Mari

Kobieta, 34 lata, Zielona Góra

Ostatnie posty użytkownika
Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Inez ja dobrze pamiętam, ze masz jeszcze starszaki, prawda? Więc masz porównanie. Tak - ja zauwazyłam ze jest nie tak. Po pierwsze fałdki były niesymetrycznie, niby mogą, ale do tego doszło to co pisałam, ze wkladając do chusty nie mogłam jej tak nóg rozłozyc na zabkę jak Julkowi, czułam ze do pewnego stopnia tylko sie rozkładają. I na brzuchu, to tez pisałam, nie mogę jej polozyc na zabkę tez. Cięzko mi jest jej tak nogi rozlozyc
Ale wiecie co? Dwa dni cwiczymy, dzisiaj trzeci leci i ja juz czuje poprawę :D mogę ją sobie do chusty włoyc i rozlozyc nózki. Wprawdzie widze, ze to jeszcze nie to, ale jest lepiej :)
ania125 jak widac skrót nie podziałał :( ale dzięki. Mam wszystkie polskie znaki poza tymi spod tych trzech literek ;) powalcze po swietach jak juz bede miała chwilę.

Inez gwarantuję Ci ze masz wystarczająco mleka. Nie stresuj się. Podobno w ogóle problem z brakiem mleka dotyka tylko około 2% kobiet. To na pewno nie my ;) daj jej ssac ile chce, wyprodukuje sobie ile chce, skoro chce częściej to widac potrzebuje i tak do tego podchodz. Moje piersi tym razem w sumie rzadko były twarde, a i nawał laktacyjny mnie ominął a mleka mam pod dostatkiem na pewno, bo mała rośnie ;)

Piszecie o połoznej. Moja była 5 razy. Dlatego, ze nie widziałam potrzeby szóstego razu ;) ale dalej do niej dzwonie jeśli mam problem :) niedługo jadę ją odwiedzic i chcę jej da zdjęcie naszych dzieci, bo Julkiem tez się opiekowała :D

Ruda Maruda 7 godzin przerwy na piersi!!!!!!!???? szczęsciaro! a ja tu głupia z 4 godzinnych przerw się cieszę jak się trafią;)
Bo Julek to w ogóle mam wrazenie, ze przerw nie miał ;D

Co do obrotów. Ja mam takie koło i tam napisane czego dziecko w którym miesiącu się uczy i to jest tak:
w 4 obracania na WYBRANY bok
w 5 z brzucha na plecy lub odwrotnie.

Julek z tego co pamiętam to w 4 boki opanował, w 5 z pleców na brzuch, a w 6 odwrotnie.

nie panikujcie :)

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

JEśli chodzi o pielęgnację dziewczynek to tez spotkałam dwie szkoły. Wybrałam drogę po środku i raz na jakiś czas przecieram dokładniej. Logicznie myśląc to właśnie jak ktoś pisał to jest to wyjaławianie...

Rewolucja My lezymy głównie na twardym. Julka tez tak chowałam. Dnie spędzamy na podłodze. Jak nie na macie to na kocyku.

Mam doła dziewczyny, Nie wiem... to chyba skok. Róza się kompletnie cofnęła. Podnosiła ślicznie głowę, wyczaiła obracania z brzucha na plecy, obracała się na boki,a teraz nic. Lezy na plecach i nic. I gada tylko, i piszczy, ze ją wszyscy słyszą.

Przepraszam za brak polskich liter niektórych, czy literówek. Na tym komputerze nie mam polskich liter spod literek z, x i c :/ nie wiem dlaczego i jak to zmienic. Ktoś wie?

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

meiyin i w ogóle dizewczyny. Nie przejmujcie się tak tymi naszymi bioderkami, ze u nas niby bylo ok a nie jest. Myślę ze zauwazylybyscie gdyby bylo cos nie tak. No mi nie dawały spokoju mocno mimo ze mowiono mi ze są ok, bo było widac ze za słabo je odwodzi na bok. Mimo tego na usg są w porządku, więc to chyba nie jest dysplazja.

Dzisiaj rejestrowałam Róze na rechabilitację. Termin na za miesiąc więc super, bo akurat ze swiąt wrócimy. Szeroki pieluchowanie tak sobie mi wychodzi na razie, a masowanie jest w płaczu, więc zamiast robic co przebieranie po 7 minut na nogę to masuję po 3 minuty na nogę, bawię się chwilę z nią i znów po 3 minuty. Jak dojdzie rehabilitacja to chyba juz tylko dla Rózy mi czasu starczy...
A! i byłyśmy u pediatry po skierowanie. Mała przybrała 10g w 10 dni... pediatra mnie uspokajała. mówiła ze poprzednio mogła byc po karmieniu (no fakt, teraz była 3 godziny pokarmieniu, bo nie chciałam jej karmic tuz przed wizytą), ze wystarczyło, ze wtedy siku nie zdazyła zrobic a teraz narobiła. Byc moze. Nie przejmuję się bo ostatnio i tak ponad normę przybrała, choc jakis niepokój zasiany został.

Silv pytasz o prezenty. Ja mamie kupuję zwykle coś czego sama sobie nie kupi, bo nie potrafi. W tym roku to będzie torebka, dwa lata temu skórzany pokrowiec taki na klucze, portfel, parasolka, rękawiczki, szalik. Mojej mamie szkoda na takie rzeczy pieniędzy :)

meiyin poczytaj o kupkach na piersi. Fakt ze śluz nie jest ok, ale jednocześnie jeśli to alergia czy nietolerancja to i inne objawy powinny byc. No i wiem, ze trochę śluzu przy kp jest normą. Tego jestem pewna :)

Kasia90 ja tak samo miałam! zaczełam gotowac dopiero jak wyszłam za mąz, a juz całkiem, jak Julek się urodził. Dzieci mobilizują :) nawet przetwory w zeszłym roku zrobiłam! :D

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

patrycja ja tylko kieszonkę opanowałam ;) Julek jak był starszy juz do chusty się nie nadawał i nawet na plecach nie próbowałam.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

meiyin na piersi kupki są rzadkie, tak rzadkie, ze mogą wsiąknąc w pieluszkę. Mogą tez miec takie białe grudki i zmieniac kolor na zielonkawy po utlenieniu się ;) śluz tez moze występowac. Czemu się martwisz?

Co do bioderek to ja mam porównanie z moim synkiem. Jak Rózę wkładałam do chusty to właśnie zastanawiało mnie, ze jakoś cięzko mi jest jej nózki rozszerzyc, ze przy Julku jakoś łatwiejsze to było. Myślałam, ze z wprawy wypadłam. Tez jak Julek lezał na brzuchu to mu nózki na zabkę kładłam, a jej nie mogę. Zła jestem. Dwa badania u ortopedy i wątpliwości pediatry, zadna nic nie powiedziała. No ale nie ma jakiejs bardzo duzej wady, za dwa tygodnie, jeśli będę szeroko pieluchowac i masowac to będzie ok.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Widzę, ze Wy o rozwoju a ja dzis po badania ogólnego rozwoju Rózy z oceną bioderek. Zielona Góra taki projekt prowadzi ze specjalistką z naszego miasta i bada wszystkie dzieci do 5 miesiąca zycia.
I co? okazuje się ze pani ortopeda zle oceniła nam bidoerka. Byłyśmy dwa razy. Dwa razy badała, usg i niby ok. Pediatra tez coś podejrzewała, bo w czasie badania pytała czy usg było. No a usg wychodzi w porządku, ale mała ma jakiś przykurcz mięsni ;( nie odwodzi bioderek na 80 stopni, jak powinna, a na 60 :(
Czułam! No czułam! Jak ją wkładałam do chusty, jak kładłam na brzuchu, jak chciałam na zabkę na sobie połozyc, jak ją przewijałam. Nie dało się tych nóg na bok tak rozłozyc jak u Julka się dało.
Teraz mamy skierowanie na rehabilitację, mam szeroko pieluchowac, masowac przy kazdej zmianie pieluchy i nosic w chuście. 8 stycznia kontrola.
Reszta ok. Leń jeden nie chciał głowy podnosic. Cos od kilku dni mi słabo ją podnosi, a juz potrafiła i ręce wyprostowac i na samych dłoniach się oprzec i na plecy sie obrócic. Panią doktor to zaniepokoiło. Pytała jak często ją kładę na brzuch. Bardzo często. Co czuwanie, czyli wychodzi z 4-5 razy dziennie i tak na 10 minut przynajmniej, tym bardziej ze to polubiła.
Uciekam do małej.
Papa. Wpadnę znów w wolnej chwili

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

rewolucja to mnie pocieszyłaś trochę, ale i tak pójdę, jeśli nie minie do poniedziałku.

Bass Nawet nie wiedziałam, ze Hedelix mozna takim maluszkom.

Olga ja pedantka była do momentu zamieszkania z męzem moim. No nie da się przy nim, przysięgam albo nic bym nie robiła tylko sie na niego wkurzała.

ewulka nie ciekawie z tą siostrzenicą. 8 lat i taki problem, nawet mi do głowy nie przyszło, e w tym wieku jeszcze moze to byc problemem... ale nie potrafię nic poradzic. Nie mam jeszcze doswiadczenia z takimi dziecmi.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

mmadzia
Ehh dziewczyny mam zalamke totalna. Nic mi nie idzie. W domu jakby tornado przeszło. Modlę się żeby nikt czasem do mnie nie przyszedł bo wstyd. Nam dość. I nawet wczorajszy relaks nie pomógł :/

heh skąd ja znam to uczucie "zeby tlyko nikt nie przyszedł", a mój mąz lubi niespodziewanie sobie kogos zaprosic. Nie zalamuj się. Przy Julku dopiero po roku udało mi się ogarnąc. Prędzej czy póxniej będzie lepiej. Daj sobie czzas, masz maluszka w domu, myślisz ze u innych jest lepiej? Jest tak samo :)

ewulka ja dawałam Julkowi nowości około 12 - na drugie śniadanie. Tak zeby w razie bólu brzuszka nie zarwac nocy.

Bass a byłaś u lekarza z tym kaszlem?

Mi Róza drugi dzień kaszle, ale mokrym kaszlem. Przy czym nie widac kataru... Dzisiaj lzej. Nie wiem co o tym myślec. Nic więcej jej nie jest. Humor świetny, apetyt tez. Nie chce jej ciagac nieptorzebnie do przychodni, ale jak do poniedziałku nie przejdzie to chyba będę musiała.

Co do porządków to ja odpuszczam. Wigilia nie jest u nas. Uporządkuję tylko trochę, ozdobię.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Tosio to forum jest mało przyjazne jeśli chodzi o uytkowanie... no przynajmniej dla mnie. Kiedyś było fajne i wygodne, potem wprowadzili zmiany i mam wiecznie pod górkę ostatnio. Wcią coś mi nie działa. A to proszę odwiezyc za chwilę i tak cały dzień, a to nie mogę się zalogowac, a to nie moge kliknac. No trafia mnie, ale bardzo chce i dlatego próbuję ;)

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Jak mi nie po drodze z tym PArentingiem to mnie trafia. Komputer mam, przyszedł, musiałam go odesła i wreszcie tydzień pózniej dostałam,ale nie miałam kiedy poinstalowac wszystkiego. Dalej nie mam na przyklad czesci polskich znaków, za co przepraszam. No i potem jak wchodziłam z Explorera to nie moglam w nic kliknąc na forum... musiałam dopiero Chrome zainstalowac.
Wam tez to forum tak kiepsko chodzi? na telefonie tez mam problemy :/

Tosio pytasz o spanie. Moja na noc idzie spac o 20 i wstaje o 8. W dzień w sumie z 4 godziny teraz śpi. Muszę zacząc notowac. No ale jak jest Julek to tez inaczej śpi. Czyli w sumie 15-16 godzin tez. To chyba norma.

Co do skoku to u nas tez jest, ale jak wszystko przy tej małej, jest lekki :) np ostatnio o 4 w nocy się budzi i nie chce spac ;D ale wkładam ją wtedy do łózeczka. Ona sobie gada, czasem zasnie sama, czasem sie zniecierpliwi, ale co sobie dośpię to moje :)

Uciekam sprzątac, bo Julek był ostatnie dni w domu. Jęczmień mu się paskudny zrobil :/ jestem do tyłu z porządkami ze wstyd.
Trzymajcie kciuki zeby mi juz tu nic nie stawalo na przeszkodzie w pisaniu :)

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Dziewczyny! Mam juz komputer! i widze teraz pisząc do Was, ze nie mam jeszcze polskich znakow, bo caly wieczor siedze i tu instaluje wszystko. Macie wiec dowod ze do Was pierwszych napisałam.

Odnosnie pierwszych lyzeczke to ja pierwsze 6 miesięcy, zgodnei z zaleceniami obecnymi, będę czekac.

No a Roza? Ona jest niesamowita. Tak pogodne i cudowne dziecko mi się trafilo. Ale krotko co u nas to we wtorek na szczepieniu wyszlo, ze wazy 5500 g. Czyli w 6 tygodni 1300 to chyba bardzo ladny przyrost ;) i niestety dostalysmy skierowanie do chirurga, bo zauwazyla pediatra ze ma zrosniete te wargi sromowe mniejsze. W piątek bylysmy na usg bioderek i wszystko ok. Obok był chirurg dziecięcy i od razu nas przyjęli! tak z marszu! rach ciach, ja się podpisałam, ja znieczulili i ciach po sprawie. OD tamtej pory czasem jest niespokojna trochę :(

Lece spac. Ja będę aktywniejsza w tygodniu jak Julek będzie w przedszkolu, a teraz uciekam wyciagnac prezenty :D
Dobranoc! :*

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Cześć :) podsiadłam męża, żeby Wam artykuł o gorączce podrzucić i znikam.
Jutro wreszcie dojedzie mój własny komputer. Mąz powiedział, że jeśli kiedykolwiek wpadnie mu do głowy zabranie mi komputera znów do firmy to żebym za nic się nie godziła ;) więc będzie mój i tylko mój ;P i wreszcie będę mogła tu spokojnie wpadać czasem.
Trzymajcie link:
http://dziecisawazne.pl/dlaczego-goraczka-jest-wazna/

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Ja mam pdobne doświadczenie z lekarzami i kp jak Kasia.
Jak Julek mial 11 miesiecy dostalam anginy i dala mi antybiotyk jaka kobieta na pogotowiu. Nystatyne. Zapytalam czy moge kp przy tym. Zapytala ile dziecko ma. Jak powiedzialam ze 11 miesięcy to powiedziala ze najwyzsza pora odstawic. Wzielam recepte i zaczelam dzwonić po wszelkich znajomych lekarzach. Wreszcie wujek męża ginekolog-poloznik powiedzial ze Nystatyne mozna w ciąży i przy karmieniu piersią. . :/

Mama Ewy moj Julek zywym dowodem na to ze dziecku dlugie karmienie nie szkodzi. Po 25 miesiącach sam sie odstawił. Bez żalu, dramatów.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

ania125 te 38,5 magiczne na pewno ma zastosowanie powyzej roku, przy Róży teraz bym sie zastanawiala ale nie mialam doczynienia z goraczka u tak malego dziecka jeszcze. Ja przestrzegam na zas, zeby gorączki przy 37.5 nie zabijać bo to niepotrzebne i dziecko tak nabiera odporności. Ostatnio tez o tym mówił pediatra na warsztatach, ale niestety nie zapytalam jaki wiek ma na myslo. Jak chcecie to dopytam, bo zaczęłam do niego chodzić z Julkiem.

Bo nie pisałam, ale Julek buja mi sie z katarem od pol roku. Alergii nie ma. Mnostwo syropow (i niestety sklad wiekszosci jest koszmarny) i kropli jiz brał. I nic i dalej nie mowia co mu jest. Wreszcie poszlam do tego pediatry, on pracuje u nas w szpitalu i przyjmuje prywatnie. I wreszcie wiem. Ma powiekszone migdałki dwa. Nie czerwone, ani nic wiecej. Kazal isc do laryngologa. Trzeci migdal odrobinę powiekszony i sluzowka nosa obrzeknieta. Tyle. Mysle ze ta sluzowka mu przeszkadza. Dostalismy zestaw lekow, tym razemhomeopatycznych, syropy wyrzucilam i czekam. Generalnie powiedzial ze jest w szokku, ze Julek z takimi migdalkami i katarem i pomimo zlobka i przedszkola taknsie trzyma i moewa tylkonl katar. No kurcze... troszke mnie kosztuje wysilku budowanie jego odpornosci wiec na cos sie zdało. ... trzymajcie kciuki zeby ten obrzek tym razem zszedl, bo mnie juz trafia. ..

Mari

Re: high need baby

Dam Wam do przemyslenia, moze wyprobowania. Moje pierwsze dziecko mialo okropne problemy z brzuszkiem. Moze caly cxas nie plakalal, ale nie schodził mi z rak przez dlugie miesiące. Wydawalo mi sie ze to po probiotyku - Bio Gaia - ale polozna powiedziala ze to niemozliwe, wiec dawalam mu go dalej tez kombinujac z dietą. ...
Przy drugim dziecku znow mi te Bio Gaie zalecono. Tym razem bylam ostrozna. Dalam raz i mialam dzien i nocje z glowy... dawalam 3 dni. 3 dni byly sttaszne. Odstawilam. Zrobilam przerwe. Pomyslalam ze znow spróbuję bo noze to byl zbieg okoliczności. Sprobowalam znow 2 dni i znow mala byla niespokojna i ewidentnie brzuszek ja bolał. Odstawilam, poczekalam az miesiac skonczy i spróbowałam ale z mniejsza ilością kropli i ponownie ten sam problem.
Moje dzieci ewidentnie źle reagują na probiotyki. Przy kp wcale nie trzeba koniecznie ich podawac, wiec obserwujcie i swoje dzieci. Wiem ze nie tylko moje tak reagowalo, bo kolezanko podobnie, wiec niektórym dzieciom musza one po prostu nie służyć.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Tosiek mam rowiesniczke Twojego Antka :D

Pytacie co lepsze czy syrop czy czopek. Oczywiscie ze czopek, bo omija sie te drogę przez uklad trawienny i omija wątrobę. Ja Julkowi dawalam czopki poki byl niemowlęciem.

Daniela nie zbijaj temperatury takiej niskiej. Podobno u niemowlaka do 37.5 temperatura jest ok.

A przy infekcjach w ogóle nie powinno sie zbijac (dzieciom i dorosłym) do 38.5, bo organizm walczy i tak nabiera odporność. Ja sie stosuje do tego. Julkowi moze ze dwa razy podalam cos przeciwgoraczkowego w jego zyciu, bo z resztą sam sobie pieknie radził :) im mniej lekarstw tym lepiej dziewczyny, nie ma co zapobiegawczo, bo tylko przynosi to inny efekt.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Przepraszam Was, że tak zostałyście bez moderatora. Już jest dwóch plus ja, więc nie powinno być problemu. Ja się odezwę jak już będę miała swój komputer i tylko swój, osobisty ;P i nikt mi go nie będzie zabierał ;P

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Dziewczyny jestem. Mąż mi zabrał komputer do firmy, a z telefonu miałam problem z wejściem na forum i wreszcie sobie odpusciłam... teraz mam komputer z doskoku.
U nas jest ok . Napiszę więcej i powrócę jak będę miała już swój komputer. Zaraz odpiszę na wiadomości i znikam znów... bo nawet normalnie z męża komputera skorzystać nie mogę bo stoi nade mną i czas mi liczy :/

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Cześć :) Pojawiam się i znikam ;) niemożliwe jest czytanie na bieżąco... z odpisywaniem też mam problem, bo pisanie na telefonie mnie denerwuje w czasei karmienia ;) a komputera nie mam zwykle w domu.

MY rośniemy :) Róża powoli wyrasta z ubranek 56 i zakładamy powoli 62. W środę na szczepieniu ważyła 4200g, nie ierzą u nas z jakiegoś powodu wzrostu, ale myślę, że miala z 55 cm.
Jest zdrowa, kontaktowa, zaczyna wreszcie porządnie ćwiczyć nA brzuchu i wreszcie głowa wysoko wędruje. No i robi coś przedziwnego. Zamiast tę głowę to ona pupę dźwiga. Julek tego nie robił. Myślałam, że to minie, ale nie mija. Przeciez to nie może być swiadome jeszcze, pewnie jej przypadkiem wychodzi, ale czasem w ten sposób się przemieści. Śmieję się, że jak tak będzie ćwiczyć to zacznie raczkować wreszcie sunąć głową po ziemi ;P
Dalej jest cichutka i spokojna i jak Julek oszczędna w słowach, więc agu, giii, jej, ja, ej, aj itp się pojawia ale rzadko :(
Piszecie o chwytaniu zabawek. Na tym etapie możecie włożyć dziecku zabawkę do ręki, ale samo nie chwyci, może próbować, szturchać grzechotki. Róża też próbuje dotykać, albo moją twarz jakby łapać. W trzecim miesiącu na pewno jest ten moment, kiedy dziecko zaczyna wkłądać zabawki do buzi.

Julek już ok. PRzyzwyczaił się do Róży i zapomniał, że kiedyś był sam. Jest bardzo szczęśliwy, ze ma sisotrę i wciaż czeka na brata ;) i pyta kiedy będzie Kostek... ekhm... juz nie wiem co mam mu mówić ;)

Pozdrawiam Was :* może mi się uda tu częściej zaglądać

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Inez napiszę szybko i idę spać ;)
Julek w przedskzolu podobno bije dzieci i popycha. Nie robił tego w żłobku. Do domu wraca zdenerwowany, krzyczy, wpada w furię, rzuca przedmiotami. Zawsze po przedszkolu. Wyciszy się w domu i potem jest ok. Byłam tej poradni. Terminy mają na za miesiąc...
Myślałam z męzem o tym cały dzień. Obydwoje na to samo wpadliśmy. Jemu brakuje chyba po prostu drzemki. W przedszkolu nie leżakują, a Julek pada czasem po przedszkolu. I teraz sie zastanawiam co robić. Czy go do drugiej grupy z leżakowaniem przepisać, a jak się nie zgodzą? bo niby musi być dziecko za dziecko wymiana to może do innego przedszkola, może do prywatnego? Bo mówi że w przedskolu dla niego jest za głośno. Nie wiem jak to rozwiązemy. Zobaczymy na czym stanie...

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Cześć Wam. Jak zwykle codziennie chcę coś napisać i nie kończę :(
Pisałyście, że Sab Simplex skuteczniejszy, a ja gdzieś ostatnio na blogu czytałam, że jest skuteczniejszy, bo jego daje się więcej i tyle.

Co do szumów to moja jest na nie odporna choć rozważam kupno Szumisia. Daltego, żeby ten szum z niego odizolował ją od hałasów w domu. A halas jest: Julek, pies, mój mąż... Choć szumy działają na nią sporadycznie. Raz odkurzacz, kilka razy suszarka, ale nie zawsze. Tak samo smoczek ma w nosie choć czasem jej go wtykam, jak muszę lecieć do Julka, a ona ma problem z zasnięciem.

My mamy problem z Julkiem :( właśnie zaraz jadę do poradni psychologiczno-pedagogicznej, tylko muszę się uspokoić i przestać płakać :( Szkoda mi go. Nie może sobie z emocjami poradzic. Za dużo na jego małej główce. Przedszkole, siostra, jeszcze z dnia nadzień musiał zrezygnować z drzemek, których potrzebuje, bo u niego w grupie nie drzemią... zastanawiam się nad przepisaniem go do innej grupy lub przedszkola, ale znów mu stres fundować?

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Cześć dziewczyny, może o mnie jeszcze nie zapomniałyście. Co zacznę pisać to nie dokończą, bo muszę szybko lecieć do Róży lub Julka, lub coś innego się dzieje. Już tyle postów niedokończonych po prostu wyłaczyłam ;)
U nas mało czasu na cokolwiek, bo staram się każdą wolną chwilę spędzac z Julkiem, a jak jest w przedszkolu to w każdej wolnej chwili gotuję lub sprzątam. Byle przewegetować to pierwsze pół roku lub rok nawet ;) i będzie z górki ;P
Sypiam w miarę ok, bo chodzę spać 20/21 i śpię z Różą w łóżku. W nosie mam odkładanie jej, kiedy ja muszę się wyspać, bo o 6 Julek wstaje. Zresztą muszę i z nią pospedzać trochę czasu, potrzebuje mojej bliskości, więc daje ją jej kiedy mogę. Julka jak był taki mały cały czas nosiłam na rękach, przy niej nie mogę sobie na to pozwolić. Na naukę spania samodzielnego przyjdzie czas.
A łobuziara nie ułatwia mi życia i nie chce wziąć smoka, ani żadne szumy, czy bujanie na nią nie działa ;P Tak więc jeśli odkładam ją w dzień, żeby sama zasnęla to nie ma łatwo.
Julek powoli się oswaja z sytuacją, ale nie był i dalej nie jest dobrze momentami. Tak mi go szkoda czasem! aż płaczę ;( z drugiej strony, kiedyś będzie mi wdzięczny za rodzeństwo. Tłumaczę mu więc, że to tylko chwila, że ona zaraz będzie bardziej komunikatywna, że tylko ten początek jest trudny. Powiedzmy, że rozumie. Jest dzielny.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Dopiero 4.30 zasnela i spalam do 6, bo Julus wstał. No ale wszystko przetrwamy. Wreszcie poczulam ze mam noworodka ;)
Dzis tez od piersi nie odchodzi. A ja glupia sie z tego cieszę bo jest jak z Julkiem i przynajmniej wiem ze tak jest dobrze ;)

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Podobno temperatura do 37.5 jest ok..

mmadzia zerknij na skoki rozwojowe. Cos mi sie wydaje ze u Was mógł sie pierwszy zacząć. Dziecko zaczyna więcej widzieć i odkrywac rączki o ile dobrze pamiętam i moze tym byc troszke zaniepokojone.

A u nas kryzys laktacyjny. Cala noc nieprzespana. Dopiero o 4.30

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

dziewoja i Julek miał i teraz Róża zaczyna mieć ten trądzik niemowlęcy. To nie jest choroba, więc nie ma potrzeby leczyć, to przez nadmiar hormonów jeszcze po porodzie. Samo przyszło samo zejdzie zanim się zorientujesz :)
Choć ładnie nie wygląda... niestety.

Silv właśnie wszyscy się mnie pytają, kiedy to mineło. Ja nie pamiętam dokładnie, ale pamiętam, że jak miał 2 miesiące to pojechaliśmy na wesele i wtedy już jej nie miał na pewno.
Róża na razie (tfu tfu) większych problemów brzuszkowych nie ma.
Pamiętacie kiedy u Was ta dyschezja się pojawiła?
Ona w ogóle robi takie kupki, że byście się uśmiały. To bardziej kleksy są niż kupki i robi je z 4 razy na dobę. Porządną kupę moze ze dwa razy zrobiła.

W ogóle wrażliwy typ mi się trafił. Idealny, spokojny, ale wrażliwy. Jeśli jestesmy same w domu to jest spokojna, sama zasypia, spokojnie obserwuje świat. Ale jeśli tylko jest Julek to koniec. W weekend nie spała cały dzien prawie, bo za głośno. Wczoraj Julek był w domu to też nie spała od 11 do 19. Za dużo rzeczy się działo. Na spacerze nie może trząść ani być za głośno. Totalne przeciwieństwo Julka! Wróciłyśmy niedawno z ponad 2 godzinnego spaceru na którym płakała trochę, bo co rusz hałas z ulicy lub ze sklepu! a teraz wróciłyśmy, nakarmiłam ją, położyłam do bujaka, zaczęłam gotować, patrzę - ziewa, to ją do łóżeczka dałam i sama zasnęła. No będzie delikatna wrażliwa kobitka :) ale czasem aż się boję, że jest zbyt spokojna i chciałabym, żeby byla żywa jak Julek... tak... Julek jako noworodek był już zywy i miał bardzo długie okresy czuwania. To niesamowite jak dzieci mogą się różnić.

I muszę mojego syna pochwalić. Wczoraj byliśmy u alergologa. Zaskoczyła nas, bo miał mieć testy skórne alergologiczne, a ta nagle mówi, że z krwi. Był dzielny! Pobierali normalnie z żyły. Nic nie płakał. Łezki nie uronił. Ja też byłam dzielna, żeby tylko on nie wyczuł, że ja się denerwuję. Ale była genialna pielęgniarka i pomogła mi odwrócić uwagę Julka od tego co się dzieje :)

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

joanna na blogu hafija sa opisane różne krostki. Zerknij sobie.
U mojej malej sie wlasnie trądzik pojawia. To jeszcze jest spowodowane hormonami po porodzie.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Dziewczyny! Wszystkie! ;) zanim zawyrokujecie kolki to poczytajcie o dyschezji, czy ona Was nie dotyczy, bo jest dość powszechna, ale o niej się nie mówi. Julek to miał. To nie choroba tylko problemy z wypchnieciem kupy, bo dziecko jeszcze tego nie umie dobrze robić i ma za słabe mięsnie. Nie wiem czemu, ale może o określonej porze się pojawiać. Julek miał nad ranem. Żadne krople Bobotic, Sab Simplexy, Espumisany nie działały, żadna dieta matki. Do tej pory mam wyrzuty sumienia, że uwierzyłam że to kolka i mu dawałam te krople wszystkie :/

joanna takie małe dziecko nie może robić za wielu kup, zwłaszcza na piersi ;) jak zrobi w czasie karmienia to przebież po karmieniu znów... Julek miał taki spust.
Róża znów robi mało kupek i małe....

Co do Biogai to u mnie w aptece zapłaciłam chyba 32 zł. Ale mam z nią słabe doświadczenie. Przy Julku już wzbudziła moje wątpliwości i miałam wrażenie, że to przez nią boli go brzuszek, ale położna powiedziała, ze niemożliwe. Teraz dałam w piątek Róży, specjalnie z rana i cały dzień płacz... odpuściłam je.

Uciekam spać :) dobranoc

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

silv moze mala miala za dużo wrażeń i bodźców w ciagu dnia i potem to przeżywała? Julek byl taki wtazliwy. Niby się latwo adaptowal do nowej sytuacji i otoczenia, ale potem mialam nocke z głowy.

chiyo rzeczywisce macie trudny początek :( przystawiaj małą do piersi ile sie da, ale tak szczerze na rozkrecaniu laktacji to ja sie nie znam. Ostatnio na blogu czytalam taki artykuł:
http://lm.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.hafija.pl%2F2013%2F01%2Fherbatki-na-laktacje-trunki-i-zapachy-mlekopedne-oraz-ziola-ktore-ograniczaja-produkcje-mleka.html&h=oAQFdDwRI&s=1
Moze cos Ci pomoże

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Inez mozesz to co w ciazy praktycznie. Nie wiem tylko czy Prenalen możesz bonie wiem czy tam czegos hamujacego laktacje nie ma. A tak to miod, cytryna, sok z czarnego bzu, sok z malin, syrop z cebuli ;)
Dwa lata Julka karmiąc tak sie leczylam i tetaz od nowa.... mam to już w malym palcu. ;)

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Mi ani Julka ani teraz Róży niczym nie kazano smarować. Julka dopiero smarowalam jak sie zimno zrobiło a potem kremem na slonce jak cieplo. Rozy tez nie smaruje. Tylko tam gdzie sucha skórka jest to smaruje olejem kokosowym.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Magda ja mam tkaną chustę Nati Baby. Rozmiar M.
Jeśli mogę Ci coś doradzić to kup właśnie najlepiej tkaną i śmiało możesz używaną, bo one praktycznie się nie zużywają;) Ja swoją kupiłam używaną za 120 zł 3 lata temu. Róża będzie już 6 dzieckiem w niej noszonym, a chusta wygląda jak wyglądała :)

Inez Moja w sumie młodsza i może jej się odmienić, ale też cały czas śpi praktycznie... Chwilkę czuwa, ale jak czuwa nawet to mogę ją spokojnie gdzieś położyć, a ona jest cichutko i też się martwię czasem, czy wszystko ok i mam wyrzuty sumienia, że nie ma między nami takie bliskości, bo Julka musiałam non stop nosić, czy spał, czy nie. Z drugiej strony mam dzięki temu dużo czasu dla niego i nawet w domu mogę ogarnąć.
Wczoraj to obydwoje dali już całkiem czadu. Róża najpierw zasnęła, potem Julek, ona spałam 4, a Julek 3 godziny, razem się obudzili. Ja w tym czasie wszystko w domu zrobiłam i nawet kawy się spokojnie napiłam.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Magda ja swoje dzieci nosze od urodzenia. Julka jak mial ponad 2 tygodnie, bo wolniej dochodziłam do siebie po porodzie, Różę zapakowalam teraz we wtorek, miala tydzień. Ja lubię i uzywam wiazania kieszonki. Julek zasypial jak tylko go do chusty włożyłam ;)

Olga ja jem absolutnie tak jak przed porodem. Z tym że ja jem dużo owoców i warzyw, orzechów i pestek, nie jem miesa poza rybami, mleko roślinne zamiast zwierzęcego, czasem z nabiału jakiś ser. Niczego nie zmienialam. I pije dwie kawy dziennie bo nie daje rady.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

czarnamamba dla noworodkow wszystko jest nowe na tym swiecie wiec dlatego chce byc jak najblizej Ciebie bo u Ciebie czuje się bezpiecznie. Nie martw sie ci bedzie jak bedzie wazyc 8 kg, bo wtedy bedzie prawdopodobnie juz raczkowac lub nawet chodzić i guzik bedzie chciał na ręce ;)

joanna wg mnie i mojego doświadczenia to za wczesnie na regularne karmienie. Balabym sie o zaburzenie laktacji. Ale wiesz co zrob? Przez 3 dni minimum zapisuj sobie godziny karmien i drzemek. Moze jest jakas prawidlowosc tylko jej nie zauwazylas?

Ja znow po wymagajacym Julku martwię się ze moja Róża za spokojna... wczoraj mielismy ja pierwszy raz kapac a ona spala od 17 do 21.30, ja juz spalam, nakarmilam ja i spala do 1.30., potem o 4 się obudziła, o 8 i spi do teraz.... czuwa tylko popoludniu jak Julek wraca z przedszkola. Z drugiej strony mam przynajmniej czas dla Julka, ale normalnienjakby dziecka nie bylo... a ja się martwię chyba przez to ze miala te infekcje po porodzie. ..

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

A jeszcze o kg byla mowa. Ja dzis rano sie ważyłam. Tydzien po po porodzie jestem i dokladnie 900 g mi do wagi wyjsciowej brakuje. Strasznie szybko tym razem to leci. Boje się kiedy to się zatrzyma...

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Wy mnie straszyc nie musicie. Ja wiem jak jest. Już Julek dal mi szkołę ;)
I dzisiaj od popołudnia po sielance. Najpierw przyszla o 14 dziewczyna sprzatac więc o spaniu mozna bylo pomarzyć, a o 16 chlopaki wrocili. Nasz piekny plan: spanie-jedzenie-odbijanie-czuwanie i samodzielne zasypianie w łeb wzięło, bo z nadmiaru bodźców szukala ukojenia przy piersi. A ze byla zmeczona to po odbijaniu i czuwaniu, a ze nie odbijala to ja brzuszek męczył i o samodzielnym spaniu mozna zapomnieć. Skończyło sie na chuscie właśnie.
Noc pewnie tez zarwe.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

I jeszcze o kupkach. Dzieci na piersi mogą i 8-9 dni nie robic kupki :)

A jesli chodzi o przespane noce to z Julkiem pierwsza byla jak odstawilam karmienia nocne i ranne, czyli po ok 1.5 roku ale co z tego jak on wstaje od zawsze o 5.30 ;)

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

Ruda Maruda to poczytaj jeszcze o kryzysach laktacyjnych i bedziesz wiedziala czemu Twoja mala caly czas je.

Silv mowisz ze 2 tygodnie Twoja jest opozniona. Ona byla wczesniakiem? Nie pamiętam. Jeśli urodziła sie po skonczeniu 38 tygodni to tak nie licz. Julek sie urodzil niby wczesniej a byl i jest ze wszystkim do przodu. Zero opóźnienia.

Co do laktacji to dla niej najwazniejsze sa karmienia nocne podobno. Tak mi laktacyjna tlumaczyla. Tak samo najbardziej kaloryczny pokarm jest w nocy. Jednocześnie pamietajcie ze miękkie piersi nie oznaczają pustych piersi (dla mnie w ogole pojęcie pustych jest abstrakcyjne). Po stabilizacji laktacji nasze piersi beda twardniec sporadycznie przy ominieciu karmienia.
I pamietajcie ze dziecko nie je tyle ile Wasze piersi produkują, tylko Wasze piersi produkują tyle ile dziecko chce zjeść. Tego sue trzymajcie przy okazji kryzysow laktacyjnych.

U mnie dziewczyny rozpusta. Chlopaki dzisiaj dopiero wracaja inja 3 dzien z rzedu wstaje o 9 ;) Mała mnie rozpieszcza! Idzie spac kolo 20.30 i spi do 1.30, je i spi od 2 do 5.30, je i znow spi do tej 9!
Ja nie chce zeby to sie kiedykolwiek zmieniło. Przy Julku prawie nie spalam. Gdyby malej tak zostało to bym mogla nawet rano do Julka o tej 5.30 wstawac i szykowac go do przedszkola i odprowadzac na 8.30. Ale to zbyt piekny scenariusz zeby sie spełnił ;)

I dobra wiadomosc! Od wyjścia ze szpitala, czyli od soboty, Róża ma na plusie 120 g! Waży juz 2860 i brakuje jej tylko 80 g do wagi urodzeniowej :) moje malenstwo kochane.

A co do ciuszkow to my mamy taki problem co z Julkiem, chox nawet bardziej. Mala jest drobniutka i np polspiochy, spodenki, rzeczy na gumkach sa za szerokie! Niektóre body tez :( niby na dlugosc ok a na szerokość za duze...

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

ania Bio Gai to ja raczej nie polecalam,ale moglam o niej pisać. U nas marny byl skutek ich używania.

Dziewczyny, a nie przyszlo Wam do glowy ze ye nasze dzieci płaczą z powodu brzuszka, bo maja niedojrzałe jelitka po prostu? Na Julka zadne krople nie działały. Samo przeszło kolo 2 miesięcy. Teraz nie będę już swirowac.
Jeśli to gazy to kladzcie dzieci na brzuchu, kladzcie sobie ich brzuchem na klatce piersiowej swojej, noscie w chuście. W ten sposob masuje sie im brzuszek i latwiej tych gazow sie pozbeda.

Mari

Re: Fasolki sierpień 2015

O właśnie! Jak slysze ze Róża robi kupę to jej nóżki do brzuszka daję, zeby było łatwiej.
Ja z Bio Gaja mam zle doswiadczenie, bo mialam wrazenie przy Julku ze pogorszylo mu to problemy z brzuszkiem. ..