Karrera85

Kobieta, 34 lata, Katowice

Ostatnie posty użytkownika
Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej, dziewczyny,
strasznie współczuję Wam tej zgagi i refluksów. U mnie dzisiaj 29+2 i kilka razy może mi się to zdarzyło, że po obiedzie mi się cofnęło i wiem jakie to nie przyjemne.
Carrie i Kasia Maj życzę Wam, żeby wszystko się dobrze ułożyło.
U nas ogólnie ok. niestety nie za bardzo mam możliwość wychodzenia gdziekolwiek, bo po chwili tak mnie boli, że muszę usiąść a nie zawsze jest taka możliwość, w związku z tym moje spacery ograniczają się do wyjścia dookoła bloku, lub do lekarza, jak muszę. W związku z tym mój ruch jest strasznie ograniczony. Moja waga na dzień dzisiejszy to około +10 kg i jeszcze 77dni do porodu i mega apetyt się włączył na słodkie rzeczy, totalnie mogłabym jeść tylko naleśniki z dżemem, banany i soki owocowe no i chodzą za mną różne ciasta, ciastka ciasteczka do tego mleko ale ograniczam sie troszeczkę ;P

Karrera85

Re: Ciąża to nie choroba ....

No temat mi się nasunął bo właśnie na fejsie jakiś artykuł był na temat czego nie wolno robić w ciąży A pod artykułem mnóstwo komentarzy zaczynających się właśnie owym cytatem. Niestety to dalej siedzi w głowach ludzi. Jak się babeczka dobrze czuję, to czemu nie, można robić prawie wszystko, ale jak źle to masakra!

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Moja rwa kulszowa dokucza coraz bardziej - właściwie już z domu prawie nie wychodzę, dzięki Carrie, że pytasz, jednak to drobnostka, więc nie marudzę nawet. Kochana życzę Ci siły i wytrwałości. Trzymam kciuki, żebyś jak najdłużej w ciąży była, a maluszek rozwinął się jak najbardziej.

Kasiabrzoza pochwal się zdjęciami z sesji, jestem bardzo ciekawa efektów, daj znać ile zapłaciłaś za to :) O baby shower myślałam, ale nie mam na to kompletnie siły więc odpuszczam. Za 2,5 tyg urodziny mojej Córki to się narobie jeszcze, a szczerze mówiąc to myślę że do jakiejś restauracji na obiad pójdziemy i tyle.

Co do wyjść z domu, to tak, zgadzam się, że nikomu nie można nic bronić, ale jak ma się rodzinę i dom to każdy dojrzały człowiek powinien ustalić sobie priorytety i co jest dla niego najważniejsze. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że siedzę nawet raz w tygodniu sama w domu, zajmuje się dziećmi A mój mąż robi sobie hulance bo ma taką potrzebę. To moim zdaniem niedojrzałe. I szkoda, że o potrzebach najważniejszych dla niego ludzi nie myśli tylko o sobie. No ale to tylko moje zdanie. P.s. jakoś kobiety nie mają problemu z ustaleniem priorytetów...

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Ojej Madlen, nie widziałam, że ta chusta jest taka, a nie inna. Moja siostra ją używała kilka razy i przestała.
Anella jeśli jej nie chcesz już to rozumiem, daj tylko znać.

Karrera85

Re: Ciąża to nie choroba ....

Dokładnie właśnie tak samo się czuje czytając zwłaszcza od Kobiet, ile to one w ciąży nie robiły itd A inni patrzą na Ciebie jak na lenia jakiegoś, albo co gorsza, że wykorzystujesz sytuację, a to po prostu zmęczenie ciążą. Brak słów

Karrera85

Re: Ciaza

Takie kłucie w pochwie powszechnie nazywane jest naciskiem na spojenie łonowe co jest "normalnym" objawem ciąży. Jednak jeśli masz wątpliwości dopytaj lekarza.

Karrera85

Ciąża to nie choroba ....

Cześć, witam wszystkie dziewczyny.
Pisze do Was z takim zapytaniem.
Powszechnie używa się sformułowania , że ciaza to nie choroba, jednak ja od pierwszych tygodni ciąży czuję się fatalnie. Najpierw mdłości, bóle podbrzusza, przez miałam problem z poruszaniem się. Potem rwa kulszowa, więc gdy idę, stoję lub leżę na plecach dretwieje mi aż do bólu lewa noga, przechodzi gdy tylko położę się na boku, najlepiej lewym. Ból jajników jak za szybko się ruszam, slabniecia kilka razy dziennie z powodu spadkow cukru, który nie potrafię nadal idealnie kontrolowac. Jestem na zwolnieniu i leżę w domu, już od dawna, coś tam niby zrobię, ale z przerwami po kilku minutach muszę odpoczywać, bo boli noga lub kręgosłup lub słabo mi jest. Nie umiem wystac w kuchni jak kanapkę sobie robię.
Od 22 tc kopniaki stały się bolesne. Cieszę się że są, wolę tak niż się stresować, ale nie dają mi spać w nocy aż tak bolą.
Moje pytanie jest jak jest u Was? Czy tylko ja tak mam? Jeszcze 80dni do końca A już ledwo zipie!

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Anella napisałam maila do Ciebie :)
Kasia_maj trzymaj się mocno, trzymam za Ciebie kciuki!

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Nie jest elastyczna, nie ma na niej metki że składem ale trochę się na tym kiedyś znałam i na moje ile to bawełna 100% - tkanina

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej dziewczyny, nie chciałaby może któraś z Was odkupić niedrogo chustę do noszenia? Używana przez Córkę mojej siostry. Dołączam zdjęcie ogłoszenia mojego z olxa

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Trzymaj się Kasia- maj. Życzę Ci siły i wytrwałości.

Carrie za Ciebie również trzymam mocno kciuki, mam nadzieję, że ułoży się po Twojej myśli.

Martita, każda kobieta jest inna i potrzebuje czegoś innego. Ja sobie nie wyobrażam, że mój mąż sobie z kumplami wychodzi i np siedzi do późnych godzin nocnych, a ja sama w domu tak często jak robi to Twój narzeczony. Dla mnie akceptowalne jest najczęściej raz na miesiąc, sama zresztą nigdy też więcej nie łaziłam. Ze znajomymi spotykamy się razem.
Czym dalej jestem w ciąży tym bardziej potrzebuje bliskości mojego faceta, bo po prostu inaczej wydaje mi się, że coś jest nie tak (mimo że podświadomie wiem, że to tylko moje dziwne wyobrazenie) dlatego kobitki muszą chodzić do psychologów bo niestety nie każdy facet jest w stanie sprostać naszym dziwnym wymaganiom. Ja napewno jestem inną niż wcześniej, czuję to i walczę z tym ale się nie da, więc na szczęście mąż staje na wysokości zadania i jest ok.

Życzę zdrówka wszystkim chorym Kobitkom, kilka Was tutaj jest :/ mam nadzieję, że szybko dojdziecie do zdrowia i w końcu się wyspicie, bo czasu na to też zostało nam coraz mniej.

Pozdrawiam Was cieplutko wszystkie.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Carrie wizytę z Córka u endokrynologa mam dopiero 30.09 o wtedy się czegoś dowiem.
Faktycznie z tymi spadkami cukru jest niezła jazda. Zanim się nauczę jak funkcjonować żeby to ograniczyć to pewnie jeszcze 100 razy zasłabnę.
Dzisiaj rano byłam u położnej i muszę Wam powiedzieć, że uwielbiam te babeczkę. Dzisiaj temat był "Zwiastuny porodu" jednak zanim zaczęłyśmy, powiedziałam jej o reaktywacji tej cytomegalii u mojego męża, też że mi wyszło że przeszłam i że mam nabytą odporność. Natomiast, nie mam rzadnych informacji, nikt nie potrafi mi konkretnie powiedzieć jak mam postępować i czy Ona coś o tym wie. Odpowiedziała, że skoro mam nabytą odporność, to w ogóle mam się tym nie przejmować bo ja się tym wirusem nie zarażę. A dziecko tym bardziej bo jeszcze oprócz mojego organizmu worek owodniowy je chroni. Dowiedziałam się również, że jest tak mało informacji na ten temat, ponieważ nie wiele ciężarnych zgadza się na różne badania i ta choroba stosunkowo nie długo jest "diagnozowana". Dowiedziałam się też że jak np karmimy piersią i jesteśmy na coś chore to warto podtrzymać karmienie, ponieważ do dziecka przechodzą dane przeciwciała i nabywa odporność na tą chorobę, którą aktualnie przechodzimy.
Wyszłam od niej taka szczęśliwa, że nic nam nie grozi, że ten piątek 13stego był dzisiaj dla mnie caaaały super.
Po południu poszliśmy na festyn pieczonego kartofla, takie cudo u nas zorganizowali, i siedzieliśmy prawie do 21ej tak było fajnie. Koncerty, dmuchance, darmowe degustacje kartofli w różnych wydaniach (pieczone, smażone, faszerowane) na koniec oczywiście nie obyło się bez zaslabniecia, sucha bułka mnie uratowała.
Dobry dzień dziś byl.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Jeżeli chodzi o rożki i śpiworki, to nie szalej tak od razu, sama zobaczysz, bo każdy inaczej tego używa i będzie tak, że jednej będą potrzebę 3 rożki, a drugiej ani jeden.
Carrie daj znać co tam po wizycie dzisiaj.
Kasia Maj Ty chyba musisz jeszcze trochę poczekać na wyniki? Jak tylko będziesz coś wiedziała to pisz.
Trzymam za Was kciuki! Buziole

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Aluap, tak Córka ma wysokie tsh. Po powtórzenia badań niestety potwierdziło się to. Ma też wysoki cholesterol powyżej 200. 30 września mamy endokrynologa, zobaczymy co powie. Oczywiście prywatnie, na NFZ mamy "pilna" wizytę na 31.07.2020 więc cudeńko po prostu. I na tą prywatną długo czekamy.... zobaczymy co nam lekarz powie.
Co do ciuszków to naprawdę super Wam się udało i strasznie zazdroszczę łażenia, ja mogę zapomnieć, natomiast wyszukuje na olx i nieraz ktoś w okolicy nawet za darmo oddaje ciuszki, lub jakaś pakę za niewielkie pieniądze i z tego 2 razy skorzystałam i myślę że narazie mi starczy albo porodzie będę szaleć jak ta rwa odpuści.. na którą nic nie wie żeby była rehabilitacja, A za każdym razem rozmawiam o tym z lekarzem. Słyszałam natomiast o takich pasach co trzymają brzuch, to się przykleja i tak około po tygodniu ściąga i kosztuje około 30 zł. Zastanawiam się czy nie spróbować, żeby mogła w ogóle gdzieś wyjść.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej dziewczyny, cały czas tutaj jestem i czytam Was.
Czuje się ogólnie psychicznie w miarę dobrze (oprócz dzisiaj) fizycznie natomiast tragicznie.
Ja dzisiaj też po wizycie, nie miałam dzisiaj usg, zbadał mnie tylko , powiedział, że wszystko zamknięte, że jest ok. Krzywą cukrową też miałam wyszła dobrze. Dokuczają mi niestety spadki cukru, muszę mieć przy sobie coś kalorycznego, i to niestety potrafi mi się przytrafić kilka razy w ciągu dnia. Do tego nacisk na rwe kulszową, w związku z czym nie mogę ani stać, ani chodzić- wytrzymuje około 10 minut albo nawet mniej i muszę usiąść, A najlepiej to legnąć się na boku.
Mąż dzisiaj odebrał wyniki cytomegalii swoje. Znów mu się reaktywowała. A ja naprawdę nie wiem czy mogę się zarazić czy nie, nikt nic nie wie. Moje wyniki sprzed 2 miesięcy mówią że niby przeszłam i jestem odporna, ale nikt mi nie potrafi powiedzieć czy coś dziecku grozi czy nie.... trochę sobie też popłakałam dzisiaj. Czuje jednak, że ta cytomegalia mnie nie dotyczy.
Witam wszystkie nowe osoby, cieszę się że do nas dolączyłyście.
Carrie dziękuję za pamięć. Myślę o Tobie i czekam też na info, wierzę że dobrze się ułoży.
Kasia Maj U Ciebie też problemy, jestem z Wami myślami
Justa strasznie Ci współczuję że musisz być w szpitalu, zwłaszcza że drugi bombelek w domku.. obyś mogła wrócić i leżeć na swojej kanapie.
Pozdrawiam Was
P.s. ja się spodziewam chłopaka Maksymiliana, termin mam na 6.12

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Cześć dziewczyny,
smutno czytać, że nie każdej z nas się powodzi. Carrie i Kasia_maj jestem z Wami dziewczyny. Nawet nie jestem w stanie nic więcej dodać...

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Madlen, chyba jeśli nie ma zapachu, to nie trzeba się martwić. Natomiast jeśli towarzyszy Twojej dolegliwości przykry zapach to idź do lekarza i powiedz.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Carrie trzymam za Ciebie mocno kciuki, myślę o Tobie i wierzę, że sobie poradzisz :* to ciężko jest sobie nawet wyobrazić, każda niepokojąca informacja wywołuje gęsią skórkę.
Jestem z Tobą!

Co do wózka to my kupiliśmy od znajomych używany quinny buzz, 3w1 z fotelikiem cybex. Jest lekki, ma super spacerówke. Duże koła nie pąpowane ale takie gruuubaśne i dobrze się prowadzi. Z bloku mamy podjazd dla wózków inwalidzkich i windę więc dźwigać to nie będę musiała. Przeżyliśmy żeby spacerówka była taka, żeby nie trzeba było już kupować kolejnej. Oczywiście ważne jest też jak wchodzi do bagażnika i rzeczywiście zajmuje mało miejsca. Ważne też dla mnie było to, żeby fotelik z samochodu był zaczepiany na kółka, żeby nie musiec przekładać dziecka przy jakichś krótkich przejazdach do lekarza itp.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej dziewczyny, my mamy już remoncik za sobą. Robiliśmy pokój który był wcześniej naszą suszarnio- graciarnią, były tam jeszcze stare tapety, zresztą jak w całym mieszkaniu. (Kupiliśmy w zeszłym roku powoli robimy po swojemu) więc zrywanie tapet, tynk gładź szlifowanie, no i zrobiliśmy od razu Córce też. Miesiąc to trwało i było straszne. Natomiast jak skończyliśmy to wzięłam się za pranie ubranek już mam poukładane w szafkach :) przypominam że ja jestem grudniówką, więc ciut szybciej urocze od Was. Termin na 6.12

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Carrie myśl pozytywnie. Wiem że to trudne w takiej sytuacji, ale uwierz że będzie dobrze. Trzymam kciuki, że wszystko dobrze się ułoży. Bardzo mocno! I oby dwa dzieciaczki przyjdą na świat i wydobrzeją. Napisałaś, że Twoje maleństwo żyje, jednak ma mało wód. Wierzę, że ma taka wolę przeżycia, że wytrzyma jeszcze kilka tygodni. Medycyna jest tak posunięta, że ratują wcześniaki nawet w 23 -24 tc. To już niedługo! Buziaki Kochana

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Zapomniałam dodać ważna rzecz. Ten konflikt może wystąpić wtedy, kiedy matka jest ujemną A dziecko w brzuszku dodatnie. Wtedy organizm matki kiedy krew z krwią się jakimś cudem połączą może produkować przeciwciała, które chcą usunąć "intruza". Częstsze przypadki zdarzają się jak już coś przy drugiej ciąży, kiedy to po porodzie pierwszym występuje konflikt i produkują się przeciwciała, które nie zanikają, one po prostu są cały czas. Ale istnieje też szansa, że dzidziuś odziedziczy grupę krwi Mamy i wtedy nie ma problemu

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej,
Ja właśnie zamierzała kupić prywatnie, ale zdecydowałam pójść na NFZ i lekarz mi powiedział że mam zrobić allo przeciwciała i to dostanę.
Konflikt serologiczny wynika wtedy kiedy krew dziecka spotka się z krwią matki. To może mieć miejsce w kilku przypadkach. Po pierwsze poród, zm lub cc, po drugie poronienie po trzecie amniopunkcja. Dlatego po porodzie podaje się matce do 72h szczepionke z immunoglobuliną, oczywiście trzeba sprawdzić przed podaniem czy nie utworzyły się w organizmie matki przeciwciała, które już nie są zagrożeniem dla dziecka bo jest na zewnątrz. Nadaje to jednocześnie 95% szans, że przy kolejnej ciąży nie będzie konfliktu. I teraz od stycznia 2018 wprowadzono, że każda matka ujemna, ma dostać te szczepionke między 28-30tc aby dołożyć te 5% wątpliwości konfliktu. Po porodzie oczywiście znowu. Po poronieniach również trzeba podać tą szczepionke. Aż tak się nie znam ale dość mocno zglębiła temat i wydaje mi się, że to że Twoja znajoma Justi ma ujemną grupę krwi nie ma wpływu na to czy zajdzie w ciążę czy nie. Bo konflikt moze następić dopiero wtedy kiedy zarodek juz jest. Chyba że robiła wcześniej i już ma w organizmie przeciwciała.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Cześć dziewczyny,
Lola piękne torty, zrobiłam wielkie WOW jak je zobaczyłam. Piękne!
Domifikimiki witamy w naszym gronie, bardzo ładnie wyglądasz, brzuszek super.
Jeżeli chodzi o badania, to rzeczywiście mi też się zdarza iść do toalety np o 2 czy 3 w nocy, ale po prostu się tym nie przejmuje. Też jak Justa przygotowuje sobie kubeczek, i pod prysznicem jak już się po nocy umyje napełniam :) i nie z pierwszego strumienia, bo tak mi któryś z lekarzy zalecił.
Na czczo z kolei codziennie muszę wytrwać minimum godzinkę, bo biorę euthyrox i zawsze muszę czekać na śniadanko. Jakoś przywykłam.
Byłam wczoraj u lekarza na NFZ, pierwszy raz i trochę kasy zaoszczędzę, bo i wizyta i badania i nawet immunoblobulina za free, więc już policzyłam 550 :) 2 miesiące pochodzę i wraca mój gin :) Źle nie było, ale jednak usg zrobił, ale nic nie widziałam, zdjęcia nie dostałam żadnego. a z gorszych wiadomości to to, że krzywą cukrową idę robić blee to będzie hardcor :)

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Carrie ja wybrałam szpital na łubinowej w Katowicach. A Ty gdzie?
Do położnej z przychodni nie musisz mieć skierowania. Wrzucę Ci tutaj zdjęcie kartki która wisi u mnie w przychodni. Rzeczywiście też musiałam wypisać deklarację, że Ona zostaje moją położną

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Aluap z tego co ja wiem to tak naprawdę nie przewidzisz jakie Ci się dziecko urodzi, ale zwykle 58 - 62 powinno być do szpitala. Jednak po wyjściu z niego, ja tak miałam przynajmniej dziecko już ki się nie mieściło w 58, A i w szpitalu miałam rozmiar 62 i nie był jakiś bardzo za duży. P.s dziecko urodziłam 57cm. Niektóre babeczki tak małe dzieciaczki rodzą że 52 jest dobre. Nie poradzę, ale mogę powiedzieć jak ja zrobiłam tym razem. Ogólnie mam dużo ubranek po kuzynkach rozmiar 62 i kilka mniejszych. Nie zamierzam dokupywac więcej bo nie wiadomo. Chce kupić jeden nowy zestaw na "wyjscie" i do zdjęcia ;) bo w tym szpitalu w którym rodze robią w drugiej dobie ładne zdjęcia dzieciaczkom. Tych malutkich nie zamierzam w ogóle kupować, bo ten na wyjście też kupię 62. Fajnie że się zapisałas do szkoły rodzenia, mi położna powiedziała, że najlepszy czas żeby zdążyć A być w miarę na chodzie na spotkania z nią, A to również będą ćwiczenia i taka szkoła rodzenia to 24-25 tc. Więc nawet wcześniej możesz się zapisać jeśli masz możliwość. W ostatnim miesiącu to napewno byłby hardcor, nie dość że brzuszek to jeszcze grudzien, święta i te sprawy. Widzisz ja już zaczęłam i mi powiedziała że to najlepszy moment na to A jestem w 25+4 dzisiaj (suwaczek mi źle pokazuje, bo bierze pod uwagę standardowa długość cyklu miesiaczkowego)

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej dziewczyny,
Wczoraj byłam na tej wizycie z położną, nie wiedziałam czego się spodziewać, A było serio nawet spoko. Jeżeli chodzi o wybór położnej przed porodem to faktycznie to jest dobrowolne ale po porodzie już musi przyjść. Pierwsza wizyta ma się odbyć do 48h od wypisu ze szpitala wg prawa.
Wczoraj rozmawiałyśmy o różnych dolegliwościach, skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić. Np dowiedziałam się że na zgage można przegryzać migdały - takie bez łupinek, że warto zawsze mieć je przy sobie. Rozmawiałyśmy też o diecie ciężarnej, o pozycjach do leżenia, żeby wygodnie było i tak ogólnie zapytała też czy jakichś tematów nie potrzebuje poruszać itp. Spotkanie trwało 1.5 H i oprócz tego że było mi tam tak gorąco, że masakra to było spoko. Na koniec mnie zważyła, zmierzyła ciśnienie i słuchałyśmy tętna dzidziusia. Mi się podobało, za tydzień mam kolejne spotkanie. Aha no i mam to 5 minut od domu w swojej przychodni, nie szukałam specjalnie, A babeczka wydaje się być ok.
Carrie dziękuję, że pytasz. U męża jest tak że nadal na zwolnieniu. Do 03.09 bo ma kolejną wizytę u naczyniowca. Narazie rodzinna nie chce dać mu zdolności do pracy. Mąż mój liczy że dostanie od naczyniowca właśnie, bo On się zna na tych wynikach na temat krzepliwosci itp. Dostał też skierowanie znów pilne do pulmonologa i chirurga ogólnego. Pulmonologa 30.09 A chirurga ma 17.09 więc nie aż tak długo się na to czeka..

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej Aluap A ile Twoja Córcia ma lat?
Mam młodszą siostrę o 20 miesięcy i szczerze mówiąc nie pamiętam jak pojawiła się na świecie, ani świata bez niej.. od zawsze dla mnie była :) jak dzieci są małe to szybko się przyzwyczajają :)

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Justi ja tutaj jestem ale przeważnie nie mam nic ciekawego do powiedzenia i uważnie czytam co tam u Was :)
Cieszę się, że tak do tego podchodzicie i nie ukrywam, że jest mi lżej trochę... dziękuję Wam

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Evaeva ogólnie to jestem dość silna psychicznie, ale od paru miesięcy jakoś nie i nie wiem jak zniose takie komentarze.
Moja Córka 10 lat też nie karmiona piersią i również jest zdrowa więc w zabobony o alergiach i chorobach nie wierzę :)

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Dziewczyny, tak w ogóle, to cieszę się bardzo, że same dobre wiadomości na temat naszych bombelków napływają, że zdrowe i wszystko dobrze się rozwija :) ciężko mi się zwrócić, do konkretnej z Was, bo jest nas tutaj już bardzo dużo, dlatego z góry za to przepraszam, że nie personalizuje zawsze odpowiedzi.
Ktoś pytał o wagę, u mnie +8,5kg 25tc

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Cześć dziewczyny,
witam nowe Mamusie, jak tam samopoczucie?dolegliwości?
Carrie cieszę się, że u Ciebie i maluszków wszystko ok. Stałaś się nagle grudniówką ;)
U nas z nowości to u dzidziusia wszystko ok, we wtorek idę na pierwsze spotkanie z położną, która u mnie w przychodni prowadzi szkołę rodzenia na NFZ, jestem strasznie ciekawa co Ona mi tam poopowiada :)
Długo myślałam nad pewnym tematem i przyznam, że podjęłam decyzję; nie będę karmić piersią. Jest to dla mnie trudne, że Wam o tym mówię, dlatego, że ogólnie jest mega duży na to nacisk kładziony, a ja tego nie chcę robić... Czytałam, że tylko 12% kobiet się na to decyduje i dziwnie mi z tym ale taką podjęłam decyzję.
Mój mąż czuje się już zdrowy, ale lekarka nie dała mu jeszcze zdolności do pracy i ciągle siedzi na l4. Jutro ma do niej iść (do rodzinnej) z dokumentacją od chirurga naczyniowego oraz wynikami z tomografii brzucha, których wyniki odebraliśmy dzisiaj. Zobaczymy co mu powie, ale ten opis mi się nie podoba. Coś w płucach się dzieje niedobrego, będzie diagnozowany dalej.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hejj dziewczyny,

Justi powiedz jak sobie z mężem poradziłaś? Mam nadzieję, że u Ciebie jest już ok.
Carrie mi też stwardnieje brzuch jak za dużo porobie. Chodzić to już na długich dystansach nie mogę. Zaraz mi dokucza pieczenie ud i boli podbrzusze mimo, że szyjka na dwie kobiety ponoć by wystarczyła bo ma 5cm, i nic się złego nie dzieje. Za to sprzątanie i robótki domowe jak najbardziej. Iść lub stać mogę około 15 minut A potem muszę usiąść lub się położyć. Carrie Ty masz tam dwoje maluchów, więc będziesz jeszcze bardziej odczuwała różne dolegliwości ciążowe. Wiesz już kiedy będziesz rodzić czy to za wcześnie? Bo chyba z blizniakami to trzeba szybciej? Nie wiem tak tylko pytam...

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Justi2019 współczuję Ci że musiałaś się tak nastresować. Nie daj się tak traktować i głowa do góry. Pamiętaj, że to Ty jesteś tą lepszą połową i nie toleruj takiego zachowania czy tekstów. Faktycznie jedz do Mamy i siedź póki nie zmądrzeje.
Tashka ja też myślałam o sesji ale chyba bym nie umiała tak pozować ;P jakoś bym się wstydził, ale z drugiej strony.... No nie wiem, jeszcze się waham.
Dzisiaj miałam dzień pełen energii. Od rana do późnego wieczora sprzatałam co się dało. Ciągle coś znajdowałam do roboty, biorąc pod uwagę, że mamy remont to jest co robić. Mój mąż aż się zmartwil, kazał mi siadać i tam zrobił do końca to co jeszcze sobie planowałam, żebym spać mogła ;) A i tak nie mogę jak widać zresztą :)

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Natalia tak to niestety jest. Życie pisze różne scenariusze. A ciąża to szczęśliwy stan ale jednak zmienia się życie o 180 stopni, A w Twoim przypadku podwójnie, więc Twój niepokój jest jak najbardziej uzasadniony. Nie martw się, bo to szkodzi dzieciaczkom.
Madlen skoro masz wątpliwości to zmień lekarza i zobaczysz co Ci powie. Jeżeli to samo, to jednak znaczy, że trzeba brać witaminy dodatkowo, ale przynajmniej nie będziesz musiała na gębę tamtego patrzeć. Bo skoro tak Ci powiedział to raczej do zbyt miłych ludzi nie należy...

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Już to współczuję Ci cukrzycy. Ja nie miałam w poprzedniej ciąży A w tej jeszcze czekam na skierowanie na badania. Jestem w 23tc. Mój mąż po wizycie u chirurga naczyniowego dostał zastrzyki w brzuch na kolejny miesiąc i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie robienia zastrzykow sama. Ani nikomu. On zresztą też codziennie do Mamy chodzi żeby mu zrobiła.
Mam mały problem, bo siedzimy już 1.5 miesiąca z przerwą 2 tyg na szpital razem non stop w domu i czuję zmęczenie materiału swoją własną obecnością. Człowiek jak pracuje to jest całkiem inaczej... nie wiem co robić jak chodzić nie mogę za bardzo, bo boli, A chciałabym coś zrobić bo zwariuje.
W ogóle to bóle które mam plecy i podbrzusze to prawdopodobnie od pęcherza, bo wyniki wyszły mi bardzo złe. W poniedziałek wizyta u gina to zobaczymy co mi na to powie.
Carrie ja też miałam takie stolce, ale zanim zaczęłam brać magnez. A biorę jeden na dzień jakby co, od około 2 tygodni. Nie przejęłam się tym jakoś, przeszło samo. Nie martw się wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam Was dziewczyny i miłej niedzieli.

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Ojej nie wiem Carrie, ja skończyłam z tydzień temu i na wizytę mam mieć, A ponieważ będę szła w środę bo jeszcze mam przeciwciała anty D to musze wcześniej czyli w środę teraz idę :) mocz to zwykle robiłam do tej pory w Dzień wizyty ginekologicznej, ale chodzi mi się ciężko i zdecydowałam że raz tam tylko pójdę :)

Karrera85

Re: Styczniowe mamy 2020

Hej dziewczyny,
Z tabletek to rano na tarczyce, A potem przy śniadaniu witaminki, magnez i kwas foliowy wcinam, to tak na stałe. Dwa.razy brałam już furagine przez 10 dni.
Z dolegliwości to nowe mi doszły. Przypomnę że jestem z terminem na 7.12 więc obecnie 22tc. Te dolegliwości to drętwienie uda w lewej nodze. To jak mocno na boku leżę czy lewym czy prawym to przestaje troche. Ale.czy siedzę czy chodzę czy leżę w innej pozycji to dretwieje, szczypie piecze, nie wiem jak to nazwać. 12.08 mam wizytę ale myślę że to zasługa rwy kulszowej.
Ruch bardzo ograniczony, jak tylko gdzieś wychodzę to różnie ale najczęściej maks 20minut i jakby jajniki bolą że iść nie mogę. Brzuch ciągnie w dół.
Ruchy czuję już codziennie wieczorem, A mam wrażenie że jak tylko usiądę po spacerze to się odzywa.
Carrie dziękuję że pytasz o męża. U niego już chyba dobrze. Oczywiście nie jest do końca zdiagnozowano... jutro wizyta u chirurga naczyniowego, sprawdzi czy jakaś zakrzepicą się nie robi. Zwolnienie ma do końca tego tygodnia ale już myślę że jest na siłach :) zresztą zaczyna gadać że tęskni do pracy więc dobrze jest. Za 3 tygodnie mamy cytomegalia powtórzyć, narazie wyszło że ja mam nabytą odporność A mąż niedawno przechodził Czekamy i uważamy żeby przez zapomnienie w normalnym życiu się po prostu nie pocałować, czy cmoknoc bardziej... przywykamy...