littlemum

Kobieta, 35 lat, Bydgoszcz

O SOBIE:

Jestem studentką 5 roku edukacji muzycznej i dyrygentury chóralnej oraz szczęśliwą żoną od 1,5 roku

Ostatnie posty użytkownika
littlemum

Re: Grudzień 2008

hej, jesli chodzi o spanie to ja robie tylko jedno podejscie, jesli nie usnie to ja wyciagam i niech sie bawi.... najwyzej szybciej padnie wieczorem.
martwilam sie bo ja babunia przyzwyczaila ze zasypiala z nia i inaczej nie szlo jej uspic, a teraz mowie jej ze bede obok w razie gdyby mnie potrzebowala i wychodze a ona mowi pa...
czasem zasypia a czasem polezy z pol godziny i rusza do akcji
jesli chodzi o histerie lozeczkowa to ja mam na to jeden sposob.
" ojej a kroliczek( jej ulubiony misio) jest zmeczony, trzeba go polozyc spac... choc damy kroliczkowi mleczko i Gabunia utuli kroliczka do spania" i ona wtedy sie uspokaja daje krolikowi smoczek, kladzie sie sama, daje sie nakarmic i glaszcze kroliczka" czasem czyta mu ksiazeczke :)

jesli chodzi o slowa czy sformulowania Gabuni to:
mama, mamadzi, to mama, to mamy,tata, tatuo, to tata, to taty, baba, to baby, dziadzia, to dziadzi, ciocia, cioci, Ata ( agata), kokek (kotek), jajo, ciii, ymym ( komputer), bubu lata ( samolot), auto, oko, ( i tu zarowno jako oko i jako rysowanie ;) - bo pierwszym rysunkiem bylo oko ;) ), dół, ( generalnie zejsc lub wejsc po schodach), wuwuwuwa ( to jedzenie) psi ( śpi) fu ( smieci) bobun ( inaczej zwany kozą z nosa ;) ), bebe ( kupa), okej, łał ( jak sie cos uda zrobic) i wiele po swojemu.
Rozumie wszystko co sie mowi, wie co do kogo nalezy.

Kupilam jej ksiazeczke Uniwersytet Dwulatka ( bodajze w Realu) polecam goraca bardzo fajna rozwijajaca ksiazeczka dla maluszka... ja juz widze roznice po Gabi... :)

littlemum

Re: Grudzień 2008

hej
newanie jesli chodzi o jedzenie to moja gabi je glownie mieso w kazdej postaci, chleb zje tylko jak jest bardzo glodna i to koniecznie z szynka, mleko tylko rano i to nie zawsze, warzywa na szczescie je. nie tknie surowych a juz o pomidorze to mowy nie ma. ostatnio odwidzialo jej sie wszystko co zielone, oprocz groszkum reszta jest ble...
no i paowki na okraglo bez limitu...

jak cuduje z jedzeniem to wystaeczy, ze dziadzio ma to samo :)

z gadanie,gorzejm tzn gada duzo ale wiekszosc po swojemu. za to rozumie wszystko co sie do niej mowi

littlemum

Re: Grudzień 2008

Witajcie.
Czytalam pobieznie wiec wszystkiego nie pamietam.

Przede wszystkim Sabinko, sciskam mocno...
Gabi moja spi czasem wdzien i to od 2 do nawet 4 godzin. miedzy 11 a 17. z tym ze jesli pospi dluzej to oczywiscie spac idzie dopiero ok 22.

Tinko dla Gabi karny jezyk to najlepsza zabawa, wiec musze znalezc inny sposob na kare. z reszta ona na samo slowo kara reaguje z usmiechem i wola tak tak. ech...
Jesli chodzi o mnie to tak:
mieszkanie sprzedalismy juz prawie miesiac temu. oczywiscie dalam sie zrobic na 5 tys. ale tak to juz jest jak ktos czyta dokumenty pobieznie i podpisuje z automatu a dopiero pozniej czyta ze zrozumieniem. tutaj byla sprawa z aneksem do umowy ale za dlugoby opowiadac. no trudno. jak to mowia: madry polak po szkodzie...
Naszego mieszkania nie udalo sie kupic bo minal nam czas, facet czekal na nas jeszcze prawie 2 tygodnie, ale nasza baba sie nie wyrobila i mieszkanie nam przepadlo, no i oczywiscie caly zadatek tez. :/
potem chcielismy kupic ziemie, ale bylo ciezko bo albo cena z ksiezyca, albo za daleko, albo media trzeba ciagnac nie wiadomo skad... i w miedzy czasie trafil sie domek do remontu i to w samym centrum miasta. w sumie wszystko bylo juz ugadane i nagle jeden z wlascicieli ( a bylo ich 3) sie wycofal.
I z now kicha, swiadomosc bezdomnosci prawieze, no i ile mozna zyc w pokoju siostry...
no i tutaj znow ciag zdazen ( juz sie przyzwyczailam do tych niesamowitych przypadkow) zmarla kobieta, ktorej rodzice wynajmowali mieszkanie, i teraz byly dwie opcje... albo my tam zamieszkamy albo przeniesiemy tam pracownie taty, a zamieszkamy w pracowni... w zwiazku z tym ze pacownia jest wieksza juz wiemy gdzie bedziemy mieszkac.
przed nami masa pracy... teraz przystosowalismy pracownie do tego zeby mozna bylo tam pomieskac jakies 2-3 miesiace... potem przeniesiemy sie na to mieszkanie po tej Pani a w pracowni zrobimy gruntowny remont.... praktycznie wszystko trzeba wymienic i nieco przearanzowac mieszkanie.... no a potem to juz zyli dlugo i szczesliwie. moze nie jest to mieszkanie marzen, bo jest zimne i ciemne... ale po to remont zeby troche to udoskonalic ale jakby nie patrzec jest to prawie 80m2 wiec nie narzekam. a co jest najwiekszym plusem...? nie musimy brac keredytu bo ze sprzedazy mieszkania starczy nam na remont i nawet na samochod i jest szansa ze jeszcze zostanie hehe

ale elaborat napisalam hehe

pozdrawiam :)

littlemum

Re: Grudzień 2008

Hej babeczki moje :)

Ja tak szybciutko i w skrócie:
- z mieszkaniem bitwy ciag dalszy...
- maz dostal prace, poki co do konca roku, ale zawsze ( nawet powiedzieli ze jak bede chciala to na okres swiateczny mnie tez zatrudnia)
- Gabi zalatwia sie do nocniczka lub kibelka, zalezy co blizej. ( czasem sie zdarzy w majtochy, ale nie jest zle)
- mala ma straszne napady szalu i nie wiem jak sobie z tym radzic, bo ja ja lekcewrze a ona wali glowa w podloge z calej sily, czolko sine cale :(
- poza tym bez zmian

postaram sie zagladac czesciej.

buziunie dla was wszystkich i mam nadzieje, ze swiat sie nie konczy

littlemum

Re: Grudzień 2008

kolejny kupujacy sie wycofal, rece opadaja. ja juz sie nie napalam ale to i tak jakos boli zawsze tym bardziej ze czas nas goni a tak naprawde jestesmy bezradni. jeszcze chwila i sie nabawie jakiegos psychicznego dzadostwa
nie mam sil juz...

littlemum

Re: Grudzień 2008

Moje drogie. Do leków juz sie przystosowalam i czuje sie bardzo dobrze. Balam sie ze bedzie gorzej.

Poza tym wczoraj byla kobita ogladac mieszkanie i w pon. idziemy podpisac umowe przedwstepna, a za tydzien akt notarialny.
Wiec powolo zaczyna byc dobrze.
Mam nadzieje ze nie skonczy sie tak jak z pozostalymi.

littlemum

Re: Grudzień 2008

Tinko, tak mi Ciebie szkoda....

Tulę mocno

Ja po w czorajszej wizycie tez mam doła. Lekarz potwierdził diagnozę. Mało tego wytłumaczył mi dokładnie skad to sie bierze. Poprostu mam pomieszane w mozgu haha i to dosłownie. Kore mozgowa mam nie w tym miejscu co powinnam i staf moj organizm szaleje bo dostaje wladowania w mozgu nie tam gdzie powiien.

W zwiazku z tym nie ma sznsy ze to minie za jakis czas. no chyba ze wsie cud zdarzy jakis. :(

smutne. poki co dostalam najlzejsze leki zeby byly w miare bezpipeczne gdybym chciala w ciaze zajsc. bo generalnie poki co nie moge sobie zajsc w ciaze ot tak. tylko wszystko musi byc zaplanowane i musze przyjmowac na duzo prze mega dawki kwasu foliowego.
Jest szansa ze jesli przez 3 lata nie bede miala zadnego epizodu to odstawimy leki wiec wtedy bedzie szansa na bezlekowa ciaze :(

moglam zacisnac zeby i strzelic sobie drugiego bobka. przynajmniej ten fakt by mnie tak nie smucil

smutno mi jakos. mimo ze wiem ze ludzie zyja z tym i nie jest zle...

littlemum

Re: Grudzień 2008

Gabi też się zrobiła gaduła...

Poza tym, mąż miał dziś wypadek. Na szczęście jemu nic nie jest ale samochód przód i tył to zrobienia. Do tego zniszczony keybord.

Jak by wszystkiego było mało...

nie mam słów, brak mi sił...

littlemum

Re: Grudzień 2008

Renko, jeszcze nikt niestety nie potwierdzil ze to nie padaczka, mojej lekarki nie ma, lekarz z zastepstwa wyladowal w szpitalu na serce. wiec czegokolwiek dowiem sie dopiero w poniedzialek.

Jesli chodzi o smoczek to u nas jest tak. Jesli nie schowam w dzien zeby go nie widziala to paraduje z nim ile sie da. jesli go nie zobaczy jest spokoj. wieczorej jesli jest bardzo zemczona pada jak mucha bez smoczka, tylko rano sie dopomina jak sie przebudzi.
a jesli kladziemy ja spac normalnie to jeczy w lozeczku "gdzie gdzie gdzie?" dopoki nie dostanie smoczka i wtedy sie kladzie i czasem wystarczy jej to ze trzyma go w reku.

piszecie o danonkach, moja za danonka dalaby sie pochlastac

ze sprzedaza wciaz kiepsko... juz mam koszmary... czas ucieka.... :/

littlemum

Re: Grudzień 2008

Asik
Jesli chodzi o uczulenie na slonce, to ja przerabiam to co roku przy pierwszych wiekszch upalach. Generalnie pije duzo wapna ( popros o wapno na alergie z dodatkiem kwercyny czy jakos tak) do togo krem emolium dosc lagodzi. no i trzeba unikac slonca i stosowac duzy filtr ( ja uzywam z avonu mineralny krem do opalania 30 spv
No i z czasem sie przyzwyczajam. Jesli twoje uczulenie jest stale to poprostu musisz unikac silnej ekspozycji na slonce. To swedzenie moze sie utrzymawac dlugo jeszcze po tym jak juz nie wystawiasz sie na slonce. u mnie to jest tydzien do dwoch nawet czasem :/
wczoraj bylam na urodzinach coreczki mojej kolezanki, na wsi. Bylo super tako skwar a my cien pod drzewami, wielki basen w ogrodzie, grill, chlodne napoje, zyc nie umierac. Gabi tez z poczatku basen ja stresowal a potem sama sie pchala. trzeba bylo uwazac zeby sie nie wpakowala do basenu bo byl na tyle niski ze moglaby sama wejsc bez problemu.
Wypoczelam nieziemsko :)

littlemum

Re: Grudzień 2008

Dzięki dziewuszki za miłe słowa.
Odebrałam drugi wynik i okazuje się, ze mam jakas wade rozwojowa prawej strony w placie skroniowym i ciemieniowym i cos tam jeszcze czego odczytac nie umiem.
Ale moze ja poprostu tak mam i to nie jest zadna padaczka...
Moja mama mówi, ze juz jako dziecko mnie badali i stwierdzili ze taka moja uroda i ni c z tym sie nie zrobi. Nie moze tylko znalezc tych wynikow.

Mam nadzieje, ze moja lekarka mnie przyjmie jak najszybciej i wyjasnimy ta kwestie. Do tego pojde jeszcze do jakiegos innego lekarza, zeby porownac opinie. Jesli beda rozbierze zapytam jeszcze kogos. Nie dam sie faszerowac lekami tak ot...

littlemum

Re: Grudzień 2008

Witajcie...
mam dość...
Babka z która miałam dziś podpisać umowe na sprzedaz mieszkania sie wycofala... grrrr
wiec zostalismy ze swoja umowa, bez kasy i bez chetnych na kupno poki co...
mamy dwa miesiace zeby ostatecznie sprzedac mieszkanie. jak sie w ostatniej chwili ktos na kredyt znajdzie to jestesmy ugotowani

do tego jeszcze dzis bylam u lekarza z moimi wyniiami i okazuje sie ze mam padaczke :(
wiem ze to stwierdzenie niczego nie zmienia bo bede zyla tak samo tylko bede usiala lykac jakies tablety... ale i tak jestem przybita

czuje jakby wsyzstko sprzysieglo sie przeciw nam jak u anitajas... :(

littlemum

Re: Grudzień 2008

Tak... pomaganie jest słodkie. Moja niunia wyrzuca śmieci do kosza, "pomaga" mi wnosić wózek, ściera podłoge ( którą wcześniej pomoczyła piciem bo przecież suchej nie trzeba)
zamiata, odkurza,zakłada mamie okulary, przynosi podaje itd...
a i tak jestem rozłozona gdy ubiera moje buty na obcasie i paraduje dumnie zakładając do tego sukienke na glowe jak turban lub korale.... rewelka

littlemum

Re: Grudzień 2008

Anitajas kochana wierze w to że w koncu bedzie dobrze...

Ja spac nie moge po nocach bo caly czas mysle o nowym mieszkaniu, planuje, urzadzam w myslach, przestawiam, mebluje, projektuje, wymyslam licze, sumuje, kalkuluje.
Sprawdzam kredyty i ceny rozych rzeczy w roznych miejscach... masakra...
mam nadzieje, ze znajde prace i damy rade zrobic tak jak chcemy a nie tak, na ile nam sarczy hehe...

mam nadzieje, ze juz nikomu nic sie nie odwidzi i wszystko sie skonczy happy endem.

Tymczasem skorzystam ze moje dziecie juz spi i spedze milo wieczor z mezulkiem. trzeba troche ponaprawiac...

littlemum

Re: Grudzień 2008

A my znalezlismy mieszkanie w lepszej dzielnicy. 7 mmin piechota od moich rodzicow. moja przyjaciolke z okna widziec bede i poczte przez balkony zrobimy na sznurku hehe. do siostry tez jakies 15 min spacerkiem. wiec superasto
troche mniejsze, i do wiekszego remontu. ale dzielnica nie do porowniania...

niestety kredyt nas nie ominie, ale stwierdzilismy ze w takim raazie przy okazji sobie samochod wyminimy hehe ;)

wszystkim udanych wakacji...
nasz zaje sie beda prawcowite

littlemum

Re: Grudzień 2008

Tinko trzymam kciuki za ciebie, twoje nerwy i zdrowko Hanusi

littlemum

Re: Grudzień 2008

powiedzialabym brzydko ale sie powstrzyamam.
dziewczyna sie wycofala z kupna mieszkania :/

littlemum

Re: Grudzień 2008

Hej Tinka gratulacje z okazji "kupki" :D wiem co czujesz bo maja Gabi tez pare dni temu narobila takiej paniki boo jej sie kupe chcialo i zrobila do nocnika.Wczoraj tez jej sie prawie udalo. Niestety nie zdazyla calkiem ale i tak jestem z niej dumna bo stara sie zglaszac juz.

Ja dzis ide na eeg w koncu. A pod koniec tygodnia na rezonans. juz myslalam ze sie nie doczekam

no i powoli musze zaczac myslec o pakowaniu :cherli3: zeby mnie potem przeprowadzaka nie zaskoczyla :)

littlemum

Re: Grudzień 2008

na moja gabi jesli chodzi o spanie to nie ma reguly, wstaje miedzy 6 a 8,30 czasem sie zdazapo 5. w dzien zasypia miedzy 11 a 17 zalezy od tego kiedy wstanie i spi od 1,5 do 3-4 godzin nawet a czasem wcale. zasypia od do 23,30 nawet. nie mam pojecia od czxego to zalezy. tak ze nigdy nie wiem czego sie moge spodziewac hehe

wczoraj bylam na grillu bylo super. tak sie wyluzowalismy troche...

zaraz jedziemy na zakupy i trzeba odgruzowac mieszkanie

powystawialam troche rzeczy na allegro ( kosmetyki avonu) gdyby ktoras miala ochote to zapraszam
Przedmioty uĹźytkownika - Aukcje internetowe Allegro

littlemum

Re: Grudzień 2008

Anitajas życze "słońca w życiu"

Moja Gabi przechodzi sama siebie. Drze się już 20 min. bo tak. Coś sobie wymyslila i koniec. Rzuca sie bije glowa gryzie. Ja nie wiem co robic nie umiem byc obojetna i nie reagowac no to...
szkoda gadac

zakupy wygladaja dokladnie tak samo. usiedzi przez chwie a potem gon miedzy polkami...
z reszta spacery podobnie do parku jeszcze dojedzie ale spowrotem za chiny ludwe
i tak ide w jednej rece wozek w grugiej staram sie ogarnac rozbiegana gabi. wspomagam sie szelkami bo inaczej nie ma bata bo za raczke nie pojdzie

oooo
i jeb
zleciala

littlemum

Re: Grudzień 2008

ja tylko na sekunde

wrzucilam fotki dziela dzisiejszego dnia :)

littlemum

Re: Grudzień 2008

tinko moja gabi nie mowi duzo z takich slow zrozumialych to mowi : mama, tata, ciocia, papa ( co znaczy lapma), dobe ( czyli dobre) dziadek, dzidzia, chau, ziaa zia ( czyli cacy) sia (czyli siad do psa) i ostatnio powiedziałą dupa (mam nadzieje ze niechcacy...
codziennie nas czysm zaskakuje duzo gada po swojemu ale nie wiele jest zrozumialych...

jutro czeka mnie impreza u fryzjera... idziemy razem z kolezaknkami :D bedzie bezblednie a potem impreza u nas :D

do milego

littlemum

Re: Grudzień 2008

Tinko biedna, wy to sie macie z Haneczką. Bidulinka maleńka tyle się nacierpi...
Mam nadzieję, że już teraz bedzie lepiej

Renko o jakim zdjęciu mówisz?
Migreny mam ( przynajmniej tyle pamietam) od jakichs 14 lat. Czasem zdarza się bardzo długa przerwa nawet kilka miesięcy... Ta ostatnia trwała 3 dni i mam nadzieję, że to koniec. Bo czuję się lepiej.

mamy z mezuniem takiego dola ostatnio ze glowa mala, przerazaja nas zmiany i to ze tak naprawde nas na nie nie stac :/

littlemum

Re: Grudzień 2008

Witajcie. troche mnie nie bylo....
poza tym ze upal byl straszny i ledwo udalo nam sie przetrwac... w mieszkaniu mialam 33 st
Gabi wychodza trojki i doslownie lazi po scianach...
u nas na szczescie komary jeszcze tak nie tna. a w oknach mam siatki wiec w nocy tez spokoj....

Z takich lepszych wiesci to maz przeszedl pozytywnie szkolenie na koordynatora i teraz czeka na grupe....

a tak poza tym to sprzedajemy mieszkanie :D
o ile dziewczyna dostanie kredyt....
wiec trzyamjcie kciuuki. rozstrzygnie sie w tym tygodniu

zlozylam tez papiery do pracy na recepcje w w fitnes klubie gdzie maja przedszkkole wiec w razie czego bede miala gdzie mala zostawiac w naglych wypadkach o ile oczywiscie mnie przyjma...

mam nadzieje ze w koncu sie cos ruszy w zyciu

z mniej przyjemnych rzeczy od wczoraj zmagam sie z okropna migrena. dzis jest lepiej bo przynajmniej moge wstac.. wczoraj byla tragedia....

za tydzien bede miala w koncu badania eeg a potem rezonans...
czekalam od kwietnia.

moja gabunia zasnela o 17 na kanapie i nie chce sie obudzic
ciekawe czy bedzie juz tak spala do rana czy obudzi sie po 19 i bedzie szalec do polnocy hehe

littlemum

Re: Grudzień 2008

Najlepsze życzenia Ewelinko!!!!

Ja wysiadam.... nie mam siły na mojego męża....

littlemum

Re: Grudzień 2008

Sto lat Sabinko!

wiecie.... dostalam od swojej Gabuni serduszko na dzin mamy... takie to slodkie bylo
Gabi zaczyna coraz wiecej gadac i nieraz mozna boki zrywac jak sie nakreci to jak katarynka....
tez musze sie wybrac na szczepienie, ale sie nie moge zebrac... z reszta jeszcze czas mam...

wczoraj bylo tak pieknie a dzis znow ponuro i zimno.

ja sobie tez nie wyobrazam jakby mnie ta powodz dotknela....to jest straszne.... ludzie traca dobytek calegozycia....

littlemum

Re: Grudzień 2008

Magan również spóźnione ;) ale najszczersze życzonka:flower2:

wczoraj kobitka nie zadzwonila w sprawie miszkania, wiec ja oczywiscie juz zaczynam sie denerwowac
oczywiscie juz zdazylam se ucieszyc mimo, ze zapowiadalam ze nie bede i teraz znow bedzie rozczarowanie :(

littlemum

Re: Grudzień 2008

chyba sie uda w koncu, o matko az sie boje. negosjujemy cene mieszkania, mam nadzieje ze w koncu sie uda....
to byloby cudowne
chociaz cos dobrego w zyciu...

littlemum

Re: Grudzień 2008

A mi zostalo mnóstwo pieluch, ktorych Gabi nie zdazyla zuzyc, i ciuchow cala masa zarowno malej jak i moich i zastanawialam sie co ja z tym zrobie bo nie chce tego znow na nowe mieszkanie przewozic. i juz wiem.
wczoraj zaczelam segregacje. i oddam to wszystko dla tych ktorym woda zabrala wszystko.

dzos dostalam zdecia Gabi z filharmonii wiec zaraz wrzuce cos w galerie

maz mi zrobil niespodzianke i przyjechal wczesniej i poszedl ze mna na ten koncert z mloda i przywiozl do tego wszystkiego mojego ulubionego daquisse'a czy jak to sie tam pisze

Anitajas mam nadzieje, ze wal nie pusci

a no i dzis byli panstwo ogladac mieszkanie. przyjechali z koszalina i ogladali rozne mieszkania dla corki, widzielismy pozniej ze wrocili sie jeszcze na koncu popatrzec na okoolice nasza

wiec malenkie swiatelko nadzie sie tli... to bylby niezly prezent :D

bosh ale jestem obzarta.... o ludzie normalnie pekam... lakomstwo nie poplaca... ale jakos dzis moge cierpiec hehe
od jutra znow przymierzam sie do dukana

niestety ostatnio trafilam w okres i waga nie drgnela co mnie zniechecilo...
mam nadzieje, ze tym razem pojdzie lepiej

trzymajcie kciuki

littlemum

Re: Grudzień 2008

Ja również życzę wszystkim udanej, cudownej niedzieli. Pogoda jest przecudna.

Do nas dziś przyjeżdzają jacyś psństwo z Kalisza obejrzeć mieszkanie. Mam nadzieję, że nie będą jechali na darmo hehe
Byłby to piękny prezent ;)

My dziś do filharmonii na koncert jak co miesiąc.

Wczoraj zrobiłam ciasto rabarbarowe, tak pyszne, że wczoraj w 3 osoby zjedliśmy 2/3 blaszki :D

Ciasto z rabarbarem i truskawkami
Z forum Cincin, z przepisu Bajaderki. Bez dwóch zdań - najlepsze ciasto z rabarbarem, jakie
(do tej pory) jadłam :)
Składniki na ciasto:
 1 i 3/4 szklanki mąki
 2 łyżki cukru pudru
 1/2 kostki masła
Składniki na nadzienie rabarbarowo - truskawkowe:
 1 i 1/2 szklanki cukru
 1/4 szklanki mąki
 szczypta soli
 6 żółtek
 1 szklanka słodkiej śmietanki (dałam kremówkę)
 4 szklanki rabarbaru, pokrojonego w plasterki (około pół kilo)
 1 szklanka truskawek, pokrojonych w plasterki
Składniki na piankę:
 6 białek
 1/2 szklanki cukru
Piekarnik rozgrzać do 180°C.
Mąkę wymieszać z cukrem pudrem i posiekać z masłem, aż utworzą się drobne grudki. Wsypać
ciasto (jest dość sypkie) na blachę 33 x 23 cm, wyłożoną uprzednio papierem do pieczenia i
dobrze wcisnąć w dno blaszki. Piec około 10 - 12 minut do lekkiego zrumienienia.
W dużej misce wymieszać mąkę, cukier i sól. Żółtka rozbełtać i wymieszać ze śmietanką,
następnie wlać mieszankę do suchych składników, wymieszać. Dodać rabarbar i truskawki,
lekko wymieszać i wylać na podpieczony spód. Piec w temperaturze 180 stopni przez godzinę.
Białka ubić na sztywną pianę, dodawać stopniowo cukier, wyłożyć piankę na upieczone ciasto i
piec aż pianka się zarumieni, czyli około 10 - 15 minut. Ciasto wystudzić i pokroić na kwadraty.

Smacznego!

littlemum

Re: Grudzień 2008

ja zagladam, ale nie pisze bo jakos nie mam weny

mario moj nie dostal awansu... bedzie mial jeszcze jakies szkolenie po ktorym zdecyduja czy dadza mu sznse ,ale on jest tak rozgoryczony ze szkoda gadac.

kolejna zachwycona para naszym mieszkaniem sie nie odezwala
wiec ja juz nie wiem co trzeba by zrobic zeby je sprzedac...

w avonie mi sie tez sypie wszystko
i nie mam juz w ogole sily do jakiegokolwiek zmotywowania sie
chyba sie wypalilam w tym wzgledzie
z praca nie rusze az sie nie przeprowadze a i tak kiepsko jest

stracilam pasje, i wlasciwie oprocz gabi nie mam glebszego sensu w zyciu
jakos mi strasznie ciezko jest
chcialabym cos swojego otworzyc ale nawet nie wiem tak na dobra sprawe co ja wlasciwie chce robic w zyciu
a po drugie to kasy tez nie ma
my zyjemy z dnia na dzien i od 10go do 10go nie ma mowy o odlozeniu czegokolwiek
a wszelkie perspektywy lepszego zycia rozmywaja sie zanim nawet dobrze sie pojawia

biednemu to zawsze wiatr w oczy
niejedna z was pewnie dobrze o tym wie...

musze isc do avonu, bo musze miec zamowienia i umowy zeby dostac wyplate, a nie mam nic
a gabi jest dzis tak nieznosna ze mam ochote ja sprac
nie mam juz pomyslow na nia
nie mam jej z kim zostawic, wiec musze ja zabrac ze soba, ale co to za robota bedzie... juz mi goraco

jaK cos sie nie zmieni to ja oszaleje chyba :/

littlemum

Re: Grudzień 2008

Biedny Adaśko, mam nadzieję, że szybko się wyliże ;)

Moja Gabi ostatnio też przeszła samą siebie i drapnęła mi z torebki wodę toaletową i sobie odświeżyła oddech... o ludzie byłam orzerażona ale z powodu jej min tak mi się śmiać chciało heh...

gabrysia zaczlea rozumiec co sie do niej mowi a mało tego coraz jasniej wyraza swoje potrzeby. najbardziej rozczula mnie jak prosi o picie czy ciastko... robi takie mlasku mlasku po czym potakuje z pytajacym hm?? a na polecenie idziemy do łazienki i dzie do lazienki, zrob siusiu- zaden problem. a najslodsze jest to ze jest zauroczona misiem z niebieskiego domu na minimini... o ludzie jak ktos przelaczy to tak slodko pojekuje ze serce sie kraje hehe.... ale juz wie ze po misiu jest kolyskanka i pora na kaszke i spaciu... wiec bez zadnego ale jak skonczy sie baja kladzie sie spac... :)

littlemum

Re: Grudzień 2008

udalo sie wczoraj oddac glos na eryczka :) szkoda ze nie moglam oddac wiecej glowsow na was :/

jestem happy bo moja mloda wczoraj i dzis wstala o 9 rano :D

troche sie ruszylo z mieszkaniem bo przynajmniej ludzie przychodza ogladac :) moze sie uda w koncu...ech... dobrze by bylo.

littlemum

Re: Grudzień 2008

ja chcialam na eryczka zaglosowac bo na niego jeszcze nie glosowalam i tez nie moglam :/

littlemum

Re: Grudzień 2008

nie znalazlas bo wczoraj jeszcze nie bylo gabi zdjecia :)
a ja nie znalazlam eryka... :36_19_1:
ale za to znalazlam haneczne jeszcze :)