Klaudia_28

Kobieta, 28 lat, Sępólno Krajeńskie

Ostatnie posty użytkownika
Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Halszka jak mus to mus. Zdrowie Wasze najważniejsze!

A ja dziewczyny uciekam spać. Dobrej nocy wszystkim życzę :)

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Teska bardzo podobne brzuchy! A ja dzisiaj patrzyłam na zdjęcia z pierwszej ciąży i taki brzuch miałam w 26tyg... Więc też zastanawiam się jak ja to ogarnę do 40tyg jak już mi ciężko przez ten brzuch :D

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Magdaa07 hahaha te sny nieraz są tak dziwne że aż straszne :D mi dwa dni temu śniło się że byłam świadkiem jak dwóch facetów zabiło dziewczynę i po kilku dniach ja sama ich zabiłam z zemsty hahaha

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

BlackPanter28 my mamy w planach iść do kina za tydzień tylko jeszcze zastanawiamy się czy sami bo mąż ma urodziny czy z córką bo obiecalismy jej 'krainę lodu 2' :)

Mery ja wizytę mam 26 to jest wtorek. Wy też?? :) :) ale narobilas smaka na pierniczki! Z chęcią bym zjadła. Na pewno niezła frajda dla Twojej 2latki była :) co do porodu to zdecydowanie mąż musi być. Przy pierwszym porodzie był, ale skończyło się cesarka więc na sali operacyjnej już nie mógł być. Ale później zanim mnie zszyli to był przy małej cały czas :) zawsze raźniej i bezpieczniej człowiek się czuje.

Halszka macie planowaną cesarke? Z jakiś powodów? Nie pamiętam czy wspominałaś coś może o tym.

Teska to miałaś dzis intensywny dzień! Zdecydowanie już odpocznij sobie :)

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Dziewczyny rozpisałam się i kliknelam 'cofnij' :/ eh

PinkRose bardzo współczuję Ci. Nie wiem jak wygląda taka sytuacja na 'zywo' bo u mnie w rodzinie nie ma takiej sytuacji ale mogę domyślać się jak jest Wam ciężko. Podziwiam bardzo!

Mama88 super wózek :) jak za taką cenę warto było go kupić!

Magdaa07 u mnie dzisiaj też dzień słabszy jeżeli chodzi o ruchy, a do wizyty mam 10 dni. A Ty juz w poniedziałek zobaczysz maleństwo :)! Szybko zleci i zobaczysz że wszystko jest w porządku :)

Halszka super że jesteście już zdrowi. U nas też już lepiej :) na szczęście odpukać mnie nie złapało.

My daliśmy Zuzie na te urodzinki, od 15 do 18 mieliśmy czas dla siebie. Pojechaliśmy sobie do knajpy na burgery, wzięłam sobie zupę krem z dyni i tak się najadłam że chyba znowu kolacji nie zjem :D teraz leżę i odpoczywam sobie. Zapomniałam kupić sobie nospy bo została mi ostatnia tabletka, dzisiaj musiałam wziąść bo spinał mi się brzuch jak wróciłam z zakupów a apteki u mnie do 16 :/ mam nadzieję że nie będzie mi potrzebna. Córka zadowolona z imprezy urodzinowej. Z prezentem trafiliśmy więc super.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Witamy PinkRose! Napisz coś o sobie :) widzę że budowa u Ciebie wre, jak ja się cieszę że mam to za sobą. My też mamy parterówke i strych na graty. U nas 86m i jestem zadowolona z metrażu :)

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Magdaa07 zobaczysz że te 76m wystarczy :) my mamy 86m i jest ok. Nie czuję żeby było za mało miejsca, a sprzątania jest mniej :D co do marudzenia to śmiało! Po to tu jesteśmy. Ja dziś też gorszy dzień....

Patka gratuluję córeczki! :)

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Nika ja brałam luteine i po szpitalu też brałam jakiś czas. To wszystko zależy od sytuacji. Na pewno po szpitalu też przepiszą Ci duphaston a na jak długo to lekarz zdecyduje.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Julka ale masz kochane dzieci! :) ja raz od mojej 5-latki też dostałam śniadanie do łóżka. Fakt faktem musiałam chwilę jej pomóc ale potem kazała mi wrócić do łóżka :D co do urodzin to u nas pierwszy raz Zuzia zaproszenie dostała i kurcze zastanawiałam się co kupić. Wiadomo coś lepszego to od razu kosztuje nie wiadomo ile, kupisz coś taniego to potem krzywo patrzeć będą, chociaż akurat ta rodzina jest bardzo w porządku. W końcu kupiłam zwierzątko LOL ale to też kosztuje 50zl. Nawet nie wiedziałam właśnie jaki przydział pieniędzy mam przeznaczyć na taki prezent bo pierwszy raz idzie na takie urodziny..

Magdaa07 a co poprawiasz w projekcie? Ja bym chyba zmniejszyła hol bo jest strasznie duży i go nie wykorzystasz bo ma ciężki układ.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Nika to widzę że jesteś pod fachową opieką więc teraz leż i odpoczywaj. Lekarstwa zadziałają i zobaczysz brzuszek odpuści :) co do szyjki to może szybko sytuacja się zmienić. Z tego co pamiętam od dłuższego czasu pisałaś nam o tych spięciach brzucha. Najważniejsze żeby teraz to wszystko ustalo po lekarstwach, wrócisz do domu i będziesz musiała się oszczędzać ale co się nie robi dla dzidziusia :) będzie dobrze! A ktg u nas koło 30tyg robią dopiero. Do 30 tyg sprawdzają tylko detektorem czy serduszko bije ale nie pamiętam od jakiego tyg.. Coś od około 26tyg to serduszko sprawdzają.

A ja dziewczyny ledwo wróciłam ze sklepu... Cieszę się że mama ze mną pojechała bo mąż wziął samochód. Ja w sklepie prawie zemdlalam tak mi się gorąco zrobiło, głucho w uszach, ciemno przed oczami i usiadłam na środku sklepu.. Ekspedientka dała mi krzesło ale powiem Wam że dopiero przeszło mi jak wróciłam do domu.. Bez mamy to bym nie zajechala do domu :/

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Teska koniecznie zrób zdjęcie :)) ja już swoich stóp nie widzę jak stoję haha, a do końca drugie tyle :D

Dziewczyny my znowu obudzilysmy się krótko po 9 :) jemy śniadanie z córką i jedziemy do sklepu kupić prezent bo Zuzia idzie pierwszy raz do koleżanki na urodziny. Nie wiem kto jest bardziej podekscytowany... Ja czy ona :D na szczęście kaszel odpuścił. Już od dwóch dni było lepiej i czekałam do ostatniego momentu z telefonem czy Zuzia przyjdzie na urodziny czy nie. Ja wczoraj na wieczór miałam wzdety brzuch... Nie wiem co zjadłam takiego ze taki miałam :/ zjadłam śniadanie, winogrona, na obiad łososia z piekarnika i ryż, w gościach pączka i na kolacje nie miałam ochotę miałam uczucie pełnego brzucha. Pierwszy raz nie zjadłam kolacji.. Ten brzuch mi przeszkadzał. Oglądałam film i myślałam że zglodnieje a tu 22 i poszłam spać bez kolacji. Wzięłam na noc espumisan i mi przeszło.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Nika trzymam kciuki! Jesteś w dobrych rękach i na pewno lekami zatrzymają te skurcze! Jeżeli podtrzyma Cię to na duchu to ja w 16 tyg też w szpitalu wylądowałam z twardym brzuchem, który długo się utrzymywał. Dostałam nospe w kroplówce, nospe max 3x dziennie i luteine i przeszło. Teraz od tyg nie biorę lekarstw (biorę tylko magnez 3x dziennie) a spięcia brzucha mam rzadko. Praktycznie raz na jakiś czas ale to na pewno przepowiadajace bo trwają chwilę i po zmianie ułożenia ciała odpuszczają. Zmierzyli Ci dokładnie ile cm szyjka ma? Zrobili usg dopochwowo? Mój były lekarz też mi nagadał że szyjka się skróciła mocno, a stwierdził to podczas badania ginekologicznego.... Po szpitalu poszłam prywatnie i tam dokładnie lekarz zmierzył szyjke przez usg dopochwowe i szyjka w normie. Trzymam za Was kciuki! Dużo odpoczywajcie, a wszystko wróci do normy :) ja przez prawie 3tyg się oszczedzalam i praktycznie leżałam ciągle w domu. Teraz coś powoli znowu robię i jeżdżę po rodzinie na kawę bo tak to nigdzie nie miałam ochoty wychodzić bo się bałam.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Chwileczkę mnie nie było a zaszalałyście z rozmową teraz że szok :D my byliśmy u teściów na kawie, a teraz już odpoczywam. Za dużo dziś sobie pozwoliłam i ciągnie mnie brzuch, zdecydowanie za duży jest już haha chodzę jak kaczka :D

BlackPanter28 wczoraj myślałam o Tobie! Dobrze że już jesteś i choroba odpuściła. Co do Twojego narzeczonego to faceci nieraz tak mają... Inaczej to odczuwają niż my. Mój też jest z tych, którzy mniej okazują zainteresowanie ciążą. Jest szczęśliwy ale nie ma czegoś takiego np że rozmawia do brzucha, czy go głaszcze... Z mojego doświadczenia wiem, że w późniejszym etapie się to zmieni jak dzidziuś będzie mocno kopał i też będzie to czuć. To już będzie taki etap, że ta ciąża stanie się dla niego bardziej 'realna', będzie bliżej porodu to też zacznie szaleć, zobaczysz :) co do rozmiaru piersi to w pierwszej ciąży urosły mi o dwa rozmiary. Teraz na tą chwilę o jeden rozmiar.

Teska cieszę się z pomyślności wizyty! I gratuluję już tak oficjalnie córeczki! Ale będzie księżniczek w tym kwietniu :)

Mama88 ja bym powiedziała że on jest wielki!! Jak stanę wyprostowana to swoich stóp już nie widzę Haha. Nie wiem od czego to zależy. Byłam szczupła przed ciążą, a niecałe 3 tyg temu u lekarza na wadze tyle samo kg co przed ciążą. Ale widzę że się powiększył dość mocno bo leginsy już nie są tak luźne jak były, a wręcz przydały by się rozmiar większe bo już te stają się niewygodne.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Ja właśnie weszłam do domu. To już nie dla mnie takie wypady, ciężko mi się chodzi. 3h u lekarza, zakupy i już dość :D na szczęście zalatwilam sobie skierowanie i jeszcze te badania zrobię na NFZ.

Mama88 ale figura! Brzuszek jaki drobny :))

Agula, Mama88 ładne macie pazurki :)

Julka ja też w kółko w tym samym chodzę, mam w planach za tydzień w sobotę jechać do galerii, mąż ma urodziny, chcemy wyskoczyć do kina więc przy okazji trzeba będzie kupić sobie coś.

Ja już też nawet często czuje ruchy ale takie wytłumione... Pytałam się położnej i lekarza dzisiaj czy to od tego że mam łożysko na ścianie przedniej i powiedzieli że wtedy będę czuła słabsze ruchy.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Teska właśnie lekarz dzwonił do położnej i uda mu się przyjechać, tylko znowu człowiek 2h siedzi w kolejce już a jeszcze 8 pacjentek przede mną. O 7 zjedzone na szybko płatki z mlekiem i już jestem taka głodna że szok. Tak to już jest.... A człowiek niepotrzebnie się denerwuje i stresuje, Ty tak samo z tym wynikiem ehh. Trzymam kciuki za dzisiejszą Twoją wizytę :)!

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Dziewczyny ja mam pecha ostatnio...... Siedzę u lekarza od 8 jeszcze z Zuzia bo nie miałam co z nią zrobić i jak na złość lekarzowi zepsuł się samochód i prawdopodobnie nie przyjedzie :/ widocznie nie jest mi dane tych badań zrobić na NFZ.... We wtorek muszę zrobić już żeby do kolejnego wtorku dostać wyniki :/ mam dość już...

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Agula ja idę od grudnia do szkoły rodzenia, a to tylko dlatego że wtedy dziecko ma pierwszeństwo żeby do żłobka się dostać bo u nas szkoła rodzenia jest w żłobku. Mój brzuch coraz większy, nawet pępek mi wyszedł. Wrzucam zdj :)

Laura jak skonsultowalas to z innymi lekarzami to dobrze. Najważniejsze żeby te sterydy pomogły i Tobie i dzidzi :)

Mama88 dobrze ze dzieci mają swoje obowiązki :) moja ma 5 lat a też dużo mi pomaga. Co do brzucha to chyba faktycznie jest teraz moment że boli i ciągnie bo każda na to narzeka. Poprostu nasze dzidzie robią się coraz większe :)

Mama Aleksandra gratuluję :)! Faktycznie tych dziewczynek będzie u nas sporo :)

Magdaa07 przykro mi! Trzymajcie się :(

Tak czytam o tych Waszych paznokciach że chyba sama sobie zrobię :) ja właśnie uciekam wykąpać Zuzie i czas robić kolacje. Dzisiaj naszła mnie ochota na sałatkę ze szpinakiem i pieczoną dynia a do tego polędwiczka w cebuli.

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Magdaa07 śliczna kołyska! :) u mnie też bycie na czczo to coś strasznego... Też mam mroczki przed oczami i samej nie uda mi się jechać samochodem bo też się boję. co do pełnego pęcherza i bólu brzucha to miałam tak ostatnio, jechałam z mężem do jego rodziców 15km, zabraliśmy ich i pojechaliśmy na cmentarz i zanim dojechaliśmy z powrotem do mieszkania rodziców to już mnie tak brzuch bolał przez pełen pęcherz że nawet ciężko było mi siusiu zrobić. jak się już zalatwilam to miałam spięty brzuch więc lepiej jak się uda nie dopuszczać do pełnego pęcherza.

Laura ja niestety nie pomogę bo nie mam takich problemów. A na jakiej podstawie lekarz stwierdził alergie lub astmę? nie powinno zrobić się jakiś badań? te sterydy przepisał Ci Twój ginekolog?

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Agula dzisiaj chyba taki dzień bo my z córką dzisiaj do 10 spałyśmy jak nigdy. Wyspałam się ale ledwo śniadanie zrobiłam, zdecydowanie za długo minęło h od poprzedniego jedzenia.. Co rusz musiałam usiąść bo ciemno przed oczami miałam. Też miałam moment że myślałam że polecę do WC i zwrócę śniadanie ale u mnie na szczęście nie ruszyło się. Współczuję Tobie ale mam nadzieję, że Ci przeszło :)

Mama88 mam nadzieję że już brzuszek przestał boleć. Chyba już taki etap że będzie częściej się spinał i bolał brzuszek w końcu połowa zaraz na nami. Ale masz wspaniałego synka :)

Magdaa07 u mnie już lepiej, ale w nocy spać nie mogłam. Zasnęłam dopiero koło 1 w nocy a taka zmęczona byłam.. Faktycznie u Ciebie intensywny dzień, ja mam lenia od dłuższego czasu niestety.. Pokaż później kołyskę nam :)

Julka na szczęście zalatwilam sobie wizytę jutro i już lekarz wie że przyjdę tylko żeby przepisał mi skierowanie na to które przyjmą mi u mnie w szpitalu co zrobię wyniki. Już z położoną rozmawiałam że nie będzie też problemu żebym wyciągnęła sobie te wyniki, poprostu skseruje mi a oryginał zostanie w przychodni żeby nikt się nie doczepil że wzięłam wyniki a nie poszłam do lekarza bo już powiedziałam że niestety nie będę chodzić do nich bo będę prywatnie prowadzić ciąże. Ale położna już zna mnie od dawna więc była miła i powiedziała że mi problemu nie zrobi z tymi wynikami. Bo już miałam myśl iść prywatnie bo do 26 listopada muszę mieć wyniki bo mam wizytę, ale wyrobię się. Szkoda tylko wczorajszego dnia bo niepotrzebnie byłam zdenerwowana i zestresowana co odbiło się bólem brzucha :/

Patka super że u Ciebie lepiej i brzuszek odpuścił :)

Teska dziękuję, jest lepiej. Zalatwilam sobie na jutro wizytę w mojej przychodni gdzie chodziłam do tej pory i lekarz przepisze mi skierowanie na to nasze. Już porozmawialam z położoną i też nie będzie problemu z udostępnieniem wyników mi. Poprostu skseruje mi je jak przyjdę do niej. Więc jestem dobrej myśli. W końcu już tak mało zostało dni do wizyty więc już teraz żyje tym :) we wtorek zrobię sobie badania krwi i moczu, w czwartek odbiorę i będę czekać do kolejnego wtorku na wizytę.

U mnie dzisiaj dzień lenia, nawet nie mam ochoty posprzątać w kuchni.... I dzisiaj głowa mnie coś boli :/

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Dzięki dziewczyny, mąż wrócił z zakupów i miał twaróg dla mnie więc ja już po dwóch porcjach kopytek. Niestety humoru mi nie polepszylo. Mąż pojechał do brata bo Krysia jest już na świecie. Nie miałam ochoty na rozmowę z nim i nawet się cieszę że jestem sama z Zuzia w domu. Skończy jeść kolacje to ją położę do spania, a ja chyba skupie się na książce albo pójdę spać bo z tych nerwów i płaczu brzuch mnie trochę pobolewa. Jeszcze kakao do łóżka i będę już zadowolona. Więc już mówię Wam dobranoc i słodkich snów :) do jutra!

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Spędziłam 3h w kolejce, nic nie zalatwilam....... Miałam kupić grę dla Zuzi nie było takiej w sklepie. A na koniec po drodze podjechalam do sklepu blisko domu chciałam twaróg bo mam ochotę na kopytka a ta pani do mnie ze jutro rano będzie twaróg. Godzina 16, obiadu nie ma, mam ochotę na kopytka a ona mi gada ze nie ma twarogu. Wróciłam do domu, mąż mnie wkurzył i siedzę teraz i ryczę.. Ja pierd *** :/ mam dość dzisiejszego dnia :/ nic mi nie wyszło dziś a najbardziej wkurzył mnie brak twarogu :/ serio siedzę i ryczę.. Masakra jakaś jak we mnie się to skumulowało wszystko i nastąpiło wielkie BUM :(

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Ja czekam w kolejce do lekarza, tak na szybko poszłam do pierwszego lepszego bo musi mi skierowanie przepisać na inną kartkę bo to od mojego lekarza mi tutaj nie przyjmą a nie chce wydać 350zl na badania.... Najgorsze że jest zaraz 13.30, lekarz od 13 przyjmuje a go nadal nie ma... Jestem 10 w kolejce, robię się głodna i już się wkurzam :/:/

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Julka gratuluję córeczki :) widzę podobnie tak jak u mnie.. U nas córka była nastawiona na brata, a będzie siostra. Też zadowolona nie była ale oswoiła się i cieszy się bo będzie robić warkoczyki siostrze

Patka wzięłaś nospe max? Jak czujesz mocne spięcie to warto razem z nospą wziąść apap bo sama nospa może nie dać rady rozkurczyć brzuszka. Spróbuj zmienić pozycję. U mnie teraz to tak działa że jak czuje spięcie brzucha to jak leżę - wstaje. Jak siedzę - wstaje albo się położę. Albo chwilę się przejdę po domu i przechodzi raz dwa. Tylko ja jeszcze od lekarza mam zalecenia 3x nospa max. Ale od całego długiego weekendu zmieniłam na 1szt nospe max w godzinach popołudniowych a jak wieczorem pobolewa brzuch to wezmę na noc zwykłą nospe i też już starczy. Chce się ograniczyć. Przeszło Ci już czy nadal czujesz twardy brzuch?

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Hej dziewczyny. Ja się odłączyłam trochę przez weekend. Czytałam Was ale miałam lenia żeby się udzielać :D weekend miałam dość intensywny, wczoraj dzień spędziliśmy spokojniej sami w domu :) Zuzia mi się rozchorowała. Było ok a wczoraj jak się zaczęło to masakra. Biedna dusiła się dzisiaj całą noc. Byliśmy dziś u lekarza z nią, ja przy okazji poszłam pobrać krew. Skierowanie które dostałam od lekarza mojego z tego Świecia niestety nie przeszło u mnie więc jutro muszę na szybko iść do lekarza jakiegoś żeby przepisał mi te badania żebym mogła zrobić u siebie w szpitalu bo nie mam zamiaru jechać specjalnie 70km żeby pobrać krew... Jestem umówiona na jutro i mam nadzieję że nie zrobi mi problemów i mi przepisze żebym mogła zrobić na NFZ bo inaczej 350 zł pójdzie na te badania. No chyba że dowali się że chodzę do innego lekarza i on mi nie da, mam nadzieję że nie bo już raz byłam u niego na szybko i był sympatyczny. Za równe dwa tygodnie mam wizytę już u swojego lekarza i nie mogę się doczekać.. Szybko mi ten czas leci :) ja już też coraz częściej czuje ruchy, najbardziej czułam kopniaki w sobotę jak jechaliśmy do rodzinki. No dosłownie 5 razy pod rząd poczułam kopniaka :) więc mam teraz nadzieję że mała się rozkręci :D ogólnie czekamy na nowego członka rodziny więc jestem podekscytowana i wzruszona - od rana męża brat z żoną są już w szpitalu więc czekamy kiedy mała Krysia pojawi się na świecie!!!

Trzymam kciuki za kolejne wizyty!

Agula szkoda że maleństwa nie widziałaś ale do 28 listopada już mało czasu, szybko zleci :) dobrze że masz detektor i możesz słuchać serduszka i na pewno jest Ci lżej :)

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

My nie mieliśmy dostawki jak Zuzia się urodziła tylko łóżeczko i teraz też zrezygnujemy z tego :) od szwagierki dostanę kosz Mojżesza i kołyskę, zobaczymy z czego będziemy korzystać. No i standardowo łóżeczko zwykle będzie stało w sypialni :) wczoraj taki fajny dzień był bez spinania się brzucha a dzisiaj już dwa razy zrobił się twardy jak kamień :/

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Nika gratuluję córeczki :) ale będzie wysyp dziewczyn w kwietniu.

Agula oj to Cie maluszek wystraszyl, dobrze że w końcu udało Ci się go znaleźć ale pewnie zestresowalas się nieźle. Co do aplikacji luteiny i wyczuciu szyjki to ja Ci nie doradze czemu teraz nie czujesz.. Może zwyczajnie przez rosnącą macie zmieniło się położenie jej? Zmienił się kąt i już nie wyczujesz? Nie mam pojęcia. Ale jak we wtorek masz wizytę to lekarz Ci na pewno powie czemu tak a nie inaczej :)

Patka jak masz możliwość to warto wypróbować furę dla dziecka żeby potem nie było rozczarowania.

Mama88 to ciasto francuskie najpierw upieklas chwilę w piekarniku i potem przełożylas kremem po wystudzeniu? Wygląda smakowicie. A mascarpone jeszcze z czymś wymieszalas?

Mery to miałaś nie fajną przygodę... Najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło.

A ja dziewczyny od 4 dni dobrze sypiam. W nocy chodzę do toalety ale wracam do łóżka, kładę głowę na poduszkę i momentalnie śpię dalej. No i śpimy z córką prawie do 9 :) Wczoraj przez cały dzień nasluchiwalam brzucha czy się spina bo nie chce już brać nospy i nie brałam przez cały dzień. Było w porządku wszystko. O 18 goście przyjechali więc trochę w kuchni się krecilam bo kolacje trzeba było zrobić. Pojechali do domu po 20, trochę posprzątałam z mężem i już mi się spial brzuch. Chciałam przetrzymac i zobaczyć czy przejdzie ale nie bardzo to wychodziło więc po 30min wzięłam nospe i poszłam spać. Więc widzę że jak leżę w miarę i odpoczywam to ten brzuch też się nie spina, ale jak już coś więcej porobię w domu to czuję spiecie w brzuchu. Dzisiaj też spróbuję bez nospy dzień, zobaczymy jak to dzisiaj będzie wyglądać :) może czuje spiecie bo mała się rusza, przez cały dzień jej nie czuje ale wieczorami zaczynam ją czuć i wtedy właśnie robi się taki napięty ten brzuch. Ja chciałam wczoraj robić ten sernik i nie dostałam malin w sklepie. A muszą być maliny! Mam ochotę na sernik z malinami! Haha

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Mama88 mi właśnie gin powiedział i nie tylko gin ale też mama (a mama pielęgniarka i po ciążach miała także leczona nadzerke, dokładnie miała ja zamrażaną) że nadzerke powinno się leczyć po ciążach bo przed można mieć problem może nie tyle żeby zajść w ciążę ale żeby ją donosic. A co lekarz to niestety inne podejście.. U mnie dwóch lekarzy tak powiedziało że nic nie będziemy robić na razie bo chce mieć jeszcze dzieci, będziemy leczyć ewentualnie jak już nie będę chciała mieć dzieci a może po porodzie sama zniknie.

Aneczka nie patrz na kilogramy. Ja w pierwszej ciąży cieszyłam się że mało tyje a od 26 tygodnia się zaczęło konkretnie.... Do 26 tygodnia miałam 2kg na plusie a do końca ciąży przytyłam aż 20kg łącznie.... Więc praktycznie od 26 tygodnia do 41 tygodnia przytyłam aż 18kg..... Więc teraz nie cieszę się że nic nie przytyłam bo zaraz może się to zmienić diametralnie i znowu 20+ na wadze na koniec będę miała. Co ma być to będzie, dla maluszka trzeba się poświęcić :)

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

No dziewczyny widzę że tu każda jakieś przygody z lekarzami miała... To jest coś strasznego :/

Mama88 też dzisiaj o tym myślałam... Ze przed chwilą było lato a to zaraz będą święta. Ten czas mi baaardzo szybko leci. Tygodnie za tygodniami uciekają i zaraz będziemy w połowie ciąży.

Patka ja mam nadzerke i ginekolog zawsze mówiła mi że jak urodze to zniknie czy coś takiego.. Ogólnie był moment po pierwszej ciąży że nadzerki nie miałam ale z pół roku temu znowu wyszło że mam. Moja koleżanka miała wypalaną ale ma już dwójkę dzieci i więcej nie chce bo ginekolog mówił że jakby chciala to właśnie po tym zabiegu może być problem z zajściem i utrzymaniem ciąży, więc miała się zastanowić co robić, a w końcu wypaliła bo nie chce więcej dzieci.

Mama Aleksandra trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku! Musi być!

Aneczka ja ostatnie usg piersi miałam 1,5 roku temu. I trafiłam na tak fajnego lekarza że cały wstyd rozebrania się przed nim uciekł w niepamięć. Śmieszny, żartował sobie przy robieniu usg więc się uśmiałam na fotelu.

Lekarze którzy się śmieją bo w wieku powiedzmy 25lat przychodzisz na usg piersi czy cytologie to nie lekarze!!! A potem jak już coś się zadzieje np mając 40lat i nigdy w życiu nie badając się to wielce mają pretensje i jakieś wyrzuty że tak późno się przychodzi... :/ to logiczne że młoda kobieta która ma świadomość że istnieje coś takiego jak rak piersi, szyjki macicy itp chce się badać. Nie każda jest chyba tego świadoma bo np najstarsza siostra mojego męża 11 lat temu urodziła córkę i do tej pory nie odwiedziła lekarza ginekologa, a gdzie tu mowa o jakiś badaniach..... Coś strasznego :/

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

BlackPanter28 super że wszystko w porządku u Was :) kolejną wizytę kiedy masz? A na prenatalnych czym Cie wystraszyli? Te lekarze nieraz niekompetentni są :/ mój mnie nastraszyl po badaniu ginekologiczny że bardzo skrocila mi się szyjka a to dopiero 15 tydzień był :/ zmieniłam lekarza i nowy lekarz pierwsze co zrobił USG dopochwowo żeby zmierzyć długość szyjki i wyszlo wszystko w jak najlepszym porządku i nie ma co się martwić. Ale swoje przez tydzień się naplakalam :/

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Hej dziewczyny. Trafiłam przed chwilą na prosty i szybki przepis na sernik chyba go wypróbuje. Wrzucam Wam przepis a wieczorem dam znać czy wyszedł :) ja od siebie zrobię spód z ciastek oreo i dodam zwykły cukier. Zobaczymy co wyjdzie :D

Zobaczcie drugie zdjęcie. No identycznie jest u nas hahaha :D zdecydowanie babcie są od rozpieszczania :))

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Teska współczuję kiepskich wieczorow. Ja jestem z tych co lubią pospać i Zuzia to samo więc my bardzo szybko przesypialismy noce. Pobudki rano to nie godzina 5 czy 6... Nawet nie 7. U nas w dni wolne od przedszkola to nawet godzina 9. Zanim zaczęła chodzić do przedszkola to też tak długo potrafiła spać. Wczoraj zasnela mi późno z racji tego że do przedszkola nie idzie, coś koło 21.30 było i śpi nadal a jest krótko po 9. Za to ja od początku do ponad 3 lat miałam z nią problem z jedzeniem... To było coś strasznego, ona potrafiła mi zjeść w przeciągu dnia jeden jogurt i na kolacje 60ml mleka wypić a miała już koło roku. Więc dla mnie zmorą było jej niejedzenie. Na szczęście zmieniło się jak poszła w wieku 3 lat do przedszkola i je wszystko. Ale 3 lata to coś strasznego było :/ Twój synek ile ma lat? Budzi się na mleko?

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Patka za mną szpinak od wczoraj też chodzi więc pewnie dzisiaj coś na kolacje też z nim wymyślę :D mi brzuch od poniedziałku też ciągnął i bolał jak na okres, więc na pewno dzidzia i brzuszek rośnie :) jak już ciuchy się za małe robią to coś w tym jest.

Nika fajnie że energia u Ciebie wróciła :) zazdroszczę wypadu ze znajomymi. Ja jakoś nie mam siły na takie wypady :D jako tako planów na dziś nie mam, dzień z córką w domu na szczęście mniej już kaszle a w nocy to już w ogóle więc może jutro pójdzie do przedszkola :)

Ady ładny brzuszek u Ciebie! Super że nie masz wahań nastrojów. Ja wczoraj się popłakałam bo z mężem oglądaliśmy film i on w pewnym momencie położył rękę mi na brzuch, a z racji tego że bylo to takie spontaniczne i niespodziewane z mojej strony to się wystraszylam i się poryczalam haha. Powiedział że jestem szurnięta :D serio się tak wystraszylam, brzuch mi się spial i zeby się uspokoić poszłam spać.

Co do mroczków przed oczami i szybkiemu zmęczeniu to ja tak mam. Mroczki przeważnie rano jeszcze przed śniadaniem. Np wczoraj przygotowywałam ciuchy dla córki i trzy razy schylilam się do jej szafy i jak wstałam i chciałam pójść do łazienki to w korytarzu musiałam usiąść na podłogę tak mi się ciemno zrobiło przed oczami. Ale jak zjem śniadanie to jest już dobrze. A męczę się przy najmniejszym wysiłku a co to będzie dalej... Ja byłam 1,5 tyg temu na wizycie i na wadze pokazało wagę którą miałam na początku ciąży więc na razie wagę mam taką samą co przed. Był moment że przytyłam 1,5kg ale zeszło to ze mnie, pewnie przez wymioty i brak apetytu. Teraz pewnie przybiore bo apetyt wrócił :) 26.11 wizyta więc dowiem się ile doszło :D termin z miesiączki i z usg u mnie się nie pokrywa. Dwa tygodnie różnicy między tymi terminami. Z OM mam na 29 marzec a z USG na 10 kwiecień się przesunelo. Ja miałam bardzo dlugie cykle sirc pewnie dlatego :)

Aneczka fajnie że do nas zajrzałaś :) i cieszę się z pomyślnej wizyty i że z dzidzia wszystko ok. Wpadaj częściej jak masz ochotę :)

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Magda u mnie na zachciankach się kończy bo wszystko chce zjeść ale tak w zasadzie nic konkretnego w domu nie mam co by mnie zadiwolilo haha współczuję że u Ciebie pojawiły się mdłości!

Halszka sama bym w taką kałuże wskoczyla z kaloszami :D

Nika koniecznie po wizycie czekamy na relacje :) a teraz może wypij sobie melise?

Agula może właśnie zaczynasz czuć ruchy! Ale fajnie :)

Ja właśnie skończyłam jeść kolacje, wykapalam się i teraz leżę i czuję jak Zosia się rusza :)))

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Agula ciasto wygląda pysznie mmm!

Mery uśmiałam się na końcu zdania - płaczem moim oczywiście haha :D no tak to już nieraz z tymi naszymi brzdącami bywa że nie słuchają, ale i tak są kochani :D

Magda ja dzisiaj też chodzę ciągle głodna i myślę co by tu zjeść.... Najgorsze ze mnie naszło na słodkie. Jutro zrobię bułeczki cynamonowe do kawy bo dzisiaj już nie chce mi się :D

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

Agula a może wypij sobie herbatę z melisy? Zrób bananowca i się odpręż :)! Pewnie pogoda tak na nas działa, na szczęście wszystkie na raz nie mamy złego samopoczucia więc można się nawzajem jakoś wspierać :) trzymaj się!

Klaudia_28

Re: Kwietnióweczki 2020®

U mnie też dzisiaj szaro i ponuro. Przed chwilą nawet deszcz za oknem się pojawił. Też mam leniwy dzień, właśnie robię rosołek i jeszcze pranie muszę wstawić a tak to na spokojnie.

Ja w 12 tyg nie miałam USG ale w 14 dzidzia miała 8cm. Też ruchów za często i mocno nie czuje. I już się martwię bo w pierwszej ciąży od 16 tyg czułam już wyraźnie. Teraz zganiam na łożysko z przodu że te ruchy są mniej wyczuwalne niż w pierwszej gdzie miałam łożysko z tyłu.