magDAB

Kobieta, 19 lat, Szczecin

Ostatnie posty użytkownika
magDAB

Re: Niedotlenienie mózgu u 3,5 miesięcznego dziecka

Witam!
Według mojej wiedzy do niedotlenienia mózgu dochodzi najczęściej wtedy, gdy podczas porodu dochodzi do jakichś komplikacji i/lub powikłań (np. przedłużający się poród, podduszenie się dziecka, owinięcie pępowiną lub inne). Ale tego typu powikłania powinny być zdiagnozowane przez lekarzy (zwłaszcza neurologów) zaraz po porodzie. USG przezciemiączkowe jest takim badaniem, podczas którego są widoczne zmiany (uszkodzenia) w mózgu (jeśli takie są) i lekarz powinien je zauważyć (no chyba że badanie jest źle wykonane lub lekarz nie umie odczytać wyniku). Jeśli USG wyszło dobrze, to raczej nie ma podstaw do jednoznacznego twierdzenia, że doszło do niedotlenienia. Trudno mi powiedzieć, na jakiej podstawie terapeutka prowadząca zajęcia z Pani Córeczką uważa, że doszło do niedotlenienia (może właśnie na podstawie obniżonego napięcia mięśniowego?), ale wiem, że płacz dziecka nie jest wynikiem obniżonego napięcia mięśniowego, a raczej wysiłku, spowodowanego ćwiczeniem (w związku z obniżonym napięciem mięśniowym). Pozdrawiam. MB

magDAB

Re: Główka opada do tyłu

Witam!
Oj, niefajnie... 3,5 miesiąca to czas, kiedy dziecko powinno starać się utrzymywać główkę w osi ciała. Podczas podciągania z leżenia do siadu powinno choćby zapoczątkowywać ruch. Nie wygląda dobrze sytuacja, gdy dziecku trzymanemu w pionie w tym wieku (3,5 miesiąca) trzeba podpierać główkę. Rzeczywiście może być tu problem z napięciem mięśniowym. Myślę, że dobrze by było skonsultować się z fizjoterapeutą.
MB

magDAB

Re: Spacerówka kubełkowa

Witam!
Taka pozycja, jaką przyjmuje dziecko w foteliku samochodowym, jest dla dziecka dobra. Oczywiście fotelik musi być rozmiarem dobrany do dziecka. Bo domyślam się, że spacerówka „kubełkowa” przypomina kształtem fotelik i wymusza taką właśnie („fotelikową”) pozycję. Dla małych dzieci jest to pozycja wygodna i bezpieczna do leżenia, przenoszenia, choć warto dziecku pozycje zmieniać – żeby nie przebywało jedynie w tej pozycji – także do karmienia, zabawy i spania. Nieco starsze dzieci, które są większe i bardziej aktywne, mogą mniej chętnie przebywać w takiej „kubełkowej” pozycji. Ale najważniejsze, żeby dziecku było wygodnie. :) Niektóre dzieci bardzo dobrze się czują w takiej skulonej pozycji, jaką wymusza fotelik samochodowy, inne wolą mieć luz i swobodę.
MB

magDAB

Re: Materac dla dziecka ze skoliozą

Witam!
Moim zdaniem dla dziecka ze skoliozą polecany jest materac taki, jak dla dzieci zdrowych. Materac powinien być równy, elastyczny, o grubości odpowiedniej do ciężaru ciała, położony na twardym podłożu. Materac musi być nie za miękki, nie za twardy. Ważne jest to, aby dostosowywał się do ciała, a nie wymuszał nieprawidłowej pozycji i asymetrycznej pracy mięśni podczas snu. MB

magDAB

Re: Opóźnione siadanie, raczkowanie, rehabilitacja i rola rodziców

Witam!
To może tak od końca: termożele to są okłady – takie „paczuszki” wypełnione specjalnym żelem, który może być stosowany jako okład ciepły lub zimny (w zależności od potrzeby).
Co do ćwiczeń: moim zdaniem rzeczywiście od ćwiczeń jest terapeuta i rehabilitacja. Ale to nie znaczy, że rodzice nie mogą nic robić z dzieckiem w domu – wręcz przeciwnie: rodzice są bardzo ważnym elementem terapii, powinni współpracować z terapeutą i pewne działania wręcz powinni podejmować w domu – oczywiście na miarę ich możliwości i umiejętności. Muszą tylko wiedzieć, co i jak robić, żeby dziecku pomóc. Dobrze by było, gdyby pracujący z dzieckiem terapeuta poinstruował rodziców, co robić. I właściwie to mogę Pani poradzić: proszę domagać się instruktażu od terapeuty. Bo przez internet, bez obejrzenia dziecka „na żywo” nie bardzo jestem w stanie zaproponować odpowiednie działania tak, żeby przyniosły one korzyść.
Co do rehabilitacji... Nie jest dobrze, że prowadzenie rehabilitacji budzi w Pani obawy. Bo z Pani opisu wynika, że podejście obecnej terapeutki do dziecka (a każdy terapeuta ma podejście trochę inne – swoje – do pacjenta), nie wpływa korzystnie na terapię i jej efekty. A może to jest kwestia przerwy w zajęciach i dla tego tak dziecko reaguje? W zasadzie najlepszym rozwiązaniem byłby powrót do poprzedniej terapeutki. Mam nadzieję, że pomimo protestów dziecka pewne korzyści terapia przyniesie – bo właściwie to jest głównym kryterium skuteczności i efektywności zajęć. Dobrze by było poobserwować dziecko – czy po terapii są jakieś pozytywne zmiany w jego aktywności, np. nowe umiejętności. MB

magDAB

Re: Płaskostopie fizjologiczne?

Witam!
Wszystko zależy od tego, jak duże jest to „przechylenie” do wewnątrz. Rzeczywiście w tym wieku może wystąpić płaskostopie fizjologiczne. I jeżeli jest ono niewielkie, to wystarczy, jeśli zabezpieczymy je dobrymi bucikami (nie tylko z zabudowaną piętką, ale i z wyprofilowaną wkładką w środku). Przy większym płaskostopiu trzeba dodatkowo stosować jeszcze inne „zabezpieczenia” (np. plastry – tapy, a w skrajnych przypadkach nawet łuski lub ortezki). Ale jak duże jest to płaskostopie, i czy należy stosować jakieś dodatkowe „pomoce” (oraz jakie konkretnie), to oceni specjalista. Więc sugerowałabym dodatkową konsultację. MB

magDAB

Re: Wzmożone napięcie mięśniowe

Witam!
To zależy od możliwości i umiejętności ruchowych dziecka. Jeśli podczas podnoszenia dziecko kontroluje swoją postawę (ładnie utrzymuje główkę, nie wygina się do tyłu, nie ma asymetrii), pomaga przy podnoszeniu, to myślę, że można je tak podnosić. Ale uważam, że dobrze by było, gdyby wasz sposób podnoszenia zobaczył specjalista (np. terapeuta, który prowadził dziecko) i ocenił, czy jest to poprawne podnoszenie.
MB

magDAB

Re: 5 miesięcy - nie łapie nóżek

Witam!
Na początek kilka słów w postaci komentarzy i wyjaśnień: dziecko w wieku 5 m-cy jeszcze nie musi ssać palców stóp. Jeśli tak robi w tym wieku, to dobrze, ale nie musi, bo ta umiejętność (rozwojowo) pojawia się ok. 6. m-ca. Ale wypadało by, aby bawiło się nóżkami, łapało (chociaż) za kolanka. Bardzo dobrze, że przewraca się na brzuszek, na plecki, że bawi się zabawkami. Tak więc martwić się jeszcze nie trzeba, ale dobrze by było zachęcać dziecko do bawienia nóżkami, łapania za kolanka, za stópki, sięgania do nich, interesowania się nimi.
Co do siedzenia: DZIECKO NIE SIEDZI W WIEKU 5-6 MIESIĘCY!!! Nawet posadzone – nie utrzymuje stabilnie i prawidłowo (biorąc pod uwagę prawidłowy rozwój) pozycji siedzącej. Więc nie ma co go sadzać, bo to nie jest dziecku potrzebne w 5.,6., a nawet 7. miesiącu życia. A jeśli rzeczywiście tak jest, że siedzi w wieku 4 miesięcy, to dobrze by było zobaczyć, JAK naprawdę ten siad wygląda i czy jest prawidłowy z punktu widzenia fizjologii i rozwoju.
To prawda, że każde dziecko jest inne, i że ma swój rytm rozwoju. ALE: na każdym etapie rozwoju powinno pewne umiejętności prezentować (potrafić je wykonywać), a idealnie jest, jeśli je wykonuje prawidłowo, dosyć często i samo z siebie – znaczy jeśli jest spontanicznie aktywne. Jeśli jego aktywność jest nieco mniejsza, to też nie jest źle, ale wtedy należy dziecko troszkę zachęcać (poprzez zabawę) do ruchu. I trochę poczekać, dać mu czas na to, aby wytrenowało (wyćwiczyło) sobie to, co powinno.
MB

magDAB

Re: Rehabilitacja płaskostopia i szpotawości

Zacznę od końca: jeśli w Waszej rodzinie jest taki problem, to rzeczywiście może to być... problem rodzinny. ;) Znaczy – przypadłość (w pewnym stopniu) wrodzona. Ale tym bardziej należy zadbać o stopy i prawidłowe ich ustawienie. Co do wkładek: przede wszystkim należy je dobrać DO STOPY. Ale to najlepiej doradzi specjalista (lekarz ortopeda lub fizjoterapeuta) „na żywo”. Przez internet raczej trudno jest (a wręcz niemożliwe) dobranie prawidłowych wkładek. Wkładki oczywiście powinny mieścić się w buciku – buciki powinny być trochę większe, niż stópka dziecka.
MB

magDAB

Re: Rehabilitacja płaskostopia i szpotawości

Witam!
Możliwość istnieje. Choć nie jest to łatwe ze względu na wiek dziecka i chęć współpracy: dziecko pewnych poleceń może nie zrozumieć, nie chcieć wykonać zadanych ćwiczeń, bo dziecko chce się głównie bawić. I właśnie na zabawie należałoby oprzeć zajęcia, a także dostosować czas trwania ćwiczeń do możliwości dziecka. Działania terapeutyczne wspomogłabym plastrami dynamicznymi (taping), które przedłużą działanie ćwiczeń i dobrze dobranymi wkładkami do bucików – oraz oczywiście dobrymi bucikami. Na rehabilitację trzeba mieć skierowanie. Z tego, co wiem, to takie skierowanie wypisuje lekarz rehabilitacji, do którego można się dostać po wizycie u specjalisty (np. neurolog, ortopeda). Rehabilitacja przynosi rezultaty. Jednak nie przyjdą one szybko. Trzeba czasu, systematycznej pracy i cierpliwości. Dużo.
MB

magDAB

Re: Rowerek biegowy - od jakiego wieku ?

Witam!
Uważam, że nie można jednoznacznie określić wieku dziecka, w którym może już (jeździć? - biegać?) - korzystać z rowerka biegowego. Dla mnie głównym kryterium (mówiącym także o tym, że kręgosłup jest przygotowany do utrzymania całego ciała w pozycji pionowej) jest umiejętność samodzielnego stania i chodzenia (a może nawet biegania) dziecka. Jeśli dziecko utrzymuje równowagę w staniu, pewnie i stabilnie chodzi, potrafi bezpiecznie upaść na podłogę (ma wyrobione prawidłowe reakcje obronne), to myślę, że może wtedy próbować wsiadać na taki rowerek. A nie określę kategorycznie, w jakim wieku, bo dla jednego dziecka może to być 11, a dla innego 15, a może nawet i 20 miesięcy. Co do wpływu na stawy biodrowe, to myślę, że niekorzystny może być zbyt długi czas korzystania z rowerka. Ale jeśli dziecko jeździ rekreacyjnie, to myślę, że nie powinno to mieć niekorzystnego wpływu na bioderka. MB

magDAB

Re: Dziecko płacze podczas rehabilitacji

Czas rozpoczęcia ćwiczeń zależy od stanu dziecka. W niektórych przypadkach (np. wcześniaki) należy rozpoczynać terapię jak najwcześniej. Czasem można ją traktować profilaktycznie (bo zdrowemu dziecku nie zaszkodzi). Ale jeśli by się okazało, że z dzieckiem coś się dzieje, to wtedy bardzo ważne jest jak najwcześniejsze rozpoczęcie terapii.
MB

magDAB

Re: Dziecko płacze podczas rehabilitacji

Witam!
Dwa miesiące to niewiele. ;)
Od urodzenia to mało czasu, aby zebrać odpowiednią ilość doświadczeń i doznań, nauczyć się reagowania na przeróżne bodźce, jakie do niemowlaka docierają z otaczającego świata. Terapia prowadzona jakąkolwiek metodą (nie tylko metodą NDT) to dostarczanie dziecku ogromnej ilości bodźców, które dla niego są nowe, nieznane, trudne do zareagowania.
Podczas terapii maluch, jego całe ciało, skóra, mięśnie, a zwłaszcza układ nerwowy, dostają (są wręcz „bombardowane”) ogromną ilość informacji.
Celem terapii jest dostarczenie dziecku odpowiednich (w ilości i jakości) bodźców (ruchowych) i sposobów prawidłowego na nie reagowania tak, aby mogło je wykorzystywać w każdych innych sytuacjach i warunkach (np. w domu). To może być dla dziecka dosyć... szokujące i trudne do „udźwignięcia”. Dlatego płacze, bo płacz to jedyny sposób, jaki ma maluch, aby zamanifestować swoje negatywne emocje, takie jak na przykład dyskomfort, niechęć, zmęczenie, strach. Na szczęście można rozróżnić rodzaje tego płaczu, bo nie zawsze jest on oznaką, że dzieje się coś złego czy niebezpiecznego dla dziecka. Tak też jest podczas terapii. Dopóki dziecko płaczem protestuje, ale współpracuje (a pracujący z dzieckiem terapeuta będzie to wiedział, bo on „czuje” dziecko), to terapia będzie spełniać swe zadanie. Poza tym, jak już sama zauważyłaś Mamo, synek z zajęć na zajęcia płacze mniej, więc jest to dowód na to, że coraz lepiej odbiera ćwiczenia i reaguje na nie. Reakcja dziecka jest też zależna od różnych czynników: pora dnia, głód, niewyspanie, temperatura otoczenia – to wszystko są elementy, które wpływają na terapię i na aktywność i współpracę dziecka w czasie zajęć.MB

magDAB

Re: kręgosłup niemowlaka

Spokojnie. Nie jest tak źle. Ten opis przedstawia o wiele korzystniejszy obraz synka. Widać, że osiąga kolejne umiejętności (raczkowanie, wstawanie, chodzenie bokiem), więc teraz musi je sobie doskonalić – i nie należy dziecku w tym przeszkadzać. Ale i nie ułatwiać. Ważne jest to, żeby takie rzeczy, jak siadanie, wstawanie, chodzenie bokiem wykonywał na obie strony, bo wtedy będzie się rozwijał symetrycznie. Co do plecków, to może być tak, że jeszcze nie są w pełni silne mięśnie odpowiadające za utrzymanie prawidłowej pozycji, ale jeśli synek będzie aktywny, to sobie je wyćwiczy. MB

magDAB

Re: kręgosłup niemowlaka

Witam! Na początku musimy ustalić, o czym mówimy, mówiąc o krzywiźnie kręgosłupa. Bo prawidłowo zbudowany kręgosłup MA krzywizny. Są to krzywizny fizjologiczne (patrząc z boku na kręgosłup: wygięcie do przodu w części szyjnej i lędźwiowej, i do tyłu w części piersiowej) i potrzebne do prawidłowego funkcjonowania. Natomiast mam wrażenie, że tu chodzi o SKRZYWIENIE kręgosłupa (jeśli się mylę, to proszę o sprecyzowanie pytania). U takiego małego dziecka skrzywienie kręgosłupa może być związane albo z poważną chorobą (musi być ona stwierdzona przez lekarzy), albo z asymetrią, czyli zaburzeniem pracy mięśni stabilizujących kręgosłup. Dobrze by było, gdyby synka obejrzał specjalista. Bo skoro dziecko samodzielnie siada i samo siedzi, to powinno siedzieć z pleckami prostymi i nie powinno być pochylone do przodu. MB

magDAB

Re: stawianie stopki do srodka

Witam!
Odwrotne noszenie obuwia rzeczywiście czasem się stosuje. Ale stosuje się je wtedy, gdy przyczyną nieprawidłowego chodu jest budowa stopy. Jeśli przyczyna jest inna, to odwrotne noszenie obuwia nie pomoże. Co do siadania „w literkę W”, to jest ono (najczęściej) oznaką nieprawidłowego napięcia mięśniowego, co przekładać się może na niedostateczną kontrolę postawy, a to z kolei może się wyrażać nieprawidłowym chodem. Wiem, że to tak poważnie brzmi, ale nie jest takie straszne. Bo jeśli przyczyną nieprawidłowego chodu w Waszym przypadku jest rzeczywiście obniżone napięcie mięśniowe (a sugeruje to siad „W”), to należy popracować nad siłą mięśni tułowia. Ale konkretne ćwiczenia i działania zaproponuje Wam terapeuta, który obejrzy dziecko, oceni i podpowie, co można robić, aby dziecku pomóc. MB

magDAB

Re: "Zdrowe" krzesło do biurka dla 5-latka.

Witam!
Krzesełko przede wszystkim powinno mieć odpowiednią wysokość: jak dziecko na nim siedzi całe stopy powinny być oparte na podłodze, nóżki ugięte pod kątem prostym w kolanach i biodrach. Druga rzecz to oparcie: całe plecy powinny być oparte (przylegać do oparcia) i proste. Dobrze, gdy oparcie jest wyprofilowane tak, że wypełnia krzywizny kręgosłupa (tj. że nie ma wolnych przestrzeni – za dużych „dziur” między plecami a oparciem). No i ważne jest, jeśli krzesełko jest stabilne. Moim zdaniem nie ma znaczenia, czy krzesełko ma kółka, czy nie. Ważne jest, aby dziecko prawidłowo siedziało. Kółka mogą mieć znaczenie wtedy, gdy dziecko jest bardzo... aktywne (nie może spokojnie usiedzieć, wierci się, kręci się przy biurku, często zmienia pozycję na krześle itp.) - wtedy krzesło na kółkach nie będzie najkorzystniejsze. MB

magDAB

Re: Zaciśnięta lewa piąstka

Witam!
Bardzo dziękuję za filmik – świetny pomysł i doskonałe uzupełnienie opisu dziecka. Bardzo dobrze pokazane jest, co Was niepokoi w aktywności dziecka (a jeszcze lepiej by było widać, gdyby dziecko było rozebrane). Zaciśnięta rączka może być efektem uniesionej nieco łopatki na skutek niesymetrycznej pracy mięśni obręczy barkowej. Ja wiem, że to może bardzo groźnie brzmi, ale tak się to określa. Nie jest to wielka wada ;). To się wyrówna. Jeśli byłoby to możliwe, to przydałaby się niewielka pomoc specjalisty, ale może uda się dziecku samodzielnie uzyskać prawidłową pracę mięśni. Bardzo dobrze, że córeczka czworakuje – niech sobie czworakuje DUŻO. Zachęcajcie ją do chwytania, łapania, sięgania po zabawki tą rączką, niech sobie nią pracuje. Można też delikatnie rozcierać, głaskać okolice łopatek (np. po kąpieli) – to dobrze wpłynie na mięśnie barków.
Mam też wrażenie, że córeczka trochę mocniej „pracuje” lewą stroną: troszkę zgina się w lewo, co widać po przyjmowanej przez nią pozycji w czworakach i ma trochę za słabe jeszcze mięśnie brzuszka. Ale jak będzie aktywna, to praca mięśni się poprawi.
Co do specjalisty, to warto jest pokazać dziecko lekarzowi rehabilitacji lub neurologowi – nawet jeśli dziecko nie ma problemów neurologicznych. Ale niestety nie jestem w stanie polecić Wam konkretnego specjalisty w Waszej okolicy. MB

magDAB

Re: Wzmożone napięcie mięśniowe u dziecka

Witam!
Wzmożone napięcie mięśniowe ma wpływ na harmonijny rozwój ruchowy dziecka. A w zasadzie zaburza tę harmonię, sprawiając, że dziecko trudniej osiąga poszczególne umiejętności ruchowe. I jakość (wygląd) tych umiejętności nie jest prawidłowa (poprawna). To (w przyszłości) może – choć nie musi, przełożyć się na poprawność ruchu, jego płynność, koordynację, harmonię i naukę nowych umiejętności motorycznych (choćby takich, jak bieganie, skakanie, jazda na rowerze lub inne), a także na wykonywanie czynności precyzyjnych (tzw. mała motoryka, np. zapinanie guzików, sznurowanie, posługiwanie się sztućcami, pisanie, rysowanie itp). Czasem trudno powiedzieć jednoznacznie, skąd się bierze wzmożone napięcie mięśniowe. Na pewno ma na nie wpływ przebieg ciąży: stres, leki, używki, ogólny stan zdrowia – i kłopoty ze zdrowiem w czasie ciąży z pewnością mają wpływ na rozwój układu nerwowego dziecka (bo to funkcjonowanie i dojrzałość układu nerwowego odpowiada za napięcie mięśniowe). MB

magDAB

Re: Wzmożone napięcie mięśniowe u dziecka

Witam!
Takie zachowanie nie jest normalne u dzieci. Ale w Waszym przypadku może tak być. Związane to jest ze wzmorzonym napięciem mięśniowym, które zdiagnozowano w pierwszych tygodniach życia, a które zaburza – albo przynajmniej utrudnia harmonijny rozwój ruchowy dziecka, oraz – niestety – waga (masa ciała) synka, która nie ułatwia mu samodzielnej, swobodnej aktywności. Także podczas emocji (złość, zdenerwowanie) napięcie wyprostne może się nasilać. Bardzo dobrze, że jeździcie na rehabilitację, bo to pomoże synkowi harmonijnie się rozwijać. Ale obawiam się, że jeszcze jakiś czas terapia potrwa. MB

magDAB

Re: napinanie się 5- miesięczniaka

Witam!
List przedstawia dobry obraz dziecka: łapanie za stópki, obroty wokół własnej osi, sięganie do zabawek to elementy, których w tym czasie (5 m-cy) oczekuje się od dziecka. Rączki rozluźnione podczas zabawy, karmienia i spania są dobrym znakiem. Ale nie podobają mi się podpory i napinania. Może to być sposób radzenia sobie z nową, nieopanowaną jeszcze pozycją. Druga rzecz to masa: 8 kg u 5-mies. dziecka to chyba sporo... Więc i fizycznie może być córeczce trudno utrzymać się (a przede wszystkim główkę) w siadzie czy w czworakach. Myślę, że potrzebuje teraz trochę czasu i sporo treningu (aktywność własna), aby wypracować sobie te umiejętności (kontrola głowy, podpory, wkładanie stópek do buzi). W razie dalszych wątpliwości dobrze by było pokazać dziecko lekarzowi rehabilitacji lub fizjoterapeucie. MB

magDAB

Re: Wzmożone napięcie mięśniowe u dziecka

Nie jestem zwolennikiem zbyt częstego (niepotrzebnego) noszenia dziecka na rękach (np. na każde jego zawołanie). Nie znaczy to, żeby dziecka w ogóle nie nosić, bo takiego maluszka chciałoby się do siebie tulić niemal bez przerwy, i jest to dla mnie zrozumiałe, ale dzieci bardzo szybko się przyzwyczajają i potem... wykorzystują. A dorośli mają kłopot. ;) Więc noszenie na rękach (tak jak i wiele innych rzeczy) należy stosować z umiarem i rozsądkiem. A do pytania 1: jeśli podczas noszenia dziecko nie odgina się do tyłu, to można. MB

magDAB

Re: Wzmożone napięcie mięśniowe u dziecka

Witam!
1)do odbicia można
2)jeśli dziecko jest zdrowe, to nie ma potrzeby; z resztą nie powinno się za dużo (i bez potrzeby) nosić
3)noworodka raczej nie powinno się układać w bujaczku
MB
Ps: noworodek to dziecko do 1.m-ca ż.

magDAB

Re: niemowle chce siadac.

Witam!
Na początek kilka luźnych uwag: biorąc pod uwagę prawidłowy (i fizjologiczny) rozwój dziecka, to dziecko siada SAMODZIELNIE (czyli bez zewnętrznej pomocy!) około 7 m-ca ż. POSADZONE może siedzieć stabilnie około 5-6 m-ca ż. Należy rozróżniać te dwa pojęcia, bo to jest ważne. Ważne jest też to, że dziecko SAMO musi osiągnąć wszystkie etapy rozwoju – także siadanie. A wszelka (niepotrzebna lub nieumiejętna) pomoc może ten rozwój zaburzyć.
Nie jest normalne, że dziecko 5-cio miesięczne próbuje siadać. W wieku 5-ciu miesięcy dziecko może PODCIĄGNĄĆ SIĘ do siadu. Przy pomocy z zewnątrz (np. chwytając się rączkami za „coś”), lub w „sprzyjających okolicznościach” (np. siedząc w foteliku). Ale w taki sposób SAMODZIELNIE (fizjologicznie) dziecko NIE USIĄDZIE. Jako dowód niech posłużą słowa ewka: czesto klade go na koc na podloge i wtedy tez probuje sie podnosic, jednak wiadomo ze to nie tak latwo juz :) (bo przez to rozumiem, że próbuje usiąść w taki sposób, jak w leżaczku?) - a to nie jest dla dziecka łatwe. I nie jest zgodne z naturalnym rozwojem. I w taki sposób samodzielnie dziecko nie siada.
Co do spacerówki – to słusznie zauważyła Yvone: jeśli dziecko stabilnie siedzi, to można. MB

magDAB

Re: ONM a rokowania na przyszłość

Witam!
Napięcie mięśniowe jest regulowane przez centralny układ nerwowy.
Dziecko może mieć ot tak sobie ONM. I nie zawsze jest to związane z widocznym uszkodzeniem CUN. Powodem ONM mogą być mikrouszkodzenia, które nie są zauważalne w wykonywanych badaniach. I nie zawsze jest znana przyczyna tych uszkodzeń. Ale z obniżonym napięciem mięśniowym się żyje – może być nieco trudniej, ale nie jest to jednoznaczne z gorszym funkcjonowaniem fizycznym. Na pewno czeka dziecko więcej pracy, a rodziców – zapewnienie dziecku odpowiedniej ilości i w odpowiedniej jakości aktywności fizycznej. Bo przy ONM może być większe prawdopodobieństwo wystąpienia wad postawy (np. skrzywienie kręgosłupa, koślawe kolana czy płaskostopie). Dobrze, że będziecie (jesteście) pod opieką Ośrodka Rehabilitacji, bo to pozwoli monitorować stan dziecka i jednocześnie systematycznie pracować nad jego sprawnością fizyczną. Myślę, że dobrze będzie, jeśli będziecie również pod stałą kontrolą neurologa. A co do bilirubiny, to z tego, co wiem, obecnie nie powinna być zagrożeniem dla dziecka.
Co do dziecka znajomych, to myślę, że warto je pokazać lekarzowi rehabilitacji lub fizjoterapeucie. Bo być może przyda się mu (dziecku ;) )pomoc - może wystarczy niewielka. MB

magDAB

Re: Koślawość stępu.

Witam!
Podstawowym działaniem w przypadku wad stóp to regularne ćwiczenia. Niestety niewiele pomoże 10 zabiegów rehabilitacji. Nawet kolejne 10 zabiegów. Zwłaszcza po kilku miesiącach przerwy. Efekt będzie po długim czasie systematycznej pracy. Co do wkładek, to są one elementem wspomagającym terapię. Ale noszenie wkładek czy (i) obuwia profilaktycznego zależy od tego, jak duża jest wada. Buty profilaktyczne (nie mylić proszę z ortopedycznymi!) powinno się nosić... zawsze, bo są to (według mnie – chyba że pani doktor określiła, co rozumie jako obuwie profilaktyczne?) po prostu buty... dobre, wygodne, dobrze zrobione, dobrze dopasowane i współpracujące ze stopą podczas chodzenia (biegania, skakania itp). I przy niewielkich zniekształceniach wystarczą. Natomiast wkładki (zleca je lekarz) stosuje się przy większych wadach. I powinno się je nosić we wszelkim obuwiu. Ale absolutnie nie zastąpi to ćwiczeń. MB

magDAB

Re: Wzmożone napięcie mięśniowe u dziecka

Witam!
Postawa dziecka (a w zasadzie krzywizny kręgosłupa) kształtuje się w pierwszym roku jego życia (a właściwie do momentu, kiedy dziecko SAMODZIELNIE osiągnie pozycję stojącą, czyli przez pierwsze 12, może 16 miesięcy). Opisany sposób postępowania z dzieckiem podoba mi się (płaska podusia, klin pod materacem). Wożenie dziecka w foteliku nie powinno szkodzić, bo fotelik pozwala dziecku przyjąć prawidłowe ułożenie ciała. Oczywiście nie jest dobre zbyt częste przebywanie dziecka w foteliku czy leżaczku (bujaczku) – zwłaszcza w wieku 3 miesięcy. W tym wieku dziecko powinno więcej przebywać w pozycji leżącej (na pleckach i na brzuszku na płasko) niż w siedzącej (w foteliku czy leżaczku). A jeśli sporadycznie się wam przyśnie podczas karmienia w nocy, to też nie powinno źle wpłynąć na postawę, kręgosłup dziecka – pod warunkiem, że większość doby dziecko spędzać będzie w pozycji leżącej na prostym, równym, nie za miękkim podłożu. MB

magDAB

Re: Zerwane więzadła

Witam!
Oj obawiam się, że ból będzie się pojawiał – zwłaszcza przy większym wysiłku, jakim jest np. dłuższe chodzenie. Myślę, że przydałaby się w takich momentach opaska stabilizująca na kostkę. Mam nadzieję, że czas i fizjoterapia pomogą zmniejszyć ból i poprawią stan kostki. MB

magDAB

Re: Zerwane więzadła

Witam!
Taki uraz powinien być leczony operacyjnie. Ale z tego, co wiem, to operację wykonuje się „na świeżo”, czyli zaraz po urazie. Po takim czasie, jak w tym przypadku, raczej już nie przeprowadza się operacji. W tej chwili zostaje przede wszsystkim leczenie zachowawcze, a fizjoterapia jest tu najlepszym rozwiązaniem. Zabiegi fizykoterapeutyczne nie „zwiążą” więzadeł (nie spowodują, że się zrosną). Mogą zadziałać przeciwbólowo, przeciwobrzękowo. Fizykoterapia, ćwiczenia (wzmacniające mięśnie, które będą stabilizować staw), a w przypadku większego wysiłku (znaczy przy dłuższym chodzeniu) opaska stabilizująca (elastyczna) na staw – to w zasadzie główne i podstawowe działania w takim przypadku. Dodałabym jeszcze do tego taping – oklejenie kostki plastrami (może nawet zamiast opaski elastycznej – w zależności od tego, w jakim stanie jest ta kostka). MB.

magDAB

Re: Wzmożone napięcie mięśniowe u dziecka

Witam!
Wkładanie rączek do buzi jest elementem poznawania własnego ciała. Dotykając ustami rączek czy nóżek (stópek) dziecko zapoznaje się z tymi częściami ciała, samo sobie dostarcza wielu bodźców („informacji”) potrzebnych do prawidłowego odbierania wrażeń ze świata zewnętrznego. Więc myślę, że nie ma potrzeby zabierania dziecku jego rączek. Wkładanie rączek (zabawek lub innych przedmiotów) do buzi jest czasem związane z ząbkowaniem – ale myślę, że w waszym przypadku to za wcześnie. MB

magDAB

Re: Nieprawidłowa postawa dziecka

Witam!
Bardzo dziękuję za odpowiedzi na moje pytania – sporo mi wyjaśniły i uspokoiły (przedstawiły Oliwkę w lepszym świetle). Na początek mała... korekta: nie do końca trafnie użyłam zwrotu „wady układu kostnego” , który niepotrzebnie zaniepokoił. Chodziło mi raczej o pewne nieprawidłowości, które czasem się zdarzają (np. płytkie panewki stawów biodrowych lub dysplazja, co może wpływać na prawidłowe chodzenie), a które wykluczy ortopeda w standardowym badaniu. Jeśli tego typu problemy zostały wykluczone, to dobrze. Co do butów, to ważne jest, aby dziecko miało dobre buciki – dobrej jakości, odpowiednio dopasowane. Zwłaszcza, jeśli stópki układają się niezupełnie prawidłowo. Kolejna rzecz to niedotlenienie: przypuszczam, że część problemów dziecka z tego się wzięło. Przekładać się to może na jej aktywność, a tym samym na te umiejętności, które są tu wspomniane (bieganie, wspinanie, schodzenie z krzesła). Bardzo dobrze, że trafiłyście na rehabilitację – dzięki temu rozwój ruchowy Oliwki przebiegał harmonijnie. Myślę, że dobrze by było, gdybyście były pod dalszą opieką (kontrolą) terapeuty, bo pomogłoby to doskonalić jej umiejętności ruchowe. Bo można nad nimi pracować, można je poprawić, aby funkcjonowanie dziecka było jak najlepszej jakości. Warto by tez było zadbać o nieco większą aktywność Oliwki – żeby była bardziej ruchliwa. MB

magDAB

Re: Nieprawidłowa postawa dziecka

Witam!
Bardzo dobrze, że wybieracie się na wizytę do ortopedy – bo on sprawdzi, czy problemy dziecka nie są związane z (potencjalnymi) wadami układu kostnego. Zaś opis dziecka pokazuje nie najlepszy jego stan... Jeśli chodzi o stopy, to opis przypomina mi nieco koślawość stóp. Ale po osiągnięciu przez dziecko pozycji stojącej (i umiejętności chodzenia) koślawość może występować – oczywiście nie powinna być ZA duża (i to właśnie może ocenić ortopeda). Co do postawy, to mam wrażenie, że trochę brakuje tu prawidłowej kontroli postawy, kontroli ruchu (może to trochę mądre zdanie, ale właśnie o to chodzi). Nie jestem w stanie wiele więcej powiedzieć, bo na podstawie opisu jakakolwiek porada będzie nietrafiona. Poza tym rodzi mi się jeszcze kilka pytań: 1) co tak właściwie działo się z nóżką (bo rozumiem, że to z jej powodu chodziłyście na rehabilitację) – jak długo trwała terapia? 2) czy dziecko czworakowało?- a jeśli tak, to w jaki sposób? 3) czy nie ma problemów ze słuchem? 4) czy samodzielnie siada – a jeśli tak, to w jaki sposób? 5) jaka jest jego masa mięśniowa – czy jest szczupła, czy może raczej pulchna? 6) czy nie było żadnych problemów neurologicznych? Mam nadzieję, że nie jest to taki problem, z którym nie można by sobie poradzić. Ale uważam, że należy się tym zająć. Dobrze by było, gdybyście trafiły do dobrego terapeuty, który ukierunkuje terapię. MB

magDAB

Re: odruch ssania a napięcie mięśniowe

Witam!
Napięcie mięśniowe ma wpływ na umiejętność ssania. I odwrotnie: umiejętność ssania zależy od prawidłowego napięcia mięśniowego. Jeśli napięcie mięśniowe jest obniżone lub zwiększone, wtedy umiejętność ssania może nie być prawidłowa. Odruch ssania u dziecka jest wrodzony i jeśli dziecko go posiada, to raczej nie jest możliwe, że w nocy jest, a w dzień nie. Muszą tu być inne przyczyny takiego stanu. Na podstawie zaciśniętych piąstek można co nieco powiedzieć o napięciu mięśniowym, choć nie jest to jedyny (czy podstawowy) wyznacznik wzmożonego czy obniżonego napięcia mięśniowego. Myślę, że ważny jest spokój i rozsądek – dobrze by było poobserwować synka – jest on stosunkowo krótko na tym świecie, potrzebuje trochę czasu na „zorganizowanie się” i oswojenie z nim. A w razie niepokojących sygnałów skonsultować się ze specjalistą. MB

magDAB

Re: Słaokreślone jako fizjologicznebe napięcie mięśniowe.

Witam! Jeśli jest poprawa po działaniach, które do tej pory podejmujecie, to jest szansa, że Kinga sama sobie poradzi – tyle tylko, że może to trwać dłużej, niż gdyby trafiła na terapię. Więc myślę, że ćwiczenia jej nie zaszkodzą – a wręcz mogą być pomocne. Dobrze by było, gdyby dziecko obejrzał terapeuta i podpowiedział, co jeszcze można w domu z dzieckiem robić, aby mu pomóc. MB

magDAB

Re: dziwna pozycja spania

Oj trochę dziwna i nietypowa pozycja do spania dla dziecka. I raczej niefizjologiczna. Myślę, że należy poprawiać – kłaść dziecko w pozycji leżącej (na pleckach). Tym bardziej, że jest ona (w końcu, pomimo pewnych protestów) tolerowana przez córeczkę. MB

magDAB

Re: dziwna pozycja spania

Witam! Podczas snu dziecko przyjmuje taką pozycję, jaka jest dla niego najwygodniejsza. Można korygować ustawienie główki (zabezpieczając dodatkowo prawidłowe ustawienie) jeśli dziecko zaakceptuje takie działania, ale nie jest to bezwzględnie konieczne. Jeśli synek rozwija się prawidłowo, to myślę, że nie powinno tu być powodów do niepokoju i takie układanie się to stan przejściowy. MB

magDAB

Re: 6 miesiecy -opadajaca glowka,nie odwracanie sie na brzuszek

Witam! Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego listu... Bo z jednej strony nie podoba mi się to trzymanie – a raczej nietrzymanie główki, układanie się nóżek, napinanie się... Ale z drugiej strony pojawia się informacja o tym, że dziecko jest silne, że chwyta się za nóżki, że obraca się na boczki – co jest korzystne. W tym wieku dziecko na pewno już powinno dobrze trzymać główkę. Nie musi obracać się na brzuszek i plecki, ale powinno próbować to robić jak najwięcej (dobrze, że przynajmniej na boczki się przetacza – dobrze, jeśli próbuje bawić się w leżeniu na boczku w podporze na jednej rączce). Nie musi siedzieć. W tym wieku nie siada. Powinno bawić się nóżkami. Nie jest dobre to, że dziecko jest mało aktywne (lub jak jest tu napisane – leniwe). Myślę, że warto nakłaniać (prowokować, pobudzać) dziecko do intensywniejszego ruchu poprzez zabawę. I im bardziej żywe będzie dziecko, im więcej będzie „dawało z siebie” (samodzielne), tym korzystniej to wpłynie na jego rozwój ruchowy. A jeśli nie siada, nie siedzi, nie utrzymuje dobrze pozycji siedzącej, to powinno jak najmniej w takiej pozycji przebywać – więcej w leżeniu i w tej pozycji się bawić (przetaczało, łapało za nóżki, sięgało do zabawek, obracało się, a nawet SAMODZIELNIE próbowało siadać). Wiem, że w waszym przypadku nie będzie to łatwe, ale dobrze by było, gdyby dziecko obejrzał specjalista (ortopeda – bioderka, neurolog – napięcie mięśniowe). MB

magDAB

Re: Garbienie się niemowlaka.

Witam!
Nie jest łatwa porada w takiej sytuacji... Przede wszystkim – Julka ma jeszcze czas na to, żeby siedzieć. NIE MUSI jeszcze siedzieć. A w jej sytuacji nawet raczej nie powinna. Także nie jest wskazany jej sposób siadania – dziecko w swoim rozwoju ruchowym nie siada (samodzielnie) przez podciąganie się rękami – powinno to wykonywać poprzez podparcie się na rączkach (siadając bokiem albo z czworaków). Nie będzie łatwo córcię odwieść od jej sposobu siadania, tym bardziej, że słuszne może być Twoje spostrzeżenie, że więcej chce, niż może. A że siedzenie jest dla dziecka bardziej atrakcyjne niż leżenie, więc będzie chciało siedzieć – bez względu na to, jak do tego siedzenia sobie dojdzie. Tylko że problemem może być samodzielne utrzymanie się w tej pozycji. Więc lepiej, żeby dziecko wcześniej dobrze się przygotowało (w sensie rozwojowym) do tej pozycji. Myślę, że w Waszym przypadku będą ważne następujące elementy (i to właśnie w tej kolejności) : 1 – chwytanie się rączkami za nóżki (za kolanka, za stópki – DUŻO!!!) w pozycji leżenia na plecach (główka leży na podłożu – podnoszą się nóżki!!!, rączki sięgają do kolanek, do stópek – np. do zabawki zaczepionej na stópce); dziecko ma przyciągać kolanka do brzuszka; 2 – przetaczania na boczki (z kolankami przy brzuszku); dobrze by było, gdyby się udało chwilkę pobawić w tej pozycji („GÓRNA” rączka sięga np. do zabawki, główka nieco nad podłożem – broda skierowana DO mostka! NIE ODCHYLAĆ głowy DO TYŁU!!!); 3 – turlania (z pleców na brzuch i z powrotem – najlepiej w obie strony); 4 – leżenie na brzuszku i podpory na przedramionach (na ugiętych rączkach), na prostych rączkach – DUŻO!!! To nie będzie łatwe, ale dobrze by było, gdyby mniej przebywała na leżaczku i w pozycji półleżącej, a więcej na macie, na płasko. To, że Julka jest wcześniakiem powoduje, że jej mięśnie (i układ nerwowy) nie jest tak do końca przygotowany do warunków, w jakich musi teraz funkcjonować. Nie nadąża. Więc potrzebuje więcej czasu i pracy, aby dobrze przygotować się do oczekiwanej (pożądanej) przez siebie aktywności ruchowej. MB

magDAB

Re: Garbienie się niemowlaka.

Witam!
Brakuje mi tu podstawowej informacji dotyczącej dziecka – w jakim jest wieku. Ale nawet bez tej wiadomości nie podoba mi się pozycja siedząca, jaką dziecko przyjmuje (co wnioskuję z opisu). Nie jest za ładna. I niezbyt korzystna. Nie wygląda dobrze to garbienie się... I nie jest najlepiej, jeśli dziecko spędza dużo czasu w pozycji siedzącej (troszkę lepsza jest pozycja półleżąca). Garbienie się świadczy o tym, że dziecko nie utrzymuje stabilnej pozycji siedzącej, że jego mięśnie nie są gotowe do pracy w tej pozycji, nie zapewniają bezpiecznego siadu. Według mnie córeczka powinna więcej przebywać w pozycji leżącej na brzuszku. Ja wiem, że leżenie nie jest dla dziecka atrakcyjne – tym bardziej, że jeśli poznało pozycje siedzącą to woli siedzieć. Ale w waszym przypadku tak jest korzystniej. Dobrze, że córeczka próbuje siadać sama. Ale dobrze by było, gdyby ją obejrzał specjalista, który oceni jakość umiejętności ruchowych (zwłaszcza próby siadania). Bo ja mam pewne wątpliwości, ale nie jestem w stanie precyzyjnie wypowiedzieć się nie widząc dziecka w jego spontanicznej aktywności. MB

magDAB

Re: 6,5 miesięczne niemowlę podnosi się na nóżkach

Witam!
Szczerze mówiąc 6,5 m-ca to BARDZO wcześnie, jak na raczkowanie – nie mówiąc już o wstawaniu. Ale: jeśli dziecko samo do tego doszło i wykonuje prawidłowo wszystkie osiągnięte umiejętności ruchowe, to... widocznie tak ma być. :) Widocznie dziecko jest na tyle silne, sprawne i rozwinięte, że takie jest tempo jego rozwoju ruchowego. Nie powinno być to dla niego groźne. Bo dziecko samo nie zrobi nic (pod względem ruchowym), do czego nie będzie przygotowane. MB