kelis

Kobieta, 33 lata, Wrocław

Ostatnie posty użytkownika
kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

My już po wakacjach. Było lepiej niż się spodziewałam. Mała super zniosła podróż samolotem. Na miejscu też rewelacja. Dużo spała, więc był nawet czas w spokoju się poopalać. Do tego wszystko jej się podobało, uśmiech nie schodził jej z buzi. Pięknie jadła, pluskała się w basenie. Naprawdę super.
Dziękuję za pomoc w sprawie niekapka. Zdecydowałam się na MAM.
Angelika gratulacje ,oby wszystko się udało, jak sobie wymarzyliscie. My akurat mieliśmy duże wesele i było świetnie. Taki moment, kiedy wszystko jest dla Ciebie. Piękny dzień. Obrączki mamy https://www.apart.pl/bizuteria/obraczki-327/1684 . Są świetne, nadal wyglądają jak nowe. Z doświadczenia znajomych nie polecam matowionych, bardzo szybko się niszczą.
Martusia daj znać jak badania, jeśli się zdecydujecie.
Zębów u nas sześć, ale dwa jeszcze dodatkowo już się przebijają.
Alicja mówi mama,tata, mniam, Ala. Robi papa, bije brawo, pokazuje jaka jest duża i jakie ma problemy. No i są już pierwsze kroczki. Na razie po kilka kroków i dalej na kolankach.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Brawo Oskar! Dzielny chłopak! :) Andzelika biedna Lusia. Jak się leczy tego liszajca? Ala jeszcze nie bawiła się w piaskownicy. Ale pewnie na wakacjach plaża będzie jej.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Cześć dziewczyny! Dawno mnie nie było, czas mi ostatnio strasznie ucieka. Ja za odstawienie będę się zabierać po roku, wychodzę z założenia że jednak do roku mleko mamy to podstawa, chociaż miałam już momenty załamania,bo mała mnie okropnie gryzie. Normalnie krew i dramat. Ala już od dłuższego czasu chodzi przy wszystkim czego może się przytrzymać, zaczyna się powoli puszczać. Wpadłam dziś doczytać który dxieciaczek zabrał się za chodzenie,a tu same leniuszki :) . Synek chodził przed 10 m-cem, więc wydaje mi się, że Ala już dawno powinna dreptać. Powiedzcie mi, jakie kubki Wam się sprawdzają? W domu używamy diody, ale potrzebuję czegoś na wyjścia. Synek lubił lovi 360,ale mam wrażenie że mała nie bardzo rozumie jak się do niego zabrać.
Domka dlaczego nie wyobrażasz sobie wakacji?? My lecimy w przyszłą sobotę, zobaczymy jak mała zniesie swój pierwszy lot. Martusia nie chcę się wymadrzac,ale rozmawiałam ostatnio z mamą chłopca, który ma cukrzycę, pytałam jak to wyłapali i właśnie takie ciągle pragnienie było symptomem choroby. U Anitki na pewno wszystko jest ok,ale zawsze warto mieć to na uwadze i obserwować.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ola ja gotuję na wodzie. A dlaczego jak wyrodna matka? Nie rozumiem jaka jest różnica w ugotowaniu i zblendowaniu kaszy, a zalanie woda kaszy, która ma dopisek "dla dzieci".? Nie można tak? W moim odczuciu ta druga jest przetworzona, czyli mniej zdrowa. Pytam serio, bo chciałbym wiedzieć co jest lepszego w takiej kaszce instant, poza szybkością przygotowania. Zaznaczam, że nie mam nic przeciwko kaszkom z torebki :).

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja sama gotuję kaszki na wodzie i dodaję później trochę oleju i owoce. Wydaje mi się, że tak najzdrowiej. Gotuję jeczmienna, jaglaną, kuskus, płatki owsiane, mannę. Super sprawa - polecam. Ala je wszystko chętnie, czasem sadzam ją do BLW i też super zajada.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Martusia bardzo mi przykro. Oby skończyła się ta seria przykrych zdarzeń. Angelika wszystkiego najlepszego dla Was. Mae, Ola najlepszego dla synkow. Mój czterolatek z 17 grudnia :).
Ola szybko u Was zęby. Ja mam nadzieję, że u nas będą jak najpóźniej. Synek miał pierwsze ząbki dopiero kiedy skończył 8 miesięcy. Za to najpierw górne jedynki.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja zaczęłam rozszerzać dietę, kiedy Alicja miała 5,5miesiaca, na razie ma super apetyt, więc dużo już próbowała. Czasem daję słoiczek, czasem gotuję sama. Je już mięsko, ryby i kasze. Gluten też już mamy za sobą. Z kasz podaję jaglaną, jęczmień ą, kuskus, płatki owsiane, mannę. Kasze gotuję sama, nie podaję gotowych, w większości to niestety sam cukier. Ja, podobnie jak Angelika przy drugim dziecku jestem dużo odwazniejsza. :)

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Angelika my też teraz jesteśmy na własnym, ale marzy nam się kawałek swojego ogrodu dla dzieci. Ale ceny u Ciebie. Zazdroszczę! Domka ja pakuję Małą w śpiworek i blokuję misiami na wysokości nóg, bo w innym wypadku od razu się przekreca i po spaniu.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Nie mam niestety czasu regularnie pisać, ale podczytuje Was czasem przy karmieniu. Jesteśmy na etapie decyzji w kwestii kupna domu i to pochłania cały mój czas, poza dziećmi oczywiście :). Ala jest bardzo ruchliwa. Przewraca się w obie strony, podnosi na raczkach, turla po całym pokoju i pelza. Martusia u synka przy zatwardxeniach pomagała suszona śliwka ze sloiczka. W poniedziałek synek ma urodziny, więc w weekend impreza :). Prezentowo jesteście już zaopatrzone?

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ale różnice. Ola ale duży chłopak! :) Marja widocznie Nasze z tych drobniejszych. Poza tym biorąc pod uwagę zamiłowanie Alicji do noszenia, akurat gabaryty przemawiają na korzyść :). Ala waży 6100. Udało się zaszczepić na szczęście. A w listopadzie mamy niestety udraznianie kanalika lzowego. Już się boję.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Cześć dziewczyny! Widzę, że nie tylko ja mam zwolenniczke nocnego podjadania :) w dzień je niewiele, chociaż muszę przyznać że ostatnio wyjątkowo apetyt jej dopisuje. No i wreszcie powoli wychodzimy z rozmiaru 62. Dziś szczepienie, więc zobaczymy ile przybrała. Pieluszki używamy różne. Poza pampersami, bo uczulaly. Przerobilismy już dady, lidlowe i z rossmana i wszystkie ok, więc kupuję na zmianę w zależności gdzie akurat robię zakupy. Rozmiar 3. U mnie jest dokładnie 3,5roku różnicy i jest fajnie. Martusia u mnie bujaczek raczej na chwilę, ale za to przyda się przy rozszerzaniu diety na początek. Ja kocham mate edukacyjną, u nas najlepiej się sprawdza. Ala już swobodnie przerzuca się z pleców na brzuszek i odwrotnie, więc naprawdę już dość długo sama polezy. Myslalyscie już o rozszerzeniu diety? Pediatra mówi, żeby po skończeniu piątego miesiąca zacząć powoli wprowadzać.. Jakoś tak nastawialam się, żeby poczekać do pół roku, tym bardziej, że Ala jest wczesniakiem.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Cześć dziewczyny. Jakoś rzadko ostatnio mam czas tu zaglądać niestety. U nas też skok w pełni. Skończyło się nocne spanie ciągiem do 4-5. Teraz Ala wstaje co 1,5 h na karmienie. Obraca się też już coraz częściej i chwyta. Widzę, że problemy z małżami na tapecie. U mnie nie jest najgorzej. Mąż co prawda mało pomaga, bo go po prostu w większości nie ma. Więc wszystko na mojej głowie. Zakupy, sprzątanie, odbieranie synka z przedszkola. Ale np w weekend sam z siebie wziął się za sprzątanie. Staram się go nie pomijać, wtedy chętniej pomaga. Ja chyba jestem wyrozumiala żona. Wiem, że ma bardzo wymagajaca pracę i serio wraca zmęczony. Może nie fizycznie, ale wiem że dostaje w kość. I sam też wie, że ja też dostaję, ha ha.
Mae jasne, że możemy się spotkać. Już się przeprowadzilas? W której części będziecie mieszkać?

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Xyza a dlaczego idziecie do kardiologa? My mamy wizytę za miesiąc, bo Alicja ma często marmurkowa skórę. Synek też tak miał i też byliśmy. Kardiolog robi usg po prostu i widzi czy z serduszkiem wszystko ok. Dobrze założyć np kopertowe body. Jeśli używacie smoczka to też dobrze mieć.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Cześć dziewczyny! Dawno się nie odzywalam. Alicja w porównaniu do Waszych dzieciaczkow jest tycia. Teraz waży zaledwie 5300, ale na trzy miesiące podwoiła wagę urodzeniowa więc jest ok. Lubi się nosić, więc nie narzekam na wagę. My też już po chrzcinach. Mała miała sukienkę z Zary do kolan, do tego podkolanówki i delikatną opaskę. Ja osobiście nie lubię tony tiulu. Zaliczylismy już dwa szczepienia. Komplet 5w1, rotawirusy i pneumokoki. Alicja wreszcie trochę się uspokoiła, bo przez ostatnie dwa miesiące była bardzo rozkrzyczana. Teraz jest już zdecydowanie lepiej. Uwielbia szumy. Suszarka rządzi, sxumis też czasem daje radę, ale suszarki nic nie przebije

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

My już jesteśmy po pierwszym szczepieniu. Ala miała trzy wklucia:5w1, WZW, pneumokoki plus rotawirusy.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ola ja skladalam wniosek przez Internet. Dostałam pocztą po dwóch dniach akt urodzenia i PESEL.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Mae, Ola mój synek też ostatni dzień w przedszkolu. Wraca dopiero w sierpniu. Na pewno będzie ciężko, tym bardziej że Ala już rozpoczęła fazę wieczornego krzyczenia. Jutro jadę z nimi na tydzień do rodziców. Tam jest duże podwórko koło domu, atrakcje i kuzyn gratis, więc mam nadzieję że synek trochę się zajmie. Prawdę mówiąc wolałbym zostać w domu, tylko ze względu na synka jadę. Taki chociaż substytut wakacji.
Angelika teraz mam rozpuszczalne,chociaż też słyszałam, że bywają problemy z rozpuszczeniem. Poprzednio sciagali mi w 7-mym dniu.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Martusia ja też miałam rany i teraz, i przy synku. Za każdym razem smarowalam grubą warstwą maltanem i robiłam taki jakby kompres z wkładki laktacyjnej. Za każdym razem kiedy przystawialam, zaciskalam zeby z bólu tak mocno, że aż zgrzytalo, dobrze że to wytrzymały :). Po jakimś czasie pomogło-oklady z maltanu, nie zaciskanie zębów :).
Angelika imię piękne, sama przez chwilę o nim myślałam. Chociaż na takie zdrobnienie bym nie wpadła. Ja ważę tyle co przed ciąża. Przytyłam 7kg, więc nic nie zostało. Brzuch już po tygodniu zupełnie płaski. Ale jednak mięśnie już nie te... Ja już myślę kiedy będzie można poćwiczyć w międzyczasie :)

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Angelika oczywiście, że to nie jest w żaden sposób wiążące. Nikt w książeczce nie wpisuje przy wyjściu ze szpitala imienia. Dziecko funkcjonuje jako nazwisko plus corka/syn plus imię matki. Nawet receptę w ten sposób dostaliśmy. Dopiero fakt rejestracji w USC jest wiążący.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Mae, Angelika gratulacje! Angelika mnie po drugim porodzie bolał brzuch do tego stopnia, że nie spałam cała noc z bólu. Przy pierwszym tak nie było. Czułam co prawda delikatnie skurcze przy karmieniu, ale teraz to już był konkret.
Ola, Marja trzymam kciuki za szybkie rozpakowanie!

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Alicja zaczęła strasznie ulewac. Ale co tu się dziwić, skoro kiedy tylko nie śpi, to je:). Aż zaczęłam się zastanawiać, czy nie spróbować dać jej smoczka. Synek nie chciał, mimo że próbowaliśmy przekonać go na wszystkie sposoby. Więc ja sluzylam za smoczek:)

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Xyza nie dziwię się, że byłaś zaskoczona poziomem higieny Pani położnej. U mnie przy synku pierwsza rzeczą o którą zapytała było to, gdzie może umyć ręce. Teraz nie dałam jej szansy się wykazać, bo sama od razu wypalilam , że łazienka jest na wprost:). Jeśli chodzi o ruchy, to pod koniec dzidziole już nie mają miejsca, żeby tak dokazywac, jak wcześniej, ale jeśli kogoś to martwi, to zawsze lepiej pójść na ktg i się uspokoić.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ewa gratulacje!
My od początku we dwójkę, mąż jak zawsze zapracowany :). Ale ja akurat lubię sobie sama radzić, więc luz :).
My już zuzylismy cztery paczki jedynek, teraz już piąta poszła w ruch.
Jesli chodzi o prezent dla starszaka, to moim zdaniem fajna sprawa. Synek dostał nowy większy rowerek biegowy i autko.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Vikusia gratulacje! Moja w zasadzie od razu zalapala, ale z synkiem nie było tak łatwo. Może teraz to już kwestia tego, że ja czuję się pewnie w kp, a może po prostu z synka leniuszek był., kto wie :).
Angelika zazdroszczę umiejętności, super to wszystko przygotowalas. Ja lezalam teraz na sali 3-osobowej i u jednej z dziewczyn całe dnie przesiadywal mąż. Od 9do 21. Razem nawet jedli. Co jest na marginesie nie dziwne, bo przecież musiał też coś jeść. Wieczorami dolaczala jeszcze mama dziewczyny, więc brak towarzystwa nam nie groził. Serio, już ostatkiem sił powstrzymywalam się, żeby coś powiedzieć. Zero prywatności. Dobrze, że chociaż starali się być cicho,a moje łóżko było tyłem do nich. Gdybym miała łóżko naprzeciwko, to chyba dostalabym szału.
Ola ja poprzednio miałam Avent naturals ręczny i bardzo mi pasował. Pożyczyłem koleżance, więc teraz obylam się bez. Uznałam, że nie będę kupować na wszelki wypadek. Gdyby był potrzebny, to wysłałbym męża i tyle. Ale potrzeby nie było, więc tym bardziej cieszę się, że nie kupiłam.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Anecia gratuluję! Dużo zdrówka!
Vikusia trzymam kciuki, żeby szybko poszło! Niedługo już będziesz tuli maleństwo :).
Angelika co tu się dziwić, że takie maluszki mają problemy z utrzymaniem temperatury, przecież tam prawie zero tluszczyku :)
Martusia na pewno ciężko było się rozstać z małżeństwem, ale przecież miało opiekę nad a zregenerowana mamusia będzie miała siłę na opiekę

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ola cieszę się, że pomoglam :). Też zanim się za to zabrałam, wydawało mi się, że to będzie skomplikowane, a tu naprawdę łatwo i przyjemnie. Tak, termoregulacja wkrótce się unormuje, tylko trochę ciałka musimy nabrać :).
Bina spacer zaliczony i zgadzam się z Tobą w 100%,takie spacery to sama przyjemność.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Marja na spacerze jeszcze nie byliśmy, planuję dzisiaj pod wieczór wyjść, kiedy upał zelzeje. Ale werandowanie zaliczone. A co do spania, to właśnie Alicja z racji tego, że jednak to późny wczesniak, nie ma jeszcze w pełni wyksztalconej termoregulacji i trzeba dbać, żeby się nie wychodziła. Bardzo mnie na to wyczulano w szpitalu. I jak takie donoszone w pełni i większe dzieciaczki sprawdzano czy nie są przegrzewane, tak Alicję kontrolowano, czy jej nie za zimno. Śpi w bodziaku, skarpetkach, polspiochach i otulaczu bawełnianym. Przykrywam ja jeszcze bambusowym kocykiem i wbrew pozorom nie jest jej zbyt ciepło. Bez skarpetek stopki od razu bardzo zimne i sine.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ola tak, ale jeśli masz internetowe konto w banku, to profil zaufany można utworzyć internetowo logując się do konta bankowego i zajmuje to około 3 minut.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Martusia gratulacje! My już od wczoraj jesteśmy w domu. Ala na razie cały czas jest w fazie spaniowo - jedzeniowej :). I oby jak najdłużej! Mała fajnie przybiera, czerwcowe-maluszki po trzech dniach przekroczyła wagę urodzeniowa, więc mleczko mamusi jej służy :). Zrobiłam dzisiaj zgłoszenie przez Internet do USC, super sprawa, polecam. A synek wyprowadził się na wakacje do dziadków i ani myśli wracać, a mnie się już do niego strasznie tęskni.

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

No i jak wiadomo, w bólach rodzą się pomysły, więc wymyśliłam, żeby Alicja stała się Marcelinka. Mąż się jeszcze opiera, a ja już sama nie wiem. A Wam które bardziej się podoba?

kelis

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Tak, to 36tydzien. Dokładnie 36+2. Mała wogole nie była w inkubatorze, na szczęście nie było takiej potrzeby. Płuca zdążyły się rozwinąć. Sterydów nie brałam. Akcja się zaczęła, doszłam już do 4 cm. Meczylam się cały dzień, w o 23 była cesarka. I tu zaczęły się dodatkowe problemy. Macica nie zaczęła się obkurczac, wystapil krwotok. O mało nie usunęli mi lewych przydatkow. Na szczęście sytuacja jest opanowana, chociaż istnieje jeszcze ryzyko, że krwawienie wystąpi. Powiem Wam, że najadlam się strachu.