margaret85

Kobieta, 33 lata, Gdansk

O SOBIE:

Matka 14-miesiecznej Malgosi:)

Ostatnie posty użytkownika
margaret85

Re: Jakie są Wasze relacje z rodziną?

Relacje z rodziną mojego męża są bardzo dobre...natomiast z moją rodziną nie jest już tak kolorowo, ojciec despota-były alkoholik i choleryk - po prostu staram się go tolerować bez większego zaangażowania, z mamą dość poprawne-nawet dobre, z siostrą skomplikowane,a z bratem idealne:)

margaret85

Re: co robić?

Moja siostra miała podobnie bardzo ciężką sytuację z ojcem swojego dziecka...Mimo wszystko jednak jaki ojciec by nie był, czy jaka matka by nie była rozsądnie byłoby jednak podać właściwe dane ojca. Dziecko kiedy dorośnie samo będzie mogło zdecydować czy chce utrzymywać kontakt z ojcem czy nie. A Alimenty nie są dla ciebie tylko dla dziecka pomyśl o tym w takich kategoriach. Człowiek z którym będziesz miała dziecko również powinien ponieść konsekwencje z tytułu kosztów wychowania dziecka...Współczuję Tobie sytuacji w której się znalazłaś. Jednak spróbuj mimo wszystko emocje odsunąć na dalszy plan i podjąć odpowiednią decyzję, bo ona będzie znacząca nie tylko dla Ciebie i dziecka...

margaret85

Re: Ciekawa praca zazwyczaj tylko po znajomościach!

adasaga3 - w pełni się z Tobą zgadzam. Zresztą nie wspomniłam o tym, że sama również miałam staż w Wojewódzkim Urzędzie Pracy i słyszałam, że w pierwszej kjolejności "wciskali" swoich, stażystki - pozostawały bardzo rzadko i to w nielicznych przypadkach a jak się już ktoś dostał do urzędu to wiadomo praca fajna, bo państwówka, trzynastki, soboty i niedziele wolne...
Jagoddda znalazła się w bardzo wąskim gronie osób, które rzeczywiście swoimi siłami znalazły fajną pracę...Mimo to niestety bez znajomości trudno jest o dobrze płatną pracę...

margaret85

Re: Ciekawa praca zazwyczaj tylko po znajomościach!

Oczywiście, że nie ma co uogólniać, ale niestety bardzo często moi co niektórzy znajomi chwalą się, że otrzymali jakąś pracę tylko dlatego, że znajomy znajomego lub ktoś z rodziny...Owszem czasem uda się również otrzymać pracę za sensowne pieniądze jeśli się ma odrobinę szczęścia. Wszystko tak na prawdę jest uzależnione od czasu, miejsca i ludzi którzy nas otaczają. Za granicą zarobić kokosów na typowych fizycznych stanowiskach zapewne się nie da. Choć nie ma, co ukrywać, że wyjazd z Polski poprzez agencję zatrudnienia, gdzie ma się zapewnione zakwaterowanie i wyzywienie choćby do prac w charakterze opiekuna do osoby starszej jest o wiele bardziej opłacalny niż w Polsce pracując chociażby w DPS-ie na stanowisku opiekuna...
Z zawodu niestety jestem humanistką...i to niestety bardziej człowieka gubi na rynku pracy. Ale co ma począć osoba, która nie ma zdolności do przedmiotów ścisłych...Na ten temat można byłoby pisać wielkie poematy...

margaret85

Ciekawa praca zazwyczaj tylko po znajomościach!

Coraz bardziej irytuje mnie sytuacja w tym kraju. Ludzie, którzy są wykształceni i ambitni zazwyczaj nie mają szan na przebicie się na rynku pracy...Jeśli nie ma się znajomości na ambitniejszych stanowiskach lub szczęścia to niestety przychodzi człowiekowi pogodzić się z szarą polską rzeczywistrością i tyrać za najniższą krajową...
Aż nozyce się otwierają z tej bezradności i jak tu ludzie mają chieć rodzić więcej niż jedno dziecko, kiedy ten kraj nic nie oferuje poza wyzyskiwaniem...Jedynie, co to pierwsi są do pobierania 1/3 z wypłaty człowiekowi i jeszcze mają pretensje, że człowiek czasem musi iść leczyć się na NFZ...Rzeź w biały dzień!

margaret85

Re: Jesteś nowa/y zapraszam - napisz coś o sobie

jestem...szczęśliwą mamą obecnie 14 miesięcznej dziewczynki i spełnioną żoną
nie lubię...poczucia przytłoczenia obowiązkami
męczą mnie...sytuacje z których nie widzę wyjścia
nie żałuję...małżeństwa i decyzji o dziecku
zawsze...staram się znaleźć w miarę sensowne rozwiązanie
planuję...rozważając różne opcje
nigdy...nie mówię nigdy
chcę...spełnić się zawodowo
kłamię...kiedy nie chcę kogoś poważnie urazić
nie życzę nikomu...nieszczęścia życiowego i ciężkiej choroby
denerwują mnie...cwaniacy, którzy kombinują ile się da
boję się...nieuleczalnej choroby, komornika i ewentualnej emerytury
czasami...zwyczajnie nic mi się nie chce

margaret85

Re: Jak trafiłam na Parenting???....

Zupełnie niedawno kiedy przeglądałam strone sledzimykonkursy trafiłam na ciekawy konkurs i postanowiłam dołączyć do Waszej społeczności:)

margaret85

Re: Konkurs "Kamera lub laptop z twojej bajki"

Za górami i za gęstymi lasami nad przejrzystym strumykiem w niedużym zamku z czerwonej cegły żyla sobie niezwykle smutna królewna. Ojciec królewny był królem zacnym. Chciał, by jego ukochaną córka na nowo była szczęśliwa. Myślał i myślał, co tu zrobić, by córeczce pomóc. Wpadł na pomysł, że ogłosi konkurs wielki, gdzie nagroda jest niemała - ręka ślicznej córki miłej. W tym konkursie wzięli udział młodzi oraz starzy. Jeden co wyróżnił się tak bardzo, że krównie uśmiech wrócił siłacz młody i przystojny Janko miał na imię. Przyniósł jajko swej królewnie i poprosił melodyjnie, aby skosztowała trochę. Wytłumaczył smutnej pannie, że bogactwo witaminy D w żółtku jajka tego jest. Wspomniał również córce króla, że na zdrowie to podziała i na pewno uśmiech wróci. Wtem zaskoczył się lud cały, bo królewna zjadła jajko i uśmiechem pięknym zaskoczyła wszystkich. Siłacz przeradosny wziął w ramiona córkę króla. Pogoda tego dnia była piękna. Słoǹce rozsyłało promienie bogate w witaminę D po całej okolicy.