magda22

Kobieta, 20 lat, Białystok

Ostatnie posty użytkownika
magda22

Re: Październikowe 2019

Dziękuję dziewczyny, że pytacie o zdrówko ;)
Szczerze mówiąc jest lepiej na całe szczęście. Kaszel mam już mokry, ale to dobrze, bo przynajmniej odksztuszam flegme.
Jeżeli chodzi o nos, to wczoraj wieczorem nie mogłam oddychać już w ogóle, oj wymeczylam się. Napisałam do ciotki położnej, zapytałam o otrivin do nosa, powiedziała, że nie zaszkodzi i mogę spokojnie wziąć, więc wzięłam i jaka to była ulga dla mojego nosa :D
Także najgorsze co może być, czyli zatkany nos, mam już za sobą.

Kurczę dziewczyny, teraz trzeba uważać, bo okres chorob nadszedł ech :(

Emilka Jaka piękna mała kruszynka! A jakie wielkie oczyska :D

Kaska Czekamy na zdjęcia!

Natalia Ja zastanawiałam się nad masażem krocza, ale jeszcze nie praktykowalam. Ogólnie w szkole rodzenia wzięłam kartkę, gdzie były zalecenia jak przygotować się do porodu i tam właśnie było o masażu krocza.

Asienka Super, że wszystko dobrze :)

Co do porodów, ciotka położna mówiła, że bardzo często były przypadki, że lekarze mówili kobiecie, że urodzi wcześniej itd, a przychodziła co do czego to rodziła po terminie.

Kurczę faktycznie już niektóre dziewczyny u Nas ciążę maja donoszona, niektóre już prawie donoszona :o Szok jak szybko to zleciało!
Jeszcze chwila i będą kolejne dzieciaczki z Nami :)

magda22

Re: Październikowe 2019

Queen Dziękujemy kochana :*
Super, że z malutką wszystko dobrze!
Ja mam wizytę w ten piątek u ginekologa

magda22

Re: Październikowe 2019

Ja tak jak Basia mam świetny kontakt z rodziną, a z mamą to całe życie jesteśmy tak zzyte, czujemy się jak siostry. Na szczęście mi się udało tak, że mam wspaniałego męża, świetny kontakt z rodziną z mojej strony i strony męża.
Zawsze możemy na nich liczyć, wspierają Nas we wszystkim, dlatego cieszę się, że jest tak dobrze.
Sunflower Dziękuję kochana za rady, uwierz mi, że ja sama siebie nie poznaje przy tym chorobsku. Zatkany nos jest tak męczący, że zwariować idzie, zresztą na pewno każda z Nas to zna niestety.
Amelka pomimo, że oj bardzo mało jem, bo po prostu nie dam rady, a jak już zjem coś to na siłę, jest bardzo ruchliwa, ale poza tym, to w ogóle przestałam odczuwać ciążę, choroba strasznie daje mi się we znaki. Jak do jutra nie przejdzie to muszę znów do lekarza.
Z mężem sobie pospalismy teraz długio, ale to dobrze.
Co do chorób, to niestety teraz bardzo łatwo zachorować, wszyscy chorzy, no, ale trudno się dziwić jak były takie upały, a nagle temperatura spadła, wiatr zawial..

magda22

Re: Październikowe 2019

Do tej pory pamiętam te słowa tej dziewczyny hehe
Queen Dziękuję kochana, dokładnie tak robię od piątku inhalatorem, ale mąż był dzisiaj u lekarza i również leki na receptę dostał, dopadło go też chorobsko, chyba oboje nawzajem się zarazamy.
Teraz jak oboje mamy leki, to mam nadzieję, że w końcu przejdzie.

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia Często i mało, ale nie co 40 minut chipsy, ciastka itd. Ale niektórzy próbują siebie usprawiedliwić jakimiś głupotami, oczywiście usprawiedliwić samych siebie przed sobą.

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia Ten zatkany nos to jest najgorsze co może być, zwłaszcza dwie dziurki.. Mi mąż kupił krople specjalne dla kobiet w ciąży, w aptece polecane, ale wiadomo kobietom w ciąży leki maja delikatniejsze działanie..
Wiesz co u mnie w klasie, jeszcze w liceum była dziewczyna tak gruba, która jadła non stop, na każdej przerwie, na lekcjach, no po prostu aż szok. Cały czas mówiła, że się odchudza, a jadła jak świnia. Któregoś dnia zapytaliśmy jej, po co gada, że się odchudza, skoro non stop je, w dodatku ciasta, słodycze itd. A ona na to, że najwięcej można schudnąć na diecie, na której ciągle się je i że ona na takiej jest.. Haha wszyscy myśleli, że padną. Ja rozumiem chce to niech se je ile chce, jej sprawa, ale po co mówić, że to jest taka dieta, im więcej jesz, tym więcej chudniesz, jedząc nawet bardzo dużo cukru i żarcia smieciowego..

natka Jak dla mnie to palenie w domu, w którym jest ciężarna jest niedopuszczalne, przecież to po domu się roznosi, a jednak palenie bierne jest gorsze od czynnego, Ty nosisz dziecko w brzuchu więc tym bardziej nie powinniście tego wdychac.

magda22

Re: Październikowe 2019

Hej dziewczyny
U mnie z gardłem dużo lepiej, Sunflower mąż szukał tego syropu, ale niestety w aptekach nie było, więc kupił co innego dla kobiet w ciąży. Niestety kaszel jeszcze jest, a przy nim bardzo spina mi się brzuch :( Najgorszy jest nos, jest tak zatkany.. Antybiotyk mam do jutra, mam nadzieję, że faktycznie te dwa dni jeszcze brania go, coś mi pomogą.
Mąż również chory.. Zarazilam go..
Oby szybko przeszło.
Madzia Piękny brzuszek i figurka :D
natuska Współczuję, tyle strachu się najadlas :(

magda22

Re: Październikowe 2019

Ja prawie całej nocy nie przespałam, gardło myślałam, że mi wysiadzie..
W środku nocy robiłam inhalacje, mam nadzieję, że niedługo antybiotyk zacznie działać, bo wiadomo, że w jeden dzień nie sprawi cudu.

KasiaAsia Jaki zgrabny duży brzuszek, bardzo mi się podoba :)
Ale chyba tylko na brzuszku przytylas co? Bo cała reszta chudziutka, ślicznie wyglądasz ;)

Queen muszą wytrzymać, przynajmniej do października, u mnie na szczęście się wstrzymało trochę, mam nadzieję, że u Ciebie też troszkę lepiej.

Emilka Cieszę się Waszym szczęściem! Jeszcze niedawno pisalysmy o przygotowaniach, laktatorze i nagle córcia Twoja wszystkich zaskoczyła i zdecydowała się wyjść na świat :D

A co do Kaśki, bo miałam chyba z 5 razy napisać, ale ciągle zapomniałam, mieli jechać na ślub, więc pewnie korzysta z wyjazdu :)

magda22

Re: Październikowe 2019

Queen My jesteśmy na podobnym etapie ciąży, z tego co mówiłaś to też masz wyliczone na 23 października tak?
Może to w normalne, bo u Nas w tym samym czasie się tak nagle zaczęło tak naprawdę

magda22

Re: Październikowe 2019

Z tym chorobskiem to masakra, no, ale cóż, dopadł mnie piątek 13 hehe

Sunflower Tak coś czułam dzisiaj od rana, że jednak coś się dzieje poważniejszego niż przeziębienie, ale od czasu ciąży jestem chora poraz pierwszy, także i tak nie jest tak źle.
Mój mąż ma 4 siostry, wszystkie starsze. Teściowie się nie poddali i za 5 razem zrobili faceta hehe :D

Madzia Koleżanka moja ma 4 dzieci, w tym jednego chłopca i mówi, że tak jest o niego zazdrosna i że jest jej oczkiem w głowie, takim syneczkiem mamusi :d

Co do laktacji, to nawet psychika może ją wywołać, wiem, że dziwnie to brzmi, ale organizm ludzki jest zaskakujący i również jest powiązany z psychika. Bardzo często gdy kobieta np stara się o dziecko, bardzo go pragnie, dostaje laktacji, wymiotuję, ma mdłości tak naprawdę nie będąc w ciąży. Więc płacz dziecka też wydaje mi się że może wywołać ta laktacje.

magda22

Re: Październikowe 2019

Widzę, że większość z Was ma już praktycznie wszystko gotowe, na całe szczęście ja też :) Torba jeszcze nie do końca, ale do połowy spakowana, czekam też już na ostatnią paczkę z Gemini.

Gadałam z ciotka położna, powiedziała, że na tym etapie ma prawo wystąpić parę skurczy przepowiadajacych w ciągu dnia, ponieważ macica ćwiczy, ale zazwyczaj to do 3 skurczy na dzień, według niej to, że wczoraj miałam więcej oznacza, że przesililam organizm, zwłaszcza, że nie były regularne.
A co do rodzinnego to dostałam antybiotyk i syrop:( tchawica mi aż świeszczala jak to ona powiedziała, gardło zawalone, no ale cóż mus to mus. Okazuje się, że te skurcze mogą być też przez mój kaszel, ponieważ brzuszek mi się napina.
Także teraz odpoczynek na tyle ile dam radę, bo ciężko mi ciągle leżeć, no i leki i będzie dobrze :)

magda22

Re: Październikowe 2019

Natalia Szczerze ja sama jestem w szoku, wystarczyło ok miesiąca żyć tak na pełnych obrotach i już coś zaczęło się dziać szok. No, ale nic nie jest przesadzone, mam nadzieję, że rodzic jeszcze we wrzesniu nie będę.
Ogolnie donoszona to 37+1 z tego co mówiła, ale powiedziała mi położna, że dobrze by było, żeby wytrzymać chociaż do 36+0. Trzeba być dobrej myśli.
Też wzialam witaminę C, ale na 11:30 umówiłam się do rodzinnego, lepiej niech mnie sprawdzi. Tak bym pewnie nie szła, ale z racji ciąży, wolę pójść, zwłaszcza, że czuję od wtorku, że coś się dzieje.
A jeżeli chodzi o poród to ja też się boję o wszystko o mnie, o małą, no i bardzo boję się bólu..:(
Ja czuję, że u każdej z Nas wszystko skończy się dobrze, tylko tak szczerze mówiąc przeraża mnie fakt, że rodzic można w każdej chwili i żadna z Nas nie ma pewności takiej stuprocentowej kiedy odejdą wody, czy w nocy, czy w sklepie, czy w samochodzie im bliżej tym bardziej strach mnie kurcze łapie.

magda22

Re: Październikowe 2019

Hej dziewczyny
U mnie ostatnie dni są jakieś pechowe.
Gardło mnie tak boli, że nie dam rady przełknąć śliny, z nosa się leje, jakieś chorobsko mnie dorwalo :( od 8 można umawiać się do rodzinnego, więc tak zrobię.
Umowie się tez do ginekolog na dzisiaj, coraz częstsze i mocniejsze mam te skurcze, a wczoraj to już w ogóle, były tak mocne, że myślałam, że padne.

magda22

Re: Październikowe 2019

Wyniki wszystkie mam idealne :)
Co do porodu, to miałam dobre przeczucia. Położna powiedziała, że dzidzia już niżej itd.
Powiedziała, że muszę dużo leżeć, najlepiej ciągle, no i że fajnieby było, żeby najwcześniej urodzic za dwa tygodnie.. Powiedziała, że według niej najpóźniej urodze za 4 tygodnie, nie więcej, ale muszę bardzo się oszczędzać. Oby wytrzymać jeszcze dwa tygodnie chociaż.
Wcześniej wszystko było ok. Dorobiłam się przez te ciągle sprzątanie itd, ostatnio w ogóle się nie oszczedzalam, sprzatalam non stop po parę godzin bez przerw codziennie, podnosilam jakieś ciężkie rzeczy itd, także ech, szkoda gadać.
No i niestety zaczęłam się trochę bać, dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że już niewiele czasu zostało do porodu, a szczerze, bardzo się tego boję.

magda22

Re: Październikowe 2019

Queen U mnie w rodzinie to rekordu chyba nie pobije hihi :D
Kobiety tyły po 30 kg, ale potem wracały do wagi, albo były chudsze niż przed ciążą, więc tym się nie przejmuje. Mam wrażenie, jak Natalka, że taka ciężka jestem i już ledwo sama siebie dźwigam hehe.
Na całe szczęście już niedługo będą z Nami Nasze dzidzie :)

magda22

Re: Październikowe 2019

U mnie w szpitalu dają tylko fartuch, a na wyprawce jest napisane, że tatusiowi wygodne ubranie.
Madzia Dokładnie, różnie to bywa. Najlepiej ani nie za wcześnie, ani nie przenosić. Zazwyczaj przeczucia mam dobre, ale wiadomo jak to jest, żadna z Nas nie wie tak na sto procent, kiedy wybije godzina 0 ;)

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia ostatnie ok 2 tygodnie to wszyscy mnie przepuszczaja, aż sama się dziwię. Wcześniej troszkę dumę miałam, ale teraz po tamtej akcji sprzed miesiąca jak zaslablam w laboratorium to korzystam z tego przepuszczania.
natuska Ja też byłam twarda i zbita, bardzo dużo cwiczylam. Teraz natomiast jestem jak galaretka, 20 kg jednak robi swoje, a ja mam bardzo dużo wody.
Queen To i tak dużo nie przytylas, przynajmniej według mnie. No, ale ja tu prowadzę z kg na plusie haha, więc dla mnie i 15 na plusie wydaje się nie być dużo.
A 23 października to ja mam przewidywany termin porodu, ale czuję, że na pewno będzie wcześniej, byleby dotrwac do 37+1 to będę spokojna.
Mam nadzieję, że dzisiaj wszystkiego się dowiem, a jeśli nie to umawiam się prywatnie.

magda22

Re: Październikowe 2019

Ja już po laboratorium, byłam tam dosłownie ok 4 minutek, wszyscy mnie przepuścili, ostatnio każdy mnie przepuszcza, jest to dla mnie miłym zaskoczeniem przy tym jacy teraz są ludzie.
Madzia Biedna jesteś z tym spaniem, oby dzisiaj Filipek zasnął normalnie. No i Ty żebyś się wyspała, mi ostatnio ciężko jakoś spać z uwagi na duży brzuch i ból pachwin.
Natuska A teraz zrobiły Ci się rozstępy? Choć przy tak małym przyroscie wagi pewnie nie.
Ja też mam 160, ważyłam ok 49, a teraz 20 kg na plusie jestem.
Właśnie ciągle jest 20 kg, przestałam już tak szybko tyc :o
Basia Mam nadzieję, że dotrzymasz do 23.09. Kurcze jak to już niedługo i kolejny dzidziuś będzie z Nami! :D
Queen Jeżeli dzisiaj położna nic nie poradzi, to chyba właśnie tak zrobię. Przynajmniej będę miała odpowiedź. Też co do chodzenia, to chodzę jak kaczka, czuję dziecko w pochwie. Wydaje mi się że gdyby coś się działa do ginekolog by jednak zauważyła, ale na wizycie byłam tydzień temu, także wiadomo wszystko mogło się zmienić, zwłaszcza, że ostatnio dużo robiłam.

Tymczasem wypije sobie kawkę i zjem śniadanko :)

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia Właśnie myślałam, żeby tak zrobić. Doktorka raczej, by nie ochrzanila, że przyszłam, sama mi mówiła, żeby przychodzić kiedy zechce, jak coś mnie będzie niepokoić czy coś, że zawsze mnie przyjmie, nawet na następny dzień.
Ona jest specyficzna i wiem, że miałaby pewnie urazona dumę gdybym przyszła i mówiła jej co ma robić, chociaż mówię w stosunku do mnie jest w porządku.
Dzisiaj poznam swoją nową położna środowiskowa, bo ta którą miałam, jest w I trymestrze ciąży i ma krwiaka, więc jest na zwolnieniu lekarskim, strasznie mi jej szkoda.
Porozmawiam dzisiaj najpierw z położna i zobaczymy co powie.
Jeżeli chodzi o brzuszek to zdaje sobie sprawę, że obniżanie to nie jest kwestia paru dni, czytałam, że na 3/4 tygodnie przed porodem się obniża, nie wiem czy to prawda, ale się zapytam. Mi zaczął się obniżać już pod koniec sierpnia, ale może taki mój urok hmm. Staram się być spokojna, bo wiem, że stresując się tylko szkodze Amelce.
Ja obudziłam się w nocy tak siku mi się chciało, ale chciałam jeszcze poczekać, bo idę dzisiaj na badania i chciałam ten mocz z rana oddać, ale jakieś 20 minut temu obudziło mnie takie jakby skręcenie pachwiny i na dodatek mała kopnela mnie tak w zebro, że myślałam, że zejdę hihi.

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia Ty to jesteś stworzona do chodzenia w ciąży naprawdę :D
Queen Wiadomo w pierwszej ciąży wszystko jest nowe, nieznane, niewiadomo czym się niepokoić.

Kurczę, a mi bardzo obniżył się brzuch, nie wiem już co myśleć, przeszłabym się jutro do mojej lekarki i może wyprosilabym, żeby chociaż ten raz szyjke mi zobaczyła, ale nie wiem czy jest sens czekać tyle godzin jak nawet niewiadomo czy się zgodzi.

magda22

Re: Październikowe 2019

Queen W 29+5 tc Amelka ważyła 1398 tak dokładnie, teraz niestety nie wiem, bo jedynie gdzie moje dziecko było mierzone i ważne to wizyty u genetyka na prenatalnych. U Nas w szpitalu niestety ważą dziecko dopiero pod sam koniec ciąży, więc od miesiąca nie mam pojęcia ile wazy :(
Co do tych biegunkek to też zaczęłam jakieś myśli mieć, że może to już, bo nie miałam jeszcze szyjki mierzonej, a wiadomo jak to z kobietami, zwłaszcza panikarami jak ja.
A jednak 34+0 to zaawansowana ciąża.

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia Możliwe, że jakiś wirus, teraz wszyscy coś łapią.
Nospe wzięłam dzisiaj jedna tabletkę i magnez też jedną, na codzień nie biorę, bo brzuch nie twardnieje, ewentualnie raz na jakiś czas jak przesadze z porządkami, albo coś i to na parę sekund, a potem jest dobrze. Dzisiaj coś mnie złapał taki ból, ale dziecko też rośnie, więc pewnie dlatego.
Biedny Filipek:( coś dzisiaj pechowy dzień, mam nadzieję, że do jutra oboje się wyspicie. Ja to wczoraj padlam w ciągu dnia na dwie godziny, dzisiaj też późno wstałam.

magda22

Re: Październikowe 2019

KasiaAsia mam to samo, wczoraj aż się przestraszylam, że przeczyszcza mnie na poród.
A dziś podbrzusze boli mnie jak na okres.

magda22

Re: Październikowe 2019

Queen Jaka mała kruszynka z Twojej corci. Dobrze, że cała reszta jest prawidłowa i że lekarze jednak nie olewaja nawet małego problemu, tylko robią tak żeby było dobrze.

Asienka Twóje dzieciątko to już duże kurcze, dobrze, że wszystko jest dobrze :)

Ja dzisiaj jeszcze posprzątalam, popralam, poprasowalam itd. Dokucza mi cały dzień biegunka i mam straszne mdłości:o
Mam nadzieję, że to tylko tak jednorazowo..

magda22

Re: Październikowe 2019

Szczerze mówiąc teraz większość produktów to syf niestety, nie mówię, że wszystkie, żeby nie było, ale zdecydowana większość :(

magda22

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Patunia W pierwszym trymestrze wszystko jest możliwe.
U mnie w tej straconej ciąży wyszło, że miałam cytomegalie, jest to wirus w ogóle nie groźny, bez objawów, ale w ciąży, szczególnie w 1 trymestrze bardzo niebezpieczny dla dziecka. Jednak jest on jak ospa, jeżeli już się go miło to organizm się uodparnia i nie wróci.
Sandawilla Cieszę się bardzo, że u Ciebie jest wszystko dobrze! Jak się czujesz?

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia Datę Twoją pamiętam, bo taki sam termin mam wyznaczony hihi
Z tym, że u mnie może być troszkę inaczej z tego względu, że będę rodzic sn i wątpię, że idealnie urodze tak jak mi wyliczli. Chciałabym się zmieścić w 38-40 tc

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia W zasadzie tak, już im bliżej porodu tym bardziej tym żyje.
Na szczęście zaparć przez całą ciążę nie miałam.
A dlaczego masz mieć cc? Na pewno mówiłaś, ale już nie pamiętam

magda22

Re: Październikowe 2019

zonia Mi też w ciąży się chce tego, czego nie można, ale w brzuszku dziewczynka, lobuziara mała hihi

Madzia Piękny sen, jeszcze troszkę i stanie się rzeczywistościa :)
Co do piwa bezalkoholowego to większość tak ma, trzeba patrzeć na skład, są owszem takie 0, które nie mają nawet 0,1, ale mają chmiel, raz myślałam o takim, ale poczytalam o chmielu w ciąży i stwierdziłam, że lepiej nie rezykowac, zwłaszcza, że nie mam ciśnienia jakiegoś, po prostu czasami się zechce.

Emilka Właśnie, co tam u Was? Odezwij się w wolnej chwili.

Kurcze, a mnie jakoś przeczyszcza dość mocno od wczoraj, wiem, że tak często się dzieje przed porodem. Zastanawiam się czy możliwe, żeby tak było np parę tygodni przed?
Może się orientujecie jak to jest?

magda22

Re: Październikowe 2019

Sunflower Ogólnie te 0 procent, mają chmiel, a chmielu z tego co kiedyś czytałam w ciąży lepiej unikać, może jestem panikarą, ale wolę nie rezykowac.
Współczuję tego nawalu, szkoda, że laktatorem nie możesz, ale my mamy jesteśmy w stanie wszystko znieść dla naszego brzdaca:)
Jeszcze troszeczkę, a mogłabyś przypomnieć, który u Ciebie tydzień? 35 czy 36?

magda22

Re: Październikowe 2019

Kaska No niestety dla mnie to też idiotyczne, pamiętam, że jeszcze puszczala o tym artykuł, sama byłam w szoku. No, ale każdy ma swój rozum, nie zawsze trzeba słuchać tego co mówią.
Dziwne teraz zwyczaje są, tak samo jak kobiety palące papierosy będąc w ciąży i mówiące, że przecież dziecko na tym nie ucierpi, tylko mniejsze będzie trochę.. Załamuje mnie to, bo cierpią na tym niewinne małe istotki w brzuszku :(

magda22

Re: Październikowe 2019

Kaska Spokojnie, nie jesteś sama :D Za mną chodzi ciągle zimne piwko somersby mango, weszło jak już byłam w ciąży i jak marzy mi się takie wypić, w ogóle spróbować haha, no ale cóż poczeka na mnie aż skończę karmić piersią. Na winko ostatnio miałam ochotę, kiedyś położna czy tam lekarka nie pamiętam, mówiła, że w ciąży wskazane jest pół lampki czerwonego wina na dobre krążenie, ale ja wolę nie rezykowac, w życiu nawet łyka bym nie wzięła będąc w ciąży.

magda22

Re: Październikowe 2019

Dziewczyny trzymam kciuki za każdą, mam nadzieję, że każdej uda się dotrwac do jak najbliższej daty terminu :)

Madzia, jak czegoś się dowiesz o małym to koniecznie daj znać, mam nadzieję, że z nim wszystko dobrze, że siostra już czegoś się dowiedziała.

Queen, powodzenia na wizycie, dobrze, że nie musiałaś długo czekać.
Ja wizytę mam 20 września.

magda22

Re: Październikowe 2019

Kaska przeczytałam tak samo "MACIERZYŃSTWA" hihi :D
I byłam zaskoczona, że kolejny forumowy dzidziuś już na świecie.

Madzia Kochana trzeba być dobrej myśli. Musi być dobrze, serce się kraja jak czyta się to co napisałaś.. Biedne dzieciątko :( wszystkie jesteśmy z Wami, trzeba wierzyć.

magda22

Re: Październikowe 2019

Hej dziewczyny
My wczoraj byliśmy u teściów i u szwagierki, a dzisiaj jedziemy na drugie urodziny mojej siostry ciotecznej. Wczoraj coś się zapomniałam, że mam już bardzo duży brzuch i zamykając szafkę przejechałam sobie po brzuchu, zrobiła się, aż szrama. Na szczęście po nocy jest mniejsza.

Emilka Twoja mała jest cudowna, cieszę się razem z Tobą naprawdę! Współczuję trudnego porodu i braku sił, ale Lilka na pewno wszystko Ci wynagradza :)
A Ty wyglądasz pięknie, w życiu nie powiedziałabym, że jesteś po porodzie.

Ja ostatnio też myślałam o Wiki, bo pamiętam, że miałyśmy w tym samym czasie ślub, a nagle zamilkła.
Mieli też się przeprowadzać, więc mam nadzieję, że to po prostu brak czasu sprawił, że się nie odzywa.

Madzia Cyrki z tymi kurierami.. A zwrócili Wam chociaż pieniążki za koszty dostawy?
Hehe Twoja mama miała szczęście, że akurat postanowiła sobie poprac, hmm pewnie intuicja :D

Basia Przy dzieciach na pewno to trudne, ale staraj się jak najwięcej odpoczywać, już jesteś daleko, jeszcze troszkę. Wierzę, że tym razem się uda dotrwac Tobie dłużej.

magda22

Re: Październikowe 2019

Emilka Jaka słodzinka, współczuję trudnego porodu, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło ;)

Madzia Moja koleżanka też miała wskazanie do cc, od początku było wiadomo, że ma tak rodzic, a kazali parenascie godzin się męczyć i rodzic sn, aż w końcu po takich długich mękach jednak zrobili cc.
Babki w szpitalu też tak opowiadają, także niestety niektórzy lekarze to upieraja się żeby rodzic sn..

magda22

Re: Październikowe 2019

Madzia Niestety z tymi firmami kurierskimi to tak jest, albo przychodzą o godzinach, kiedy wszyscy w pracy, albo opóźniają czas dostawy, ech..
Okropne to o czym powiedziałaś, mam nadzieję, że z maluchem wszystko będzie dobrze, musi być.

Kaska Ja dzisiaj cały dzień od kiedy wróciłam, prania i sprzątanie domu na błysk, teraz położyłam się odpocząć, bo brzuch pierwszy raz mam taki twardy, chyba przesadziłam.

magda22

Re: Październikowe 2019

Dorotka Bardzo ładnie wyglądasz, śliczny masz brzuszek, a co do wielkości to u mnie 107 cm, więc niewiele mniej niż u Ciebie, tylko, że ja mam niżej.

Natalia Ostatnio poznałam swoją położna i powiedziała też, że szczupła jestem, więc pewnie mało przytyłam, genetyk mówił to samo, a jak mówiłam, że 20 kg, to galy na wieszch hihi, ja mam porównanie, to widzę.
A co do brzuszka, to właśnie też widzę, że się obniżył :o
Emilka wszystkich Nas myślę, że zaskoczyła, nie spodziewałam się :D

A mi z piersi bardzo dużo leci tego "mleczka"