lekarz pozwolił wychodzić jeśli gorączki brak więc dziś pojechaliśmy na zakupy i obkupiliśmy się wszyscy. Jakieś koszulki kupiłam sobie, nową patelnię;-), M też kupił sobie bluzę a Dzikowi kupiliśmy butki na wiosnę w geoxie za 99zł więc też coś ma:-)
Zmęczona jestem tym chorowaniem i swoim i małego. Mam nadzieję tylko że M będzie się trzymał bo jak dojdzie mi tu męskie przeziębienie to nie przeżyję....
Mam nadzieję że u Was jakieś fajne historię się dzieją. Opowiadajcie!!
MilaMi co u Was??

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć dziewczyny!

Sorki że tak rzadko ostatnio piszę, ale mamy te problemy zdrowotne i nie możemy z nich wyjść.

Szczęściara, kiedyś przy jakimś zwrocie ciucha dowiedziałam się, że za rzecz płaconą kartą mogą zwrócić na kartę, ale można się wykłócić i muszą zwrócić gotówkę. Bo co, jak karta została skradziona/zagubiona? Tak mi powiedziała babka w jakimś sklepie. Nie zweryfikowałem jednak tej informacji...

Dorotka coś podobnego (zapalenie chrząstek żebrowych) zdiagnozowała dr ale stwierdziła, że za długo nie przechodzi i nie działają mocne leki przeciwbólowe... A co do termometru to porażka. Mamy trzy i kurcze nie chcę kupować kolejnego. Zwykły jest ok, ale dzik nie da sobie wetknąć ani pod pachę ani tym bardziej w tyłek. Elektroniczny to w ogóle jakaś pomyłka, pokazuje za każdym razem co innego w tym samym miejscu. A ten bezdotykowy niby działa dobrze, niby wg instrukcji powinno mierzyć się na czole (bez specyfikacji miejsca) ale jak młody jest ciepły a on pokazuje np. na środku czoła 37,2 a na skroniach 38,5 to ja wariuje. ..

Calineczka brawo dla Wojtusia! To juz odpieluchowaliście się, super! U nas nadal regres tzn "nie nie nie" i ucieczka ze strachem w oczach. Przestałam narazie naciskać.

Qarolina ja też z tych co to ślubu do szczęścia nie potrzebują, wręcz zawsze mówiłam że ślubu nie będzie nigdy i dzieci też! A tu co? Koleżanka z pracy śmiała się, że M złapał mnie na dziecko hahaha i usidliła na dobre. A do ślubu zmusiło mnie państwo. Kiedy po przebojach z kręgosłupem i walką z zusem straciłam ubezpieczenie zdrowotne, a czekałam na drugą operację. I tak to, ślub cywiy (my akurat oboje ateiści) i potem tylko obiad z najbliższymi na ok. 15 osób. Mimo wszystko teraz żałuję, że było wesela i sukni pięknej księżniczki. Ale, że podczas planowania dowiedziałam się o ciąży to pieniądze, które miały iść na wesele poszły na wyprawkę i ostateczne zakończenie niekończącego się remontu w chacie. Tak też po wszystkim byłam zła, jak usłyszałam, że w niektórych sytuacjach jako "samotna" matka miałabym łatwiej, np przedszkole czy żłobek (choć teraz to chyba nie jest tak łatwo), to teraz wiem, że jednak mąż może naprawdę dużo a chłopak/narzeczony nic. I mimo wszystko nic się nie zmieniło, a mamy już wspólny staż 16 lat.
Mam koleżankę, która z bardziej skomplikowanych powodów nie wzięła ślubu ze swoim facetem a mają roczne dziecko, i mówi mi, że strasznie ją wkurza tłumaczenie w głupich przychodniach czy żłobku dlaczego ona i syn mają inne nazwiska. Tacy jej się ludzie akurat trafili.

Peonia no powiem ci szczerze, że liczyłam na jakąś sprośną historyjkę o seksownej stronie nowego kierownika:-P

MilaMi ja też jestem z ciebie meeeega dumna! I kibicuję Ci bardzo mocno!!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Laski ciężko u nas, nie mam czasu napisać. Ja dalej się męczę, biorę coraz to inne leki i nie wiadomo co w tych moich żebrach siedzi. Dziś drugi. RTG, jutro wyniki. Dziczek z kolei ma znowu zapalenie ucha i gorączkuje od wczoraj. W związku z tym pytanie do Was. Czy któraś ma termometr bezdotykowy i jak używa? My mamy i najczęściej robiliśmy tak że mierzy temperaturę na skroniach i przy ewentualnej różnicy bierzemy pod uwagę wyższą. Ale czytam że ogólnie powinno się mierzyć na środku czoła bo na skroniach jest zawsze wyższa. W każdym razie do dociekliwości skłonił mnie fakt, że u dzika na jednej skroni temp jest wyższa aż o ok. pół stopnia. Wyższa od strony chorego ucha... Jakieś rady?

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Sevenka a jak podajesz entitis? Tyle osób mi go poleca ale istrasza mnie ten sposób podawania. Raz że po umyciu zębów, a głównym składnikiem jest maltodekstryna, co dla zębów nie jest zbyt dobre. A dwa ten czas podawania...
Jak jest u Was?

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej laski!

Jak tam Dorotka? Trzymałam kciuki żebyś odzyskała głos i żeby twoje wystąpienie wyszło wspaniale!

Qarola i jak ta Gosia? Lepiej troszkę?

MilaMi trzymam kciuki że się ułoży Tobie wszystko:-*

U mnie szkoda gadać. Maciek kaszlał całą noc, dam mu syrop na kaszel mokry bo M mówi że mokry a ja przez to ucho nie jestem w stanie powiedzieć. W dzień za to nie kaszle. Ja...obecnie a dwóch antybiotykach i przeciwbólowych na bazie tramalu bo Ketonal nie działa.
Zdrówka i miłego dnia mamuśki!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej laski,
Tak, M wrócił, był w sobotę wieczorem. Ja się dalej czuję fatalnie, dodatkowo właśnie wracam od laryngologa, który stwierdził zapalenie z perforacją ucha i dał antybiotyk i dodatkowo leki na zatoki...
I jeszcze do tego Maciek mi więcej kaszle w nocy. Dam mu chyba dziś na noc dexapico.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Dzięki Anoninka. Ogólnie nie mamy nic do inhalacji poza solą fizjologiczną. Atak się nie powtórzył na szczęście...
Współczuję:-(

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Oj laski ja to mam dość... przepraszam tylko chwilę mam więc o nas....
Wczoraj zaryczana dzwoniłam na pogotowie:-(. Dzik się dusił, nie mogłam go doprowadzić do normy. Zaczął przez sen w dzień, podczas drzemki. Pani Z pogotowia kazała otworzyć okno i stanąć z nim w oknie. Moment zaczął oddychać. Kazała iść do pediatry jeśli jestem w stanie, zgodziłam się żeby nie wysyłali karetki. Pediatra przyjęła, zbadała i mówi że wszystko ok. Atak się nie powtórzył, nawet nie kaszlnął u niej. Dała syrop antyhistaminowy z działaniem na krtań. Pokasłuje i ma zielonego gila... Ale ja zeschizowana.

Do tego nie wiadomo czy M wróci dziś... Loty odwołane przez mgłę... Raczej małe szanse.

Zdrówka dla wszystkich. A tobie MilaMi przesyłam dobre fluidy!!

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Cześć laski, u nas ostatnio słabo, jeśli chodzi o moje zdrowie, dlatego nie obraźcie się,bo mam tylko chwilę. Dalej mnie męczy ten kaszel. Do tego stopnia, że poniedziałkowy napad kaszlu spowodował nieziemski ból w klatce, w żebrach. Przy coraz gorszym bólu poszłam dziś do lekarza. Przy badaniu pani dr ucisnęła mi między żebrami tak, że popłakałam się z bólu. Z podejrzeniem pęknięcia żebra lub naruszenia nerwu (podczas ataków kaszlu) poszła ze mną szybko zrobić RTG i wysłała do gabinetu zabiegowego na kroplówkę z ketonalem. RTG na szczęście nic nie wykazało więc podejrzewa neuralgię. Tak więc popijam właśnie Ketonal kodeiną i liczę, że przejdzie... Miałam farta że ojczym miał chwilę (która przerodziła się w 2h) żeby pospacerować z Dzikiem w okolicach przychodni, bo z nim bym nic nie załatwiła...
Życzę wam zdrówka! M wraca w sobotę po południu więc liczę że będę miała chwilę oddechu to napiszę więcej.

monikae

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej dziewczyny,
Agarek fajnie się jesteś i dzieciaki super się rozwijają!!! Odzywaj się częściej!

MilaMi współczuję:'(. Ale dobrze że masz chociaż kogoś, na kiom możesz liczyć. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie a z rodziną to czasem tylko na zdjęciu dobrze się wychodzi. A jak imprezka Mai? To już teraz była? Czy za tydzień?

Qarolcia dzięki że pytasz, u nas średnio. Mnie rozłożyło na maxa, tak że w piątek poszłam do lekarza. Okazało się że wirus, ale osłuchowo czysto. Ogólnie babka powiedziała, że nie wyglądam źle, jak na ludzi którzy przychodzą do niej. Chociaż w poczekalni były osoby które wg mnie wyglądały zdecydowanie lepiej ode mnie. Tylko ja zakaszlana. Trochę poczułam się jakbym przyszła z męskim przeziębieniem, ale powiedziałam jej że jestem sama z dwulatkiem i nie mogę sobie pozwolić na leżenie i chorowanie a czułam się coraz gorzej. Kaszel masakra, mokry, nos mi się zatyka jak tylko się położę - dziwne, łamie w kościach bardziej niż zwykle no i chrypa tak że głos zaczynałam tracić. Zapisała jakiś syrop i tablety na receptę. Dziś już minimalnie lepiej, ale plecy bardziej bolą:-(. A nie mogę się posmarować ketonalem bo wchodzi w interakcje z fervex, który też używam:-\. Tyle u nas.

Zdrówka dla wszystkich:-*