MamaJulii

Kobieta, 0 lat, Kraków

O SOBIE:

Mama Julkii i jeszcze dwóch smyków. Studentka weekendowa, szalona mama na łyżworolkach.:)))

Ostatnie posty użytkownika
MamaJulii

Re: Ile kosztuje opiekunka w Poznaniu?

Wszystko zalezy od tego jakie niania ma obowiązki i na ile godzin przychodzi. Ja płacę mojej 8zł za godzinę, przychodzi na 9h dziennie, nie gotuje i nie sprząta. Więcej bym jej nie dała. Poza tym, zależnie też od tego jak duże to jest miasto, na pewno w Warszawie zarabia się więcej niż w Poznaniu. Ja w Szczecinie płacę własnie tyle ;)

MamaJulii

Re: szukam niani Warszawa

Jeżeli poszukujesz niani w Warszawie, to zdecydowanie możesz poszukać jej na portalach internetowych. Bez problemu przeszukasz bazę i wybierzesz tą odpowiednią. Wystarczy zarejestrować się jako rodzic i wybrać opcję najdogodniejsza dla Ciebie.

MamaJulii

Re: pięciolatka boi się lekarza i wszystkiego co z nim związane

U nas też zabawa w lekarza pomagała na strachy! Córka była lekarzem, badała mamę, misie, tatę i rodzeństwo. Kupiliśmy jej nawet stetoskop, wszystkie inne młoteczki, zaglądajki i lusterka czy strzykawki.
Trzeba przekonać dziecko, że nawet okulista czy dentysta nie są wcale straszni, i że większość zabiegów nie boli, a wszystko to robi się dla dobra dzieci!

MamaJulii

Re: Jak znaleźć dobrą nianię?

Hej! sama jestem zarejestrowana na portalu nianiowym. Szukam niani, kiedyś sama nianią bywałam [często podrzucano mi dzieci, gdy opiekowałam się małą Jull]. Polecam szczerze portal Niania, Opiekunka do dzieci i osoby starszej ? MojaNiania.pl w zakładkach porady i artykuły można tez znaleźć dużo materiałów odnośnie selekcji niań, rozmowy kwalifikacyjnej i innych ważnych elementów dotyczących zatrudniania niani. Zajrzyj, jeżeli jesteś z dużego miasta na pewno będziesz miała spory wybór!

MamaJulii

Re: Rozmowa z wychowawczynią w przedszkolu

Hej hej! Ja też miałam problem bo Jull w domu nie ogląda telewizji. Nie dlatego, że jej zabraniamy... po prostu nie mamy w domu telewizora, bo sami marnowalibyśmy przy nim czas. Znajdujemy czas na układanie puzzli, zabawy zabawkami, wspolne gotowanie i posilki. Nawet z tatą gra w karty [piotrusia], słuchają muzyki, wychodzą na basen, do kina, teraz na sanki. W przedszkolu ciągle się nudziła, teraz jest już w szkole, więc czas ma zorganizowany, a i tak pedagog poleciła nam posłanie jej do szkoły wcześniej, bo również mogłaby się nudzić wśród rówieśników. Ale kwestia szkoly, to już zupelnie inna bajka ;)

U nas głownym problemem była telewizja własnie. Mała przychodziła do domu nabuzowana, krzycząca i szalejąca. Nie dlatego, ze Pani Jola grała z nimi w zabawy ruchowe, tylko dlatego, że dzieci oglądały bajki od obiadu do przyjścia rodziców o 15. Mogły się oczywiście bawić, ale tv chodziło non stop. Więc siłą rzeczy dzieciaczki skupiały się na bajkach. Dodatkowo Panie nie dbaly zupełnie o to, czy dzieci siedzą w odpowiedniej odległości, Jul często narzekała, że pieką ją oczka, i że boli ją głowa. Teraz wiem, że to od błyskających obrazów i siedzenia zbyt blisko. Skończyło się to na szczęście w zerówce. Specjalnie przy doborze grupy pytałam, czy dzieciaki nie oglądają tv. Całe szczęście, że są takie miejsca. Osobiście wolimy posłuchać muzyki i obejrzeć krotką bajkę na laptopie poo wczesniejszej weryfikacji tresci niż te brednie w tv...

MamaJulii

Re: Przedszkolaki z rocznika 2012

Moja Jull też zaczęła strasznie kaszleć. Chociaż to dziwne, bo nidgy nie zaczyna w ten sposób infekcji.. Muszę się z nią przejść do lekarza, nie wiem co myśleć o tych nowych zachorowaniach na Ah1n1. Nie pomagają nam na nasze choróbska ani naturalne wspomagacze syropy, ani antybiotyki, kompletny koszmarek. Przedszkole zostaje zawieszone pewnie do ferii zimowych... a wtedy to już musimy być zdrowe, bo zimowe szaleństwo czeka!

MamaJulii

Re: Korepetycje online

W mojej opinii takie korepetycje nadają się dla licealistów i dorosłych, którzy potrafią się zdyscyplinowac przy pracy samodzielnej, i faktycznie chcą się czegoś nauczyc. Jeżeli chodzi o młodsze dzieci to lepiej zatrudnic korepetytora lub opiekunkę, która w swoim zakresie zadań ma np. odrabianie zadań z dzieciaczkiem. U mnie Martyna doskonale mobilizuje dzieciaki do pracy. Siadają wszyscy przy duży, stole. gdy ja jestem jeszcze w pracy i odrabiają zadania. W nagrodę mogą godzinę pograc na xboxie z kinektem lub obejrzec bajkę na komputerze ;) Wolę to niż konkretne korepetycje. Jeżeli mają problem z jakimiś przedmiotami to siadam z nimi ja albo mąż. Ale nie wiem jakby to było, gdybyśmy mieli kilkunastoletnie dziecko ;)

MamaJulii

Re: Przedszkole początki

U mnie córka kilka razy przyszła na zajęcia, zanim jeszcze zaczeła chodzić na konkretną grupę. Ja siadałam z boku, ona oglądała jak wygląda przedszkole, i jakie niesie dla niej korzyści;) Jest to jedna z metod oswajania dzieci z przedszkolem własnie w tej placówce ;]

MamaJulii

Re: Samoocena

Mnie najbardziej nurtowalo zawsze, co jest powodem przekonania o "świetności" dziecka. Czy tylko jedynacy są na to narażeni? Czy "najstarsze" dzieci w domu maja podstawy, by wywyższać się względem mniejszych? I czy to ostatecznie wina rodziców? Czy wyprowadzac dziecko z błędu?

MamaJulii

Re: Instruktor fitness

O tak! ten wątek rozwiał wszstkie moje wątpliwości... poza basenem muszę także spróbować tych wszystkich sposobów. Niestety pompek nie potrafię, zrobić ;) Ale cos wymyslę!

MamaJulii

Re: Teściowa-wróg czy przyjaciel

Na pewno jestem grzeczną przyszlą synową. Ale ona ma jeden problem... Boli ją to, że jej syn i ja nie jesteśmy praktykującymi katolikami...
Przez to potrafi byc potworem...

MamaJulii

Re: Zerówka :-)

Są jakieś mamy z Krakowa? Chciałam zapytać o opinie zerówki na Strąkowej...

MamaJulii

Re: Teściowa-wróg czy przyjaciel

To chyba aż tak potwornie nie będzie... Nasza lubi wnuki, i często zostaja u niej, ma jednak awersję co do przychodzenia w naszym mieszkaniu... Nigdy tam nie była dłużej niż 15 minut!! Rozumiecie? Straszne.

MamaJulii

Re: Nagość

U nas synek kapie się czesto z tatą. Dlaczego? Bo lubi, mówią oboje, że to jest ich męskie zajęcie. Mały podpatruje tatę przy goleniu itp. Jak na basen, to do szatni tylko z tatą, przecież "nie chce iśc do dziewczyńskiej szatni" ;):D

MamaJulii

Re: Opiekunka dla maluszka :)

Ja znalazlam opiekunkę do Malej na mojaniania.pl Jesteśmy z Krakowa, miałysmy duże pole manewru, dużo kandydatek... Teraz Klaudia przychodzi do nas 4 razy w tygodniu, i jesteśmy zachwyceni! :)

MamaJulii

Re: Oglądanie bajek

Muszę Wam powiedzieć, że u nas w mieszkaniu nie ma telewizora. W OGÓLE. Uznalismy, że to bez sensu stawiać ten ogromny zjadacz wolnego czasu u nas w pokoju. Jull ogląda tv tylko tyle, co w przedszkolu podczas wspólnych seansów z innymi dziećmi, które czasem serwują im przedszkolanki.
A w domu jakos do nich nie tęskni.... Cale szczęscie ;)

MamaJulii

Re: Teściowa-wróg czy przyjaciel

O rany.... jestem nowa, i dopiero zajrzalam na ten post...
Niemozliwe wydają mi się te Wasze zatargi z teściowymi...
Zastanawiam sie, bo sami z partnerem nie mamy jeszcze ślubu, czy wszystko "dzieje się" już przed, czy dopiero po ślubie? Mamy dzieci, ale ślub planujemy dopiero za rok... Czasem czuję tą "teściowość" w powietrzu... Myslicie, że po ślubie będzie gorzej?

MamaJulii

Re: Pięciolatek ZMYŚLA

Czyli nie tylko dla mnie prawda z ust dziecka jest niezwykle wazna ;) Świetna historia z Panią w szkole ;]

MamaJulii

Re: Język dwulatka

Kochane, a probowalyście konsultacji logopedycznych?
Wiem, że do tego specjalisty chodzi się głównie w przypadku problemów z mówieniem, ale często potrafią podzielić się swoimi sposobami na mowę maluchów.
Mnie znajoma logopeda poleciła kilka zabaw dla dwulatka, ktore usprawniają aparat mowy i przy tym pomagają nawiązać lepszy kontakt z dopiero-komunikującym sie maluchem ;)

MamaJulii

Re: Najlepsze prezenty dla dzieci

Ja naszczeście nie mialam jeszcze sytuacji, w której musiałabym ulec atakowi histerii czy płaczu, bo dziecko coś "chce". Zwykle jezeli coś się Julii nie podoba, to mowi o tym. Mikołaj przynosi to, co uważa za odpowiednie. Albo mówimy, że nie miał pieniazków... Dzieci przecież rozumieją ;)

MamaJulii

Re: Ulubione piosenki przedszkolaków

Ja jestem zwolenniczką puszczania dzieciom także tej "rozwojowej" muzyki. Chyba nikt już nie zaprzeczy, że muzyka pomaga dzieciom w dorastaniu. Ostatnio przeczytałam artykuł na mojaniania.pl o puszczaniu dzieciom muzyki poważnej i naprawdę moja dwulatka z zainteresowaniem słuchała Chorału gregoriańskiego:D Nie uwierzylibyscie!
A jesli chodzi o piosenki do spiewania dla maluchów, to my czesto śpiewamy piosenki z bajeczek "nadjeżdża noddy", z synem "bob budowniczy", piosenki z muminków. Z córką słuchamy takiej starej kasety, jeszcze z moich lat dziecinnych, w których były piosenki takie jak "śmierć komara", i inne piosenki "Fasolek". A ostatnio przypomniała mi się bajka Kasztaniaki, oglądaliśmy wraz z nadejściem jesieni z Synkiem. " "zobaczcie sami świat pod stopami, kto mieszka w krzakach, kto żuka szuka, kto do pająka, czasem zapuka!" :)

Mnie w przedszkolu włączali cztery pory roku Vivaldiego podczas leżakowania. I do dziś słucham tych utworów często, z miłymi wspomnieniami! ;)

MamaJulii

Re: jak dodac wiary w siebie?

Hej, może warto porozmawiać z dzieciaczkiem o jego relacjach z przedszkolanką? Moim zdaniem to ona może mieć wpływ na pewność siebie dziecka. Piotruś u mnie, dopóki nie zmienił wychowawcy w podstawówce. w klasie 1-3 a potem dalej nie rysował, nie lubił farb, bo mówił, że nie umie malować.
Gdy zajęcia z plastyki/sztuki zaczęła prowadzić inna pani... Poczuł, że może.
Powodem była stronniczość wychowawczyni, która "doceniała" tylko kilka dziewczynek w klasie. CO JEST NIE DOPUSZCZALNE, moim zdaniem. Nawet małe dzieciaczki odczuwają faworyzację tak samo jak dorośli. Może dlatego wychowanie w szkole powinno objąć jakiś konkretny tor? Mamy nadzieję z mężem, że Julcia już na tę wychowawczynię nie trafi... :)

MamaJulii

Re: Pięciolatek ZMYŚLA

Cześć!
Jestem nowa, ale zainteresowała mnie ta sprawa, bo to samo dzieje się z moim trzyletnim synkiem. Dlatego postanowiłam zacząć od tego tematu.

Mój Maluch opowiadał mi ostatnio, jak to ze swoją ciocią (Kasią) był nad Wisłą pod Wawelem i karmili razem łabędzie... Tylko, że w domu byl wtedy z tatą, a nie z ciocią Kasią... Potraktowałam to jako formę pokazania umiejętności bajarskich i zdolności językowych. Bo powiedział to wszystko ślicznymi zdaniami złożonymi... Jednak to naprawdę nie miało miejsca! ;]

Dlatego postanowiłam z nim porozmawiać. Opowiedziałam mu o sytuacji, dobrze znanej z bajek i morałków dla dzieci, że jeden chłopczyk często koloryzował, a potem, gdy zdażył się wypadek nikt nie chciał mu uwierzyć... Wiem, że to dość drastyczne i dosadne, jednak chyba poskutkowało.

W ramach rekompensaty za pragnienie marzeń zaczęliśmy słuchać słuchowisk, które pobudzają wyobraźnię. W połowie wyłączam, i dopowiadamy historię sami, tak samo robimy zamiast bajeczki na dobranoc... Opowiadamy własną historię, gdzie prym wiedzie syn, wymiennie ze starszą od siebie siostrą Julką, a zakończenia bajek opowiadają sobie sami szeptem, każdy inną. Zasypiają w kilka minut, a od tego czasu skończyły się opowiastki o rzeczach, które się nie wydarzyły.

Może Wam, Kochane, także przyda się ten sposób?
Najpierw szczera rozmowa, a potem "użycie" wyobraźni w konkretnym celu :)