Malina07

Kobieta, 32 lata, Rzeszów

Ostatnie posty użytkownika
Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zani, współczuję przebojów z teściem...
Co do picia z butelki, to moja ma na nią "uczulenie", za żadne skarby świata nie chce się chwycić...Ale ja też nie naciskam i jakoś specjalnie Jej nie przyzwyczajam. Jak na razie dostaje cyca na żądanie. Szwagierki córka też nie akceptowała butli, ale Ona się uparła i nauczyła Małą. Trochę zachodu z tym miała ale się udało. Mam nadzieję że i Wy dacie rade:) Zawsze możesz też tak jak pisze AnaAna spróbować z kubkiem. Może bardziej będzie Mu pasowało:)

Paulina, nie martw się gorszym apetytem. Moje dzieci też różnie z jedzeniem. Czasem jedzą bez opamiętania, a czasem mam wrażenie, że mi z głodu padną, bo nie chcą nic jeść. Moja córka też nie pełza i nie raczkuje. Czasami tylko próbuje przyjmować pozycję na czworakach. Podobno niektóre dzieci pomijają etap raczkowania:)

Dziewczyny, na ten dzisiejszy Dzień Kobiet wszystkiego najlepszego :)

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ooska, jakoś zupełnie zapomniałam że mogę Go zaszczepić. Dzięki za przypomnienie:)
Moja Mała też niekapka traktuje jak gryzaka, ale jak ma ochotę się napić, to potrafi pociągnąć kilka łyków.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Justyna, współczuję choróbska i kolejnego antybiotyku... Oby szybko przeszło i nie wracało.

Paulina, niektóre dzieci chyba są takie wymagające i trzeba to jakoś przetrwać... I nie paść ze zmęczenia przy okazji:)

Ooska, gratuluję postępów w nauce picia, niby mała rzecz, a cieszy:)

W przedszkolu u Syna szaleje ospa. Młody ostatni miesiąc przesiedział w domu, bo albo ferie, albo był chory, wiec na razie nie złapał. I teraz sama nie wiem, czy Go puszczać, czy jeszcze jakiś czas przytrzymać w domu. Trochę się boję, że w razie czego Malutka może kiepsko tę ospę przechodzić...

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas też zębów jeszcze nie ma.
Przez to choróbsko Mała zrobiła się nieodkładalna.

Zani, na pewno będzie dobrze:) Pewnie na początku będzie trochę ciężko, ale dacie radę. Malutki zostanie trochę z Tatą, Ty oderwiesz się od domowych obowiązków, no i zawsze parę groszy wpadnie:)

Moja Mała też gada mama, i nawet jeśli to nie jest świadome, to i tak niesamowicie cieszy:)

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas też różnie z regularnością, ale cały czas nad tym pracujemy.
Justyna, coś okropnego... Nie dziwię się, że Ci to siedzi w głowie. Na mnie takie sytuacje też strasznie działają.

Ostatnie dni u nas słabe. Dzieciaki przeziębione, mega katar i kaszel złapały.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas położona środowiskowa jak przychodziła na początku na wizyty, to mówiła, żeby gluten do diety wprowadzać w miarę wcześnie (najlepiej na samym początku rozszerzania diety, kiedy mało jest produktów potencjalnie uczulających).
Lusia, gratuluję ząbka:)
Mojej Małej jeszcze żaden nie wyszedł, ale Synkowi późno rosły, więc wydaje mi się, że i teraz możemy chwilę poczekać.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Rusalka, moja córeczka też jest z 16.07:)
Lusia, to zrobiłaś kawał dobrej roboty z tymi zupkami.
Ja też nie mogę doczekać się wiosny żeby ruszyć w grządki. Mnie się brokuły nie udają. Za to sąsiad niezłe okazy hoduje, bez żadnych osłon.
U nas Mała też mało pije wody, ale my dalej na piersi bez ograniczeń.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zani, no u nas Mała też właśnie kaszki słabo je, kilka łyżeczek i nie otworzy buzi. Do tej pory dostawała ryżową, ale tak myślę, że może jak dostanie coś innego, inny smak to bardziej Jej będzie pasowało. Myślę, że warto spróbować, może akurat się uda:)
Dzięki za sugestie odnośnie krzesełek:)
Siostra mojego męża ma tą z Ikea i niby zadowolona. Ja w sumie myślałam o czymś regulowanym, ale ciężko mi się zdecydować na coś konkretnego.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zaciekawiły mnie te kaszki, chyba zamówię dla mojej Małej, może lepiej Jej będą "wchodziły".
A tak trochę z innej beczki. Jakich krzesełek do karmienia używacie? My jeszcze korzystamy z leżaczka, ale chyba już czas przesiąść się w coś innego. Polecacie coś?

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Roksi, ja również z całej siły zaciskam kciuki, żeby wszystko było dobrze. Zani ma rację, że bez wyniku badania takie gadanie jest bez sensu i tylko niepotrzebnie dokłada stresu.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Paulina, gratuluję ząbków:) tyle naraz to musiało ostro dokuczać Maluszkowi.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Dzięki za miłe przyjęcie. W miarę możliwości postaram się nadrobić chociaż kilka stron wstecz:) U nas ciężko z kaszkami... Mała najchętniej je zupki i oczywiście pierś... Ale staramy się przyzwyczajać do nowych smaków.

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Widzę, że pojawił się temat miesiączki po porodzie. Ja jestem już po trzeciej mimo, że karmię piersią. Niektóre z nas nie mają chyba tego szczęścia, żeby nie miesiączkować przez całą laktację... :)

Malina07

Re: Lipcowe maluszki 2018

Witajcie Dziewczyny! Trochę późno, ale czy mogę do Was dołączyć? Jestem mamą dwójki dzieciaków, Synka-pięciolatka i Córeczki urodzonej w lipcu. Jeśli pozwolicie to chętnie będę wymieniać się z Wami doświadczeniami.