jone82

Kobieta, 37 lat, DE

Ostatnie posty użytkownika
jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Kurczę, dziewczyny, ile tu ostatnio pozytywnych niespodzianek :-)))
Marchew gratuluję synka, i wszystkim pozostałym dziewczynom gratuluję pozytywnych wiadomości.

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Gomerka, aleś się ukrywała :-) gratulacje bardzo mocne:-)))
I Tobie Nietoperek oficjalnie gratuluję:-*
Brzusio już widać?

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Dziewczyny, chciałam was trochę podnieść na duchu w sprawie wyników waszych mężczyzn.
Jeżeli wyniki są w normie, to są w normie, nieważne, że ma czegoś tam "tylko" 7%, jeżeli normą jest powyżej 4%, to znaczy, że wynik jest ok.
My z moim A. Na własnej skórze doświadczyliśmy jak ważne jest nastawienie lekarza do tematu.
Mój kochany o swoje wyniki miał się dowiadywać telefonicznie.
Lekarz powiedział, że przez telefon nie może podawać dokładnych liczb, ale wyniki są DOBRE , że mogłoby być trochę więcej plemników, ale ciąża drogą naturalną jest jak najbardziej możliwa, że ma kupić sobie orthomol fertil plus i mamy próbować dalej. I myślę, że to było cudowne podejście lekarza, bo mąż chodził z podniesioną głową i z zapałem podchodził do kolejnych prób.
Za to mi szczęka opadła, gdy zobaczyłam dokładne wyniki. W jednym ml było tylko 11 mln, w całym ejakulacie 27 .
Reszta parametrów była ok, ruch, budowa itd.
Więc porównajcie to z waszymi wynikami i głowa do góry.
Lekarz na koniec powiedział jeszcze, że tak naprawdę potrzebny jest jeden zdrowy plemnik przecież i przede wszystkim dużo szczęścia.
Nasz Kubuś kończy niedługo roczek, u nas się znalazł ten jeden wojownik, nawet w tak małej ilości. U was też się znajdzie

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Blanchee, nie denerwuj się tak. U mnie było na odwrót, najpierw stwierdzono wielowodzie, a przez to było podejrzenie cukrzycy. Pierwsze badanie wyszło lekko ponad normę, miałam ograniczyć słodycze, których i tak nie jadłam dużo, białe pieczywo i makarony i już to pomogło, kolejne badanie już było ok. Ale dużo wód opadowych pozostało, lekarka szukała powodu i się nie doszukała, stwierdziła, że taki mój urok. Później się doszukałam w karcie pierwszej ciąży, że wód było tyle samo. A obydwa chłopaki zdrowiutkie i przystojne :-)
Więc naprawdę się nie martw czasami wielowodzie zachodzi bez przyczyny i tylko przy porodzie jest mała powódź

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Bożka, ślicznego masz kawalera.
Kaja1982, tak, ja też jestem twój rocznik i też mam starszaka, rocznik '09.
Antoś jest bardzo opiekuńczy bratem, zawsze uważa na małego, chętnie się z nim bawi, chociaż też się denerwuje, jak chce pograć w plejkę, a mały mu za kable ciągnie. A Kubuś jest wpatrzony w starszego brata jak w obrazek. Jak go widzi, to nic więcej mu do szczęścia nie potrzeba.
Antoś ma u siebie w pokoju materac położony na podłodze, na którym odpoczywa sobie po szkole, czyta, ogląda coś.
Najbardziej mnie rozczula, jak mały tam na niego się skrabie cały czas. A czasami po prostu siedzi i się w niego wpatruje :-)

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Sandawilla, ja też chcę Ci pogratulować dobrych wiadomości... chociaż pewnie nikt mnie tu już nie pamięta.
Ale chyba wszystkie dziewczyny tutaj bardzo trzymały za Ciebie i twoje maleństwo kciuki.
Moje maleństwo miało według usg poszerzone komory mózgowe... też się naczytałam pełno na ten temat i żyłam kilka tygodni w strachu i zobacz:-) ...

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Skoro tu już jestem, Monday, Nietoperek jesteście tu jeszcze?
Dziewczyny, ja należę do tych, które czekały dłużej na swoje szczęście, ale opłacało się nie tracić nadziei

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Dziewczyny, cały czas was czytam, trzymam kciuki za wszystkie już zafasolkowane i za te JESZCZE nie. I muszę się w końcu włączyć do debaty na temat wieku. Może nie jestem tutaj najstarsza, ale na pewno jedna że starszych... na mojego młodszego szklana czekałam długo i chociaż łatka leciały nie przyszło mi do głowy, żeby rezygnować z mojego marzenia ze względu na wiek. Obecnie mam 37 lat, na wizycie kontrolnej, 6 tygodni po porodzie, moja gin powiedziała z uśmiechem, że ona wie, że marzy mi się dziewczynka, ale pół roku od porodu muszę odczekać, a później bardzo chętnie będzie mnie prowadzić dalej. Także w głowie mi się nie mieści, że jakiś lekarz śmie w ogóle robić jakieś insynuacje 37 letniej kobiecie, że jest za stara na dziecko, już ja bym mu coś odpowiedziała...
U mnie już co prawda próby na dziewczynkę nie będzie, ale nie że względu na wiek, tylko moją sytuację zdrowotną... a poza tym Kubuś odziedziczył charakterek po tatusiu i za drugim takim żywym dzieckiem ciężko by mi było nadgonić. Ale zobaczcie same czy "starsze panie" nie rodzą fajnych dzieci?

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Mario1, aż ja , stara forumowiczka musiałam się odezwać... serdeczne gratulacje... ale gruba krecha :-)))
MamoAniołkaOlka, tobie gratuluję ślicznej dziewczynki

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Ina, a Ty już tuż tuż:-)
Jak się czujesz? Pewnie już ciężko się turlać? Życzę powodzenia, szybkiego i w miarę mało bolesnego rozwiązania.
Ty nadal jesteś w de? Będziesz tutaj rodzić?

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Nietoperek, oczywiście, że ja też o Tobie pamiętam i myślę:-)
Nie udzielam się praktycznie w ogole, ale czytam dosyć często, o ile Kubuś mi da parę minut :-)
Dorota, bardzo mi przykro z powodu Twojej ponownej straty, zwłaszcza, że jesteś ze "starej gwardii". Ja też długo czekałam na mój cud i będę zawsze powtarzać, że nie wolno się poddawać, warto walczyć o swoje szczęście

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Bożka i wszystkie pozostałe dwupaczki cieszę się z pozytywnych wizyt i gratuluję coraz większych maluszków

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Sandawilla , witaj w naszym gronie, zawsze przykro, jak jakaś nowa dziewczyna tutaj dołącza, ale na pewno forum przyniesie Ci ulgę. Ja udzielam się tutaj malutko, ale codziennie czytam, bo najbardziej czekam na dwie kreseczki od pewnej kobietki, która na pewno się domyśli, że o niej mowa :-)
A tak w ogóle to czekam na dzień, kiedy wszystkie tutaj obecne już będą miały swoje maluszki i żadna nowa kobieta nie będzie musiała tutaj witać się jako nowa...
Niestety pewnie się nie doczekam...
W każdym razie chciałam zapytać, że niby dlaczego ktoś ma Ci twój wiek wypominać? :-)
Młódka jesteś, zobacz tutaj jest sporo i starszych od Ciebie i nikt nie ma problemów z ich wiekiem.
My jesteśmy równolatki. Ja też mam jednego dużego synusia (10 lat), jednego aniołka i teraz małego brzdąca, który jutro będzie miał trzy miesiące. Więc trzymam kciuki, żeby kolejna ciąża szybko przepędziła twoje złe myśli odnośnie wieku ;-)

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Nurkowanie, mało się tutaj ostatnio udzielam, ale ze względu na twoje słowa, napiszę... może Ci to trochę pomoże.
Chciałam Ci przypomnieć, że jest i było tutaj wiele kobiet, u których nie sprawdziła się teoria, że po poronieniu jest się bardziej płodnym.
Ja też ja usłyszałam i powtarzałem sobie w głowie i z miesiące na miesiąc żal był coraz większy, że mnie to nie dotyczy. Termin porodu był dla mnie też ciężkim czasem. Musiałam czekać jeszcze parę ładnych miesięcy na moje szczęście, ale nie można tracić nadziei, warto walczyć. U mnie w zeszłym tygodniu minęły dwa lata od straty, a mój Kubunia ma dopiero dwa i pół miesiąca, więc dał na siebie czekać... ale jest tutaj z nami i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Dziewczyny, ja polecam orthomol fertil plus. My też o straconą ciążę staraliśmy się ponad rok. Po kilku nieudanych miesiącach po stracie wysłałam męża na badania. Ruchliwość plemników była ok, ale było ich mało i też sporo wadliwych. Lekarz powiedział, że mimo to powinno udać się naturalnie i polecił właśnie orthomol. No i udało się. Ja właśnie dzisiaj wystawiłam cały nasz zestaw na aukcję, może komuś też przyniesie szczęście;-)
Sporo tego było

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Blanchee, widocznie badanie było tylko makroskopowe, czyli gołym okiem. W przypadku gdy są to pierwsze tygodnie i płód jest malutki ( kilka mm lub 1-2 cm) to laborant nie jest w stanie znaleźć tkanek płodu. Moje maleństwo miało 1 cm i miałam też tak jak ty wpisane w wyniku.

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Justyna gratuluję pozytywnej wizyty.
Nietoperek, fajnie, że jesteś:-) u nas był już spokojny czas, ale po wczorajszym pierwszym szczepieniu, w tym przeciw rotawirusom, wieczór znów ciężki. Mam nadzieję, że to był tylko jednorazowy incydent.
Monday, a jak twój Ignaś?
Emkka, Kati, jak wasze skarby?

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Witam was dziewczynki w Nowym Roku i życzę spełnienia wszystkich marzeń w tym 2019.
Kolola, fajnie, że się odezwałaś, że "stare" forumowiczki jeszcze się odzywają. Ja też cały czas trzymam kciuki za was.
Mnie wzięło na wspominki z nowym rokiem, za parę dni druga rocznica mojej straty. A tak w ogóle decyzję o dziecku podjęliśmy 3 i pół roku temu. Także czasami droga jest długa, ale nadziei tracić nie można.
Mój Kubuś skończył wczoraj dwa miesiące i jest tego przykładem :-)

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Emkka, Kati, gratulacje, śliczne dzieciątka. Życzę wszystkim dziewczynom tutaj takich ślicznych finałów:-)

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Emkka, chyba będziemy robić reklamę producentom castagnusa;-)
Emkka, ja miałam tak samo jak ty: całą ciążę wierzyłam w moje maleństwo i byłam spokojna, chociaż ciąża bezproblemowa nie była, bo było za dużo wód płodowych , niby poszerzona komora mózgu, niby cukrzyca itd. co się zresztą nie potwierdziło w dodatkowych badaniach. Ale porodu się bałam, nie ze względu na ból, tylko ze względu na to, żeby w ostatnim momencie coś się nie stało małemu. Bo ból, to nie jest problem, jak chce się swoje maleństwo w końcu wziąć w ramiona :-)

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Bożka, ja też byłam pewna, że rano zobaczymy twoje dwie kreseczki. Super, gratulacje. Ja Castagnusa odstawiałam właśnie stopniowo, bo prolaktyna lubi znowu podskoczyć po odstawieniu. Po pozytywnym teście jeszcze chyba dwa , trzy dni brałam codziennie, później co drugi dzień, co trzeci itd.
Emkka, my sobie rośniemy i to dosyć szybko. Młody przybrał prawie 1,5 kg w pięć i pół tygodnia, więc daje czadu ;-) i już zaczyna się uśmiechać i trochę gada :-)
Ale niestety zmagamy się z kolkami. Więc ż jednej strony fajny taki maluszek, ale z drugiej już bym chciała, żeby trochę podrósł i żeby minął ten okres kolkowy, bo serce się kraje jak tak płacze.
A u Ciebie już niedaleko, zapowiada już się coś?

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Bożka, ja też podzielam zdanie dziewczyn, że dwie owulacje raczej mało możliwe. Dołączam zdjęcie dwóch testów, które były robione na początku ciąży, w ten sam dzień (zostawiłam na pamiatke).
Zielony jest owulacyjne, niebieski ciążowy
:-)

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Cześć dziewczynki, no proszę, ile starych forumowiczek jeszcze tutaj podczytuje:-)
Pozdrawiam wszystkie.
Kolola, bardzo mi przykro, że twoja droga jest tak długa i zawiła i życzę Ci z całego serducha, żeby w końcu znalazła szczęśliwe zakończenie. Patrycja, Gomerka wam również.
Nietoperek to gdzie tym razem się wybrałaś? Ja będę musiała trochę poczekać z podróżowaniem, ale jak tylko mały trochę podrośnie, to wyciągnę gdzieś całą rodzinkę.
Bożka, pytałaś o castagnus, ja nie konsultowałam, bo miałam wrażenie, że moja gin chce od razu z grubej rury uderzyć;-) bo chciała mi clomifen przepisać, gdzie u mnie owulacji była ok, ale stwierdziła, że jak będą dwa albo trzy jajeczka w miesiącu, to większa szansa na zapłodnienie:-0 tylko ciekawe kto by mi pomógł, jak by nagle były trojaczki ;-)
Ja zaczęłam brać castagnus, bo miałam wrażenie, że z moją prolaktyną jest coś nie tak. Chociaż cykle też miałam w porządku, ale za to zauważyłam wyciek z piersi, gdzie mój starszy syn niedługo skończy 10 lat, więc już długo, długo nie karmię. Pani gin stwierdziła po badaniu hormonów, że prolaktyna jest ok, ale w Niemczech ani nie dostajesz wyników do ręki, ani lekarz dokładnie Ci nie powie JAKI jest wynik, tylko ok albo nie ok. Więc równie dobrze mogła być w górnej granicy, bo niby skąd to mleko? I dlatego zaczęłam go brać na wlasną rękę i jestem bardzo zadowolona z tego :-)

jone82

Re: Ciąża zaraz po poronieniu

Bożka, wszystkie to znamy ;-) te tabletki, suplementy, ale ja castagnus chwalę pod niebiosa ;-)
O straconą ciążę staraliśmy się 14 miesięcy, po poronienie 10 miesięcy nic... zaczęłam brać castagnus w jakiejś niższej dawce jeden miesiąc, też nic i w pierwszym miesiącu gdzie brałam 400 mg zaskoczyło no i Kubuś jest z nami.
Emkka, ja miałam termin na 22 października, ale że pogoda się popsuła, to maluchowi się nie spieszyło i w trzecim dniu wywoływania, 11 dni po terminie urodził się Kubuś (2 listopada), może twoje maleństwo będzie chciało dopiero nowy rok przywitać:-)