Kasiunda

Kobieta, 0 lat

Ostatnie posty użytkownika
Kasiunda

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

Madziulka dzięki za dodanie mnie :) Urodziłam siłami natury o 23.00. Eh miałam nadzieję że poczeka do poniedziałku, ale jednak wyszedł przed północą, niedzielne dziecko ;)

Kasiunda

Re: Krostki na twarzy

Jeszcze nie byłam u lekarza, u nas są takie odległe terminy :-/ Ale nawet nie jestem pewna czy pytać naszej pani doktor - kiedyś pytałam jej, czy łuszczące się brwi synka nie są oznaką skazy białkowej, i usłyszałam że u dzieci w tym wieku nie występuję skaza białkowa! A przecież jak nie jak tak :/ Chyba pójdę gdzieś prywatnie, bo też podejrzewam skazę. Ale nie jadłam nabiału przez tydzień i nie było poprawy...

Kasiunda

Re: Moje dziecko jest ciągle głodne

A czy zna Pani i może polecić kogoś sprawdzonego w Krakowie?

Chciałabym prosić także o radę jakie porcje mleka i w jakich odstępach czasowych powinno otrzymywać dziecko w razie mojej nieobecności? I czy w przypadku, gdy musiałabym pilnie wyjść z domu i nie miałabym wcześniej odciągniętego mleka, można podać dziecku mieszankę, czy może jest to szkodliwe, lepiej tego unikać i mieć przygotowany zamrożony zapas? Jednak jeśli wyjście jest pilne, nie zdążę przeciż odmrozić porcji, w lodówce trwa to około 12 godzin, a włożyć od razu z zamrażarki do ciepłej wody nie można?

Mam jeszcze wątpliwość dotyczącą nietolerancji pokarmowej. Synkowi pojawiła się drobniutka wysypka, taka "kaszka" w kolorze skóry na całej buzi (także na szyjce i płatkach uszu), a następnie na całym ciele. Stało się to po okresie ścisłej diety eliminacyjnej (którą stosowalam ze względu na ciągły płacz), 4 dni po włączeniu do diety nabiału i dzień po tym, jak skusiłam się na kawałek czekolady. Następnie wysypka nieco zanikła, jednak skóra pozostala już szorstka i sucha, na policzkach jakby zarumieniona, łuszczy się na brwiach i skroniach. Czy taka wysypka może być spowodowana tylko uczuleniem na białko mleka krowiego, czy także na inne pokarmy? Przed dietą eliminacyjną jadłam i nabiał, i czasem trochę czekolady, jednak wysypka nie występowała, więc nie wiem czy to możliwe że dziecko uczuliło się na jakiś składniek dopiero po kilku tygodniach? Boję sie ponownie pochopnie eliminować ze swojej diety nabiał, bo przecież synek potrzebuje wapnia. Co by Pani radziła? Pytałam naszego pediatry, ale stwierdziła, że skaza białkowa u dzieci w tym wieku nie występuje, a przecież jest to zjawisko szeroko opisywane...

Kasiunda

Re: Moje dziecko jest ciągle głodne

Po namyśle muszę jeszcze dodać, że moje przekonanie zbyt małej ilości pokarmu ma kilka przyczyn. Jak wspomniałam wyżej, mieliśmy niezbyt udany początek laktacji (chyba głównie przez dokarmianie w szpitalu), nie miałam potem "porządnego" nawału, tylko na dzień czy dwa lekko stwardniały mi piersi, nawet nie było to bolesne i nie wymagało odciągania. Co do samego odciągaia to jak już wspomniałam - kiedy dziecko zaśnie wieczorem i od ostatniego karmienia mija 2-3 godziny próbuję coś odessać, ale udaje mi się przez 30 minut pozyskać tylko 50 ml z obu piersi... Nigdy nie musiałam używać wkładek laktacyjnych, niewielkie wycieki zdarzały się tylko po długiej nocnej przerwie. Nie miałam nigdy żadnych odczuć związanych z wypływem pokarmu, podczas karmienia mleko nie wypływa z drugiej piersi. Nie czułam też nigdy jak mleko "napływa". Mam też wątpliwości co do długości aktywnego ssania, o czym już pisałam. Trudno mi tez ocenić czy dziecko opróżnia pierś. Pisała Pani w innym wątku, że zawsze należy zaproponować drugą pierś, ale dopiero po opróżnieniu pierwszej. U nas często jest tak, że wydaje mi się, że pierś nie jest jeszcze pusta, po ściśnięciu brodawki wypływa dalej mleko ale synek nie chce jej już ssać, przysypia lub się denerwuje, natomiast drugą chętnie łapie... Staram się trzymać go dłużej przy jednej piersi nawet kiedy "ciamka", żeby dossał się do mleka II fazy, ale nie wiem czy robię dobrze, może to tylko niepotrzebnie przeciąga te karmienia. Starałam się jak mogłam rozkręcić laktację, przystawiam go bez przerwy, dużo piję, stosuję herbatki laktacyjne, zastanawiałam się także nad piwem Karmi, ale nie wiem czy to nie jakiś przesąd? No i mimo tego nigdy nie widzę żeby mały był najedzony i zadowolony, ehh.

Kasiunda

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

Eh my jeszcze nic nie ustaliliśmy z chrzcinami, w ogóle to trudno mi sobie na razie wyobrazić zorganizowanie czegokolwiek, bo mały ciągle wisi na cycu...

Kasiunda

Re: Moje dziecko jest ciągle głodne

Dziękuję za szybką odpowiedź!

Staram się karmić jedną piersią nie krócej niż 20 minut. Nie umiem sama określić ile trwa aktywne ssanie. Takie ssanie z głośnym połykaniem, 1 zassanie-1połknięcie, trwa dłużej tylko w nocy, kiedy piersi są najbardziej napełnione. W dzień, gdy piersi są na bieżąco opróżniane, często nie ma go wcale albo tylko przez minutę-dwie, potem zaczyna się mniej aktywne: kilka lub nawet kilkanaście zassań na połknięcie. Jednak nawet, kiedy wydaje mi się, że mały tylko "ciamka" i zabieram mu pierś, często widzę, że ma w buzi sporo mleka. Często już po kilku minutach przy piersi zaczyna się albo denerwować, albo przysypiać, jednak kiedy próbujuę odłożyć go do łóżeczka, zaraz płacze.

Karmię właściwie zawsze w pozycji klasycznej. Na leżąco i spod pachy jest mi niewygodnie i wydaje mi się, że dziecku też, mam wrażenie, że nie może się dobrze przyssać.

Mieszkam w Krakowie, szukałam już w internecie doradcy laktacyjnego w moim mieście, ale wszędzie widziałam ceny 80-100 zł za godzinę, a czytałam, że zazwyczaj potrzeba co najmniej kilku spotkań. To sporo jak na moje możliwości w tym momencie. Ale oczywiście jeśli Pani uzna to za niezbędne, jakoś damy radę.

Chciałam zaznaczyć, że nie jestem pewna czy mały ssie prawidłowo, wydaje mi się, że nie wywija górnej wargi, ale nie wiem czy to ma znaczenie skoro czuję, że opróżnia piersi i przybiera na wadze?

Kasiunda

Moje dziecko jest ciągle głodne

Witam! Przeglądałam forum i wiem, że podobne tematy już się zdarzały, jednak każdy przypadek ma własną specyfikę i będę wdzięczna, jeśli zechce Pani poświęcić chwilę na moje pytanie i spróbować mi pomóc, bo bardzo tego potrzebuję.

Mam wrażenie, że mój 8-tygodniowy synek jest wiecznie głodny. Od rana do późnego wieczora cały czas płacze i często ssie paluszki, uspokaja się tylko przy piersi. Przystawiam go do piersi non stop, ssie zawsze chętnie i prawie nigdy sam nie rezygnuje z piersi. Nawet, kiedy zdarza mu się na chwilę przysnąć lub "ciamkać", reaguje płaczem i wzmożonym ssaniem na każdą próbę odebrania mu cyca. Trwa to cały dzień, od 8 rano do około 22 lub 23. Co dziwne, noce prawie zawsze są spokojne, kiedy wreszcie zaśnie wieczorem śpi zazwyczaj najpierw 5-6 godzin (do ok. 4), a po karmieniu jeszcze do 8. Jednak w ciągu dnia często nie mam nawet 10 minut spokoju - bez karmienia i bez płaczu.

Nie wiem czy problem jest w tym, że nie mam wystarczająco dużo pokarmu? Mieliśmy niezbyt udany start z karmieniem i przez pierwsze 2 tygodnie oprócz piersi mały dostawał też butelkę. Walczyłam o rozkręcenie laktacji i po kilku przepłakanych (przez synka i przeze mnie) dniach udało mi się odstawić butlę. Wydawało mi się, że sytuacja zaczyna się regulować, przez około tydzień-dwa synek miał przynajmniej 2 dłuższe (około 2-godzinne) drzemki w ciągu dnia. Nigdy nie były one regularne, czasem w południe, czasem wieczorem, ale zawsze coś. Czasem nawet przesypiał większość dnia i sama budziłam go na karmienie. Jednak od około 3 tygodni jest tak jak opisałam powyżej: w ciągu dnia nie ma ani minuty spokoju (nie licząc godzinnego spceru). Wprawia mnie to w głębokie przygnębienie, mam wrażenie, ze nie jestem w stanie zapewnić dziecku tyle pokarmu, ile potrzebuje, a do tego dochodzi poczucie zaniedbania siebie i domu...

Zastanawiałam się nad innymi przyczynami płaczu, np. alergią pokarmową. Wyeliminowałam z diety na ponad tydzień cały nabiał - bez poprawy. Wtedy odstawiłam wszystkie główne alergeny (kakao, orzechy, rybę, jajka, kurczaka, pszenicę itd) Przez prawie tydzień jadłam indyka, ryż, jabłka i banany, jednak to także nie dało żadnych efektów, więc wróciłam do normalnego żywienia. Ostatnio na buzi synka pojawiło się całe mnóstwo drobnych, widocznych tylko z bliska krosteczek w kolorze skóry - może to jest objaw alergii? (Nie jadłam jednak ostatnio nic nowego, czego nie jadłabym przed dietą eliminacyjną...)

Czy jednak gdyby płacz był wywołany przez problemy z brzuszkiem, dziecko uspokajało by się przy piersi i ssało chętnie? Dlatego wydaje mi się, że synek po prostu się nie najada. Skłania mnie do tej myśli jeszcze jedno zdarzenie: tydzień temu byłam zmuszona zostawić dziecko na około 3 godziny z teściową. Była to nagła sytuacja i nie miałam odessanego mleka. Teściowa, widząc, że dziecko jest głodne, podała mu 120 ml mleka Enfamil. Po tej butelce mały przespał całe popołudnie, co zdarzyło mu się pierwszy raz od dawna.

Jestem na tyle zdesperowana tym ciągłym płaczem, że zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad dokarmianiem synka. Nie wiem co robić, ciężko walczyłam o rozkręcenie laktacji i z niechęcią myślę o powrocie do butelki, ale naprawdę jestem psychicznie wykończona nieustającym płaczem lub karmieniem i gdyby 1 butelka dziennie miała mi dać choć godzinę spokoju, to byloby naprawdę zbawienne. Z drugiej jednak strony, wydaje mi się, że synek prawidłowo przybiera na wadze i może dokarmianie spowodowałoby u niego nadwagę? Zaczęłam też niestety używać smoczka, co prawda w ciągu dnia w domu nic to nie daje, najwyżej 5 minut spokoju, jednak pozwala nam chociaż wyjść na spacer i zasnąć wieczorem (inaczej synek jest niespokojny i co chwilę zaczyna płakać).

Bardzo proszę o pomoc w jakimkolwiek uregulowaniu tych karmień i radę, czy powinnam dokarmić dziecko choć raz dziennie. Jestem przygnębiona tym, że nie mam zupełnie czasu dla siebie, męża i domu, i że jakiekolwiek wyjście, nawet na godzinę do sklepu, wydaje mi się teraz niemożliwe. Ciężko mi odciągnąć pokarm by pozwolić sobie na jakis mały wypad, bo kiedy mam to zrobić, jeśli dziecko ciągle je? Ostatnio odciągam w nocy: raz gdy dziecko zaśnie wieczorem i raz po karmieniu nocnym, jednak jest tego łącznie góra 100 ml, a mnie kosztuje godzinę snu :/ Zamroziłam sobie kilka takich porcji, jednak nie wiem, jak ich potem używać? Gdybym - załóżmy- potrzebowała wyjść w ciągu dnia na 6 godzin, ile i jak dużych porcji mleka pownno dostać przez ten czas 2-miesięczne dziecko? A może w razie wyjścia można podać raz na jakiś czas mleko modyfikowane i nie odbije się to negatywnie na zdrowiu synka?

Przepraszam, że ten post jest taki chaotyczny, chciałam poruszyć wszystkie nurtujące mnie wątpliwości związane z karmieniem mojego synka. Mam nadzieję, że udało się Pani przebrnąć przez ten elaborat i cokolwiek z niego zrozumieć :) W miarę możliwości bardzo proszę o pomoc.

Na koniec podaję informację o przyrostach masy ciała dziecka, by mogła Pani ocenić, czy prawidłowo przybiera (do 15. doby życia podawałam najpierw piersi a potem 60 ml MM, od 16 doby tylko pierś na żądanie):

waga urodzeniowa: 3220g
najniższa: 3095 g
3. doba: 3130
15. doba: 3430 (tego dnia podałam ostatnią butelkę)
21. doba: 3520
29 doba: 3840
42 doba: 4090
50 doba: 4380

Z góry dziękuję za pomoc

Kasiunda

Re: Hot or NOT

eee, ciepła klucha

Marcin Dorociński

Kasiunda

Re: A czy B

na dole

róże czy fiołki?

Kasiunda

Re: Państwa miasta

K

1. państwo: Kanada
2. miasto: Kraków
3. roślina: kasztanowiec
4. zwierzę: kura
5. imię: Krystyna
6. zawód: kucharz
7. rzecz: książka

Następna litera: L

Kasiunda

Re: 10 wyrazów

pływak
1. pył
2. wał
3. kawy
4. ławy
5. kał
6. paw
7. kła
8. kły
9. pały
10. wyła

polityka

Kasiunda

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

Mój bobasek to Michałek, pierworodny, urodził się 15 stycznia siłami natury, jego hobby to jedzenie bez przerwy od 8 rano do 23 i jeszcze trochę w nocy... :) A o sobie to sama nie wiem co napisać, co tu się pisze o sobie? ;)

Kasiunda

Re: A czy B

słoneczna wiosna

spacer w lesie czy w parku?

Kasiunda

Re: Hot or NOT

No nie w moim guście ;)

Detektyw Rutkowski ;)

Kasiunda

Re: Lubisz ?

Lubię

Lubisz wypoczywać nad morzem?

Kasiunda

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

Cześć Dziewczyny! Ja też urodziłam w styczniu mojego bobaska. Pozwolę sobie do Was dołączyć :) Żałuję, że dopiero teraz tu trafiłam, ale lepiej późno niż wcale :)

Kasiunda

Re: Ile dzieci planujecie miec?

Na razie jest jedno, minimum to dwa, ale marzy nam się trójeczka. Jak będzie dwójka to zobaczymy jak dajemy radę :)

Kasiunda

Re: Papierosy w ciąży

Chyba by mi skamieniała ręka z zapalniczką, gdybym miała w ciąży zapalić. Nigdy bym tego nie zrobiła dzidzi.