Kiecka w grochy

Kobieta, 28 lat, Połaniec

Ostatnie posty użytkownika
Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Cześć dziewczyny!
Jak żyjecie? Co u Was i Waszych maluszków słychać?

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Dziewczyny super temat na tapecie!
U nas jest ogromny problem z kolacjami (generalnie ze wszystkimi posiłkami...) od czerwca. Kiedy zaczęłyśmy spędzać prawie całe dnie na dworze Hania najbardziej lubiła cyca, bo na miejscu, nie trzeba iść do domu, a wieczorem była tak padnięta, że cycek i już spała. Ja oczywiście przemycałam jej jakiś owoc, chrupki kukurydziane, bułeczkę (kawałek, bo przecież be...) ale to nie jakieś super ilości i zastanawiałam się co z tym zrobić. Wykorzystam Wasz patent, a nóż pomoże :)
A co dajecie na te "grubsze" posiłki w ciągu dnia?
Es_ze w tym mrożeniem rosołu super sprawa!
Monika my płozy kupiłyśmy też dość późno, jak Mała miała chyba 7 miesięcy, bo już nie mieściła się z bujaczku, więc nigdy nie jest za późno, a zawsze to alternatywa dla zwykłego bujania :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Es_ze nie mam pojęcia co mają tacy ludzie w głowie, ale mnie od razu para idzie uszami. Dziwne, że jak dziecko w wieku przedszkolnym pije kaszkę z butelki (przykład mojej kuzynki) to nie jest nijak komentowane. Swoją drogą podziwiam Cię za opanowanie, też chciałabym taka być :)
Dziewczyny chciałabym się Was poradzić w temacie ryb. Jakie podajecie swoim dzieciom, jak często i w jakiej formie? My do tej pory próbowałyśmy łososia na parze, dorsza i flądre (u moich rodziców, u nas ciężko dostać). Wiem, że tuńczyk odpada ze względu na metale, wędzonych też się nie daje, no i generalnie nie powinno się podawać ryb mięsożernych, a jak ze śledziem? Chodzi mi głównie o marynowanego. I co z puszkami? Wszędzie radzą coś innego dlatego odwołuje się do Waszego doświadczenia :)
No i drugi temat, w którym prosiłabym o Waszą poradę: od kilku dni Hania chodzi i woła "mniam", w nocy też się budzi z tym słowem na ustach. Oczywiście najczęściej chodzi jej o pierś, żadne jedzenie tego "mniam" nie zaspokaja. Z kolei jak dam jej cyca to podoi kilka chwil i ucieka, więc nie wydaje mi się aby to był głód jako taki i tutaj pytanie czy myślicie, że może to mieć związek z wychodzącymi zębami? Przerabiałyście coś podobnego ze swoimi Maluchami? Dodatkowo noce nam się pogorszyły, czasami się rozbudzi i marudzi, pojękuje, podobnie podczas drzemki. Z jedzeniem w ciągu dnia raczej bez zmian. Nie wiem w czym szukać przyczyny...

Kiecka w grochy

Re: Karmię piersią i chciałabym zajść w ciążę

Rzeczywiście, po tym jak napisałam, że NADAL karmię swoje dziecko piersią można przypuszczać, że wypijam czteropak piwka dziennie, wspaniałe myślenie, na Twoim poziomie :)
Nie napisałam nigdzie, że czuje się lepszą matką, ale skoro tak uważasz to idąc Twoim tokiem myślenia sama tak uważasz :)
Może poczytaj co to znaczy nie narzucać swojego zdania, pozdrawiam.

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Witajcie dziewczyny!
Dawno mnie tutaj nie było, ale totalny brak czasu :) Hania dostała rowerek biegowy trójkołowy i zasówa od rana do wieczora, z przerwą na drzemkę :) poza tym nauczyła się wspinać po linach na placach zabaw, także nie mam czasu zupełnie na nic, aż się dzisiaj ucieszyłam, że leje :D
Poza tym wyszły jej już wszystkie piątki, ale te zęby wychodzą po chińsku, bo jeszcze nie ma trójek, ani czwórek, a dwójki na dole ledwo się przebiły. Byłyśmy na ostatnim szczepieniu jakiś czas temu, na szczęście oprócz płaczu w trakcie obyło się bez innych "atrakcji".
Z jedzeniem jest coraz lepiej, od dwóch tygodni piję kawę z mlekiem i na razie Hania nie ma żadnej wysypki :)
Miłego dnia kobietki!

Kiecka w grochy

Re: Karmię piersią i chciałabym zajść w ciążę

Zagotowałam się.
Justyna jeśli to TYLKO Twoje zdanie to po co nadal narzucasz swoją rację? Moje dziecko ma ponad 1,5 roku i będę ją karmiła tak długo jak będzie nam z tym wygodnie. Moje dziecko nie patrzy na pierś w kontekście seksualnym, nie myśli pożądliwie o piersi. Jest to dla niej wyłącznie posiłek. Nienawidzę gdy ludzie używają takich chorych argumentów, bo niewątpliwie to miałaś na myśli. Dobrze, że nie musiałaś się bidulko "męczyć" karmiąc, lepiej wypić butelkę winka co wieczór, jest fajniej ;)
Mama karmiąca rzeczywiście może mieć to związek z karmieniem, z hormonami. Poza tym bardzo często czytałam, że jak mamie już udało się zajść w ciążę to dziecko samo odstawiało się od piersi, gdyż podobno smak się lekko zmienia.

Kiecka w grochy

Re: skaza u 3 tyg maluszka?

U nas też skaza ujawniła się około miesiąca, niestety trwa do dziś. Mała brała Latopic, nie przyniósł jakiejś mega zmiany, ale na pewno coś tam zdziałał. Karmię piersią od początku do dziś. Wyeliminowałam z diety wszelkie białko krowie oraz kurze. Nie jest to kłopotliwe gdy już dojdziesz co dziecku nie szkodzi. Moja córka je wszystko co dozwolone ze smakiem i na nudę w kuchni nie narzeka ;) jest to kawał ciężkiej pracy, ale nie jest niemożliwe! Powodzenia :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Es_ze haha! U nas jest identycznie, na wszystko jest "nie", tylko cycuś jest na tak ;)
Wiesz, moim zdaniem najważniejsza jest cierpliwość. Znam mamy, które też "siedzą w domu" i nie pozwalają dzieciom na BLW, no bo musi być sterylnie ;) a tak już jest, że jak dziecko się nie upaprze od stóp do głów (oraz całej kuchni) to jeść się samodzielnie nie nuczy. No ale jak w każdej kwestii ilu rodziców tyle metod. Dla mnie BLW jest super i zachwalam wszystkim, bo rzeczywiście dziecko chętnie je (no bo to jest dla niego zabawa), szybciej chce posługiwać się sztućcami, w całokształt jest świetną obserwacją :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Monika nie spodziewaj się, że Lilka zacznie jeść wszystko co jej podajesz z uśmiechem i do ostatniego kęsa :) rozumiem, że chciałabyś aby tak było (chociaż po części) ale do wszystkiego musi dojść sama. My też korzystałyśmy z metody BLW, kupiłam nawet książkę na ten temat. To super metoda, ale prawda jest taka, że jeśli nie masz cierpliwości (głównie w sprzątaniu) i nie masz "luzu" na zasadzie "ok, dzisiaj tylko porzułaś i wyplułaś, ale to było super!" to nie polecam. Czasami dziecko nawet nie chce patrzeć na to co przygotowałaś i to też jest normalne. A w kwestii brudu wystarczy dobra organizacja :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Witajcie dziewczyny :)
Es_ze gratulacje dla Kai, zdolna dziewczynka :)
U nas też kilka zmian. Zaczęłyśmy odpieluszkowywanie, z inicjatywy mojej córki ;) na 3 tygodnie była moja mama i zdejmowała jej pieluszkę w domu i Hania się tak wkręciła, że gdy jesteśmy w domu płacze gdy ma pieluszkę, bo "gdzie podziało się siku". Komedia :) z mową też coraz lepiej, coraz więcej, chętniej i częściej powtarza usłyszane słowa. Jest niesamowita!
W kwestii karmienia piersią w miejscu publicznym, ja nie mam zastrzeżeń. Uważam, że jeśli komuś to przeszkadza nie musi patrzeć. Jak wiemy różne są sytuacje, ja co prawda też staram się znaleźć w miarę ustronne miejsce, ale jeśli wychodzę ze sklepu i moje dziecko krzyczy i szaleje bo chce cyca to co mam niby zrobić, jak nie dać jej jak najszybciej jeść? To chore żeby matki musiały się zastanawiać co inni pomyślą lub czy ktoś nie zwróci im uwagi. Jak pewne kobiety chodzą z dekoltami do pępka i w miniówkach ledwo zakrywających bieliznę to nikt nie zwraca im uwagi. Naprawdę to burza w szklance wody tylko po to aby ukryć jakieś inne machlojki polityczne.

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Carlain jeśli chcesz spróbować z kaszkami to kup zwykłą ryżową, zrób ją na wodzie i dodaj do niej owoce, które córeczka lubi np ze słoiczka. Moja córka bardzo chętnie jadła tak przyrządzone kaszki :)

Kiecka w grochy

Re: Kolor kawy z mlekiem

Moja córka ma taką egzemę gdy zjemy coś niedozwolonego, ma skazę białkową. W tym wieku żadne testy alergiczne nie są miarodajne. Musisz ograniczyć synkowi produkty, które spożywa i wyłapać alergeny, bo mnie to wygląda ewidentnie na alergię.

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

ToJa8 super, że mimo problemów, pokątnie, karmisz piersią ;) a próbowałaś "wyciągnąć" sutek laktatorem na chwilę przed podaniem piersi synkowi?

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

ToJa8 na spokojnie, teraz oboje potrzebujecie dużych nakładów cierpliwości. Spróbuj trzymać synka jak najbliżej siebie i włożyć mu brodawkę w buzię. Nie złapie za dwudziestym razem, to może uda się za pięćdziesiątym. Jeśli będziesz chciała karmić to na pewno w końcu się uda, tylko się nie denerwuj i próbuj :)
Swoją drogą kolejna niekompetentna położna - nienawidzę tego! Jak kobiety mają przezwyciężać tego typu problemu skoro nie mają żadnego wsparcia. Skandal, nie ma co.
Dziewczyny w kwestii prania: namoczyłam w vizirze i rzeczywiście jest dużo, dużo lepiej, także dzięki za poradę :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Emilia coś strasznego ten wirus dobrze, że to już za Wami. Dzielnego masz synka :) w kwestii prania to słyszałam właśnie o słońcu jako najlepszym odplamiaczu do marchewki, u nas marchewka nie jest jakoś specjalnie lubiana, więc na razie tylko ten piach mi mąci, ale kupiłam już vizir i moczę, zobaczymy jak sobie poradzi
ToJa8 u nas było podobnie, po prostu przez jakiś czas dzieci wiszą na cycu i trzeba to przetrwać ;) co do karmienia to ja jak leżałam w szpitalu miałam problem z jedną piersią, bo mała nie bardzo chciała z niej pić przez co bardzo nabrzmiewała, a że mam dość duży biust to później był problem żeby jej nie udusić ;) położna która mi pomagała "wpychała" małej sutek łapiąc go w dwa palce przy samej nasadzie, a później kazała trzymać pierś jak najbliżej buzi dziecka uważając na nos aby mogła oddychać. Na początku szło to opornie, ale jak już się nauczyłam to było dobrze, może tak spróbuj :) życzę dużo wytrwałości i tak jak napisała Es_ze nawet jak zostaniesz przy odciąganiu to nie jest złe wyjście :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Dziękuję Dziewczyny za porady, ale szukam czegoś raczej do moczenia bo mydełko mam, jednak gdybym chciała nim zawalczyć to spędziłabym chyba całą noc przy jej ubrankach :D
Wywijaska gratulacje, może w końcu się wyśpisz ;)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Dziewczyny pomocy!
Jakie macie patenty na dopranie ubranek po piaskownicy? Hania oczywiście pływa na sucho, a że większość ubranek ma, wiadomo, jasnych to niemiłosiernie się brudzi. Jakieś sprawdzone MAGICZNE sposoby?

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Witajcie kobietki!
Es_ze dzięki za dobre słowo :) staram się jak mogę.
Tak jak napisała Szara bardzo trudno o dobrego alergologa dziecięcego co motywuje do czytania, czytania i jeszcze raz czytania na ten temat aby nie szkodzić tylko zacząć walczyć, bo alergia to problem bardzo poważny.
Ostatnio przeczytałam wpis pewnej mamy blogerki, która pisała, że nasze założenia co do długości karmienia zmieniają się wraz z czasem i po tym co przeszła przez pierwsze pół roku karmienia nie zrezygnuje tak szybko i zdecydowanie się z tym zgadzam :)
Emilia w książce dr Myłek jest takie stwierdzenie, że statystycznie polskie dzieci częściej uczulają marchewka i jabłko niż cytrusy, więc to co nam z pozoru wydaje się "bezpieczne" lub "neutralne" może być cichym alergenem, dlatego tak jak już pisałam jak się człowiek sam nie weźmie to niczego się nie dowie. To mega smutne! Naprawdę. Tak jak ostatnio wyczytałam, że nie można podawać leków z ibuprofenem przy ospie wietrznej. Dlaczego pediatrzy o tym nie mówią choćby na wizytach kontrolnych? Przecież to jedno zdanie, a tyle może zmienić. Tak jak z tym testem szklanki i pewnie mnóstwem innych informacji, o których ja jeszcze nie wiem. Mnie to dobija.

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Cześć dziewczyny :)
u Nas także upalnie, nawet popołudniu patelnia na placu zabaw, ale przecież w domu nie wysiedzimy ;)
Ja już się wytrząsałam na temat ignorancji lekarzy i to na pewno temat rzeka. Szkoda tylko, że uderza to w najmłodszych, bo jak rodzic nie ma czasu/ochoty/możliwości szukać, czytać i dowiadywać się na ten temat to błędne koło się zamyka. Rozumiem niemoc, też byłam na etapie chleba i ogórków, ale szybko zorientowałam się, że rzeczywiście tak się długo nie da, a że karmić bardzo bardzo bardzo chciałam to wyszukiwałam produkty, które uzupełnią wszystkie niedobory i udało się, ale jest to kawał ciężkiej pracy.

Kiecka w grochy

Re: szczepienia

Wow chcesz prowadzić wykłady poprzez prywatne wiadomości. Cóż za profesjonalizm ;)

Kiecka w grochy

Re: szczepienia

A czym tu się chwalić?
Tym, że przez takie działania wirusy się mutują i potem AKUKU nie działają na nie leki?
Tym, że Twoje dzieci stają się zagrożeniem dla dzieci szczepionych?
Tym, że propagujesz chorą modę?
Ciekawe czy dzieci Ci podziękują gdy dorosną :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Na blogach: smakołyki alergika i mama alergika gotuje możesz znaleźć super przepisy, polecam :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Wywijaska ja też ćwiczę do południa, gdy Hania śpi :) Jasiu może zechce Ci towarzyszyć i próbować ćwiczyć z Tobą, to super zabawa ;)
Monika ja jak Hani wyszła skaza to odstawiamy też wszystkie inne alergeny, czyli pomidory, truskawki, orzechy, stoję, kakao. Tak jak piszesz mleko i jego pochodne są praktycznie wszędzie: słodycze, herbatniki, biszkopty, suchary, pieczywo, masło i margaryna do smarowania, ciasto francuskie, jogurty, sery, serki, parówki, pasztety, nawet takie krakersiki mają serwatki w proszku! Mnie podpowiadają Szara co jeść żeby nie zwariować ;) na początku czytaj składy, bardzo, bardzo dokładnie (później napiszę pod jakimi nazwany występuje mleko), jeśli nie jesteś pewna czy produkt ma alergeny czy nie po prostu go nie kupuj. Chleb, bułki możesz piec sama. Jest jedna margaryna roślinna - Kruszwicka się nazywa. Możesz robić ciasto drożdżowe na wodzie jak nadzieję Cię ochota na coś słodkiego :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Wywijaska masz rację, że Chodakowska ma zazwyczaj dość intensywne ćwiczenia dlatego ja zaczynałam od skalpela, bo nie ma tam cardio, a najdelikatniejszy jaki wypuściła to chyba model look - bardzo go lubiłam, bo jest tam sporo ćwiczeń na plecy i można się odprężyć. Niezbyt intensywny jest też zestaw extra figura, wszystkie są na yt :)
Monika polecam Maltan na ból sutka, mi zawsze pomaga :) nawet jeśli to zastój to ta maść łagodzi

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Witajcie mamusie :)
Es_ze polecam karmienie piersią dziecka alergicznego, super dieta :D

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Witajcie dziewczyny!
Macie racje, z naszego punktu widzenia, kp jest niekiedy zwyczajnie bardzo trudne i skomplikowane. Ból, za dużo mleka, za mało, dieta, wstawanie w nocy, czasami brak cierpliwości, nerwy, brak oparcia... Bywa różnie, ale ja mimo tego wszystkiego nigdy bym nie zmieniła swojej decyzji o kp :)
Zobaczcie, z punktu widzenia dzieci, rzeczywiście jest prosto ;)
51683228,http://i.vimeocdn.com/video/356363765_640.jpg[/vimeo]]https://image

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Nic mnie tak nie złości jak niekompetencja ludzi, w których szuka się autorytetu. Zastanawiam się czy ta ignorancja pediatrów w stosunku do różnego rodzaju alergii i przekazywania pomocnych, a nie bezsensownych, niejednokrotnie wykluczających się nawzajem informacji rodzicom, kiedyś się skończy. Grr...
Wywijaska ja często robiłam takie:
2 szklanki płatków owsianych
1,5 szklanki mąki
1/2 margaryny
1/4 szklanki cukru
2 jajka (ja dodaje tylko żółtka)
woda lub mleko do wyrobienia ciasta (dodawać po troszeczku żeby nie zrobiła się papka)
bakalie (w dowolnych ilościach)
Wymieszać (musi odchodzić od rąk) i piec ok 20 minut, 150 stopni, termoobieg, ale tak naprawdę trzeba obserwować, bo ja zawsze robię na oko gdyż mam piekarnik samowolkę ;)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Sorry, ale mnie to nie przekonuje. Co więcej to dla mnie jakaś totalna bzdura. Ja jadłam wszystko i gdy byłam w ciąży i po porodzie, do momentu aż Hanię zaczęło wysypywać. W mojej rodzinie nie ma alergików, więc te wszystkie zakazy, nakazy, bla bla bla, są jak zabobony. To trochę tak, że jak nam coś pasuje to mówimy "a bo mówią, żeby robić tak czy tak", a jak nam nie pasuje to bierzemy inną stronę. Jasne, jeśli dziecko jest zdrowe, a matka nagle je chleb i popija wodą no to to jest przesada.
Nie wierzę, że lekarka kazała Ci odstawić samo mleko, może źle się wyraziła, ale zawsze w takiej sytuacji lekarze zalecają odstawienie produkty mleczne czyli wszystko co mleko, i jego pochodne, zawiera. I myślę, że wcinając lody nie pomagasz swojej córce :) Nie chcę Cię urazić, ale nie lubię takiego luźnego podejścia do tego tematu :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Cześć dziewczyny!
W końcu upragnione ciepło, aż gorąco :) ale po takim czasie jest fajnie.
Szara rzeczywiście to z Emilką używacie tego kremu, ja używam maści robionej chociaż już od kilku miesięcy nie jest nam potrzebna :)
Monika co prawda Hanię tylko sypało, ale to mi wygląda na ewidentną kolkę, może dziewczyny coś doradzą, bo u nas jej nie było na szczęście. Pamiętaj, że nabiał może być w pieczywie, które jesz lub w mięsie (wołowina i cielęcina pochodzą od krowy, więc jeśli mała ma nietolerancję to mięso odpada), sprawdzaj etykiety.
Dziewczyny właśnie skończyłam czytać książkę o alergiach dr Danuty Myłek i jestem zachwycona. Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś nowego o diecie dzieci i naszej polecam gorąco :)
Miłego dnia!

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Wiecie co dziewczyny, ja uważam, że z tym nieszczepieniem to jest po prostu skandal. Owszem, też uważam, że każdy ma prawo zdecydować, ale jeśli takie dzieci są zagrożeniem dla dzieci szczepionych to nie wiem czy ten wybór być powinien.
Tak jak piszecie jest potem zdziwienie, że odradzają się choroby i zbierają plon śmiertelny. Ja nie wiem skąd ta moda, i rozumiem, że nie wszystkich stać na te dodatkowe szczepienia, ale zamiast korzystać z tego co można dostać za darmo to nie... Szkoda słów, rzeczywiście.
Wywijaska fajnie, że Jasiu Cię tak pozytywnie zaskoczył :) na pewno duma Cię rozpiera. A przygody muszą być na początku każdej przygody :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Witajcie mamusie.
Czytam Was na bieżąco tylko nie ma kiedy pisać.
U nas ostatnio nieciekawie. Po szczepieniu mała dostała infekcji bakteryjnej (oczywiście to nie od szczepienia) i dopiero drugi pediatra to zauważył (pierwszy jest do bani i jestem wściekła, że lekarze bywają ignorantami!). Dostała antybiotyk i maść. Po antybiotyku oczywiście biegunka, na szczęście już sytuacja opanowana. Tyle stresu to ja nawet przy egzaminach na studiach nie przeżyłam. Dlaczego nikt nie uprzedza, że jest, delikatnie rzecz ujmując, niełatwo? ;)
Wywijaska i Es_ze gratulacje dla Waszych pociech! Oboje szybko załapali nowe umiejętności, brawo. Ale to Wasza duża zasługa, więc i dla Was brawa :)
Monika wszystkie dzieci tak mają, tylko jedne wcześniej, drugie później, jednym to szybko mija, innym nie... Moja Hania też się wybudzała, później jej minęło, ale wróciło. Ja się chyba już do wszystkiego przyzwyczaiłam bo nie narzekam :D

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Dziewczyny jak tak sobie już rozmawiamy to... możecie polecić mi jakieś ciekawe książki? Wasze ulubione lub ostatnio przeczytane? Generalnie te, które według Was, warto znać :)

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Wywijaska ta babeczka chyba nie ma aż tak drastycznych metod ;) myślę, że mogłaby Ci pomóc. Jej usługi nie są najtańsze, ale podobno skuteczne. Sama się nad nimi zastanawiam, na początek chciałam zapisać się na kurs, ale pora mi niestety póki co nie odpowiada, więc muszę coś pokombinować.
Es_ze teraz już rzadziej, ale na początku jak się zawzięłam to ćwiczyłam 5 razy w tygodniu. Efekty są, oj są. Ja sama od porodu dzięki niej i cudownej diecie alergiczki ;) zrzuciłam 25 kg. Ale najważniejsze to od kiedy zaczęłam ćwiczyć ani razu nie poczułam kręgosłupa, naprawdę, a muszę przyznać, że Hanię musiałam nosić godzinami. Także warto.

Kiecka w grochy

Re: Cycusiowe mamusie :)

Dziewczyny w temacie bólów kręgosłupa polecam ćwiczenia. Oczywiście wiem, że większość z Was ma tak napięty grafik, że szpilki nie wetknie a co dopiero 40 minut ;) ale naprawdę efekt jest piorunujący. Ja zaczęłam ćwiczyć bo chciałam zrzucić zbędne kilogramy, ale przy okazji zapewniłam sobie brak bólu :)