monika1404

Kobieta, 38 lat, Lipinki

O SOBIE:

Mama dwóch chłopców

Ostatnie posty użytkownika
monika1404

Re: Konkurs "Bebi Kids"

-Kąpiel przygotowana, zapraszam Michałku- zawołała mama.
-Jupiii! - krzyknąłem radośnie i w podskokach pobiegłem do łazienki. Ubrałem moje kąpielowe okulary i zanurzyłem się w cieplutkiej wodzie.
- Umyj się dokładnie i nie zapomnij o uszach- rzekła mama i po chwili zniknęła za drzwiami. Pomyślałem sobie o tym, że muszę wykorzystać tę specjalną chwilę i widząc różne buteleczki na wannie zaciekawiony wziąłem jedną niebieską do ręki. Na etykietce całkiem ciekawy obrazek i do tego po otwarciu odlotowy zapach, więc wlałem szybko tą miksturę do wanny i w mig narobiłem ogrom białego puchu. Po czym nabrałem na dłoń garść takiej mięciutkiej piany i nagle coś do mnie przemówiło. Pochyliłem się i wyszeptałem
- To ty do mnie mówisz, jak masz na imię, bo ja jestem Michaś? - Musiałem mówić szeptem bo gdyby mama mnie usłyszała, pomyślałaby że mówię do wody, a ja wcale jej nie chciałem tego tłumaczyć, bo większość dorosłych uznałaby takie rozmowy za coś dziwnego.
- Tak to ja, jestem Bania i uwielbiam latać, dmuchnij we mnie, a zobaczysz, co ci pokażę.-powiedziała grubym głosem. Więc dmuchnąłem tak mocno, że aż przylepiła się do ściany.
- Jeszcze, jeszcze! - krzyczała zadowolona. Po chwili wszędzie na ścianach było jej pełno, wszędzie się poprzylepiała i wszędzie było biało, jak w czarodziejskiej krainie
- Zadowolony dałem nurka pod wodę, wypuściłem powietrze i ujrzałem mnóstwo unoszących się ku górze bąbelków, a gdy się wynurzyłem na głowie miałem uformowaną wielką czapę piany i do tego piankowe wąsy oraz brodę.
- Cześć to my Bąbelki Przyjaźni- usłyszałem piszczące głosiki. - Zapraszamy cię na białe szaleństwo - powiedziały z wielkim entuzjazmem i w parę sekund razem nadrobiliśmy jeszcze tyle piany, że ledwo oczy mi spod niej wystawały.
- Jesteście takie tęczowe i zwariowane. Super się z wami bawi i myje.- powiedziałem, a na mojej twarzy rysował się szeroki uśmiech od ucha do ucha i przepełniała mnie spontaniczna radość. Nagle usłyszałęm mamę.
- Kończymy kąpiel, niosę ręcznik dla ciebie synku.
- Musicie szybko znikać Banio i Bąbelki zanim mama was zobaczy.- rzekłem.
- Ok, świetnie się z tobą bawiliśmy. To do zobaczenia, jutro też przeżyjemy niezapomnianą przygodę i niech zabąbelkuje twój cały świat. - powiedziały i szybko prysnęły.
I tak oto pożegnałem się z moimi przyjaciółmi i już nie mogę doczekać się następnej pachnącej, zwariowanej kąpieli z Banią i Bąbelkami Przyjaźni:)

monika1404

Re: Konkurs "Herbatki Teekanne"

Na oczyszczenie organizmu nigdy nie stosowałam żadnych drastycznych diet ani głodówek. Najważniejsze jest dla mnie dobre lekkie samopoczucie a co za tym idzie - ładniejszy wygląd, więc moim łatwym przyjaznym i skutecznym sposobem na oczyszczenie organizmu na wiosnę jest następujący przepis: przez tydzień jem potrawy lekkostrawne a między posiłkami piję sok wyciśnięty z 2 lub 3 cytryn rozcieńczony z wodą w proporcjach wedle swojego uznania. Efekt gwarantowany.

monika1404

Re: Konkurs "Poczytajki pomagajki"

Ulubionym zajęciem Michałka (5l) jest malowanie palcami oraz układanie klocków i właśnie to przedstawia jego praca.

monika1404

Re: Konkurs "Dlaczego podskakuję"

Przyroda to dla dzieci wielka przygoda, źródło wiedzy o otaczającym nas świecie i o nas samych, rozbudza i rozwija twórczą ciekawość, dostarcza wielu przeżyć. W różnych porach roku jest inspiracją wielu zabaw np. skoków przez kałuże, budowania zamków z piasku, lepienia bałwanka. Bardzo ciekawe są przyrodnicze obserwacje roślin, ptaków, zwierząt płazów i tak wogóle okolicznej przyrody, która towarzyszy nam podczas spaceru na przykład w drodze z przedszkola do domu. Dzieci ekscytują się i fascynują podglądając lornetką, pod lupą lub pod mikroskopem tajemnicze i niebywałe życie, które można zobaczyć nawet w maleńkiej kropelce. Jak sięgam pamięcią to mój synek dzięki obserwacji zwierzątek u babci na podwórku wiedział jak wygląda krówka, kura, kogutek, kotek, piesek itd. Zanim zaczął mówić najpierw naśladował odgłosy konika, rybki, wilka, kotka, krówki, kurki. Podczas spacerów uczył się pierwszych słówek np. potrafił powiedzieć niektóre z trudniejszych wyrazów np. wiewiórka i królik:), umiał skakać jak żabka i stać na jednej nodze jak bocian. Dziecko z obserwacji przyrody uczy się kochać i szanować życie, uczy się dźwięków, kształtów i barw, zbierać, poszukiwać, badać doświadczać, eksperymentować, natura daje natchnienie do konstruktywnych i kreatywnych pomysłów i chęci do przeżywania przygód, uczy cierpliwości i poznawania wielu gatunków. W kontakcie z naturą budzi się w nich ciekawość i kształtuje emocjonalna więź ze środowiskiem, uczą się samodyscypliny, wrażliwości i szacunku. Po za tym dzieci podczas hasania po łące, łapania chrząszczów, przeskakiwania rowów, kulania się z górki mają świetną gimnastykę i uczą się formy. Wiedza z takiej obserwacji przyrody, która rozwija się już od najmłodszych lat może zaowocować nawet w dorosłym życiu przykładem mogą być tu samoloty, które są kopią ptasich skrzydeł.

monika1404

Re: Konkurs "Bez kontroli"

Gdy zaczęłam rozmyślania nad odpowiedzią na konkursowe pytanie pomyślałam, że może synek naprowadzi mnie na jakieś refleksje, więc zapytałam go wprost: czy lubi kary? a on na to, że nie zna smaku tej przyprawy:) I tak oto jest z tymi moimi karami (że dziecko ich nie kojarzy). Staram się wychowywać mojego synka tak aby wiedział, co to jest szacunek, odpowiedzialność, obowiązek, praca i żeby poradził sobie w życiu, by był zaradny i niezależny. Bardzo rzadko stosuję kary no można by powiedzieć, że prawie wcale i przez to nieraz biję się z myślami czy dobrze postępuję? Ale za to bardzo dużo rozmawiam z dzieckiem wyjaśniam i ostrzegam w zależności od sytuacji. Są to rozmowy o jego negatywnym zachowaniu lub też pozytywnym. Muszę się przyznać, że zdarzyło mi się, że skarciłam synka, ale to było już w ostateczności, kiedy nie wystarczyły już moje rozmowy. To były kary z rozwagą (oczywiście niedotkliwe) za jego zachowanie, bo to w pewien sposób wyznacza mu jasne granice. Tak więc w mojej opinii kara i dyscyplina są potrzebne w wychowaniu, ale musimy je umiejętnie stosować, lecz lepiej jest częściej nagradzać dziecko słownie, buziakiem lub przytulakiem i wyrażać swoje zadowolenie z poprawnego zachowania to wtedy unikniemy stosowania kar.

monika1404

Re: Konkurs "A moja ciotka"

Zapomniałam o wieku:

monika1404
Michaś (5l) wykleił portret cioci Krysi, fryzura z kwiatkami, bo ciocia uwielbia kwiaty i ma wspaniały ogród. Do wyklejanki użył kawałki materiału, gazetek, koraliki i talerzyk plastykowy.

monika1404

Re: Konkurs "A moja ciotka"

Michaś wykleił portret cioci Krysi, fryzura z kwiatkami, bo ciocia uwielbia kwiaty i ma wspaniały ogród. Do wyklejanki użył kawałki materiału, gazetek, koraliki i talerzyk plastykowy.

monika1404

Re: Konkurs "Zupy Babci Zosi"

Tradycyjny barszcz czerwony babciny przepis z osobno okraszonymi ziemniakami
Barszczyk gotowała moja babcia i mama a teraz jest zupą "firmową" w naszym domu. Mąż był zdziwiony, że barszczyk można jeść w takiej wersji:)
ok 1 kg buraków
1,5 litra bulionu
włoszczyzna (4 marchewki, 2 pietruszki, mały seler, por)
3 liście laurowe
3 ziela angielskie
1 łyżka majeranku
sok z cytryny lub kwasek cytrynowy
1 łyżeczka cukru
sól, pieprz
ok. 100 ml śmietany słodkiej
Osobno gotujemy:
5 ziemniaków
ok. łyżka margaryny
1 cebulka

Najpierw gotujemy bulion z dodatkiem listka laurowego i ziela angielskiego dając ok. 2 litów wody. Warzywa gotujemy ok. 30 min. na małym gazie. Obieramy buraki, kroimy na mniejsze kawałki. Kiedy bulion jest gotowy, odcedzamy warzywa i wrzucamy buraki. Dolewamy tyle wody, żeby wszystkie były przykryte, ale nie więcej. Gotujemy, aż będą miękkie po czym wyławiamy buraki, i trzemy razem z warzywami na grubych oczkach tarki i z powrotem wrzucamy do garnka a zupę doprawiamy solą i pieprzem i sokiem z cytryny. Można dodać śmietanę słodką.
Osobno gotujemy ziemniaki i odcedzamy. Na patelni rozgrzewamy margarynę, dodajemy pokrojoną cebulę i lekko ją zarumieniamy, następnie wraz z tłuszczem wlewamy do ziemniaków a następnie ugniatamy ziemniaki z cebulą. W wersji de lux można dodać pokrojony i podsmażony boczek.
Życzę smacznego

monika1404

Re: Konkurs "Zupy Babci Zosi"

Zupa z soczewicą i pomidorami
Jedną z ulubionych zup naszej rodziny jest zupa z soczewicą i pomidorami. Serwujemy ją w domu na wzór zupy pomidorowej, którą uwielbia mój synek i mógłby ją jeść siedem dni w tygodniu. To nasza pyszna zupa, która urozmaica nasze menu:)
- ok. 3 l wody
- 2 ćwiartki z kurczaka
- włoszczyzna (marchewka, pietruszka, seler, por)
- natka pietruszki lub (bulion warzywny domowy lub z kostki)
25 dag czerwonej soczewicy
2 duże cebule
puszka pomidorów bez skórki
łyżka koncentratu pomidorowego
4 łyżki oliwy
Przyprawy do smaku według uznania: tymianek, oregano, bazylia, chili, sól, pieprz, listek laurowy, ziele angielskie
Ćwiartki z kurczaka wkładamy do wrzącej osolonej wody. Następnie dodajemy włoszczyznę (potartą na tarce na grubych oczkach) i przyprawy. Cebulę kroimy z grubsza i podsmażamy dodajemy do zupy, gotujemy ok. 15 minut i dodajemy soczewicę i ponownie gotujemy kolejne 15 minut. Następnie dodajemy pomidory uprzednio rozgniecione widelcem i przecier pomidorowy (przecier pomidorowy można zastąpić dodatkową puszką pomidorów) i dalej gotujemy. Gdyby zupa była za gęsta można dodać trochę wody. Zupę zestawiamy z ognia i gotowe. Można do smaku dodać soku z cytryny i posiekaną natkę pietruszki. W wersji de lux można dodać klopsiki.

monika1404

Re: Śmieszne teksty naszych dzieci

Mówię do synka "ubierz papcie" a on na to "nie mam czasu", odpowiadam "to znajdź ten czas" a on: "NIE MAM CZASU SZUKAĆ CZASU" :)))))))

monika1404

Re: Konkurs "Mini Popik"

Dziękujemy, Michaś będzie słuchał i tańcował:) Gratulacje dla pozostałych:)

monika1404

Re: Śmieszne teksty naszych dzieci

Przebierałam synka na bal karnawałowy w strój kowboja i mówię do niego, że namaluję mu brodę a on na to: nie bo będzie kłująca:)) Poszedł nie pomalowany.

monika1404

Re: Konkurs "Dzieciozmagania"

Sobota, 7 lutego 2015r.
Dziś weekendowy dzień, niby dzień jak co dzień, tylko z taką różnicą, że od rana rodzinka była w komplecie, bo tatuś nie poszedł do pracy. Zaczął się od pobudki przez najmłodszego synka, było przewijanie, karmienie, ubieranie starszego synka, wspólne śniadanie, sprzątanie, wyjazd na zakupy, wspólny obiad, krótki spacer, zabawy w domu, kolacja i kąpiel. Około 20.30 dzieci już spały, maluszek pewnie jeszcze obudzi się do karmienia. Teraz mogę odetchnąć trochę, skupić myśli i część z nich przelać tutaj, bo jak pojawiły się dzieci to wraz z nimi morze obaw, mnóstwo pytań i wątpliwości związanych z wychowaniem. Wszystko dlatego, bo razem z mężem chcemy być najlepszymi rodzicami dla swoich dzieci i jesteśmy odpowiedzialni za ich kształtowanie, przyszłe losy i życie. Chcielibyśmy mieć wiedzę na temat tego, co w danym wieku powinni umieć?, jak mamy stymulować ich rozwój i czy w ogóle jest on prawidłowy?, jak wychowywać? To wcale nie jest taka prosta sprawa jakby mogło się na pozór wydawać. To trudna sztuka wychować je na zaradnych, odpowiedzialnych i pracowitych ludzi. A to od nas się właśnie zaczyna, już widzę po starszym synku jak nas naśladuje, zaczyna mówić naszymi słowami, testuje granice, wymusza, bawi się w "małą dzidzię", bo niedawno urodził się jego braciszek, który właśnie teraz ząbkuje i przechodzi różne szczepienia - jak rozwiązywać takie problemy? Chcielibyśmy aktywnie i mądrze ich wspierać, żeby nie mięli trudności w kształceniu i zdobywaniu zawodu. Wszystko musimy tak poukładać, żeby nie było między nimi zaciętej rywalizacji w przyszłości. Wkrótce też czeka mnie powrót do pracy i tu nasuwają mi się kolejne pytania, jak mam przygotować dziecko do żłobka?, do przedszkola?. Oprócz tego codziennie szukamy kreatywnych i ciekawych pomysłów na zabawy z nimi. Czytamy z mężem dużo na ten temat i wiem, że nie należy trzymać się też reguł twardo, bo każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim tempie, ale każde wskazówki i praktyczne rady dotyczące odpowiedzialnego wychowania i postępowania są dla nas cenne. Takimi rozmyśleniami kończę moje rozważania na temat obaw związanych z wychowywaniem dziecka. Myślę że jestem wystarczająco dobrym rodzicem a przynajmniej mocno staram się :) ...
Dobranoc dzienniku!

monika1404

Re: Konkurs "Czytamy bez mamy"

Gratulacje dla wygranych,super konkurs, synek do dziś sięga po swoje narzędzia detektywistyczne podczas zabaw:)

monika1404

Re: Konkurs z marką LAMBRE

Na własnym przykładzie doświadczyłam jak można skutecznie walczyć z "pomarańczową skórką", dlatego chciałabym przedstawić najlepsze i najskuteczniejsze metody pozbycia się cellulitu, które przetestowałam na własnej skórze. W pierwszej kolejności to trzeba wziąć się za siebie konsekwentnie i systematycznie, wprowadzić zdrowy tryb życia, być aktywnym fizycznie wykonywać ćwiczenia trafiające w miejsca gdzie jest najwięcej niechcianej skórki pomarańczowej (np. ćwiczenia na uda, pośladki, brzuch: przysiady, wypady, wykopy czy też brzuszki, bieganie, szybkie chodzenie, jak czas pozwoli może być jazda na rowerze i pływanie). Dodatkowo efektywna jest odpowiednia dieta bogata w błonnik i pełnoziarniste produkty, tłuste ryby a także owoce i warzywa (np. grejpfruty, ananasy i cytryny szparagi, brokuły) i spożywanie dużej ilość wody. Oprócz tego skutecznie pomogą domowe zabiegi pielęgnacyjne typu ciepły-zimny prysznic, peeling z soli lub cukru (na gąbkę kąpielową nakładam sól lub cukier i przez parę minut wcieram peeling w pośladki, uda i brzuch), peeling z kawy (np. stosuję taki przepis: dwie łyżki zmielonej kawy, łyżkę soli oraz łyżkę oliwy z oliwek) oraz regularne stosowanie kosmetyków ujędrniających skórę i likwidujących cellulit, które mają duże znaczenie i gwarantują lepszą kondycję skóry. Te kosmetyki wcieram wykonując jednocześnie masaż, wtedy ich aktywne składniki głębiej wnikają pod skórę. Smaruję też uda kosmetykiem antycellulitowym i dokładnie owijam folią a po 30 minutach zmywam - to też daje mi oczekiwany rezultat. Jeszcze stosuję kąpiel ujędrniającą 1 - 2 razy w tygodniu. Przed kąpielą trzeba wziąć prysznic i wykonać peeling całego ciała. W trakcie kąpieli (od 10 do 15 minut) delikatnie masuję skórę gąbką. Po kąpieli wsmarowuję antycellulitowe masło do ciała. Jako mama mogę wygospodarować sobie na takie przyjemności czas i chciałabym dodać, że uwielbiam delektować się aromatem i właściwościami moich domowych zabiegów SPA, bo są to doskonałe sposoby na piękna gładką i jędrną skórę bez mankamentów takich jak cellulit lub zbędny tłuszczyk a przy tym sprawiają mi dużo relaksu:)

monika1404

Re: Śmieszne teksty naszych dzieci

Mój synek był ostatnio na zakupach z mężem. Przyjechali do domku, synek chodzi i coś zajada, więc pytam: co tam wcinadz pysznego? A on z pełną buźką: to z promocji kupiliśmy:) mniam...

monika1404

Re: Konkurs "Minka Miesiąca - Styczeń 2015"

Zdjęcie wnuczka z najmilszą, wyjątkową, zwariowaną, fantastyczną, najsympatyczniejszą, super, zabawną, odlotową, zbzikowaną, zawsze uśmiechniętą pełną pozytywnej energii, której właściwie nic nie jest straszne... ....nawet styczniowa pogoda, czyli z NAJUKOCHAŃSZĄ BABCIĄ NA CAŁYM ŚWIECIE - LUCYNKĄ.

monika1404

Re: Ciemne strony macierzyństwa

No tak, trzeba wszystko odpowiednio i z głową zorganizować, niektóre mamy mają pi 5 dzieci i dają radę, chodzi o to żeby mieć cierpliwość bo od tego podejścia zależy też jakie jest dziecko, bo mówi się, że takie maleństwo wyczuwa od matki zdenerwowanie.

monika1404

Re: Konkurs "My się zimy nie boimy"

Po pierwsze istotne jest to żeby nie dopuścić do przegrzania lub zmarznięcia. Kieruję się starą jak świat zasadą, ubieram dzieci na "cebulkę". To świetny i sprawdzony sposób do tego komfortowy, aby nie było dzieciom ani za gorąco, ani za zimno. Sprawdza się doskonale w podróży samochodem , gdyż można z łatwością pościągać kolejne warstwy ubrań i jest przy tym wygodnie i bezpiecznie. Zwykle na pierwszą warstwę ubieram oddychającą bieliznę, ciepły podkoszulek, bawełniane śpioszki lub miękkie i delikatne rajstopki, następnie jakąś bluzeczkę lub sweterek, ocieplane spodnie i na wierzch ciepły kombinezon wodo- i wiatroszczelny lub starszemu synkowi kurteczkę oczywiście z oddychających materiałów. Do tego dochodzą ciepłe buty, czapka zakrywająca uszy i czoło, szalik lub golf albo komin i ciepłe rękawiczki. Buty u starszego dziecka powinny być na tak zwanym traperze żeby chroniły stopy przed zimnem. Dziecko w wózeczku przykrywam kocykiem. Ogólnie mówiąc na spacer niemowlęciu zakładam o jedną warstwę ubrań więcej niż sobie a starszemu synkowi, który już sam chodzi tyle samo warstw co sobie. W sklepie ściągam czapeczki i rozpinam kurteczki. Starszego synka w przedszkolu rozbieram ze spodni i zostawiam w rajstopkach, jest tak mu wygodnie i się nie poci.
Po drugie ubieramy tak, by przykryć dzieciom wszystkie części ciała i aby nie krępować ich ruchów. Według mnie ubranka nie powinny by ciasne ani za luźne tylko wygodne i powinny szybko i łatwo nakładać się i ściągać.
Po trzecie ważne jest dla mnie żeby rzeczy były z naturalnych włókien, gdyż są zdrowe i się nie spocimy.
Po czwarte znaczące jest też bezpieczeństwo czyli ubrania powinny być z elementami odblaskowymi, jest się wtedy zawsze widocznym a zimą szybko zapada zmrok.
Po piąte ważna jest obserwacja maluszka, aby zapobiec przegrzaniu lub wychłodzeniu. Po dotyku karku lub plecków sprawdzam czy nie jest zbyt ciepło ubrane, jeżeli wykopuje kocyk to może być to sygnał, że jest mu za gorąco.
Po szóste warta uwagi jest ochrona skóry dziecka, dlatego stosuję krem ochronny np. „na każdą pogodę” lub specjalny krem na mroźne dni.
W związku z powyższym najważniejsze jest to żeby było ciepło, wygodnie, komfortowo i bezpiecznie. Liczy się też efekt wizualny- ważny jest styl i moda.

monika1404

Re: Konkurs "Mini Popik"

Pingwinek Popik i jego koleżanka Popka. Michaś (5l) wykonał pingwinki z rolek papieru, które pomalował farbkami do malowania palcami, czapeczki to małe skarpetki ( w domu niepotrzebne bo nie do pary:)). Do wykonania pingwinków wykorzystał jeszcze papier z brystolu, kawałek materiału filcowego, koraliki, watkę, wyciskacz do śnieżynek.

monika1404

Re: Konkurs "W kąpieli"

Po pierwsze - przygotowanie kąpieli w odpowiednich warunkach
- odpowiednia temperatura wody ok 37 stopni Celcjusza,
- napełnienie wanienki niewielką ilością wody tak na ok. 10cm,
- ciepło w łazience optymalna temperatura to 22–25°C,
- rytuał kąpieli, zawsze o tej samej porze,
- przyszykowanie rzeczy do kąpieli i do pielęgnacji po kąpieli, ubranka i pieluszki,
Po drugie - mycie
- noworodka, który dopiero adaptuje się do nowych warunków, szybko się niepokoi i łatwo traci orientację na początku owijamy pieluszką lub ręcznikiem i razem z nim wkładamy do wanienki,
- dotykamy wodę- najpierw stopami, rączkami, pochlapujemy delikatnie wodząc po jej powierzchni, by maluszek zbadał grunt, powoli zanurzamy niemowlaczka w wodzie podtrzymując go pod paszką, główka utrzymuje się w górze a drugą ręką trzymamy pupę i bioderka, następnie delikatnie myjemy go mięciutką myjką zaczynając od szyjki następnie ramiona, brzuszek, pupę i nóżki ( jak synek był noworodkiem to dodatkowo na dno wanienki wkładałam pieluszkę),
- przez cały czas mówimy do niego ciepło i czule by czuł się bezpiecznie i przyjemnie,
- w pozycji półleżącej myjemy włoski uważając by do oczek, buzi i uszek nie dostała się woda,
- spłukujmy delikatnie polewając wodą, zaczynamy od czoła, potem boki i tył główki (położna dała mi kiedyś wskazówkę, że jeżeli dziecko bałoby się mycia główki to można przetrzeć ją wilgotną myjką),
- wyjmujemy szkraba z wody mówiąc nadal do niego czule i spokojnie i kładziemy go na przewijaku, aby nie zmarzł, zawijamy w puszysty ręcznik, poczym starannie osuszamy fałdki na udach, szyi na zgięciach w kolanach i łokciach, żeby zapobiec odparzeniom.
Po trzecie- pomysł na kąpiel
- uprzyjemniamy kąpiel tak, by stała się zabawą ( starszy synek kąpie się już w wannie, do osłony oczu używa okularów kąpielowych zamieniając się na czas kąpieli w super nurka, bawi się w wodzie różnymi zabawkami, robi mikstury z piany i wody, wymyślne czupryny a na rękach trzyma wielkie czapy piany, czasem tworzymy sztorm na morzu, krzyku i zabawy jest bardzo dużo),
- zabarwiamy wodę,
- jeżeli maluszek nie chce kąpać się w wannie można go zachęcić wrzucając do wody "piłeczki z suchego basenu" lub inne zabawki np. pojemniczki do przelewania i konewki do "robienia deszczu,"
- można zastosować naklejki na wannę, które odwrócą uwagę maluszka.
Po czwarte - dbamy o spokój i cierpliwość
- kąpiel to nie tylko zabieg higieniczny trzeba nawiązać z maluszkiem bliski, czuły kontakt, zapewni to miłą i spokojną kąpiel,
- myjemy bez pośpiechu, z uśmiechem na twarzy bo opanowanie może przekonać maluszka do kąpieli, nie można być spiętym i nerwowym
Po piąte - stosujemy odpowiednie kosmetyki do kąpieli nie szczypiące w oczy.

Pamiętajmy, że nic na siłę. Musimy być cierpliwi i pomysłowi.

Moje dzieci nie mają strachu przed wodą, staram się aby kąpiel sprawiała im dużo radości i rozkoszy. Półroczny Marcelek piszczy z radości na widok wanienki, kąpiel sprawia mu wielką frajdę, jest uśmiechnięty od ucha do ucha, kopie nóżkami i rozpryskuje wodę dookoła, oboje mamy wesołe minki i jesteśmy radośni. Natomiast starszy synek chce się już kąpać samodzielnie i chętnie daję się spłukać słuchawką prysznicową. Cieszą się z kąpieli i jest ona dla nich wielką przyjemnością.

monika1404

Re: Pogaduchy o wszystkim i o niczym

Ja przy pierwszym synku miałam pół roku nianię a później oddałam go do żłobka, drugiego synka od razu daję do żłobka jeszcze mi zostało niecałe 6 miesięcy w domku z moim słodziakiem. Przy pierwszym dziecku jakoś byłam spokojniejsza, że niania będzie się nim opiekowała, ale żłobek też się sprawdził. Mój synek nie lubił popołudniowych drzemek.

monika1404

Re: Ciemne strony macierzyństwa

Lepiej jest myśleć pozytywnie "życie jest piękne":) i cieszyć się każdą chwilą z maleństwem:) Szkoda czasu na narzekania:) im więcej myśli pozytywnych tym niej negatywnych:)

monika1404

Re: Ciemne strony macierzyństwa

Dla mnie moje dzieci to największe skarby na świecie, bardzo się cieszę, że jestem mamą a potęguje to jeszcze bardziej fakt, że miałam problemy będąc w ciąży, pierwszy synek ma problemy zdrowotne a drugi urodził się zdrowy, piszę to dlatego, że powinno się cenić, swoje dzieci a tym bardziej, że nic im nie dolega. I warto się zastanowić co znaczy macierzyństwo dla takich mam, które każdego dnia martwią się o życie swojej małej pociechy, ile taka mała osóbka musi przejść lądując na przykład co chwilę w szpitalu lub tam przebywając, ile musi mieć siły i jak jej wytłumaczyć jak zapyta: mamo co mi się stało? A te ciemne strony może to egoistyczna nieporadność tej dorosłej osoby, która nie wie że są jeszcze gorsze sprawy. Takie jest moje zdanie, może my dorośli jesteśmy wyczerpani a co ma powiedzieć taka mała istotka, którą boli brzuszek lub na przykład dziąsełka. Dlatego takie maleństwa potrzebują naszej matczynej opieki i miłości.

monika1404

Re: Zbliża się Dzień Babci i Dziadka. Jakie macie pomysły na prezent?

My właśnie tak zrobiliśmy dla babci z czerwonym lukrem ciasteczka i do tego kolaż zdjęć wnuków w antyramie a dla dziadka ciasteczka z niebieskim lukrem a do tego odbitki rączek w masie solnej i laurka od starszego synka:)) słodkie prezenciki:) podobały się:)

monika1404

Re: Konkurs "Czytamy bez mamy"

Superczuły podsłuch Michałka - urządzenie szpiegowskie potrzebne detektywowi. Zrobione ze starych słuchawek i pojemniczków po jogurtach, butelki plastykowej, starej klamki i pilniczka do paznokci mamy, wszystko razem posklejane klejem.

monika1404

Re: Konkurs "Czytamy bez mamy"

Michaś (5 lat) zrobił lornetkę, która jest ważnym atrybutem detektywa. Do zrobienia przedmiotu wykorzystał rolki papieru, farbki i wstążeczki.

monika1404

Re: Konkurs „Co wiesz o probiotykach?”

1. Jakie kultury bakterii probiotycznych zawierają preparaty Floractin?
FLORACTIN zawiera żywe kultury bakterii probiotycznych Lactobacillus rhamnosus GG (ATCC 53103)

2. W jaki sposób można zapobiegać występowaniu chorób atopowych u niemowląt?
Aby zapobiec występowaniu chorób atopowych u niemowląt należy podawać Lactobacillus rhamnosus GG kobietom w ostatnim miesiącu ciąży, a następnie niemowlętom przez 6 kolejnych miesięcy ich życia, ponieważ obniża to ryzyko wystąpienia wyprysku atopowego w pierwszych dwóch latach życia o 50%. Stosuje się również probiotyczne suplementy diety w przypadku alergii pokarmowej łącznie z dietą eliminacyjną u niemowląt do 6-9 miesiąca życia, w których bariera jelitowa nie jest jeszcze wystarczająco szczelna ponieważ to prawidłowo chroni je przed alergenami.

3. Jakie efekty daje prewencyjne stosowanie probiotyków?
Korzystnie oddziałują i sprzyjają organizmowi , nie wywołują skutków ubocznych i jednocześnie działają wspomagająco , zachowują równowagę mikroflory jelitowej, pomagają obniżyć ryzyko wystąpienia biegunki poantybiotykowej aż o 65%, skracają czas trwania biegunki, zmniejszają ryzyko skutków ubocznych antybiotykoterapii, na przykład: ból brzucha o 69%,mdłości o 73% czy zaburzenia smaku o 54%, zmniejszają ryzyko problemów w przypadku: górnych dróg oddechowych o 38%, dróg oddechowych trwających dłużej niż 3 dni o 43%, stosowane wraz z płynem nawadniającym skracają czas trwania biegunki rotawirusowej o 48h, natomiast czas trwania biegunki bez względu na etiologię skracają o 37,5h,, zmniejszają częstość i nasilenie czynnościowego bólu brzucha u dzieci, pozytywnie wpływają na stan jamy ustnej i zębów.
4. Dlaczego według Ciebie warto stosować probiotyki?
Probiotyki to dobroczynne bakterie, które warto stosować ponieważ przynoszą same dobrodziejstwa zarówno w prewencji, jak i w leczeniu . Stosuje się je dla osłony, aby uniknąć działań niepożądanych na przykład biegunki, wzdęć i kłopotów żołądkowych. Potrafią naprawdę dużo na przykład poprawiają i utrzymują na odpowiednim poziomie stan mikroflory człowieka, odbudowują florę bakteryjną przewodu pokarmowego podczas antybiotykoterepi i po jej zakończeniui, zapobiegają alergii ale również korzystnie wpływają na stan w jamie ustnej, narządach płciowych i na skórze. Dlatego warto je stosować, bo są dla nas dobre, mają same plusy udowodnionego wpływu prozdrowotnego.

monika1404

Re: Konkurs z marką Pampers

Najradośniejsze poranki ze swoim maleństwem miałam od czasu, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Od pojawienia się porannych mdłości i dwóch kreseczek na teście, od czsu gdy na usg zobaczyłam malutką fasolkę, gdy podczas badania po raz pierwszy usłyszałam bijące serduszko i wreszcie gdy mój skarbek wydostał się na świat. 16 lipca raniutko położna położyła mi w ramiona malutkie zawiniątko, wtedy ogarnęła mnie wielka fala radości szczęścia i miłości, aż trudno to wyrazić w słowach. Chociaż minęło już 5 miesięcy wciąż wspominam te promienne oczka, miniaturowy nosek, małe stopki i zaczepne radosne piszczenie. Nadal codziennie rano witam go słowami "Dzień Dobry Aniołku" a podczas naszego leżakowania widzę radosne iskiereczki w jego oczkach, uśmiech z jednym ząbkiem, pucowate policzki, czuję malutkie rączki ściskające mój palec, słyszę pocieszne gaworzenie "a" , "e" "bu" i piszczenie oraz tupot małych nóżek. Maluszek dodaje mi skrzydeł na cały dzień a szczęście ogarnia mnie całkowicie, gdy do naszego rannego wylegiwania przydrepta ze swojego łóżeczka drugi synek. Wtedy te najradośniejsze poranki zatrzymuję w pamięci na całe życie. Jestem taka szczęśliwa.

monika1404

Re: Konkurs "Zima z POLSAT JimJam"

Michaś chciałby spędzić ferie zimowe z Księżycowym Jimem. To byłoby dla niego istne księżycowe szaleństwo, aktywne, kreatywne i pomysłowe spędzanie czasu wolnego. Na nudę napewno niemógłby narzekać, bo wspólne księżycowe przygody pochłaniają go całkowicie i z wielkim zainteresowaniem ogląda księżycowe odkrycia. Każda misja astronauty Jima i jego pomocników - przyjaciół to tajemnicze pozaziemskie zadania pełne niespodzianek. Uwielbia Rovera - mechanicznego pieska, Falkę – panią inżynierkę, która dba o wszystkie księżycowe maszyny, a także Eka- księżycowego farmera i Teda - robota naprawczego, który non stop pakuje się w jakieś tarapaty. Podoba mu się życie na księżycu, księżycowa baza, fantazyjne, kosmiczne pojazdy. Chciałby mieć pełzaka, chwytaka, spychacza, samolot i pojazd gąsienicowy. Po bajeczce ubiera w domku swój księżycowy skafander ( taki dresik), wykrzykuje hasło: księżycujmy! i rusza w wyboiste poszukiwania (oczywiście po mieszkaniu), buduje z klocków w swojej nowej Stacji różne specjalne budowle. Te świetne przygody Jima i jego przyjaciół w Moonie Lunie są dla niego doskonałą inspiracją do zabaw w ferie zimowe. Razem z Jimem mógłby bawić się na całego w śnieżne księżycowe skoki, szukać księżycowych śladów, robić księżycowe budowle, księżycowe orzełki na śniegu lub inne księżycowe przyjemności.